czerwona kartka dla PO

17.11.10, 15:19
I znów PO na czele z Całbeckim rozdali kasę dla Torunia.
Co na to Bruski
Czy dalej będzie wspierał Całbeckiego jak robił to do tej pory
Co na to parlamenarzyści PO z Bydgoszczy
co na to Olszewski czy znowu powie że on o niczym nie wie

Dajmy im w końcu czerwona kartkę

Głosując na PO oddajesz głos na Toruń
    • irizar Re: czerwona kartka dla PO 17.11.10, 15:30
      W ramach wyrywania chwasta - Dombrowicza można oddać głos w drugiej turze na kogokolwiek, ale w regionie żółta kartka dla PO - niezbędna. Dowodów na to przybywa w zasadzie codziennie.
      • u-widz Re: czerwona kartka dla PO 19.11.10, 11:05
        dokładnie
    • andy_ko Re: czerwona kartka dla PO 17.11.10, 16:37
      pokażmy im że tego nie akceptujemy
      nie głosujemy na kandydatów PO
      będzie to dla nich nauczka
    • arte_2 Re: czerwona kartka dla PO 17.11.10, 22:10
      Hej!

      > I znów PO na czele z Całbeckim rozdali kasę dla Torunia.
      > Co na to Bruski
      > Czy dalej będzie wspierał Całbeckiego jak robił to do tej pory
      > Co na to parlamenarzyści PO z Bydgoszczy
      > co na to Olszewski czy znowu powie że on o niczym nie wie
      >
      > Dajmy im w końcu czerwona kartkę
      >
      > Głosując na PO oddajesz głos na Toruń

      Ależ ludzie, przecież to tak nie działa. Czy myślicie, że jeśli nie będziecie głosować na kandydatów z PO, to coś da pozytywnego?

      PO nie jest monolitem, szczególnie na szczeblu regionalnym, i nie można dawać znaku równości pomiędzy przedstawicielami bydgoskiej frakcji PO z aktualnym Marszałkiem Województwa.

      Załóżmy, że faktycznie bydgoszczanie się skrzyknęli (co jest utopią - ludzie w większości głosują na partie) i zauważalnie i dotkliwie przyczynią się do wielkiej porażki PO w Bydgoszczy i w sejmiku. Czy zdajcie sobie sprawę jakie będą tego konsekwencje? To przecież wymarzona sytuacja dla toruńskiej frakcji Platformy, jej pozycja jeszcze bardziej się umocni! Ponieważ trzeba założyć, że u steru naszego państwa Platforma będzie jeszcze przynajmniej 5 lat, to przegrana Platformy w Bydgoszczy będzie skutkowała znacznymi utrudnieniami w lobbowaniu w Warszawie pozytywnych decyzji dla naszego miasta. Te dwa elementy będą w konsekwencji przyczyniać się dalszego spadku znaczenia Bydgoszczy na mapie Polski i województwa.

      Rozwiązaniem jest maksymalne wsparcie bydgoskiej frakcji PO, co doprowadzi, przy odpowiedniej sile w ludziach i głosach, do najpierw uzyskania przewodnictwa w kujawsko-pomorskiej PO, w dalszej konsekwencji na umieszczeniu centrali regionalnej PO w Bydgoszczy i co za tym idzie wpływów, które dadzą nadzieję na wytypowanie na Marszałka Województwa kogoś z innego miasta niż Toruń, kogoś kto myśli w kategoriach województwa a nie Torunia.

      Silna PO z Bydgoszczy, to też silniejsze wpływy na decyzje ministerstw w Warszawie.

      Oczywiście wiem, że ta bydgoska frakcja PO idealna nie jest, ma wiele grzechów na sumieniu, ale w polityce tak jest, że trzeba wybierać tzw. "mniejsze zło". Tylko działanie kolejnymi krokami do uzyskania właściwej pozycji reprezentantów z naszego miasta, reprezentantów z partii o znaczeniu ogólnopolskim (czytaj - rządowej), daje nadzieję na odbudowanie pozycji Bydgoszczy.

      Aktualnie problemem jest oczywiście lista kandydatów do sejmiku, gdzie szef regionalnej PO wraz z Marszałkiem obsadzili pierwsze miejsca ludźmi sobie przychylnymi. Głosujmy zatem na osoby z miejsc dalszych! Trzeba sprawdzić samemu, ja jedynie wiem, że Maciej Świątkowski należy do osób z frakcji bydgoskiej, miał być na miejscu drugim a ostatecznie wylądował na miejscu 3 (ach te macki z za miedzy). Ale oczywiście niech każdy sam sobie wyrobi pogląd na którego kandydata do sejmiku głosować. "Jedynka" wejdzie z automatu, ale kto będzie drugim szczęściarzem z list PO to zależy jak wiele osób odda na tą osobę głos. Jest też szansa, że z listy bydgoskiej wejdzie i trzech kandydatów.

      Pozdrawiam,
      Arte
      • irizar Re: czerwona kartka dla PO 17.11.10, 22:54
        1.Marszałek województwa działa w ramach swojego budżetu działa w ramach swojego budżetu. Jest niezależny od aparatu rządowego.
        2.Większość radnych wojewódzkich z Bydgoszczy w sejmiku 3 kadencji nie przeszkodziła PO w usadowieniu na fotelu Marszałka województwa człowieka z Torunia. Dlaczego ludzie z bydgoskiego PO w sejmiku nawet w większości mieliby tym razem dawać gwarancję wyboru Marszałka z miasta posiadającego większość radnych? Nie trzyma się to kupy. Przyznasz chyba.
        3. Niech najpierw na stanowisku przewodniczącego regionalnych struktur PO stanie bydgoszczanin, a ja później chętnie wesprę platformę. Walka o władze w strukturach platformy nie ma wiele wspólnego z ilością radnych sejmiku z PO z poszczególnych miast.
        4. Być może Bruski jako prezydent Bydgoszczy wzmocni odbudowę bydgoskiej Platformy i ta odzyska dominację w regionie, ale najpierw niech się to stanie. Na ten moment głosowanie na PO w regionie nie jest w interesie Bydgoszczy. Nie przekonałeś mnie. Mój głos do sejmiku ma na ten moment Grzegorz Schreiber. PIS hołduje koncepcji zrównoważonego rozwoju, która jest najbardziej korzystna dla całego regionu i być może byłby w stanie rządzić po prostu bardziej sprawiedliwie niż toruńska PO.
        Ale zawsze możesz mnie przekonać do PO jeżeli znajdziesz bardziej logiczne argumenty oparte na faktach.
        • arte_2 Re: czerwona kartka dla PO 17.11.10, 23:26
          irizar napisał:

          Dzięki za odpowiedź. :)

          > 1.Marszałek województwa działa w ramach swojego budżetu działa w ramach swojego
          > budżetu. Jest niezależny od aparatu rządowego.

          Ale ja nigdzie temu nie przeczę. Ja mówię, że silna bydgoska struktura poparta dobrym wynikiem i koneksjami, może dużo wywalczyć w Warszawie, w ministerstwach.

          > 2.Większość radnych wojewódzkich z Bydgoszczy w sejmiku 3 kadencji nie przeszko
          > dziła PO w usadowieniu na fotelu Marszałka województwa człowieka z Torunia. Dla
          > czego ludzie z bydgoskiego PO w sejmiku nawet w większości mieliby tym razem da
          > wać gwarancję wyboru Marszałka z miasta posiadającego większość radnych? Nie tr
          > zyma się to kupy. Przyznasz chyba.

          Problemem jest to, że nie odróżniasz kandydatów z listy bydgoskiej od kandydatów z frakcji bydgoskiej. Ci pierwsi są jak najbardziej na liście bydgoskiej i mieszkają w Bydgoszczy, ale należą do frakcji marszałka (czytaj - toruńskiej), czy też frakcji Lenza. Ci drudzy stanowią część z bydgoskiej PO i w ich interesie jest przejęcie władzy w regionalnej Platformie i oni w większości myślą o mieście. Dlatego, mimo iż, jak piszesz radnych z Bydgoszczy w sejmiku wielu, to jednak nie są oni z frakcji bydgoskiej i stąd takie a ni inne głosowania.

          Oczywiście nie spodziewałbym się, że w tej chwili Marszałkiem zostanie ktoś inny niż Całbecki, pierwsze miejsca na liście zajmują przecież jego poplecznicy (w końcu wraz z Lenzem je układał). Jednak by ten stan zmienić, trzeba już teraz wzmacniać frakcję bydgoską Platformy.

          > 3. Niech najpierw na stanowisku przewodniczącego regionalnych struktur PO stani
          > e bydgoszczanin, a ja później chętnie wesprę platformę. Walka o władze w strukt
          > urach platformy nie ma wiele wspólnego z ilością radnych sejmiku z PO z poszcze
          > gólnych miast.

          Oczywiście, że nie, ale wzmacnia strukturę frakcji bydgoskiej - bo na tej nam zależy. Bydgoskiej frakcji łatwiej będzie sięgnąć po władzę w regionalnych strukturach, gdy będzie miała mocną pozycję (niezdecydowani, koniunkturaliści, karierowicze pójdą z silniejszym).

          > 4. Być może Bruski jako prezydent Bydgoszczy wzmocni odbudowę bydgoskiej Platfo
          > rmy i ta odzyska dominację w regionie, ale najpierw niech się to stanie. Na ten
          > moment głosowanie na PO w regionie nie jest w interesie Bydgoszczy. Nie przeko
          > nałeś mnie. Mój głos do sejmiku ma na ten moment Grzegorz Schreiber. PIS hołduj
          > e koncepcji zrównoważonego rozwoju, która jest najbardziej korzystna dla całego
          > regionu i być może byłby w stanie rządzić po prostu bardziej sprawiedliwie niż
          > toruńska PO.

          Ależ to twój wybór i ja nie mam żadnego interesu w tym, aby cię od niego odwodzić. Ja osobiście jednak wolę głosować na kandydata z PO, kandydata z frakcji bydgoskiej, gdyż w moim mniemaniu daje kamyczek do budowania siły tej frakcji. Co do pana Grzegorza, mnie on nie przekonuje ze względu na to, że w mojej ocenie struktury PiS są bardziej zdyscyplinowane i zależne od centrali. Poza tym światopoglądowo PiS też mi nie odpowiada. No i najważniejsze, głos PiS w sejmiku może być nieznaczący w świetle aktualnej politycznej sytuacji w kraju i przyszłej koalicji w sejmiku może być tylko PO z PSL i z SLD

          > Ale zawsze możesz mnie przekonać do PO jeżeli znajdziesz bardziej logiczne argu
          > menty oparte na faktach.

          Jakie będzie rozdanie w przyszłym sejmiku, to nie wiem, być może Twój wybór będzie trafniejszy. Sytuacja w naszym województwie jest iście niekorzystna dla naszego miasta, moim wyborem by zacząć zmiany w kierunku porządnym jest głosowanie na człowieka probydgoskiego i mogącego mieć głos. Czy wybór jest słuszny przekonam się za czas jakiś.

          Natomiast jeśli chodzi o prezydenta Bydgoszczy, to według mnie jedynym słusznym wyborem jest pan Bruski, gdyż tylko on może wygrać z Dombrowiczem. Chociaż pan Szopiński też jest niezłym kandydatem, to jednak bez szans na wygraną, no i jednak lepiej mieć prezydenta z opcji rządzącej.

          Pozdrawiam,
          Krzysiek
          • irizar Re: czerwona kartka dla PO 18.11.10, 00:19
            Dzięki za odpowiedź.

            Nic nie stało na przeszkodzie by już w obecnej kadencji bydgoscy przedstawiciele PO w sejmiku skutecznie pilnowali interesu Bydgoszczy. Rzeczywistość przerosła jednak ich możliwości. Lenc z Całbeckim rozdali wszystkie karty, a bydgoska PO do dzisiaj siedzi cichutko jak myszki pod miotłą. O to mam do nich głównie pretensje. Co na to bydgoska PO, że Marszałek przykładowo procesuje się ze Stowarzyszeniem Metropolia Bydgoska, które po prostu chce pozyskać informacje? Czy bydgoska PO miała jakiś realny wpływ na politykę Całbeckiego, który do dzisiaj nie ma zamiaru ujawnić podziału środków między regiony, zasłaniając się jakimś luką prawną dotyczącą "informacji przetworzonej". Czy nie uważasz, że bydgoska PO dla dobra Bydgoszczy i pewnie całego województwa powinna chociażby zapewnić jawność informacji finansowych UM? Przecież to są publiczne pieniądze. To powinien być standard. O to nie powinni się ludzie procesować. Bydgoscy radni w sejmiku przyszłej kadencji mogą być co najwyżej skuteczną opozycją dla Marszałka, którym jak sam przyznałeś zostanie Całbecki, choć pewnie w takiej sytuacji z miejsca zostali by wyrzuceni z PO. Mnie akurat mniej obchodzi dalszy los Platformy Obywatelskiej. Mnie interesuje dalszy los Bydgoszczy. Rolę skutecznej opozycji może pełnić tak naprawdę jeden radny sejmiku z bydgoskiej PO, jeżeli będzie miał naprawdę jaja. Głosując na innych kandydatów można spróbować odsunąć całą PO od władzy w regionie, choć to wydaje się dzisiaj mało realne. Nie można głosować jednak przeciwko swoim przekonaniom nawet gdy osiągnięcie celu wydaje się mało realne. Wg mnie bydgoscy radni sejmiku III kadencji dali dowód wybitnego podporządkowania centrali. Byli potulni jak baranki gdy Toruń grabił garściami kolejne granty. Czy tak samo byłoby z PIS-em. Nie wiem. Nie zagłosuję jednak na pewno na Dombrowicza i na PO w regionie z prostej przyczyny- bo już się nie sprawdzili. Do PO nie mam też przekonania ze względu na to, że do kampanii wystartowała bez czytelnego stanowiska dotyczącego Metropolii Bydgoskiej. Te dwa ostanie słowa padły z ust Rafała Bruskiego dopiero w jej trakcie, gdy do sztabu PO dotarło, że Bydgosko-Toruńska Metropolia to płachta na byka dla bydgoszczan okradanych regularnie przez Toruń od wielu lat ze wspólnie wypracowywanych środków. Słowa to mało. Działania PO od lat zmierzały do wepchnięcia Bydgoszczy w objęcia Torunia. Przy równoczesnej grabieżczej polityce Całbeckiego ta koncepcja wydaje się dziś mało atrakcyjna dla mieszkańców przyszłej Metropolii Bydgoskiej. Platforma ma dużo do udowodnienia bydgoszczanom. Z pewnością będzie miała okazję pokazać, że wyciągnęła wnioski ze spadku notowań w regionie wynikającego z promowania tylko jednego pasożytniczego miasta. Mam nadzieję, że taki spadek nastąpi, że PO wyciągnie z tego wnioski i że taki czarny scenariusz dla Bydgoszczy, jaki bydgoszczanie mieli ostatnio okazję bezsilnie śledzić, nigdy się nie powtórzy.

            Pozdrawiam
        • bederyk Pomyśl, to nie boli 23.11.10, 00:50
          najlepeij zagłosuj na kostka i dalej będziemy dostawać w dupę.
      • frych47 Re: czerwona kartka dla PO 18.11.10, 06:06
        arte_2 napisał:

        > Głosujmy zatem na osoby z miejsc dalszych!

        To nic nie daje bo jak skreślasz to najpierw głosujesz na daną listę czyli partię a wtedy i tak liczy się pierwszy na liście, dlatego wszystkim kandydatom zależy być jak najwyżej na liście a o tym decyduje lider partii.
    • semeon Re: czerwona kartka dla PO 17.11.10, 23:04
      Pomijając przynależność partyjną, a patrząc na rozdział wojewódzkich pieniędzy to będąc bydgoszczaninem można dostać czerwonej gorączki. Nie będę pisał o szczegółach bo tysiąc razy to wałkowaliśmy na tym forum, ale ostatnie wyczyny to już szczyt wszystkiego /lotnisko regionalne z jednej strony, a UMK i trasa średnicowa w T. z drugiej/ Pięknie pan marszałek zdobywa sobie elektorat, ale dlaczego kosztem bydgoszczan? Musimy głośno i wszędzie protestować przeciwko takim praktykom i zdecydowanie żądać ujawnienia sposobu /ile na poszczególne gminy regionu wydano w ciągu 12 lat w przeliczeniu na jednego mieszkańca/ rozdziału publicznych przecież, a nie toruńskich środków finansowych dzielonych przez marszałka.
      • a_creep Re: czerwona kartka dla PO 18.11.10, 00:34
        > dlaczego kosztem bydgoszczan?

        Bo bydgoszczanie nie złożyli wniosków. Cztery lata temu Dombrowicz mówił, że nie liczy się ilość wniosków i dalej nie chce jej zwiększyć. Nie chcemy pieniędzy, to nikt ich nam nie wmusi (chociaż dostaliśmy pieniądze np. na trasę uniwersytecką, która wedle prezydenta jest bez sensu, więc trochę może nam Całbecki wmusi).

        Proste.

        • semeon Re: czerwona kartka dla PO 18.11.10, 01:43
          Chyba nie wierzysz w to co piszesz? Przecież pomijając jakość i ilość wniosków to napisz dlaczego toruński marszalek nie chce ujawnić wielkości przyznanych środków przypadających na poszczególne gminy w "regionie". A po drugie, jeżeli jest mało lub źle są opracowane wnioski to mamy przecież wicemarszałka i przewodniczącego Sejmiku to dlaczego oni nie interweniują na korzyść swoich wyborców, a dbają tylko o interesy miszkańców potęgi morskiej?
          • a_creep Re: czerwona kartka dla PO 18.11.10, 02:00
            > Chyba nie wierzysz w to co piszesz?

            Czemu miałbym nie wierzyć?

            > Przecież pomijając jakość i ilość wniosków to napisz dlaczego
            > toruński marszalek nie chce ujawnić wielkości przyznanych
            > środków przypadających na poszczególne gminy w "regionie".

            Z podobnych powodów, dla których Dombrowicz odmawia ujawnienia jakichkolwiek danych. Lenistwo i obawa, że jak się ujawni, to ktoś zacznie to analizować.

            > A po drugie, jeżeli jest mało lub źle są opracowane wnioski to mamy
            > przecież wicemarszałka i przewodniczącego Sejmiku

            I oni powinni podrzucać wnioski Dombrowiczowi na siłę? Powinni łamać prawo i naciskać na komisje, żeby przyznawały pieniądze na nieistniejące wnioski?
      • wikiosk Re: czerwona kartka dla PO 19.11.10, 16:15
        Całkowicie popieram Bydgoszczy nie stać na drugiego Dombrowicza w postaci Bruskiego. 8 lat straconych trzeba bardzo szybko nadrobić. Dlatego nie wolni głosować na kandydatów PO bo będzie 12 lat straconych
    • kry-osk I tylko Szopiński zareagował 18.11.10, 08:13
      Jako jedyny kandydat zareagował na rozdawnictwo pieniedzy przez Całbeckiego tuż przed wyborami krzywdzace Bydgoszcz

      www.sld-bydgoszcz.org.pl/gorace_tematy/_news/1/0/272/zarzad_wojewodztwa_rozdaj.html
    • andy_ko Re: czerwona kartka dla PO 18.11.10, 14:45
      tylko Jan Szopiński

      www.sld-bydgoszcz.org.pl/gorace_tematy/_news/1/0/272/zarzad_wojewodztwa_rozdaj.html
    • szczerban Gdzie pracuje Schreiber 19.11.10, 01:38
      Do miłośnika Schreibera mam pytanie, gdzie pracuje (czy na terenie naszego miasta) i czy pozpłacał już długi za mieszkanie w Fordonie itp.
      • wikiosk nie dla PO 19.11.10, 10:12
        niewolno na nich głosować jeżeli zalezy ci na Bydgoszczy
        • dziwny22 Re: nie dla PO 19.11.10, 20:02
          Niewolno leży koło Trzemeszna.
          • irizar Re: nie dla PO 22.11.10, 18:31
            Bardzo interesujące jest jak zachowa się w obliczu drugiej tury prezydenckiej w Bydgoszczy toruński (może krajowy) zarząd PO. Czy wybór nowego marszałka nastąpi przed drugą tura? Czy wybór na marszałka nastąpi wg regionalnego klucza partyjnego (Całbecki) czy nastąpi jakaś zmiana warty w regionie?
            Jeżeli toruńska PO postawi na Całbeckiego, to zrobi Bruskiemu mocno pod górkę. Wielu platformersów bydgoskich namawiało na głosowanie na bydgoskich kandydatów PO do sejmiku. Ciekawe czy nadal są pewni, że dobrze zrobili:
            "Marszałek to torunianin Piotr Całbecki, który jest faworytem do objęcia fotela na następne cztery lata. W sobotę zbierze się rada regionalna PO i desygnuje osobę mającą rządzić w Urzędzie Marszałkowskim. Wojewódzkie władze Platformy są zdominowane przez zwolenników Całbeckiego, więc wybór wydaje się formalnością. Bydgoszcz na otarcie łez może dostać funkcję przewodniczącej sejmiku dla Doroty Jakuty i stanowisko wicemarszałka. "

            Więcej... torun.gazeta.pl/torun/1,35576,8702470,Marszalek_Calbecki_bierze_urzad___mamy_podzial_mandatow.html#ixzz1625lreEi

            Moim zdaniem, jeżeli krajowy zarząd Platformy chce wesprzeć Bruskiego w walce z Dombrowiczem (wojewódzki zarząd raczej nie ma nawet zamiaru), to powinien opóźnić powołanie marszałka (jeżeli się da), albo powołać kogoś z Bydgoszczy. Takie artykuły, jak ten z toruńskiej gazety mogą jedynie podgrzać wygasający kociołek nadziei w obozie Dombrowicza.
            Bydgoska PO - Walczcie w Warszawie póki czas, bo na fali oburzenia reelekcją Całbeckiego Dombrowicz może wciągnąć Bruskiego nosem.
            Zasłanianie się najlepszym wynikiem wyborczym przez Całbeckiego jest irracjonalne. Gdyby marszałkiem był bydgoszczanin i przez 4 lata garnąłby większość środków marszałkowskich do Bydgoszczy to dostałby nie 40 tysięcy głosów a 70 tysięcy głsów. Wstawianie na bydgoskie listy ludzi utożsamianych z Toruniem też nie sprzyja osiąganiu indywidualnych wyników przez bydgoskich radych do sejmiku z PO.
            Reasumując walka o Bruskiego to dla PO dzisiaj wybór czy postawić na maga kontrowersyjnego dla bydgoszczan Całbeckiego czy na kogo innego. Życzę miłych rozważań.
Pełna wersja