Co zrobić z niemiecką przeszłością Bydgoszczy?

20.11.10, 18:33
Może winą jest brak domków niemieckich gdzie Niemcy mogli by przyjeżdżać na wakacje. Powinni współpracować i razem odbudować kwitnący Bromberg.
    • ababyd Co zrobić z niemiecką przeszłością Bydgoszczy? 20.11.10, 18:52
      Co zrobić....? Zawsze mówić prawdę o Bydgoszczy, "każdej" Bydgoszczy.
      Niemcy powinni przyczynić się do odtworzenia, z nawiązką, tego co w Bydgoszczy zniszczyli.
      Andrzej Adamski
      PS
      Jeśli Pan Uczony z UJ ma korzenie bydgoskie niech, oprócz zachęty, popełni coś dla odzyskiwania tożsamości Bydgoszczy. To prośba, bo prawdziwie, Bydgoszcz ciągle nie jest sobą.
      • hohen.es Re: Co zrobić z niemiecką przeszłością Bydgoszcz 20.11.10, 20:10
        ababyd napisał:
        > Niemcy powinni przyczynić się do odtworzenia, z nawiązką, tego co w Bydgoszczy
        > zniszczyli.

        Czy chodzi tobie o odtworzenie tego co sami wcześniej zbudowali, czy o garstkę walących się budynków wybudowany przez Polaków w XVI i XVII wieku?. Chciałbym przypomnieć, że dzięki Niemcom Bydgoszcz z prowincjonalnego miasteczka stała się metropolią (jak na swoje czasy), a przyłączenie do II Rzeczpospolitej przyczyniło się do jego znacznej degradacji.

        a.s.
        • ababyd Re: Co zrobić z niemiecką przeszłością Bydgoszcz 20.11.10, 23:10
          Bydgoszcz to ciągłość kilkuset letnia. Myślę o wszystkim wartościowym, co tworzyło tożsamość tego miasta.
          A A
        • ramboost Re: Co zrobić z niemiecką przeszłością Bydgoszcz 20.09.11, 04:22
          hohen.es napisał:

          > Czy chodzi tobie o odtworzenie tego co sami wcześniej zbudowali, czy o garstkę
          > walących się budynków wybudowany przez Polaków w XVI i XVII wieku?. Chciałbym p
          > rzypomnieć, że dzięki Niemcom Bydgoszcz z prowincjonalnego miasteczka stała się
          > metropolią (jak na swoje czasy), a przyłączenie do II Rzeczpospolitej przyczyn
          > iło się do jego znacznej degradacji.

          Tak, między innymi fakt wyburzenia murów obronnych miasta i zamku, które wymusza na nas dzisiaj stawianie na atrakcyjność naszej zabudowy secesyjnej. Bo niestety dawniejsza zabudowa miejska uległa bezpowrotnemu zniszczeniu. Jeśli utrzymamy charakter Bydgoszczy w stylu "Małego Berlina", możemy sobie zagwarantować tabuny turystów podziwiających nasze miasto, ale w przyszłości. Starajmy się zachować "maszkarony". Dajmy szansę przyszłym pokoleniom. Teraz może mało atrakcyjne, ale za kilkadziesiąt lat niepowtarzalne... Może warto jednak pomyśleć o tym już teraz? Wyeliminować bzdurne pomysły w stylu szklanego klocka na Starym Rynku i będzie OK. Jeśli ktoś chce modernizować naszą Starówkę, to niech będzie to konserwator zabytków z roku 2450, a nie współczesny, mający jakieś dziwne wizje, dobijające charakter Bydgoszczy.
      • dychtrojber Re: Co zrobić z niemiecką przeszłością Bydgoszcz 22.11.10, 17:10
        Przede wszystkim historię pokazywać z poziomu zwykłych ludzi. Mieszkańców naszego miasta którzy wiązali swoją przyszłosć i losy z Bydgoszczą. Są grupy nacjonalistów ,którzy wielowiekową obecność Niemców,będą sprowadzać do koszmaru IIWS. Z drugiej strony pokazywać dokonania niemieckich budowniczych i filantropów. Dobrą okazją byłoby
        odbudowa pomników zasłużonych dla Bydgoszczy Niemców np Prezydenta Regencji Carla v. Wissmanna czy budowniczego kanału Franza v. Brenckenhoffa.
    • liloop Co zrobić z niemiecką przeszłością Bydgoszczy? 20.11.10, 21:54
      Z niemiecką przeszłością Bydgoszczy należy zrobić jak najwięcej.
    • kondorx Konsekwentnie udawać, że takiej przeszłości nie 20.11.10, 22:46
      było. Ci, co odważyli się mowić, że taka była oberwali po głowach. No więc, Bydgoszcz istniała do 1772r., potem nie istniala i pojawila się dopiero w 1918 r. I tak będzie najlepiej. Nikt się nikomu nie narazi. I nikt nam nie będzie mowił, że Niemcy coś tu zbudowali, bo to wszystko my, panie, od pokoleń, tymy ręcamy...
      • hohen.es Re: Konsekwentnie udawać, że takiej przeszłości 21.11.10, 08:27
        kondorx napisał:

        > pojawila się dopiero w 1918 r.

        Tak w gwoli ścisłości, pewnie masz na myśli rok 1920.
    • bartekr1 Co zrobić z niemiecką przeszłością Bydgoszczy? 20.11.10, 23:20
      Panie Profesorze,

      Utyskuje Pan, że żaden literat nic na temat Bydgoszczy nie napisał. O zgrozo - profesor - który nie czytał "Mostu Królowej Jadwigi" Jerzego Sulimy-Kamińskiego, wygaduje takie banialuki!
      • northyorkshire Przepraszam bardzo, ale niezupełnie rozumiem... 21.11.10, 11:16
        a co trzeba zrobić? I czy coś trzeba zrobić? Bydgoszcz rozpoznawalna jest na zachód od Odry (i nie kończąc na Renie...) jako West Preussen Bromberg. Czy to jest coś złego? Nawet znajomi Żydzi, którzy urodzili sie w Bydgoszczy, mieszkali tutaj nazywaja Ją Bromberg. Tak samo Toruń, to Thorn, a Grudziądz - Graudenz. Bydgoszcz nie była tylko niemiecko-polska, była jeszcze żydowska, o czym wielu zapomina. I przecież była w centrum (mam zdjęcia!) przepiekna synagoga którą, Niemcy (faszyści) wysadzili w powietrze.
        Co do literatury o Bydgoszczy to oczywiście, TAAAAK, trylogia Pana Sulimy-Kamińskiego (klasyka!) ale pamiętajmy jeszcze o filmie "Sąsiedzi" który, idealnie opisał stosunki między trzema "mniejszościami" bydgoskimi, po dojściu Hitlera do władzy i wybuchu wojny.
        Bydgoszcz była miastem pogranicza, niedaleko, koło Chojnic przed wojną przebiegała granica RP, i tak jak wiele polskich miast ma swoją, nie tylko NIEMIECKĄ historię, ale przede wszystkim: LUDZKĄ. I tę, moim skromnym zdaniem powinno sie pokazywać, kultywować i byc z niej dumnym. Ja przynajmniej tak czynię...
        Pozdrawiam wszystkich Bydgoszczan, z okazji wyborów Pana Konstantego też.
        • ramboost Re: Przepraszam bardzo, ale niezupełnie rozumiem. 20.09.11, 03:47
          Popieram, popieram, jeszcze raz popieram!
          Z naszą historią i nie trzeba robić nic. Ani ubarwiać, ani tuszować. Bydgoszcz jest pięknym miastem z bogatą historią i nic nie jest w stanie temu zaprzeczyć. I tak lepiej prezentujemy się od Torunia, który w kartach historii może wpisać: lata 2002-2011 żerowanie na bogatszym sąsiedzie - Bydgoszczy.
    • violavip Co zrobić z niemiecką przeszłością Bydgoszczy? 21.11.10, 14:07
      Nic nie robić. Z historią ,jak z każdą prawdą nie należy dyskutować ,trzeba ją zaakceptować i tworzyć nową ,naszą tu i teraz. Dziś jest własnie taki dzień, mamy szansę na nasz prywatny głos w małej historii współczesnej Bydgoszczy.
    • znakomix Co zrobić z przeszłością Bydgoszczy? 22.11.10, 15:08
      No tak trochę prawdziwej historii w szkołach się przyda o miejscu urodzenia np. począwszy od początku na temat wykonawców przywilei nadania praw miejskich przez króla Polski Niemców.
      Są tacy i w dzisiejszych czasach, którzy tutaj się urodzili ale nie za bardzo mówią o swoich korzeniach ( Kulczyk, Szapołowska, Tadeusiewicz, J.K. Bielecki i jak widać p. rozmówca Stankowski itd), a są tacy którzy chcą być tylko tutaj lub przybywszy zakochują się w tej Bydzi. Jednym trzeba to przypominać za każdym razem, a pozostałym nie pozwolić sie odkochać. Faktem jest że w Niemczech zapytany skąd jestem mówiąc Bydgoszcz wywołuję wzruszenie ramion, a tłumacząc że to Bromberg - miasto staje się natychmiast rozpoznawalne.
      Może trzeba jak z pomysłem na kulturę bydgoską "Kultura w Budowie" tak z historią "Historia Bydgoszczy w Odbudowie" i jak to bywa w tym mieście od wieków wszystko zależy przede wszystkim od nas samych może nieco wolniej ale w pespektywie z klasą.
      Wiemy już kto będzie nami żądził przez najblizsze 4 lata ( myślę że z prezydentem też już przesądzone)- gratuluję- trzeba bardziej skrupulatnie weryfikować pracę tych ludzi .
      • swiniopas6 Re: Co zrobić z przeszłością Bydgoszczy? 20.09.11, 11:27
        Dobrze by bylo by skomplikowanej historii stosunkow polsko-niemieckich nie zaklamywac.
        takie mam skromne zyczenie na poczatek. Nie widzialem by ktos zwrocil uwage(z jednym idiotycznym wyjatkiem) na moj wpis wyzej w sprawie zamordowanego we Wrzesniu 1939r niemieckiego lekarza, obywatela Brombergu przeciez. Nikt poza mna nie zwrocil na tym forum uwagi na fakt, ze w wiezieniu kobiecym w Fordonie tuz po wojnie dzialy sie straszne rzeczy.
        Gwalcono i mordowano Niemki wlasnie. Nikt tu, poza mna, nie pamietal genezy tzw "parku sztywnych" przy ul. Markwarta gdzie bezceremonialnie zlikwidowano niemiecki cmentarz.
        Po prostu jakby tu Niemcow nigdy nie bylo a przeciez ja sam pamietam, ze jeszcze we wczesnych latach 60-tych ub.wieku mowiono czesto po niemiecku na ulicach i w parkach.
        Trzeba oczywiscie przypominac martyrologie polska i mamy wiele krzywd do zapamietania.
        Ale tez nigdy nie zbudujemy mostu porozumienia z Berlinem, jesli bedziemy dzialac metoda sztucznej amnezji i zaniechania pozytywnych gestow.
        W miescie Helsinki widzialem w centrum miasta pomnik Cara Aleksandra, dobrego wladzcy Wielkiego Ksiestwa Finlandii. Pytam kuzyna- i nie przeszkadza on wam tutaj? A on mi na to- niby dlaczego by mial przeszkadzac? ten car sie bardzo zasluzyl Finlandii. No wiec, per analogiam, dlaczego by nie postawic spowrotem pomnika kajzera Wilusia gdzies na widoku, nad brzegiem Brahe na przyklad? facet dobrze sie zasluzyl miastu, zrobil nas stolica regencji i pozwolil nam ostatecznie pognebic wrazy Torun. Niech stoi i glosi chwale Brombergowi, budzi wsrod Niemcow sensacje.
        • ramboost Re: Co zrobić z przeszłością Bydgoszczy? 07.02.12, 02:59
          Sorry, że odgrzebuję stary temat, ale to, co działo się w fordońskim więzieniu po wojnie, było pewnego rodzaju zemstą za całoksztat czynów okupanta; m.in. np za kobiecy obóz koncentracyjny, którego resztki do dzisiaj można oglądać przy ul. Kamiennej.
          Nikt nie jest bez winy, czy to Polacy czy Niemcy. Każdy ma swoje za uszami...
          • semeon Re: Co zrobić z przeszłością Bydgoszczy? 07.02.12, 03:19
            Est modus in rebus. Znaj proporcjum mocium panie.

            dziwnabydgoszcz.blogspot.com/2012/01/bydgoskie-mity.html
            • swiniopas6 Re: Co zrobić z przeszłością Bydgoszczy? 07.02.12, 10:59
              Dzieki za przypomnienie mojego samotnego glosu na puszczy.
              Ja proporcje oczywiscie dobrze znam. Wszak wychowalem sie
              w tym miescie gdzie martyrologie Polakow wtlaczano mi do mozgu
              od dziecinstwa. Ale przykro mi bylo czytac w powaznej londynskiej gazecie
              recenzje ksiazki, wspomnienia Niemki wiezionej po wojnie w Fordonie.
              Wy tam w tej Bydzi mozecie dzisiaj uwazac, ze co bylo a nie jest, nie pisze sie
              w rejestr. Nieprawda. Bez mowienia prawdy o zbrodniach polskich wobec
              Niemcow bydgoskich nie bedzie prawdziwego pojednania. Niemcy byc moze rzuca
              wam jeszcze troche ochlapow no i przy durszlaku zatrudnia. Ale nie beda dla was
              nigdy partnerem.
              • salzbeer Re: Co zrobić z przeszłością Bydgoszczy? 09.02.12, 09:16
                swiniopas napisał
                > Wy tam w tej Bydzi mozecie dzisiaj uwazac, ze co bylo a nie jest, nie pisze sie
                > w rejestr. Nieprawda. Bez mowienia prawdy o zbrodniach polskich wobec
                > Niemcow bydgoskich nie bedzie prawdziwego pojednania. Niemcy byc moze rzuca
                > wam jeszcze troche ochlapow no i przy durszlaku zatrudnia. Ale nie beda dla was
                > nigdy partnerem.

                Mogę cię świniopasie uspokoić ,są też tacy,którzy pamiętają.
                Szczególnie ci,których rodzina była poddana represjom.
                Po wkroczeniu do naszego miasta bratnich armii,zimą 1945 roku ,krótko po zainstalowaniu
                się,polskie władze przystąpiły do rozliczania bydgoszczan za wojnę,a także do uczenia polskości niezdecydowanych "tutejszych". Moja prababka,wówczas pięcdziesięcioletnia kobieta przeszła szkołę patriotyzmu a la polonaise. Po podstępnym zwabieniu niczego nie spodziewających się jej i innych ofiar "lekcje" pobierała w obozach w Potulicach ,a pożniej
                w bydgoskich Zimnych Wodach.
                Wykładowcami byli pijani polscy strażnicy,a "przedmioty które wykładali" to między
                innymi: głodzenie,niewolnicza praca,zbiorowe gwałty,bicie, mordy.
                Na szczęscie dzięki precjozom przechowanym z dwudziestolecia międzywojennego udało się j po dwóch latach wykupić ją u jakiegoś czerwonego kacyka i pewnie dzięki temu uszła z życiem z tej gehenny.
                Niestety. Zmarła jakiś czas póżniej,od uszkodzeń głowy,pamiątki po pobycie w Potulicach.


                • swiniopas6 Re: Co zrobić z przeszłością Bydgoszczy? 09.02.12, 11:08
                  No wlasnie, takich glosow oddajacych prawde tamtych czasow mi brakuje.
                  Musze tu jednak napisac, dla rownowagi, o folksdojczu -krawcu Ludwiku Kocikowskim
                  i jego zonie Lucynie. Rodzina w Hamburgu, jak pamietam. Otoz ojca mego, prokuratora z czerwonego nadania, dokwaterowano owym ludziom w 1945r, do momentu gdy uzyskal wygodne locum nieopodal siedziby UB na Bielawkach. Ta para poczciwych ludzi zostala przyjaciolmi domu na reszte zycia, bywala na przyjeciach a mysmy szyli u nich meskie ubrania.
                  Ludwik pozyczyl co prawda od ojca Mein Kampf Hitlera i jakos nie oddal, zapewne modlil sie do tej ksiegi w nocy. Stosunki miedzyludzkie miedzy obu rodzinami byly naprawde kordialne.
                  I tak bywalo, moi rodzice byli jednak szlachta co usilowala sobie xznalezc miejsce w nowej rzeczywistosci. Swinskie Ryje reagowaly zapewne inaczej.
            • ramboost Re: Co zrobić z przeszłością Bydgoszczy? 11.02.12, 03:35
              semeon napisał:

              > Znaj proporcjum mocium panie.

              "Śmierć jednego człowieka to tragedia. Śmierć miliona to statystyka" Stalin.

              Nie ma czegoś takiego jak proporcje, szczególnie jeśli chodzi o zbrodnie. Każdy przypadek jest osobną tragedią.
Pełna wersja