BIEDA najbardziej dotyka dzieci

09.04.04, 19:45
" W Polsce są głodujące dzieci!

Coraz więcej Polaków żyje poniżej minimum egzystencjalnego. Ponad połowa
społeczeństwa zagrożona jest ubóstwem. Dwa miliony rodaków egzystuje w
skrajnej biedzie.
Bieda kojarzy nam się przede wszystkim z trudnymi warunkami życia ludzi
chorych, emerytów i rencistów. Tymczasem z badań wynika, że biedą najbardziej
dotknięte są dzieci. Obecnie dzieci do 14 lat stanowią jedną trzecią ludności
żyjącej w skrajnym ubóstwie. "

- (zaczerpnieto z TVN " UWAGA" pod redakcja Miroslawa Rogalskiego
i Ryszarda Cebuli)

radca
    • Gość: Madziara patologia IP: *.man.bydgoszcz.pl 09.04.04, 22:20
      widziałam ten program. Pragnę jednak zauważyć że bieda dotyka zazwyczaj rodziny
      wielodzietne, ok 5 dzieci. Nie widziałam jeszcze głodującej rodziny z jednym
      dzieckiem. Czyżby miało to coś wspólnego z antykoncepcją ??? a właściwie z jej
      brakiem

      Poza tym widziałeś wypowiedź matki w drugim reportażu - ta co karmiła dziecko
      bodajże kaszką manną? twarzy nie było widać, ale głos brzmiał jakby była pijana
      albo przechlana :(( zwyczajna patologia - jest na chlanie, papierochy, ale nie
      ma na jedzenie dla dziecka
      • radca Re: patologia 09.04.04, 22:33
        Madziaro.... poruszylas wiele istotnych problemow i korci mnie, by ukazac tutaj
        w kazdym z tych przykladow - swoja opinie.

        lecz... tak na szybkiego moze narazie...? odnosnie tematu pijanstwa rodzicow ;

        Otoz przyklad z tej tragedii w Cielu :
        Opowiadajac koledze w pracy o tej tragedii i o tym,ze ukazuje to w internecie -
        bo licze,ze moze cos sie uda pomoc tej rodzienie .... - odparl;
        " a jak to sa alkoholicy - to szkoda tylko zabiegow "

        Poczulem wtedy,ze zbyt szybko wielu z nas kwituje to krotko i odwraca sie
        od dzieci z takich rodzin - " bo rodzice to pijaki"

        Dzieci takie staja sie " tredowatymi" i omija sie ich.Wyrastaja w swieci
        izolacji i antypatii, w swiecie nienawisci i pogardy, w swiecie ukazujacym im
        - ze istnieje cos co nie nalezy do nich i oni sa tylko " wyrzutkami
        spoleczenstwa z racji swego pochodzenia"

        Wyrosna kiedys - bo to zrozumiale.Tylko pytanie... na kogo wyrosna ?
        Oni beda kiedys zyc wsrod nas i naszych dzieci.

        To my wielokrotnie - jako spoleczenstwo bedziemy mieli swoj udzial w
        wyksztaltowaniu charakteru tych przyszlych obywateli.

        " DOBREM - ZLO ZWYCIEZAJ"
        " DOBRO - RODZI DOBRO "

        radca
        • Gość: Madziara Re: patologia IP: *.man.bydgoszcz.pl 09.04.04, 22:41
          nie napisałam że winne są dzieci alkoholików - jasne że to tylko wina ich
          rodziców

          ale szlag mnie trafia jak widzę wielodzietna rodzinę żyjącą w nędzy - czy przy
          2 czy 3 dziecku nie widzieli że jest źle? potrzebne było robić 4 i 5? i
          oczywiście wyciągają teraz ręcę po pomoc do nas - dlaczego mam płacić za czyjeś
          błędy? jasne, że tylko dzieci szkoda. ale jak one będę żyły później, skoro
          teraz jest już tak źle? co z nich wyrośnie? będą miały szanse bez pieniędzy na
          zdobycie porządnego wykształcenia?
          • radca Re: patologia 09.04.04, 22:51
            Gość portalu: Madziara napisał(a):

            > nie napisałam że winne są dzieci alkoholików - jasne że to tylko wina ich
            > rodziców

            - czywiscie, nie odebralem tego tak

            > ale szlag mnie trafia jak widzę wielodzietna rodzinę żyjącą w nędzy - czy
            > przy 2 czy 3 dziecku nie widzieli że jest źle? potrzebne było robić 4 i 5? i
            > oczywiście wyciągają teraz ręcę po pomoc do nas - dlaczego mam płacić za
            > czyjeś błędy? jasne, że tylko dzieci szkoda. ale jak one będę żyły później,
            >skoro teraz jest już tak źle? co z nich wyrośnie? będą miały szanse bez
            > pieniędzy na zdobycie porządnego wykształcenia?

            - niestety, jest to tragedia - ale nie jest to takie proste.
            Na zachodzie .. jest tzw." zasilek na kazde dziecko" i majac juz kilka dzieci
            to sa calkiem niezle pieniadze. Do tego jeszcze jest urzad socjalny - bardzo
            dobrze rozwiniety. Sa doplaty do czynszow, jest opieka socjalna i bardzo dobrze
            to funkcjonuje.

            Jedno jest pewne - nie ma takiego akoholizmu jak w Polsce.

            Tylko.... czyz nie sa to przyadkiem, skutki panujacego przez lata komunizmu ?

            radca
            • Gość: Madziara Re: patologia IP: *.man.bydgoszcz.pl 09.04.04, 23:00
              a co ma komunizm do biedy i za przeproszeniem, robienia dziecka za dzieckiem?
              trzeba myśleć zanim założy się rodzinę - przemyśleć czy aby kolejne dziecko
              nie będzie zbyt kosztowne. chociaż w sumie jestem młoda - może nie wiem

              a co do zasiłku za każde dziecko - tak jest np w Niemczech - kobiety aby tylko
              nie iść do roboty, siedzą w domu i rodzą dzieci - oczywiście w asocialnych
              społeczeństwach.

              a co do alkoholizmu w Polsce to nie zgadzam się z Toba - wszędzie na świecie
              jest to zjawisko i miejscami w nawet większej skali

              • Gość: cygne Re: patologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.04, 23:36
                Gość portalu: Madziara napisał(a):

                > a co ma komunizm do biedy i za przeproszeniem, robienia dziecka za dzieckiem?
                > trzeba myśleć zanim założy się rodzinę - przemyśleć czy aby kolejne dziecko
                > nie będzie zbyt kosztowne. chociaż w sumie jestem młoda - może nie wiem

                Tak, tak, dobrze mowisz:)
                Też mnie to strasznie deneruje, spychanie odpowiedzialnosci za swoja
                niefrasobliwośc na innych. No i trzeba to wiedziec póki sie jest własnie
                młodym, bo po 30,40-tce, z kilkorgiem dzieci na głowie za póżno na dochodzenie
                do różnych życiowych madrosci.
                pozdrawiam:)



                • Gość: zonc Re: patologia IP: *.awacom.pl 10.04.04, 00:55
                  ... w naszym kraju jest dość dziwnie z tą biedą... stoi matka bidulka w kolejce
                  po chlebek,bo ma tyleeee biednych dzieci, pali przy tym fajki. Biedna jak
                  cholera!!! Albo, można być skrajnie biednym, ale czy brudnym do tego? W naszym
                  kraju jest poprostu spory odsetek chamstwa, syfiarstwa, lenistwa i pijaństwa...
                  brak szacunku do mienia czyjegoś i państwa (POLSKI) wszystko zdemolowane,
                  trawniki wydeptane... problem leży u podstaw mentalności tego narodu...
                  • Gość: Madziara Re: patologia IP: *.man.bydgoszcz.pl 10.04.04, 09:10
                    no właśnie i mnie to tez wkurza - na fajki jest kasa, na chlanie też

                    polecam mała wycieczkę pod urząd pracy albo mops - pracy nie ma, bieda aż
                    piszczy, ale papieros w gębie! chociaż udawaliby że naprawdę nie mają kasy i
                    poczekali z odpaleniem się - chamstwo i beszczelność! i my za to płacimy!
                    • radca Re: patologia 10.04.04, 19:31
                      Gość portalu: Madziara napisał(a):

                      > no właśnie i mnie to tez wkurza - na fajki jest kasa, na chlanie też

                      - " na fajki jest, na chlanie tez"
                      Otoz, jesli ktos pali paierosy - to nie jest to oznaka luksusu lub tego,ze
                      moze sobie pozwolic na palenie.Jak powszechne jest wyrazenie " musze zapalic
                      papierosa - bo sie zdenerwowalem" .Tak... i to jest wlasnie jeden z wielu
                      powodow tego palenia - przez tych,ktorzy stoja w oczekiwaniu za zasilek.
                      Znam takich,ktorzy nie jedza, a pala papierosy - bo to z nerwow.
                      Czyz brak pracy i niemoznosc zaplacenia rachunkow i wykarmienia dzieci - to
                      nie jest wystarczajacy powod do nerwow ?


                      > polecam mała wycieczkę pod urząd pracy albo mops - pracy nie ma, bieda aż
                      > piszczy, ale papieros w gębie! chociaż udawaliby że naprawdę nie mają kasy i
                      > poczekali z odpaleniem się - chamstwo i beszczelność! i my za to płacimy!

                      - ci ludzie nie musza udawac, oni poprostu sa bez pracy i palenie papierosa
                      ( nawe jednego za drugim) nie swiadczy o tym,ze maja pieniadze.

                      pala poprostu z nerwow

                      radca
                      • Gość: Madziara Re: patologia IP: *.man.bydgoszcz.pl 10.04.04, 23:31
                        paczka papierosów kosztuje średnio 5 zł (od 1 maja 12zł?)- to wydatek dzienny
                        przeciętnego palacza
                        5zł x 365 dni w roku = 1825 zł
                        1850 zł = ok 1500 (jak nie więcej)bochenków chleba
                        W sytuacji gdy nie ma na chleb papieros jest oznaka luksusu.
                        B E Z K O M E N T A R Z A !!!!

                        • genuine44 Re: patologia 10.04.04, 23:44

                          > paczka papierosów kosztuje średnio 5 zł (od 1 maja 12zł?)- to wydatek dzienny
                          > przeciętnego palacza
                          > 5zł x 365 dni w roku = 1825 zł
                          > 1850 zł = ok 1500 (jak nie więcej)bochenków chleba
                          > W sytuacji gdy nie ma na chleb papieros jest oznaka luksusu.
                          > B E Z K O M E N T A R Z A !!!!
                          >

                          Rzeczywiscie bez komentarza. "Pomaganie" takim rodzinom do niczego nie
                          prowadzi. Pomagac dzieciom, owszem. Ale bezposrednio dzieciom. Co do palenia,
                          Madziara ma racje, jak stac na papierosy to musi stac na chleb.
                        • ivica Re: patologia 13.04.04, 13:02
                          BRAWO!!!

                          tak samo uwazam. Stac cie na fajki, stac cie na wódke.....nie masz prawa do pomocy socjalnej
              • radca Re: patologia 10.04.04, 19:21
                Gość portalu: Madziara napisał(a):

                > a co ma komunizm do biedy i za przeproszeniem, robienia dziecka za dzieckiem?
                > trzeba myśleć zanim założy się rodzinę - przemyśleć czy aby kolejne dziecko
                > nie będzie zbyt kosztowne. chociaż w sumie jestem młoda - może nie wiem
                > a co do zasiłku za każde dziecko - tak jest np w Niemczech - kobiety aby
                > tylko nie iść do roboty, siedzą w domu i rodzą dzieci - oczywiście w
                > asocialnych społeczeństwach.


                - " co ma komunizm d biedy" ?
                otoz moim zdaniem ma i to bardzo wiele - szczegolnie w tych srodowiskach
                * popegerowskich * . Dalej... w srodowiskach wiejskich,w rejonach zagrozonych
                szczegolnym bezrobociem.Otoz w dawnym PGR pracowalo bardzo wiele ludzi - ba..
                pracowaly nawet cale rodziny. Szefostwo takich PGR-ow nie bardzo dbalo
                o warunki rozwoju tych pracownikow i ich rodzin, Dano prace i zbiorowe
                mieszkania na zabitych dechami wiochach.Dowozono ich traktorami na pole
                lub do stajni - czy obory.Dzieciakow dowozono do szkoly, a wolnych chwilach
                w czasie prac polowych -wykorzystywano ich do pomocy.Robotnicy rolni pili
                dosc czesto ( by nie powiedziec codziennie) wino lub czysta.Wstawal do
                pracy w " gumiakach" i klad sie spac ( padal jak bela) w gumiakach
                i drelichach.Zyli bo zyli - ale jednak jakos tam wiazali koniec z koncem.
                Kobieta przychowala swiniaczka, miala kury i dzialke na warzywa.

                Zmiana ustroju w Polsce - najbardziej oplacila sie " grupie trzymajacej
                wladze " i to na roznych szczeblach. Powstaly AGENCJE WLASNOSCI ROLNEJ ,
                a co za tym idzie zabrano sie za wyprzedaz majatku skarbu panstwa.
                Tutaj dopiero zaczela sie kasa. Sprzedawano tak dlugo - jak tylko to bylo
                mozliwe. W miedzy czasie zalatwiano sobie juz nowe posady w tej nowej
                kapitalistycznej Polsce.Wielu zalapalo sie na dbrze prosperujace stanowiska.

                Co sie stalo z ta ludnoscia *popegeerowska*? Otoz ci ludzie sa poprostu nikim.
                Mieszkaja na tzw. zadupiu - skad nawet nie ma jak dojezdzac do miejsc pracy
                ( o ile ktos - gdzies wyszuka) - ale kto w miescie zatrudni takiego dawnego
                robotnika z pola lub z obory ?

                Zlosc,bezsilnosc,brak akichkolwiek perspektyw na lepsze jutro oraz poczucie,
                ze zostalo sie zepchniety na margines zycia.

                Komunizm...? Braki wszelkich produktow w sklepach i hurtowniach - jak i wiele
                zakazow i bzdurnych przepisow - spowodowal,ze wiele ludzi zalatwialo wiele
                spraw za tzw."wodke" lub koniaka.Aby zalatwic kilka workow cementu w GS
                magazynierzy wyciagali reke po pol litra. Na budowach z KOMBINATU BUDOWY DOMOW
                zalatwialo sie za wodke.Ilez filmow i kabaretow bylo juz na ten temat.
                Nawet do lekarza, aby zaltwic operacje lub skierowanie do Sanatorium - brano
                koniaka na podchlepstwo i przypodobanie sie.



                > a co do alkoholizmu w Polsce to nie zgadzam się z Toba - wszędzie na świecie
                > jest to zjawisko i miejscami w nawet większej skali

                - tak, w innych krajach tez np. ROSJA,UKRAINA
                ale nie ma tak powszechnego alkoholizmu w krajach Europy zachodniej jak
                w Polsce.

                radca
                • radca Re: patologia 10.04.04, 20:13
                  " co ma komunizm do biedy" ?

                  mozny tez znalesc podobne sytuacje w miastach. Wystarczy tylko wspomniec
                  Bydgoszcz i wiele zakladow pracy - ktore zostaly zlikwidowane.Typowym przykladem
                  tutaj bedzie "ROMET" - gdzie zatrudnionych bylo wiele,wiele mieszkancow naszego
                  regionu.Ludzie bez pracy, za starzy na otrzymanie nowej pracy - a za mlodzi
                  na emeryture.Nie ma pracy - nie ma pieniedzy. Nie ma pieniedzy - nie a czym
                  placic za czynsz -a wiec juz perspektywa bezdomnosci i wyladowania pod mostem.

                  Jak powszechne - za czasow komunizmu w ostanim okresie bylo zakladanie spolek
                  z OO. Kto te spolki zakladal ? Otoz znowu wracamy do tych" trzymajacych wladze"
                  i to na kazdym szczeblu.Demontaz panstwowych firm - z planowaniem tego w
                  przejecie w prywatne rece. Ludzi precz na bruk i zatrudnianie na tzw. okres
                  probny itd.

                  Kim stala sie taka matka lub ojciec - po tych machinacjach z postkomunistycznym
                  przejmowaniem majatku skarbu panstwa ?

                  Otoz tacy ludzie czuja sie poprostu niczym.Ja wiem,ze mlodym ludziom - trudno
                  jest to zrozumiec - bo to nie ich pokolenie,nie ich obowiazki rodzinne
                  i przezycia z dawnego systemu. Mlodzi ludzie - znajda jakies tam zatrudnienie,
                  jesli nie na bialo to na czarno - ale jakos tam im bedzie lecialo.Na klopoty
                  maja jeszcze rodzicow- do ktorych moga sie zwrocic z problemem.

                  Lecz srednie pokolenie - ci ktorzy sami sa rodzicami i nie mieli zbytnich
                  ukladow i powiazan - by otrzymac prace , sa w sytuacji prawie beznadziejnej.

                  radca
    • Gość: bydgoszczanka Re: BIEDA najbardziej dotyka dzieci IP: 65.38.215.* 11.04.04, 06:22
      Radco, nie pierwszy raz podejmujesz ten temat, ale poza stwierdzaniem faktu i
      obwinianiem komunizmu, nic nowego do dyskusji nie wnosisz. A ja mam pytanie, co
      Polacy robia z tym faktem? Jakich szukac rozwiazan? Za komuny jak bylo tak
      bylo, ale cieply obiad w szkole sie znalazl. A ja czytam o szkolach z
      oddzielnymi posilkami dla "biednych" i "bogatych".
      • radca Re: BIEDA najbardziej dotyka dzieci 12.04.04, 10:00
        ukaze tutaj ( moim zdaniem) ciekawy i trafny tekst z dyskusji toczacej sie na
        podobny temat :

        --------------------------------------------------------------
        " Autor: Gość: Asia IP: *.akl.callplus.net.nz
        Data: 12.04.2004 05:06

        owszem nie mieszkam obecenie w Polsce, ale wyjechalam z Polski dokladnie 9
        miesiecy temu, nie przyjmuje takich wiadomosci bezkrytycznie jak piszesz a
        raczej bardzo krytycznie, tyle ze wiem dokladnie w jakiej sytuacji sa tysiace
        ludzi w Polsce bo przez ostatnie 10 lat wlasnie tam mieszkalam. Nie wiem czy
        slyszalas o "bieda szybach" wyobraz sobie ze egzystuja od kilku lat i utrzymuja
        czy tez raczej staraja sie z tego utrzymac cale rodziny.Kilka osob ponioslo juz
        smierc bo szyby sie zawalily przysypujac tam pracujacych.

        Wszedzie na swiecie sa ludzie ktorzy wykorzystuja system, tylko trudno
        wszystkich sadzic wedlug nich. W Polsce w co drugiej rodzinie jest bezrobotny,
        sa rejony gdzie 50 rodzin jest bezrobotnych i nie ma szans na zadna prace.

        Piszecie tu duzo o pobieraniu zasilkow i pracy na czarno, zasilek w Polsce
        bezrobotnym nalezy sie przez 6 miesiecy i wynosi ok 400 zl miesiecznie (czyli
        mniej niz 100 Euro) po pol roku mozesz sie ubiegac o zasilek z Pomocy
        Spolecznej i mozesz dostac 50 zl miesiecznie (czyli troszke wiecej jak 10 Euro)
        i to tylko dotad dokad sa pieniadze bo mniej wiecej w polowie roku czy ok
        wrzesnia pieniedzy juz nie ma. Bez pracy sa ludzie w roznym wieku mlodzi i
        starsi, ci wyksztalceni i ci ktorzy maja niskie wyksztalcenie.
        Dobrze jezeli jedna osoba pracuje w rodzinie bo maja przynajmniej jakis staly
        dochod, a co jezeli i maz i zona majac dwoje dzieci, nie maja pracy?

        Najlatwiej napisac ze to pijacy, lub pracuja na czarno, lub ze im sie pracowac
        nie chce.
        Zaplecza socjalnego nie ma zadnego, ludzie ktorzy traca prace w wieku lat 50 (a
        takich jest mnostwo) nie maja prawa (poza polrocznym zasilkiem) do zadnego
        zasilku, renty czy emerytury, smietniki w Polsce sa oblezone i pilnowane zeby
        ktos nowy nie dolaczyl bo nie dla wszystkich starcza. Takiej biedy w jakiej w
        tej chwili zyje tysiace ludzi w Polsce dawno nie bylo. Zgodze sie ze to wina
        systemu, ze pieniadze przeciekaja przez rece i laduja w prywatnych kieszeniach
        zamiast tam gdzie moglyby pomoc ludziom, tylko jaka w tym wina bezrobotnych i
        ich dzieci? i z czego Oni maja zyc? "

        -----------------------------------------------------



Pełna wersja