Czy Bydgoszcz potrzebuje nowej sceny teatralnej?

16.12.10, 13:40
Bardzo dobry pomysł. Z tym, że ja osobiście to mym przerzucił Łysiaka na jakąś scenę kameralną (i tak rzadko wykorzystuję główną scenę) w nowy teatr umieścił w starym budynku. Liczę że nowy prezydent doprowadzi to do końca
    • azazel66 raczej pracy i chleba ..... 16.12.10, 14:14
      bo kolejki do śmietnika w sobotnie wieczory coraz dłuższa !!!!
      • alfred_prawdomowny Re: raczej pracy i chleba ..... 16.12.10, 15:48
        Rozumiem ciebie, ale nie wszyscy robią to co ty. Zapraszam do moich śmietników na posesji, tam nie ma kolejki. Bedziesz jedynym klientem.
    • fiodor2001 Re: Czy Bydgoszcz potrzebuje nowej sceny teatraln 16.12.10, 14:17
      Druga scena teatralna w Bydgoszczy? Po co? By radny Pastuszewski miał gdzie sztukę teatralną oglądać? Parę lat temu był pomysł reaktywacji Teatru Kameralnego, powstało o ile mnie pamięć nie myli stowarzyszenie co to nawet szkołę aktorską chciało otworzyć i nic z tego nie wyszło, bo każdy wyciągał rękę do miasta po pieniądze. Prosze bardzo jak radny Pastuszewski chce otworzyc drugą scenę w Bydgoszczy to niech ją sobie otwiera, tylko za własne pieniądze. ( o dziwo w Warszawie kilka prywatnych teatrów wypracowuje zyski i daje prace sporej grupie tamtejszych aktorów), wiec może i radnemu się uda.
      Teatr Polski to ścisła czołówka teatrów Polsce, najważniejsze opinotwórcze tygodniki czy miesięczniki odnotowują premiery odbywające się na deskach naszej sceny. Zespół młody i dynamiczny nie boi się wyzwań, reżyserują u nas najlepsi reżyserzy w kraju, czego chcieć więcej. Może trochę wiecej pieniędzy dla tego co jest lub znalezienie środków na remont sceny głównej.Cudze chwalicie a swego nie znacie;P
      • zupa775 Re: Czy Bydgoszcz potrzebuje nowej sceny teatraln 16.12.10, 22:53
        Od ponad 30 lat chodziłem na wszystkie premiery, ale ostatnio za obecnego dyrektora chodzę rzadko. Dramaty i.t.p. to mam w TV jak oglądam naszych kochanych polityków. Nie neguję osiągnięć naszego Teatry Polskiego i jestem z tego dumny że mamy w mieście scenę na wysokim poziomie.
        Ale jako podatnik mam prawa o lżejszego programu, tak samo jak inny podatnik do obecnego programu. Dobrze na Sylwestra jest Wieczór Kawalerów a nie np. O Zwierzętach. Obojętnie kto jest inicjatorem pomysłu, jest bardzo dobry.
    • irizar Czy Bydgoszcz potrzebuje nowej sceny teatralnej? 16.12.10, 14:55
      Moim marzeniem jest powstanie typowo tanecznej sceny w Bydgoszczy, która działałaby w oparciu nie o spektakle baletowe z wysokiej półki, ale o bydgoski teatr tańca z nieco luźniejszym, bardziej komercyjnym repertuarem. Problemem nie jest tu samo miejsce, bo jest przecież scena kameralna Opery czy nowo powstająca na Marcinkowskiego. Problemem nie do pokonania jest chyba dzisiaj brak w środowisku tanecznym charyzmatycznej osoby z dużym ciśnienie na zrobienie jakiejś fajnej alternatywnej rozrywki. Miesiąc temu miałem okazję być w stolicy, gdzie nie omieszkałem oczywiście zaliczyć wizyty w Studio Buffo oraz w Teatrze Roma. Do Buffo trafiłem na premierę Wieczoru Bałkańskiego a w Romie na Les Miserable. Oba wspomniane teatry muzyczne wypełnione głównie młodymi ludźmi do ostatniego miejsca mimo najtańszych biletów za prawie stówkę.
      Zapotrzebowanie na tego typu rozrywkę jest ogromne. Szkoda, że w Bydgoszczy brak człowieka, który miałby wizję zagospodarowania młodzieży, która tańczy w Bydgoszczy, a później wyjeżdża z miasta bo brak jest tutaj szansy na kontynuowanie swoich artystycznych pasji. Taką próbą stworzenia takiego teatru przed laty był teatr tańca "Gest" działający przy WOK-u. Gosia Wójcik zrobiła wtedy nawet musiacal "Za grzechy swoje dorośniesz", muzykę jeszcze na studiach pisał do tego Daroń. Wydawało się, że to może być początek czegoś fajnego. Zabrakło pewnie pomysłu na marketing, sprzedaż tego produktu i zatrzymanie dorastających ludzi w amatorskim zespole. Z tego co wiem były osoby, które przebiły się na "dorosłej" scenie tanecznej, ale nie w Bydgoszczy. Całe pokolenia młodzieży przewijają się przez dziecięce i młodzieżowe zespoły taneczne w Bydgoszczy, ale nikt do dzisiaj nie ma pomysłu jak zagospodarować później ten potencjał w formie komercyjnej sceny taneczno-wokalnej (tak to może nazwę). Jest też spora grupa ludzi, którzy kształcą się wokalnie w Bydzi. Znalazłyby się pewnie nawet pieniądze dostępne w ramach różnych programów na przygotowanie np nowego musiacalu, nawet przez uznanych choreografów. Nie ma tylko ciągle ludzi, którzy mogliby to organizacyjnie pociągnąć. Może nowa władza, może nowy obiekt na Marcinkowskiego zainspirują kogoś do działania w tym kierunku.
      • tlss Re: Czy Bydgoszcz potrzebuje nowej sceny teatraln 20.12.10, 09:38
        Potrzebna jest scena z lekkim repertuarem. Marzy mi się żeby to był teatr dla dzieci a także muzyczny.
        Budynek teatru kameralnego to idealne miejsce.
    • bigcharles Czy Bydgoszcz potrzebuje nowej sceny teatralnej? 16.12.10, 15:44
      Bardzo dobrze tylko, że w mieście brak sali koncertowej, można by robić w niej festiwale i liczne występy muzyczne i nie tylko. Kiedyś była na Zawiszy była fajna pamiętam.
    • bderk Czy Bydgoszcz potrzebuje nowej sceny teatralnej? 16.12.10, 16:26
      Bardzo dobry pomysł,działalność taka podniesie rangę miasta i w płynie na jego rozwój .
      • mjackowski22 Re: Czy Bydgoszcz potrzebuje nowej sceny teatraln 16.12.10, 18:18
        Bardzo dobry pomysł Panie Pastuszewski. Uważam, że drugi teatr w Bydgoszczy z "lżejszym" repertuarem jest miastu potrzebny. Chciałbym w końcu zobaczyć coś humorystycznego, śmiesznego, a nie ciągłą goliznę, przekleństwa padające ze sceny i teksty obrażające uczucia religijne.
    • semeon Czy Bydgoszcz potrzebuje nowej sceny teatralnej? 16.12.10, 18:38
      Za rządów najlepszego, moim zdaniem, dyrektora Teatru Polskiego w ostatnim 20-leciu, czyli Andrzeja Marii Marczewskiego w sezonie 1992/93 był następujący repertuar: "Mistrz i Małgorzata", "Zamiana", "Kubuś Fatalista", "My dzieci z dworca zoo", "Śluby panieńskie", "Zemsta", "Cycek", "Dzień dobry i do widzenia", "Cabaret", "Emigranci", "Dwa teatry", "Oferty", "Nienasycenie", "W małym dworku", "Przed sklepem jubilera", "Moralność pani Dulskiej", "Dell Amore", plus 4 tytuły na małej scenie. Bez komentarza.
    • numico Re: Czy Bydgoszcz potrzebuje nowej sceny teatraln 16.12.10, 21:59
      Zdecydowanie popieram pomysł nowego otwarcia na sztukę. Obecny repertuar zdecydowanie jest pospolicie określając to do kitu i bani. Czytam recenzje i streszczenia to się odechciewa zwyczajnie wybrać do naszego teatru. Osobiście raz na pół roku robię sobie wypad do stolicy na kilka sztuk w weekend bo w naszym teatrze nie znajduje nic dla siebie. Uważam, że nasz teatr nie wykorzystuje w ogóle potencjału jaki mógł by dać mieszkańcom. Zdecydowanie brakuje nazwisk dobrego warsztatu aktorskiego czy reżyserów oraz spektakli gościnnych, których zmuszeni jesteśmy szukać w innych miastach. Czemu jeśli pojawiają się takie nazwiska jak Janda czy tytuły np. Klimakterium to bilety rozchodzą się ciepłe bułki mimo swej ceny? Gdyż tematy sztuk , uznanie dla talentu aktorów odzwierciedlają zapotrzebowanie na taką sztukę a nie nudne i kompletnie nie zrozumiałe kwestie z afisza obecnego repertuaru. Owszem dla części widzów one też powinny być w ofercie i czasem powinno się skosztować takiej awangardy . Natomiast zdecydowanie oczekuje czegoś innego, niż to co nam się obecnie serwuje.
      Mimo naprawdę znikomej sympatii do Pana Pastuszewskiego, to akurat tym pomysłem zyskuje w moich oczach poklask i uznanie za podniesienie tej kwestii. Gratuluje pomysłu i kibicuje jego realizacji.
    • tech80 zdecydowanie TAK, w różnorodności siła 17.12.10, 09:07
      pamiętam czasy gdy alternatywną sceną był Teatr Kameralny i do tego należałoby powrócić.
      Teatr otwarty na widza, a nawet teatr wychodzący na ulicę ze względu na swoje położenie w historycznej części miasta, blisko rzeki, blisko miejsc, które kojarzą się wszystkim bydgoszczanom.
      Oferta kulturalna miasta powinna zostać poszerzona.
      Bardzo dobra inicjatywa.
      • m.swiatkowska Re: zdecydowanie TAK, w różnorodności siła 17.12.10, 10:35
        Trzymam kciuki za powodzenie pomysłu. Mieszkańcy miasta, które pretendowało do tytułu ESK zasługują na różnorodność w ofercie kulturalnej.
        Fajny pomysł :)
      • fiodor2001 Re: zdecydowanie TAK, w różnorodności siła 17.12.10, 14:30
        fajnie, że tyle ludzi pisze o teatrze, znaczy jest w społeczeństwie Bydgoszczy troska o teatr i kulturę wyższego rzędu. Tylko po co otwierać nową scenę, tworzyc nowe etaty i wydawać nasze publiczne pieniądze, po co się pytam.
        brak nazwisk znanych reżyserów, czy nazwiska Klaty, Kleczewskiej, Wysockiej nikomu nic nie mówią ? to najlepsi reżyserzy młodego pokolenia. No chyba,że mówimy o Lupie, Jarzynie czy Warlikowskim to fakt nie ma ich w Bydgoszczy;)
        Że nie ma znanych nazwisk na scenie? ale czy znane nazwiska grają dobre spektakle?
        jak ktoś chce zobaczyć "nazwisko" to moze się wybrac na lekkie przedstawienia organizowane przez teatr impresaryjny na scenie Opery Nova.
        Nie po to tworzy się zespół aktorski by na scenie teatru Polskiego prezentować przedstawienia impresaryjne z nazwiskami :) grające spektakle nie zawsze najwyższych lotów;)
        ale by zaraz tworzyć odrębną scenę? po szkoda pieniędzy
        może i repertuar Polskiego jest trudny, ale każdy może w nim znaleźć coś dla siebie, i klasykę i współczesne treści, podane według najnowszych interpretacji tekstu.
        Nie ma się czego wstydzić, a do Wawy na inne spektakle warto także się wybrać;P
        • borytucholskie Re: zdecydowanie TAK, w różnorodności siła 18.12.10, 23:01
          to dobry pomysł i szansa dla Kameralnego na odbudowę. A o widzów nie martwmy się na zapas -przyjdą
        • lacoccinelle Re: zdecydowanie TAK, w różnorodności siła 20.12.10, 00:31
          fiodor2001 napisał: Tylko po co otwierać nową scenę, tworzyc nowe etaty i wydawać nasze publiczne pieniądze, (...) ale by zaraz tworzyć odrębną scenę? po szkoda pieniędzy

          No jeżeli dyskusję o potrzebie utworzenia drugiej sceny sprowadzamy do poziomu "szkoda pieniędzy" to wydaje mi się, że albo ktoś nie kocha teatru albo jest ślepo zapatrzony to co prezentuje TP.

          fiodor2001 napisał: może i repertuar Polskiego jest trudny, ale każdy może w nim znaleźć coś dla siebie, i klasykę i współczesne treści, podane według najnowszych interpretacji tekstu.

          Śmiem twierdzić, że nie każdy. Co w ogóle znaczy "najnowsza interpretacja tekstu" sztuka to nie gazeta w której co dziennie są nowe artykuły. Po co wszystko uwspółcześniać? Ja chcę zobaczyć klasykę z klasycznym tekstem, klasycznymi kostiumami i klasyczną scenografią. Chce zobaczyć dobrą farsę. Do teatru przestałam chodzić. Szarości, krzyku i złości mam dosyć w telewizji, w świątyni sztuki chciała bym uczestniczyć w prawdziwej uczcie dla duszy spragnionej poezji i pięknego słowa. A może ktoś się boi, że upadnie pod ciężarem tradycyjnego teatru. Szkoda, że dzisiaj jak aktorzy biegają półnadzy po scenie i wykrzykują obelgi i przekleństwa to nazywa się to awangardą i mówi, że to trudne dlatego ludzie "nie rozumieją". Ludzie nie rozumieją bo jest słabe.
          Na koniec chce powiedzieć, że nie jestem staruszką tęskniąca za minionymi czasami, mam 23 lata i od 7 roku życia chodzę do teatru. I bardzo mnie boli to co się dzieje z bydgoską kulturą.
          • semeon Re: zdecydowanie TAK, w różnorodności siła 20.12.10, 01:28
            To może zaprośmy, chociażby na zorganizowanie paru premier, A. M. Marczewskiego i Tadeusza Woźniaka i stwórzmy, przynajmniej namiastkę różnorodności. A może zaprośmy kogoś innego, ale coś zróbmy, gdyż tak dalej w TP być nie powinno. Dbamy o każdego ptaszka, o każdą żabkę, myślimy o zachowaniu wszystkich gatunków, a nawet próbujemy reaktywować te, które już nie istnieją, a w dziedzinie sztuki teatralnej 8-mego miasta w Polsce dominuje tylko jedna myśl. Może ona i dobra, może nawet i wspaniała, ale zawsze tylko jedna, a wszak siła w różnorodności i w ścieraniu się postaw i poglądów.
          • fiodor2001 Re: zdecydowanie TAK, w różnorodności siła 20.12.10, 08:57
            to znowu ja;) niech się otwiera druga scena nawet trzecia i czwarta tylko niech to będą prywatne pieniądze a nie publiczne
            a co do miłości do teatru to ani nie jestem ślepo zapatrzony w TP a moje uczucie do teatru wygasło 20 lat temu, dziś lubię po prostu pójść do teatru i zobaczyć coś CIEKAWIE przygotowanego
            a w kwestii klasycznej interpretacji klasycznych tekstów przytoczę klasyka pozytywizmu:
            Daremne żale - próżny trud,
            Bezsilne złorzeczenia!
            Przeżytych kształtów żaden cud
            Nie wróci do istnienia.

            Świat wam nie odda, idąc wstecz,
            Zniknionych mar szeregu -
            Nie zdoła ogień ani miecz
            Powstrzymać myśli w biegu.

            Trzeba z żywymi naprzód iść,
            Po życie sięgać nowe...
            A nie w uwiędłych laurów liść
            Z uporem stroić głowę.

            Wy nie cofniecie życia fal!
            Nic skargi nie pomogą -
            Bezsilne gniewy, próżny żal!
            Świat pójdzie swoją drogą.
            • irizar Re: zdecydowanie TAK, w różnorodności siła 20.12.10, 09:50
              Tak naprawdę dopiero konkurowanie o widza pokazałoby co jest dla niego CIEKAWE. Do czego porównać jedyny teatr w mieście? Jak wyciągać wnioski dotyczące doboru repertuaru? Można stworzyć przecież dwie sceny i poziom dofinansowania uzależnić w jakiś sposób od zainteresowania widzów. Dwie sceny nie muszą wcale kosztować miasta więcej niż jedna. Dyrektorzy teatrów zmuszeni do konkurowania o widza być może tak zaczną dobierać repertuar, że tych widzów przyciągną. Jeden teatr w mieście to układ wygodny tylko dla ludzi, którzy boją się, że nie sprostają konkurencji. W stolicy wiele teatrów działa tak, że zarabiają na lżejszym, komercyjnym repertuarze, a swoje ambicje zawodowe realizują sporadycznie na kameralnych scenach. Środowisko aktorów pewnie ubolewa nad tym, ale musi zaakceptować gusta publiczności. W Bydgoszczy dobór spektakli ma chyba niewiele wspólnego z analizą upodobań widzów. Dwie sceny rozwiązałyby ten problem w kilka, kilkanaście miesięcy.
    • ababyd Czy Bydgoszcz potrzebuje nowej sceny teatralnej? 22.12.10, 22:23
      Bydgoszcz potrzebuje PIERWSZEJ SCENY, nie tylko z powodów teatralnych.
      Plac Teatralny czeka kilkadziesiąt lat na Teatr Miejski, z obrotową sceną, w obiekcie o pięknej architekturze.
      Dobrze, że od kilkunastu tygodni rodzi się inicjatywa obywatelska na rzecz powrotu tego obiektu.
      ŁĄCZY NAS BYDGOSZCZ

      Andrzej Adamski
Pełna wersja