Raport: Mizeria wysokiej kultury w Bydgoszczy

12.01.11, 16:38
Zbędny jest RAPORT, to widać - nawet, jeśli się jest krótkowidzem.
Panie Łysak, praca tak, ale żeby zdążyć załadować taczkę. Przecież Pan, jeszcze niedawno proponował "kulturę kartonową", pozbierał Pan wszystko co jest możliwe, aby pokazać ponad 600. pomysłów. Pan wie jakie są kulisy, kuchnia, jaki był cel.
Proszę chociaż poczytać wpisy tego FORUM, proszę wsłuchać się w puls Bydgoszczy, proszę zapytać tych, których Pan omija, proszę, bardzo proszę.
Nie ma skutków bez przyczyny. Ostatnie lata są tego najlepszym dowodem. Robiliście propagandę, PR, bałamuciliście bydgoszczan, gości, rozrzucaliście publiczne - nie swoje - pieniądze, nie patrząc na gospodarność, jakość,..., prawdziwą kulturę. Są wyjątki, jak zawsze, jak ślepej kurze ziarnko.
Trochę refleksji, myślenia wspólnotowego /nie egoistycznego: moja kasa, moja popularność, mój salon,../, a nade wszystko ulokowania wrażliwości, uczuć, serca, prawdziwej miłości wobec Bydgoszczy.
ŁĄCZY NAS BYDGOSZCZ
Andrzej adamski
    • flissy Re: Raport: Mizeria wysokiej kultury w Bydgoszczy 12.01.11, 17:07
      Co tu dużo mówić,Bydzi nie ma nawet na mapach pogodowych w większości stacji telewizyjnych.Nikt nie dba promocje miasta,bo chyba nikomu na tym nie zależy.
    • farcry9 Raport: Mizeria wysokiej kultury w Bydgoszczy 12.01.11, 18:57
      w RMF mówili dziś, że najwięcej dziur po roztopach jest w Bydgoszczy ( mamy w tym I-wsze miejsce ! ) a drugi jest Olsztyn. Jednak o nas się mówi.....
      • coooler1 Re: Raport: Mizeria wysokiej kultury w Bydgoszczy 12.01.11, 22:13
        farcry9 napisał:

        > w RMF mówili dziś, że najwięcej dziur po roztopach jest w Bydgoszczy ( mamy w t
        > ym I-wsze miejsce ! ) a drugi jest Olsztyn. Jednak o nas się mówi.....

        Ciekawe czy wspomnieli o tak wychwalanym Wrocławiu. Tam są jeszcze gorsze dziury niż u nas. Czy to lato, czy to zima...
    • bigcharles Raport: Mizeria wysokiej kultury w Bydgoszczy 12.01.11, 19:13
      Hit Festival musi być bardzo ładnie go u nas zorganizowano, ale była słaba reklama w mieście. Brak u nas kabaretów i podobnych wydarzeń.
      • patrz_realniej Re: Raport: Mizeria wysokiej kultury w Bydgoszczy 13.01.11, 11:22
        >>Brak u nas kabaretów i podobnych wydarzeń

        no prosze cię, przeciez bydgoszcz to jeden wielki kabaret :)))))))))) to jeszcze ci mało?
    • alfred_prawdomowny Zapytam inaczej 12.01.11, 20:18
      ilu to mieszkańców, nie tylko Bydgoszczy, uczestniczy w tak zwanej Wielkiej Kulturze? Proszę mi wierzyć, że to znikomy procent. Bardziej konsumowana jest pop sztuka.
      • gandalf.czarny Re: Zapytam inaczej 14.01.11, 13:05
        Jestem częstym gościem Opery Nova. Na wszystkich przedstawieniach, które miałem okazję oglądać jest po prostu komplet ludzi. Bilety trzeba kupować ze znacznym wyprzedzeniem. Wielu ludzi siedzi na tzw. "dostawkach", niektórzy niekiedy na schodach...
        Najgorzej jest na premierach i podczas Festiwalu Operowego - dużo zaproszeń jest przekazywanych różnym urzędnikom a ci po prostu nie przychodzą. Szkoda, bo cała masa ludzi "całuje klamkę".
        Podsumowując tę część mojego wynurzenia - Opera Nova to najwyższy poziom w Polsce.
        Jeżeli "specjaliści" z PWC tego nie zauważyli to są po prostu słabi.

        A to przecież nie wszystko:
        - Bydgoskie Impresje Muzyczne,
        - Filharmonia Bydgoska,
        - Smooth Festiwal
        - konkurs pianistyczny im. I. Paderewskiego.
        Kultura bydgoska to także fakt, że w ostatnich konkursach chopinowskich to studenci bydgoskiej Akademii Muzycznej osiągali sukcesy (czy byli z Nakła, czy Torunia - nie ma znaczenia, uczyli się w Bydgoszczy).

        Tak więc w moim odczuciu problemem nie jest sama kultura ale raczej brak promocji.
        Nikt w Polsce nie ma bladego pojęcia, że w Bydgoszczy dzieją się rzeczy ważne i ciekawe.
        Nie wiedzą tego zatem również spece z PWC.

        Ale skąd mają to wiedzieć, jeżeli nasza lokalna TVP zamiast przepychać się z takimi informacjami do wydań ogólnopolskich nie robi praktycznie niczego.
        Co ciekawe - podczas ostatnich bodajże dwóch festiwali operowych w TVP mówiło się przede wszystkim o jakimś smętnym "pitoleniu" kameralnym w Toruniu.
        Tak więc o czym my w ogóle mówimy ??? !!!
        • alfred_prawdomowny Re: Zapytam inaczej 14.01.11, 14:29
          Też bywam w operze, filharmonii i teatrze. Odwiedzam wystawy. Tylko nie lubię chodzić po kilka razy na to samo. Fakt, z biletami ciężko.
    • ethanak Re: Raport: Mizeria wysokiej kultury w Bydgoszczy 12.01.11, 21:51
      Formułowanie jakichkolwiek zarzutów pod adresem pana Łysaka uważam za wysoce chybione - to właśnie dzięki temu panu powstał w Bydgoszczy Teatr rozpoznawalny i ceniony którego siła rażenia zaczęła wychodzić poza region. Mówienie tu o "kulturze kartonowej" wynika chyba tylko z niezrozumienia współczesnego Teatru czy sztuki współczesnej w ogóle. To właśnie Łysak z naszego Teatru uczynił instytucje bardziej rozpoznawalną niż nasza Opera.
      • forttte Re: Raport: Mizeria wysokiej kultury w Bydgoszczy 12.01.11, 22:03
        No cóż, Łysak osiągnął sukces pauperyzując teatr, który w jego wydaniu przestał być sztuką z wysokiej półki. Figas zaplątał się w samouwielbieniu, Harendarska skamieniała i uwierzyła w swoją boskość, olewając i odbiorców, i krytykę, i artystów. W sumie coraz bardziej zaczyna przypominać Lenina.
        O kulturze wysokiej to GW niech lepiej nie pisze, bo na jej tema wali takie babole, że aż strach...
      • forttte Re: Raport: Mizeria wysokiej kultury w Bydgoszczy 12.01.11, 22:12
        Misiu, pamiętaj,
        w kulturze nie ma demokracji, nie ma znaczenia, że coś jest bardziej rozpoznawalne...
        nie liczy się to, że ktoś pokaże gołą dupę czy fiuta... to nie kabaret.
        Powinieneś nauczyć się różnicowania tych przybytków.
        Goła dupa? Ok ale nie dla gołej dupy a dla sprawy, dla sztuki, po coś!
        A jak masz deficyt gołych ciał to kup sobie pornola....
        Kultura wysoka sięga trochę wyżej niż gumka od majtek

        Czekam na Hogwooda, Kilara...
      • ababyd Re: Raport: Mizeria wysokiej kultury w Bydgoszczy 12.01.11, 22:27
        Zapewne wiele nie rozumiem, może także współczesnego teatru, ale pan Łysak /może ktoś jeszcze/ rozumie o czym myślę.
        Chciałem powiedzieć, że w moim mniemaniu, w ostatnich latach, nie kultura jest celem tzw kreatorów owej kultury, w tym, ze względu na rolę "pierwszego miejskiego skrzypka", jakim dał się zrobić przez Dombrowicza, pan Łysak. To propaganda, PR, bicie piany, ogłupianie konsumentów, tzw kultury. Ów Pan nie jest osamotniony w Bydgoszczy. Do nazwisk przytoczonych poniżej można jeszcze dorzucić nie jedno.
        A A
    • dziwny22 Raport: Mizeria wysokiej kultury w Bydgoszczy 13.01.11, 00:23
      A nie można było dać raportowi tytuł: "Kultura życia codziennego najlepsza w kraju, a z kulturą wysoką nie najlepiej"? Ponownie nawet w tytule, żeby tylko dokopać. Przykre to. I to są bydgoscy dziennikarze? Nie to piąta kolumna.
      • ababyd Re: Raport: Mizeria wysokiej kultury w Bydgoszczy 13.01.11, 08:43
        Dziennikarze, dziennikarzami, ale prawda, prawdą.
        AA
    • ax222 Po co w ogóle podniecać się tym bublem? 13.01.11, 07:06
      Skoro festiwal operowy dla tych picowców nic nie znaczy, to znaczy, że miejsce raportu jest jedno: w koszu.
      • ababyd Re: Po co w ogóle podniecać się tym bublem? 13.01.11, 08:45
        Festiwal operowy to jedna z nielicznych perełek. Bydgoszcz pragnie być metropolią, i słusznie.
        AA
    • sybaryta102 jak bańka mydlana ... 13.01.11, 10:16
      Bańka propagandy sukcesu, serwowana nam przez ostatnie lata pękła. Pod makijażem budowanych sloganów i haseł ukazuje się szara rzeczywistość naszego miasta, a na wielu twarzach pojawia się grymas wielkiego zdziwienia - skoro jest tak dobrze to dlaczego jest tak źle?
      Z jednej strony mamy miliony wydane bez sensu na promocje, która nie przyniosła nic poza statystykami. Arogancję władzy i indolencję machiny urzędniczej która sięgnęła apogeum głupoty i samozadowolenia - bo każdy kto posiada blade pojęcie o temacie wie, że promocja jest jednym z kosztów działań marketingowych, które musi przynieść w końcowym bilansie zysk. Nam z tego, pozostaje żałosna scheda w postaci dziury budżetowej, braku inwestorów, marazmu kulturalnego i odpływu z miasta młodych i wykształconych ludzi.
      Z drugiej strony to byt określa świadomość – słowa Marksa, definiują najlepiej naszą egzystencję i nic dodać nic ująć. Jeżeli człowiek na zdobycie środków do życia, poświęca jego większą część, to nie ma chęci na nic więcej. Bieda stała się dziedziczna, do tego dochodzi brak wykształcenia i efekt braku motywacji oraz niechęć do walki o swoją przyszłość. Przekładając to naszą bydgoską rzeczywistość - poziom kultury to liczba ludzi wykształconych, bogactwo form rozrywki, dostęp do wiedzy, praca za godziwe wynagrodzenie i nadzieja że w końcu będzie lepiej. Tylko kiedy to będzie?
      • wentyl77 Re: jak bańka mydlana ... 13.01.11, 10:52
        To już taka narodowa cecha, że potrafimy albo tryumfować i przeceniać swoje możliwości, albo rozdzierać szaty i popadać w czarnowidztwo. A najtrudniej, jak zwykle, podejść do kwestii rozważnie, oceniając wszystkie za i przeciw, mierząc siły na zamiary.

        Osobiście nie widziałem wielkiej propagandy sukcesu; imprezy o dużym ciężarze gatunkowym odbyły się i przyniosły wiele wrażeń. Czy to mało? Dziś, gdy każde duże miasto ma jakąś znaną na cały kraj imprezę, tak jak Poznań swoją Maltę, potrzeba nam po prostu dobrego pomysłu i wybitnego animatora kultury takiego, jak choćby pan Żydowicz. Potrzeba nam długofalowej strategii budowania wizerunku miasta w oparciu o wiele czynników, a promocja poprzez imprezy masowe jest tylko jednym z czynników.

        Jest to szeroka dziedzina, której liderem w naszym mieście jest np. socjolog Grzegorz Kaczmarek. Z takimi ludźmi, w sposób planowy, wyważony i rozsądny, we współpracy z włodarzami miasta, fundacjami i sponsorami, trzeba nam zabierać się do roboty od początku.
    • patrz_realniej Raport: Mizeria wysokiej kultury w Bydgoszczy 13.01.11, 11:25
      podaż wysokiej kultury jest adekwatna do bydgoskiego popytu i nie ma co tu lamentowac.
      Po co komu wysoka kultura, skoro wolicie techno w łuczniczce i szit plastik playback festiwal.
      • alfred_prawdomowny Re: Raport: Mizeria wysokiej kultury w Bydgoszczy 14.01.11, 14:26
        Jeżeli wysoką kulturę mierzy się miejscami do siedzenia i budynkami, według agencji, to co powiesz o swoim grajdole?
        • patrz_realniej Re: Raport: Mizeria wysokiej kultury w Bydgoszczy 14.01.11, 17:30
          wpadnij do Torunia, zobacz róznorodność kulturalna.
          Nie musisz całe zycie pociagac bełka na ławce, by czuc sie kulturalnie.
          • gandalf.czarny Re: Raport: Mizeria wysokiej kultury w Bydgoszczy 15.01.11, 11:30
            patrz_realniej napisała:
            > wpadnij do Torunia, zobacz róznorodność kulturalna.

            Ha, ha, ha tom się uśmiał.
            O czym Ty w ogóle piszesz? O teatrze kukiełkowym?
            Czy też może coś się ostatnio w Toruniu zmieniło? O czymś może nie wiem? Macie operę, filharmonię, jakieś ciekawe muzeum?
            A może Wakarecy (dla Twojej informacji - to pianista z Torunia, który ostatnio w konkursie chopinowskim znalazł się w finale) też studiował w Toruniu? Otóż nie - przyjechał do Bydgoszczy, bo chciał coś w życiu osiągnąć.
            Człowieku - z Torunia nawet Kopernik zwiał jak tylko przestał być pacholęciem i pod kopułką mu zaczęło świtać.

            > Nie musisz całe zycie pociagac bełka na ławce, by czuc sie kulturalnie.

            Każdy mierzy innych swoją miarą.
            Współczuję, ale i rozumiem. Jak byłbym z Torunia czułbym to samo.
            • patrz_realniej Re: Raport: Mizeria wysokiej kultury w Bydgoszczy 15.01.11, 13:20
              > Ha, ha, ha tom się uśmiał.
              > O czym Ty w ogóle piszesz? O teatrze kukiełkowym?

              Nie ośmieszaj się. Przypominam, że jesteś na forum dyskusyjnym, a nie pod blokiem w dresie i z piwem w ręku.
              • gandalf.czarny Re: Raport: Mizeria wysokiej kultury w Bydgoszczy 15.01.11, 22:26
                Ty ciągle tylko o jednym.
                Piwo i stanie pod blokiem to naprawdę jedyna kulturalna rozrywka w Toruniu?
                • poczuj_roznice Re: Raport: Mizeria wysokiej kultury w Bydgoszczy 22.01.11, 09:45
                  jeśli bydgoskie kato-terrory nie storpeduja walk bokserskieji, to bedziesz w koncu miał rozrywkę wysokiej kultury godna bydgoszczy.
                  pojdziesz w ulubionym dresie z kolegami spod klatki i zabawicie się "na bogato" :PPPP
    • zaki123 bydzia ma wizerunek! psie kupy i dziury na drogach 13.01.11, 12:01
      Jak to ? przeciez wizerunkiem naszego miasta są psie kupy i dziury na drogach:) z tym sie na pewno kojarzy:)
      • alfred_prawdomowny Re: bydzia ma wizerunek! psie kupy i dziury na dr 14.01.11, 14:25
        Tak jak znakomita większośc polskich miast.
        • patrz_realniej Re: bydzia ma wizerunek! psie kupy i dziury na dr 14.01.11, 17:32
          tyle ze w bydgoszczy to jakoś bardzo na plan pierwszy sie wysuwa.
          Takie swoiste cechy rozpoznawcze bydgoszczy- gó... pod butem i wyrwa w jezdni.
          • gandalf.czarny Re: bydzia ma wizerunek! psie kupy i dziury na dr 15.01.11, 11:35
            Ja widzę, że Ty naprawdę masz jakieś kompleksy.
            Ja wiem, że to fajne - jesteś anonimowa, możesz napluć na kogo chcesz i ile razy chcesz. I wszystko bez konsekwencji.
            Mam pytanie - bili Cię w szkole? byłaś najbrzydsza w klasie? I teraz możesz sobie odreagować?

            Wiesz co, są lepsze metody - idź do psychiatry. W Toruniu nie ma żadnych dobrych?
    • heniekstar Re: Raport: Mizeria wysokiej kultury w Bydgoszczy 22.01.11, 13:36
      Festiwal prapremier
      Festiwal operowy
      Cameraimage
      Smooth Festiwal

      I wszystko jasne. Kto podskoczy? Warszawa ok, Wroc OK może Poznań a reszta? Dajcie spokój panowie z tej super firmy. Pisaliście to z palca bez znajomości faktów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja