Mniej pociągów do stolicy, Krakowa i Zakopanego

19.01.11, 15:01
"Logika" kolejowego betonu jest jak zwykle porażająca: najpierw wprowadza się do rozkładu poranne pociągi z Warszawy do Bydgoszczy co godzinę (niepotrzebne), żeby potem zlikwidować aż 3 pod rząd. Skutek taki, że jak ktos nie wyjedzie z Warszawy o 6:45 to następny pociąg ma już o...12:45. Podobnie z powrotem w godzinach popołudniowych: albo wyjazd z Bydgoszczy do Warszawy już o 13, albo potem dopiero o 19. Już widzę tę lukę zwłaszcza na początku i końcu weekendu...Ktoś kto będzie chciał z kierunku Warszawy przyjechać na parę godzin do Bydgoszczy załatwić sprawy i wracać do domu będzie musiał czekać do 19. Żeby zaś dokądkolwiek w Warszawie sie przesiąść wyjazd z Bydgoszczy musi nastąpić najpóźniej o 13, bo pociąg o 19 nie ma już w Warszawie żadnych skomunikowań. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że już po wprowadzeniu nowego rozkładu dokonano w jego tabelach dostępnych na www.przewozyregionalne.pl dokonano poprawek polegająych na oznaczeniu czarna kropką pociągów, które mogą zostac odwołane po uprzednim ogloszeniu. Okazuje się, że tamte ustalenia mają się już nijak do tego co dzis publikuje gazeta. Więc rozkład co kilka dni staje sie znowu nieaktualny...Aha: te "czarne kropki" odwoływały połączenia w nieco sensowniejszy sposób, albowiem pozostawione połaczenia Warszawa-Bydgoszcz miały się przedstawiać nastęująco: 6:45, 7:45; 10:45; 12:45; 15:45; 16:45; 17:45 (Interregio) i 18:45 (nie uwzględniam nocnego Kraków-Kołobrzeg) wspomagane pociągami przez Toruń i dalej Iławę do Gdyni o 9:45 i 13:45 (Interregio). Z powrotem z Bydgoszczy miały też "wypaść" tylko pociągi w godzinach najmniejszego natężenia ruchu tj. o 9:05 i 13:07, pozostawiając pozostałe połączenia w szczycie porannym i popołudniowym nietknięte. Aha: na stacyjnym plakacie z odjazdami/przyjazdami na stacji Bydgoszcz Gł. wygląda to jeszcze inaczej: zlikwidowany jest dodatkowo pociąg o 8:45 z Warszawy i o 17:05 z Bydgoszczy. Jak się widzi, że kolej w każdej wersji rozkładu (nawet synchronicznie) pisze co innego to nie ma się co dziwić, że wielu określa tę instytucje jako burdel. Na kółkach co prawda. Póki reszta taboru się nie rozleci. Potem to już bedzie tylko burdel :-P
    • bzg315 Mniej pociągów do stolicy, Krakowa i Zakopanego 19.01.11, 16:19
      Mam nadzieję, że wpłynie to pozytywnie na nasze lotnisko w Bydgoszczy i samoloty do Warszawy, które są 2x dziennie (od końca marca 3x dziennie). Ceny za samolot z Bydgoszczy do Warszawy są konkurencyjne do PKP! Zresztą zobaczcie sami: www.lot.com/ - warto lecieć samolotem, zamiast 4h pociągiem jesteśmy w 1h w Warszawie za konkurencyjną cenę. Nie bójcie się korzystać z usług naszego, Bydgoskiego lotniska!
      • chaykin Re: Mniej pociągów do stolicy, Krakowa i Zakopane 19.01.11, 16:40
        78,84 to najtaniej jak teraz można dostać bilet na samolot, ile jest w PKP?
        • bzg315 Re: Mniej pociągów do stolicy, Krakowa i Zakopane 19.01.11, 17:22
          80zł za 1kl., która nie dorównuje niczym połączeniu lotniczemu. Zdecydowanie Bydgoszczanie powinni zacząć korzystać z usług lotniczych, bo to nie tylko Warszawa 2x dziennie, ale też dość dużo charterów: bzg.aero/1,aktualnosci,38.html i dodatkowo Ryanair do Dusseldorfu Weeze, Londynu Stansted, Dublina i Birmingham.
          • kell99 Re: Mniej pociągów do stolicy, Krakowa i Zakopane 19.01.11, 21:41
            To polaczenie do Warszawy jest uzupelnieniem do polaczen kolejowych. Trzeba jeszcze doliczyc te minimum 30 minut na lotnisku przed odlotem i dojazd do samego lotniska.
            Polska kolej jest jednak tak beznadziejnie zarzadzana, ze ciezko by byla konkurencyjna. Likwiduje sie cieszace sie spora popularnoscia polaczenia by zalatac braki taborowe. A gdyby kolej byla na europejskim poziomie i na calosci trasy predkosc 160km/h to polaczenie lotnicze byloby raczej malo potrzebne. Pomarzyc zawsze mozna...
            • jazss Re: Mniej pociągów do stolicy, Krakowa i Zakopane 19.01.11, 22:44
              ile samolotów jest odwoływanych? Ja nie zaryzykuje lotu "lotem". Wycofanie połączenia o 6:11 to czysta kpina, pociąg ma prawie pełne obłożenie, ponieważ 90% spotkań w Wawie odbywa się o 11 (żeby ludzie z Polski mogli dojechać).
              • bzg315 Re: Mniej pociągów do stolicy, Krakowa i Zakopane 20.01.11, 05:47
                Każdy głupio pisze, że trzeba z lotniska dojechać do centrum miasta. Tak, na Centralny najlepiej... Pomyślcie zanim coś napiszecie, bo większość osób jedzie za miasto a nie w obwód 100m od Dworca Centralnego! Równie dobrze mógłbym pisać, że PKP jest bez sensu, bo potem trzeba dojechać na lotnisko... tak! Takie jest pewnej osoby tu rozumowanie. Jeśli żal komuś 78zł za SAMOLOT do Warszawy, no cóż.
                • ax222 Re: Mniej pociągów do stolicy, Krakowa i Zakopane 20.01.11, 09:22
                  Co Ty za głupoty wypisujesz!

                  Większość konferencji ma miejsce nie dalej niż 2 km od warszawskiego dworca centralnego. A zatem przeszło 10 km od lotniska.

                  Po drugie: akurat bilety za 78 zł to nie jest "normalna" cena, którą dostanę zawsze kiedy tylko pojawię się na lotnisku.
                  Tymczasem na PKP płaci się około 50 zł. Bo porównywać wypadałoby raczej 2 klasę, jako standard odniesienia. A nie niszową usługę luksusową (1 kl. PKP) z inną niszą (promocyjny bilet na samolot dostępny pół roku naprzód).
                  • kell99 Re: Mniej pociągów do stolicy, Krakowa i Zakopane 20.01.11, 15:34
                    Do tego ta cala "promocja" skonczy sie tak szybko jak poprawi sie zapewnienie w samolotach. Lot chyba nie jest organizacja charytatywna i nie bedzie wozil po kosztach.
    • artctrl Mniej pociągów do stolicy, Krakowa i Zakopanego 19.01.11, 22:37
      A wiecie ze 100 lat temu, kazdego dnia z Bydgoszczy odjezdzalo 15 pociągów do Berlina w tym 5 ktore pokonywaly tą trase poniżej 5 godzin?
      • marci-nkuch Re: Mniej pociągów do stolicy, Krakowa i Zakopane 19.01.11, 23:36
        A mogło być tak pięknie gdybyśmy pozostali w Rzeszy.
    • dziwny22 Mniej pociągów do stolicy, Krakowa i Zakopanego 20.01.11, 00:20
      Ja dopatruję się w tych zabiegach kreciej roboty naszych sąsiadów z powiatowego miasta, którzy "przygotowują" sobie grunt w ten sposób na uzasadnienie przebiegu przez ich miasto kolei wielkich prędkości.
Pełna wersja