Pierscionek- szajs pod... w Gnieznie

07.02.11, 15:34
Polak potrafi! Tyle, ze glupi jak zwykle.
Skusil sie zlodziej na pierscionek Prymasa Tysiaclecia.
Jak podaje Zydeta, zwykle srebro to bylo, zlocone.
Rzekomo maja tam byc brylanty ale to KK sciemnia by dostac
dobre odszkodowanie. Ja ogladam z nabozenstwem angielski cudowny
program
Antiques Roadshow. Wiem stamtad, ze brylanty oprawia sie w platyne i
biale zloto.
Srebro by sciemnialo i nie dawalo blysku brylantom. Tak wiec pewnie
nie brylanty
ale falszywe ruskie kamuszki to byly. Mam taki brylant, potezny i szampanskiego koloru. Zona odmawia noszenia szajsu skoro ja go kupilem za 10 funtow na ebayu(prawdziwy rusek ale z probowki)
Dodaje goryczy fakt, ze zlodziej nie chapnal cennego mszalnego
kielicha ze zlota.
A mogl i ja bym go chetnie od niego dzisiaj odkupil.
    • swiniopas6 Brylanty polskie 08.02.11, 01:10
      Udowodniono mi wlasnie, ze nie mam racji, podsuwajac mi niemal pod nos via skype trup zlotego co jedynie szajs pierscionka. Trup, nabyty kiedys u w-skiego Kruka za jedne $550, zawiera minimum zlota i bez zadnego bialego podkladu. Trzymal w lapkach- i to b. slabo- maly brylancik. Usilowalem przekonac naowczas Pania Adjunkt z PAN, ze brylant to zaden przyjaciel kobiety i ze ja jej chetnie przyspawam do srebrnego lancucha owo serduszko ponizej, wszak kosztowalo mnie tylko 10 funtow. I ze brylant na palcu nosi tzw Grand Horizontale, podnieca sie jego widokiem gdy jej pan i wladca robi brzydkie rzeczy. Nie dodalem przez wrodzona sobie grzecznosc, ze nie jest to rzecz dla tragarki co dzwiga do mnie torby z polska kielbasa co chwila. No i stalo sie: brylant wypadl na Okeciu ,zjadly go myszy. A ten ruski brylant nizej- prosze bardzo- trwa do dzisiaj. Chetnie go podaruje Ks. Prymasowi na pamiatke dnia gdy mnie nieomal stratowano na smierc jako dziecko w 1956r u sw. Wincentego a Paulo. To Wyszynski przyjechal, miala byc msza tylko dla dzieci a napchalo sie tyle ludzkiego bydla ze sie wytchnac nie dalo.
      • ababyd Re: Brylanty polskie 08.02.11, 08:58
        Czy ta Pan, Panie Krzysztofie Robercie? Co się z Panem dzieje? Co za wpisy? Gdzie należne uszanowanie dla innych?
        Trudno mi nawet pozdrowić, czynię to z bólem serca. To mój najwspanialszy Prymas, Prymas Tysiąclecia.
        Andrzej Adamski
        • swiniopas6 Re: Brylanty polskie 08.02.11, 13:56
          Panie Andrzeju, kiedys obowiazywala w Polsce zasada, ze gdy fakty
          bola to tym gorzej dla faktow. Mam nadzieje, ze to juz nieaktualne.
          Ja po prostu przypominam, ze do dzis bola mnie kosci gdy stanalem
          pod ambona w 1956r. Rozumiem, ze dzicz bydgoska tak sie podniecila
          wizyta Prymasa, ze ludzie niesli na barkach samochodek Jego Eminencji.
          Ale nie rozumiem po co sie ta dzicz pchala na msze dla dzieci.
          Nawiasem mowiac, zylem w domu reakcyjno-komunistycznym a za przyjaciela
          mialem syna ubowca. To on mnie nauczyl zasady, ze pokorne ciele dwie krowy
          ssie. Szlismy wiec obaj na poranna msze dla dzieci w tej bazylice sw Wincentego
          a Paulo, msza o 10-tej rano. Juz po kwadransie smyk do tylu i biegiem na ul. Chodkiewicza,
          do kina UB. Oni tam wlasnie w tym czasie perwersyjnie w niedziele puszczali darmo filmy dla
          dzeci. Sowieckie. Po powrocie do domu bylo ciasto od babki co notorycznie wykluwala oczy
          szydlem Stalinowi, ze niby Krzysiu taki dobry, w kosciele sie uswiecil.

          Aha, ja do Prymasa Wyszynskiego nic nie mam. Wprost przeciwnie, podaje go w dyskusjach jako wzor cnot wszelkich, przeciwstawiam kard. Mindszenty, ktory sie w wiezieniu skiepscil.
          No ale o tym ostatnim zapewne nikt tutaj nie slyszal.
          • ababyd Re: Brylanty polskie 08.02.11, 16:52
            Próbuję zrozumieć, o "tym ostatnim" trochę słyszałem, jestem za uszanowaniem każdego człowieka, nawet ubeka, wg Pana "dzicz bydgoską", czy wychowanego w domu "reakcyjno-komunistycznym" /to dosyć trudne, ale chrześcijaństwo/. Nie wydłubywałbym też oczu Stalinowi /to też trudne/.
            Ogóreczki kiszone jeszcze są, pozdrawiam, AA.
            • swiniopas6 Re: Brylanty polskie 08.02.11, 17:20
              Dziekuje. Oczy to wydlubywala szydlem w gazetach a wiec w zaciszu domowym.
              Jakos nie lubila tego Stalina, miala zreszta za co.
              A o Wyszynskim nieco ostatnio czytalem- Wyznania Jozefa Swiatlo. No i film tez obejrzalem,
              mam nawet gdzies u siebie. Posag ludzki to byl, juz za zycia ale ja jakos stworzony
              zostalem na obrazoburce- nie potrafie mowic o ludziach w pozycji na kleczkach. Pozdrawiam.-
              ---------------------------------------------------------
              "Dogs look up to you. Cats look down at you. Give me a pig. He just
              looks you in the eye and sees his equal." (Winston Churchill)
              • ababyd Re: Brylanty polskie 08.02.11, 22:54
                Najpiękniejszym moim wspomnieniem jest spotkanie w Pałacu Prymasowskim z Prymasem Tysiąclecia, kiedy jeszcze usługiwał Jemu i nam kapelan ks Józef Glemp. Były też inne spotkanie /zawsze bardzo skromne w czasie, lub liturgiczne/.
                Nie wierzę, że został Pan stworzony na obrazoburcę, ale jeśli, to zachęcam do skorzystania z danego jeszcze czasu. Nie tylko św Pawłowi udało się. Zawsze jest nadzieja.
                Wszystkiego dobrego, AA.
                PS
                Rozumiem Babcię, ja nie znam nikogo, kto lubił Stalina, mam podobny pogląd na temat tego pana, jak Pańska Babcia, ale szkoda by było mi szydła.
Pełna wersja