Zardzewiałe blaszaki i kurczaki z bagażnika

12.02.11, 14:24
i komu to przeszkadza? właśnie na tym polega urok tego targowiska - biedni emeryci, studenci itp. mają dostęp to taniej i zawsze ŚWIEŻSZEJ niż w marketach żywności.

Osobiście wolę dobrej jakości i świeży produkt z bagażnika niż droższy i przy tym nadgniły z marketu...
    • tortor5 Re: Zardzewiałe blaszaki i kurczaki z bagażnika 12.02.11, 16:29
      No właśnie, nikomu nie przeszkadza, więc o co chodzi?
    • speedybike Zardzewiałe blaszaki i kurczaki z bagażnika 12.02.11, 19:25
      Pewnie usuną stare budki, postawią nowe, murowane z opłatą za wynajem rujnującą kieszeń.
    • toskania8 Cholerni urzędnicy, ręce precz od tego targu!! 12.02.11, 23:46
      To już chyba ostatnie miejsce w Bydgoszczy, gdzie przyjeżdżają nie handlarze tylko producenci, gdzie można kupić latem pachnące, dojrzałe w słońcu pomidory, prawdziwe, a nie to unijne paskudztwo, owoce ze starych drzew, śweże warzywa smakujące jak prawdziwe a nie te z hurtu nafaszerowane nawozami. Więc niech się urzędasy trzymają od tego miesca z daleka i zajmą się czymś pożytecznym.
      Była już kiedyś akcja "upiększania" targowiska przy Placu Piastowskim. I co ? pięknie jest? No super po prostu, prawdziwa Europa!
      W Europie zresztą dba się o takie miejsca, gdzie lokalni producenci mogą sprzedać swój świeży towar z własnego pola czy ogrodu.
      Ale dbanie nie oznacza postawienia pożal się Boże "estetycznych" straganów, za które mój Pan Krzysiu od pomidorów czy Pani Halinka od świeżych jajek i serka, przyjeżdżający dwa razy w tygodniu nie będą w stanie zapłacić i zastąpią ich handlarze z towarem z hurtu albo Makro.
      I wtedy urzędnicy będą zadowoleni.
      Tu wcale nie tylko chodzi o tro, że jest tanio, jest po prostu dobry towar, którego nie ma gdzie indziej. Dla mnie wyprawa na ten targ jest prawdziwą radością. I na pewno nie tylko dla mnie.
      Więc odwalcie się od tego miejsca, niech żyje swoim życiem!!!

      • abydos71 Re: Cholerni urzędnicy, ręce precz od tego targu! 13.02.11, 00:20
        toskania8 napisała:

        > To już chyba ostatnie miejsce w Bydgoszczy, gdzie przyjeżdżają nie handlarze ty
        > lko producenci, gdzie można kupić latem pachnące, dojrzałe w słońcu pomidory, p
        > rawdziwe, a nie to unijne paskudztwo, owoce ze starych drzew, śweże warzywa sma
        > kujące jak prawdziwe a nie te z hurtu nafaszerowane nawozami.

        No jest jeszcze targowisko na Modrakowej.Zgadzam się że co innego kupić owoce i warzywa prosto od rolnika a co innego jakieś przetworzone i naszprycowane paskudztwo.
Pełna wersja