kto w to uwierzy?

26.04.04, 12:34
jak sam nie obliczę , nie uwierzę , że mamy największy przyrost PKB w Europie.
zwiastun programu "puls biznesu" brzmi niemalże jak pochwała odchodzącego
rządu Millera - 6% wzrost PKB - największy w Europie !!!

znam tej komunistyczne "naj" . najlepsza edukacja , najlepszy system
ubezpieczeń , najlepsi ... .

skąd mógł się wziąć "naj" przyrost PKB . ceny rosną , co widać gołym okiem .
inflacja wydaje się być nieproporcjonalna do wzrostu cen . zatem
jeśli policzyć PKB w cenach uwaględniając raltywnie niską inflację , można
otrzymać taki paranoidalny wynik - jestemy znowu najlepsi , lecz
za jakiś czas okaże się , że wszystko w naszej normie - znaczy kompletnie do
dupy .

    • Gość: bydgoszczanka Re: kto w to uwierzy? IP: 64.213.238.* 26.04.04, 13:12
      tez mnie to zastanowilo, bo jak inni na zachodzie maja 3-4% to bardzo sie
      ciesza.
      • krotoss Re: kto w to uwierzy? 26.04.04, 13:26
        ten wzrost to głównie pokłosie kryzysu ostanich lat - firmy musiały zacisnąć
        pasa, co paradoksalnie zwiększyło ich konkurencyjność, bo sie reformowały
        szukały oszczędnośći, nowych źródeł dochodu, usprawniały produkcję itp. itd.
        Teraz tak dobrze przygotowane firmy dostają rynki UE, i w prezencie drogie €uro
        (raczej od USA, ktore tanim dolarem walczy z UE) To wszystko przekłada sie na
        b.dobrą konkurencyjność polskich towarów za granicami, wielki eksport,
        zmniejszenie deficytu w handlu no i w końcu na tak wzrost PKB.

        A miejsca pracy stoją. Rusza dopiero w następnej fali wzrostu stymulowanego
        zwiększaniem produkcji już nie tlyko przez restrukturyzacje i unowocześnienia.
        Tylko, że wtedy przyjdzie fala zwolnionych z zamykanych zakładów po reformach,
        sankcjach limitach itp. UE, także kółko sie zamyka.
        • krotoss co do inflacji 26.04.04, 13:29
          co do samej inflacji to jest suma, a są jej poszczególne wskaźniki branżowe
          itp. jedne ją zbijają drugie zawyżają. Ale krajowa prawie zawsze nie
          odzwierciedla faktycznego wzrostu cen tego co przeciętny człowiek widzi gołym
          okiem kupując swe dobra. Zawsze znajdzie towar : 'o a to rośnie 10razy szybciej
          niż inflacja', zapominając dodać, ze inny znów potaniał o ileś tam % Więc tak
          patrzeć nie ma co.
          • unsatisfied6 Re: co do inflacji 27.04.04, 21:04
            krotoss napisał:

            > co do samej inflacji to jest suma, a są jej poszczególne wskaźniki branżowe
            > itp. jedne ją zbijają drugie zawyżają. Ale krajowa prawie zawsze nie
            > odzwierciedla faktycznego wzrostu cen tego co przeciętny człowiek widzi gołym
            > okiem kupując swe dobra. Zawsze znajdzie towar : 'o a to rośnie 10razy
            szybciej
            >
            > niż inflacja', zapominając dodać, ze inny znów potaniał o ileś tam % Więc tak
            > patrzeć nie ma co.
            >

            jak sam nie policzę , nie uwierzę .
        • unsatisfied6 Re: kto w to uwierzy? 28.04.04, 21:19
          krotoss napisał:

          > ten wzrost to głównie pokłosie kryzysu ostanich lat - firmy musiały zacisnąć
          > pasa, co paradoksalnie zwiększyło ich konkurencyjność, bo sie reformowały
          > szukały oszczędnośći, nowych źródeł dochodu, usprawniały produkcję itp. itd.
          > Teraz tak dobrze przygotowane firmy dostają rynki UE, i w prezencie drogie S
          > 64;uro
          > (raczej od USA, ktore tanim dolarem walczy z UE) To wszystko przekłada sie na
          > b.dobrą konkurencyjność polskich towarów za granicami, wielki eksport,
          > zmniejszenie deficytu w handlu no i w końcu na tak wzrost PKB.
          >
          > A miejsca pracy stoją. Rusza dopiero w następnej fali wzrostu stymulowanego
          > zwiększaniem produkcji już nie tlyko przez restrukturyzacje i
          unowocześnienia.
          > Tylko, że wtedy przyjdzie fala zwolnionych z zamykanych zakładów po
          reformach,
          > sankcjach limitach itp. UE, także kółko sie zamyka.
          >

          znalazłem sojusznika swojej tezy - dzisiejszy program linii specjalnej .
          profesor Staniszkis również sceptycznie odnosi się do 6% wzrosu PKB .
          przypisuje to kursom walut .

          jak ją dobrze zrozumiałem , uważa że nie ma to przeniesienia na sukces
          naszej ekonomii . nie tworzy nowych miejsc pracy itd ...
Pełna wersja