Gość: Blajpios
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.03.11, 22:42
Hola, hola, Redaktorzy?! Czy przypomnieliście sobie ze szkolnych czasów dowcip, że nie fakty, a media się liczą? (klasa a i b rywalizują ze sobą, rozgrywają między sobą szkolny finał w sztafecie i wygrywa klasa a. Ale od czego są media? Gazetka własna w klasie b donosi nazajutrz: nasi wspaniali chłopcy zajęli świetne drugie miejsce a patałachy z klasy a byli ledwo przedostatni). Cóż, media są takie. Ale dotąd - wydawało się, że przynajmniej sport przynosi jako tako wiadomości prawdziwe.
Czy naprawdę tak nisko cenicie własnych Czytelników i Kibiców w Bydgoszczy, by przekłamywać nie gorzej, niż chłopcy ze wspomnianej gazetki szkolnej?:
W waszej relacji Mecz do wyrzucenia M. Dąbrowskiego to niby "niepodzielne panowanie" Zawiszy a obraz gry zmienił się dopiero po jego zejściu, tak że w końcu "Zagłębie zdołało wyrównać przed przerwą". Fakty: Zagłębie wyrównało już w 20 minucie, czyli ponadto jeszcze przed zrzuceniem zawodnika gospodarzy, który zleciał z boiska bo faulował by uniknąć zagłębiowskiego sam na sam i prowadzenia Zagłębia 2-1 po 27 minutach. Późniejsza zaś wyrównana gra to nie był efekt przewagi liczbowej Zagłębia, bo po kilkunastu minutach, też jeszcze w pierwszej połowie spadł i zawodnik z Zagłębia. Tak więc, praktycznie cały mecz toczył się w wyrównanych składach. A ten "niepodzielnie panujący Zawisza", to ledwo jedną bramkę z karneto strzelił (w gruncie rzeczy, 3 strzelili Zagłębiacy z niesamowitą wolą walki Markowskiego, który w doliczonym czasie strzeliwszy samobója, zdążył jeszcze zrewanżować się bramką, gdzie dobijał własne strzały aż "siadło"; chwała za wolę walki). Czyli - dość kiepsko wygląda to panowanie. I faktycznie, należy się reprymenda Zawiszakom, że nie umieli tego prezentu samobója dowieść do końca, ale uczciwie relacjonując, wypadało napisać, że był to prezent. Remis w gruncie rzeczy chyba nie krzywdzi żadnej ze stron - a Zawisza nie to, że tylko przez pecha i to w osłabieniu nie wygrał.
Naprawdę - uwierzcie. Czytelnicy w Bydgoszczy - i Kibice w Bydgoszczy - zasługują na obiektywizm w relacjach. I są w stanie go znieść.