List: Mam psa i po nim nie sprzątam

23.03.11, 12:53
witam serdecznie,

w chwili gdy gazeta zaczynala akcje rowniez napisalem do niej list, ktory zostal opublikowany. Napisalem w nim, ze w rowniez nie znosze chamstwa gdy pies zalatwia sie pod klatka czy na trawniku pod balkonem !! Mieszkam na petli w fordonie gdzie zaraz zaczzyna sie las w ktorym pies moze sie wybiegac i zalatwic swoje potrzeby po ktorych ja nie sprzatam :(
Niezaleznie od pory czy pogody z psem wychodze tylko tam.
Natomiast jak widze ze ktorys mi sra pod balkonem odrazu puszczam w strone delikwenta reprymende :) ... sorry ale 5min dluzej i przejscie przez las kolo bloku nikomu nie zaszkodzi !!

Na szczescie juz po zimie to spacery moga byc dluzsze, a widok zoltego sniegu zniknal na jakis czas !

pozdr
    • majster.fin List: Mam psa i po nim nie sprzątam 24.03.11, 19:08
      Mądry list. Gdyby wszyscy postępowali jak ten człowiek problemu rzeczywiście by nie było. Za psie odchody na chodnikach i trawnikach powinny być jeszcze wyższe mandaty. Pies załatwiający się w lesie lub nanieuzytkach nikomu nie przeszkadza. Banalne, ale czy to kiedyś przejdzie w naszym dziwnym mieście, gdzie miotamy się od ściany do ściany - raz podatek, raz bez podatku, raz zakaz na wyspe mlynska, raz odwolujemy zakaz - raz 50 złotych, raz 500 złotych...
    • pawiejo List: Mam psa i po nim nie sprzątam 24.03.11, 22:50
      co za bzdury! dlaczego mieszkancy maja sie skladac na maszyny do sprzatania gowien po psach??! pies to OBOWIAZEK i KONSEKWENCJE - zesr....sie to posprzataj, jak po sobie czy po dziecku! gow^ to gow^...niewazne czy na chodniku czy trawniku! dlaczego dzieci nie moga biegac po trawie, nie moga byc tam bezpieczne? a psom WOLNO S.R.A.C??!!
      a jezeli miasto ma sprzatac po tych co 'nie wezma nigdy do reki kupy swojego psa' to proponuje podatek od psa - 1000zl rocznie! i beda pieniadze na sprzatanie - nei stac Ciebie to nie mozesz miec psa.
      mieszkancy bez psow oraz ci co sprzataja po swoich pupilach powiedzmy DOSC GOWNOM NA ULICY! idziemy do Europy czy gdzie???
      • dziwny22 Re: List: Mam psa i po nim nie sprzątam 24.03.11, 23:14
        pawiejo napisał:

        > co za bzdury! dlaczego mieszkancy maja sie skladac na maszyny do sprzatania gow
        > ien po psach??!

        Też tak sądzę dlatego pomimo mojej wielkiej chęci nie mam psa, gdyż pies to tak naprawdę wielki obowiązek i odpowiedzialność, a nie tylko pospolity przyjaciel rodziny. Ktoś kogo mentalnie i fizycznie nie stać na taką odpowiedzialność nie powinien posiadać psa, ponieważ wówczas szkodzi zwierzęciu i otoczeniu, a zaspokaja tylko swoje widzimisię.
    • jan.pytalski Dlaczego w lesie? 25.03.11, 11:45
      Kolejny przykład na to, ze debili latoś obrodziło.
      Jako turysta wędrujący często po lasach nie wpadam w zachwyt czytając zamieszczone tu propozycje. Idąc na wycieczkę do lasu chcę obcować z przyrodą, a nie z kawałkiem gó.na.

      Odkurzacz , owszem. Niech jednak będzie kupiony za pieniądze właścicieli psów. Dowalić im takie podatki, żeby się zastanowili, czy nie lepiej zamienić psa na chomika.

      Uważam, że właściwym rozwiązaniem byłoby odbieranie psów właścicielom, którzy nie wywiązują się ze swoich obowiązków i usypianie ich.
      Psów, nie właścicieli. Choć i właściciele nadają się często na odstrzał.
      • majster.fin Re: Dlaczego w lesie? 25.03.11, 19:13
        Dlaczego w lesie pies może zrobić kupę? Z tego samego powodu co sarna, zając, lis, jeleń, borsuk, wilk, królik.... Po nich nikt nie sprząta i jakaś nikt nie narzeka - "dlaczego miasto nie sprząta po zającach "
        • jan.pytalski Re: Dlaczego w lesie? 25.03.11, 23:11
          majster.fin napisał:

          > Dlaczego w lesie pies może zrobić kupę? Z tego samego powodu co sarna, zając, l
          > is, jeleń, borsuk, wilk, królik.... Po nich nikt nie sprząta i jakaś nikt nie n
          > arzeka - "dlaczego miasto nie sprząta po zającach "

          Genialne
          Idąc tym tropem... pies może robić kupę w mieście, bo robią ją tutaj gołębie i myszy. Po nich też nikt nie sprząta.
          • pawiejo Re: Dlaczego w lesie? 26.03.11, 12:15
            cha cha..brawo! zaraz majster sie zapyta - a co jak bedziemy borsuka czy krolika miec w domu...
            mentalnosc ludzi jest porazajaca! po to czlowiek ma mozg aby myslal, co odroznia nas od zachowania zwierzat...choc widac nie wszyskich ;)
            jeszcze zabawniejsze jest to ze, jak chce mi sie sikac, to NIE MOGE zrobic pod drzewo, bo policja mnie ukarze, a pies...moze lac BEZ KONSEKWENCJI...rasa ludzka jest nizej niz psy dla niektorych..
            pomijam fakt, iz malo ludzi (w tym wlascicieli psow) wie co jest w gow^^^ psim - co (wchodzac w nie butem) wnosimy do mieszkania - jakie pasozyty, bakterie...co ciekawe wlasciciele psow jakos niechetnie wchodza na trawnik..czyzby sie bal ze wdepna w 'cudze' gie?
            • sweetago Re: Dlaczego w lesie? 28.03.11, 09:49
              Pawiejo - sądzę że się mylisz. Zwierzaki sie odrobacza conajmniej 2x w roku - zwłaszcza psy. Sądze, więc, że prędzej pies robala od właściciela złapie, niż odwrotnie - bo, czy my sie odrobaczamy? Hm.... sądze, że dane na ten temat mogą niejednego zszokować, bo jak poszukasz info w necie, to znajdziesz to, że 80% ludzi nosi kilka kilo robali w sobie..... jakoś mi psia kupa brana przez torebki nie ucieka ;o)

              tak, zaczęłam sprzątac po psie, przepis, to przepis, trzeba go przestrzegać - ale wkurza mnie brak koszy. Już przestalam nawet marzyć o tych specjalnych na psie g**na, ale tych normalnych w Warszawskim śródmieściu też mi w parkach brak....

              mam jeszcze pewien wredny pomysl - czy może znajdzie sie kiedys przepis karzący tych, którzy niedopałki walą gdzie popadnie? Bo jeśli ja mogę nieśc cuchnący towar 300 metrów do kosza... to oni chyba też? jak ma byc ładnie to róbmy to po całości.
              • pawiejo Re: Dlaczego w lesie? 28.03.11, 23:17
                moze niektorzy przestrzegaja odrobaczania, ale np emeryci..? po drugie nie pisalem o robakach, ktore widac ale o m'alych stworzonkach', ktorych nie widac golym okiem - wchodzisz butami, na dywan, potem dziecko na czworakach biega...przeciez nie mozna wariowac i codziennie myc podlog ;)
                po drugie - chyba kazdy chcialby aby dzieci mogly bezpiecznie biegac po trawie, prawda?
                a to, ze brakuje smietnikow na ulicach - troche prawdy jest...ja potrafie niesc chusteczki czy papierki nawet do domu i tu wyrzucic do smieci, ale niektorym nawet smietnik co 50m nie starczy...
                powtorze - pies to ODPOWIEDZIALNOSC i KONSEKWENCJE - jezeli ktos nie potrafi, to nie powinien miec zwierzat w domu ;)
    • sp46 List: Mam psa i po nim nie sprzątam 25.03.11, 17:26
      A Ty '' Idąc na wycieczkę do lasu '' to pewnie zabierasz z sobą TOI- - TOJE . Spacerując często po lesie , wpadam na takie papirusy czy może miny poślizgowe ,po takich właśnie ''spacerowiczach'' . Powagi --a nie szukać dziury w całym .
      • jan.pytalski Re: List: Mam psa i po nim nie sprzątam 25.03.11, 23:12
        Nie zabieram. Robię kupę przed wyjściem. A jak mam sraczkę to nie wychodzę.
        • gyor W zasadzie 26.03.11, 03:50
          to mi zwisa, czy sprzatacie, czy nie, poza jednym wypadkiem kiedy w Lobzie (woj, zachodniopomorskie) mocno wdepnalem. No, nie bylem zadowolony.

          Choc wiem, ze to do niczego nie prowadzi, pisze, by pokazac roznice cywilizacyjne. I tak dlugo, jak takie beda one obecne (przypomnijcie sobie akcje wiejskich sraczy po pierwszej wojnie), tak dlugo nie bedzie na was sposobu.

          Wprost nie wyobrazam sobie widoku psiej kupki na mojej ulicy, gdzies w mojej dzielnicy, w moim miescie. A jednak sie zdarzylo! I pomyslalem, co za cham i niewychowany kanadolec. Otoz pan w wieku srednim byl laskaw pieska na skwerek wyprowadzic, a piesek odbiegl kawalek i kupke postawil. Pan - odchodzac dosc szybko - zawolal go. PO POLSKU. Wiec sie zblizylem i zagadalem po angielsku (naprawde, zadne tam uwagi, lub ponaglenia), na co pan mnie zwymyslal. PO POLSKU.

          No to juz macie odpowiedz. Teraz bierzcie sie do roboty, bo cywilizacja sie wam oddalila o kilka stuleci i jestescie za Krzyzakami (swoja droga szkoda, ze nie wygrali pod Grunwaldem, prawda?, no pomyslcie tylko).

          Pozostaje w niezlomnym postanowieniu, ze kiedys beda z was ludzie. Niezaleznie od tego jak daleko wam do nich teraz. Bo "computer" to nie wszystko...
          • pawiejo Re: W zasadzie 26.03.11, 12:24
            podobno Niemczech, i pewnie w innych cywilizowanych krajach, psa sie rejestruje i przypisuje do wlasciciela i wczepia chipa, aby bylo powiazanie do danej osoby. nie ma bezpanskich psow (lub jest to margines). po psach sie sprzata, bo tak wypada (a nie trzeba bo jest nakaz). jak nie to zawsze znajdzie sie 'sasiad' ktory doniesie, pobiora probke, porownaja w analizie z danym psem i wlasciciel dostaje np 500eur mandatu. jezeli chce sie miec psa to nalezy uzyskac ZGODE SASIADOW! za halasujace psy tez sa kary.
            w takim stopniu daleko nam do 'cywilizacji' - dostalismy 'wolnosc' co niektorym odbilo i nie potrafia sie w niej znalezc, tzn mysla ze moga wszystko, a jak do tego dochodza pieniadze....
            Tak - niemiecki porzadek baaardzo by sie przydal - dla niektory bylby to szok pewnie...
            • jan.pytalski Re: W zasadzie 26.03.11, 15:56
              W Polsce uznano by to za ograniczenie wolności obywatelskich:)
              Żyjemy na polu buraków.
    • sp46 Re: List: Mam psa i po nim nie sprzątam 26.03.11, 10:33
      Od milionów lat zwierzęta załatwiały się gdzie miały nato ochotę ,i było ich znacznie więcej , a jednak świata nie zas.......ły . A co zrobiła nasza inteligentna ludzka cywilizacja , proszę popatrzeć na przydrożne rowy , laski ,lasy , nie mówiąc o legalnych wysypiskach , czy akwenach wodnych. Czy to nie My jesteśmy gorszym ogniwem tej cywilizacji .
      • pawiejo Re: List: Mam psa i po nim nie sprzątam 26.03.11, 12:26
        od zwirzat roznimy sie tym ze myslimy (przynajmniej powinnismy probowac)
        zwierzeta maja instynky, potrzeby - nie mysla...
        wszystkim, ktorzy sa 'za srajacymi psami' zycze codziennego wdeptywania w obce gowna ;)
        • arek_bdg Re: List: Mam psa i po nim nie sprzątam 26.03.11, 14:54
          dziekujemy i zyczymy tego samego :)

          @Lesny_turysta :)
          chodząc po lesie używasz scieżek, na których przeważnie nie ma odchodów. Jeśli natomiast jestes ekstremalnym lesnym turysta i schodzisz ze sciezek, to musisz liczyc sie we wdepniecie w kupe nie tylka psia, ale i zwierzat lesnych. Pozatym takich lesnych skrzatow jak ty jest malo :)

          szerokosci w omijaniu min zycze :)
    • wykiwany psie kupy i inne papirusy 27.03.11, 00:41
      Ostatnio trafiłem na papirusa na miejskim skwerku. Ciekawi mnie czy jego nosiciel zanim go tam pozostawił był odrobaczony. I czy został przykadnie ukarany za pozostawienie kupy, oraz zaśnimiecenie trawnika chusteczkami higienicznymi. Psia kupa na trawniku wygląda źle, ale ludzka wygląda koszmarnie . Straż miejska powinna przeprowadzic identyfikacje na podstawie DNA jeśli sprawca nie był ujęty na gorącym uczynku :)
    • stasiek-the-best List: Mam psa i po nim nie sprzątam 31.03.11, 15:53
      Wychodzę na spacery - nie ze swoim psem - i ZAWSZE mam worek foliowy na psie g**** (można je gratisowo otrzymać w urzędach dzielnicowych), zbieram je i wrzucam do żółtych koszy z napisem "to nie jest kupa roboty"; na trawnikach jest mnóstwo nie sprzątanych psich ekstrementów, ale musi trochę wody upłynąć, zanim niektórzy/-re posiadacze/-czki czworonogów dojrzeją do cywilizacji...
    • paszczur01 List: Mam psa i po nim nie sprzątam 11.04.11, 15:15
      www.joemonster.org/art/16774/Mocna_ale_przekonujaca_kampania
Inne wątki na temat:
Pełna wersja