Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem?

28.03.11, 09:59
To prawda, że darmowe bilety dla pracowników MZK i znaczna ulga dla ich rodzin, wymaga zmian. Przecież ekspedientka w sklepie spożywczym nie ma bonusów w postaci np. codziennie bochenka chleba, a tymczasem pracownicy MZK codziennie jeżdżą za darmo, a ich rodziny za 30% wartości biletu. Emerytów pozostawiłbym bez zmian, w tej grupie parę osób, które byłoby stać na bilet, jest niewiele.
    • saiyas3 Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 28.03.11, 10:53
      Prrr, nie tak szybko. Sklerozy jeszcze nie mam. W 1989 roku rząd Rakowskiego ZAMROZIŁ CENY by, jak to tłumaczył, ułatwić rządowi wyłonionemu po wyborach przeprowadzanie reform. Po wyborach Kiszczak nie sformował rządu i dopiero rząd Mazowieckiego z MF Balcerowiczem uwolnił ceny. Jak dzisiaj pamiętam, że w październiku 1989 roku kupiłem kuchenkę gazową za 500 tys. złotych a w lutym 1990 roku jej cena wynosiła już 1 750 tys.
    • softina Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 28.03.11, 11:11
      Pracownicy ZDMiKP również mają darmowe przejazdy komunikacją, nie wiem jak ich rodziny ale nie zdziwiłbym się, gdyby mieli takie same zniżki jak MZK. Tego tematu jakoś nikt nie poruszył nigdy w GW, ciekawe dlaczego?
      • dziwny22 Re: Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 29.03.11, 02:03
        A energetycy /energia za darmo/, a ciepłownicy, a pracownicy wodociągów, a kolejarze, a nauczyciele /karta nauczyciela/, a górnicy, a leśnicy i tak bez końca. Nasz kraj jest chory, lecz niestety rządzący zaleczają tylko objawy, a nikt, absolutnie nikt, nawet nie próbuje usunąć przyczyn tej potwornej rakowej choroby.
        • kell99 Re: Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 29.03.11, 15:45
          dziwny22 napisał:

          > A energetycy /energia za darmo/, a ciepłownicy, a pracownicy wodociągów, a kole
          > jarze, a nauczyciele /karta nauczyciela/, a górnicy, a leśnicy i tak bez końca.
          > Nasz kraj jest chory, lecz niestety rządzący zaleczają tylko objawy, a nikt,
          > absolutnie nikt, nawet nie próbuje usunąć przyczyn tej potwornej rakowej choro
          > by.

          Uwazaj bo. Tak jest w wielu innych panstwach. Pracownicy uniwersytetu maja darmowe studia dla swoich dzieci (zaleznie od uczelni czesto to kilka tys $ rocznie), wielu pracownikow sklepow ma znizki na zakupy (najczesciej cos ~15%), pracownicy bankow maja spore znizki na produkty oferowane przez bank (np kredyt hipoteczny oferowany na 1-1.5% w skali roku, czy dostep do najlepszych kart kredytowych z 1/2 oprocentowania oferowanego innym smiertelnikom)...

          To jest czesc wynagrodzenia jak np odkladanie kilku % wynagrodzenia na fundusz emerytalny/inwestycyjny, dodatkowe ubezpieczenie medyczne, dodatkowe dni wolne od pracy itd. Przeciez zawsze mozesz zmienic prace albo wynegocjowac lepsze warunki od pracodawcy.
    • admo1306 Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 28.03.11, 12:30
      Problem nie dotyczy ceny biletów. Najważniejszym atutem komunikacji zbiorowej powinno być: dobre skomunikowanie przesiadek, bezkolizyjny przejazd, oraz dojazd autobusów w każde miejsce miasta. Mówimy o Poznaniu, że taniej- tam przede wszystkim tramwajem czy autobusem dojadę wszędzie, w każdy punkt miasta. Pracowałem w Poznaniu 5 lat i wyłącznie korzystałem ze sprawnej komunikacji zbiorowej. To samo w Warszawie, Łodzi i innych. W Bydgoszczy jadę 5 przystanków autobusem a następne 3 muszę iść pieszo. Co wybieram? Admo
      • pawiejo Re: Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 28.03.11, 23:42
        racja - tramwajem w godzinach szczytowych jedziemy szybko (do czasu az jeden nie stanie ;0 ), autobus...stoi w korkach wiec tu bilety czasowe raczej sie nie sprawdza...moze bilety przystankowe..? kazdy przystanek kolejny numer...?
        problemem komunikacji sa korki - dla autobusow powinny byc osobne pasy, chocby na godziny szczytowe (6-7 i 15-16..), bo w autobusie jest np 80 osob a na tej samej dlugosci mieszcza sie 3 samochody po jednym kierowcy... Nalezy ludzi jakosc zachecic do zostawienia auta i korzystania ze sprawnej komunikacji ;)
    • grey_hound Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 28.03.11, 12:34
      Poza tym Bydgoszcz charakteryzuje nietypowe ułożenie wzdłuż doliny Brdy. Jest rozciągnięta i stosunkowo wąska. Ułatwiono życie tym, którzy przemieszczają się na długość (A+T), ale przeskakiwanie na szerokość przez Brdę (1-3 przystanki) to czysta masakra finansowa. Bilety czasowe rozwiązałyby ten problem.
      • ax222 Re: Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 29.03.11, 06:46
        > Bilety czasowe rozwiązałyby ten problem.

        Do czasu utknięcia w korku na Kujawskiej, Wyszyńskiego, Królowej Jadwigi. Co za głupek wymyślił te bilety czasowe?

    • piotrus.zibi Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 28.03.11, 13:42
      bilety w bydgoszczy sa zdecydowanie za drogie. np. w poznaniu bilet normalny rok temu kosztowal tyle samo ile w bydgoszczy ulgowy, porownujac oba miasta to dwa swiaty. teraz jest podobnie, roznica wynosi 20 gr
    • obi-1 Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 28.03.11, 13:46
      Czy ktoś zauważył ze drastyczny spadek liczby pasażerów zaczął się wraz ze zmianami w systemie komunikacji przeprowadzony przez pana Rafała Malewskiego. Ostatnie "udogodnienia" przeprowadzone przez ZDMiKP doprowadzą do dalszego spadku przewożonych pasażerów i likwidacja wszystkich ulg oraz tańsze bilety temu nie zaradzą. Pozdrowienia dla mieszkańców oraz pracowników firm z okolic Witebskiej i Cmentarnej.
      • ka_zet Re: Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 28.03.11, 14:38
        obi-1 napisał:

        > Czy ktoś zauważył ze drastyczny spadek liczby pasażerów zaczął się wraz ze zmia
        > nami w systemie komunikacji przeprowadzony przez pana Rafała Malewskiego

        Z łaski swojej prywatne porachunki załatwiaj poza forum, OK?
    • tajemnicapanstwowa Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 28.03.11, 14:02
      Oj redaktorzy... W Szczecinie bilet sieciowy normalny na wszystkie linie zwykle dzienne (bez pospiesznych i nocnych), na ktorym da sie przejechac cale miasto wzdluz i wszerz kosztuje 84zl. Linie pospieszne to takie, ktore maja mniej przystankow wiec wszybciej przejezdzaja cala trase, ale maja alternatywe w postaci "zwyklych" autobusow i tramwajow. Gdyby jednak ktos zechcial jechac pospiesznymi to sieciowka taka kosztuje 138zl.

      bilet normalny 20 minut - 2,2zl
      bilet normalny 60 minut - 3,4zl
      bilet normalny 120 minut - 4,40zl

      bilety na pospieszne i nocne stawka 2x
      bilety ulgowe stawka 0,5x
      • volvo7000 Re: Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 28.03.11, 14:17
        Bydgoszcz ma najdroższe bilety komunikacji miejskiej w całej Polsce!
        zobacz porównanie
        • frych47 Re: Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 28.03.11, 14:55
          volvo7000 napisał:

          > Bydgoszcz ma najdroższe bilety komunikacji miejskiej w całej Polsce!

          A wodę i ścieki?
          • volvo7000 Re: Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 28.03.11, 15:07
            frych47 napisał:
            > A wodę i ścieki?


            Temat jest o biletach.
            • frych47 Re: Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 28.03.11, 15:09
              volvo7000 napisał:

              > frych47 napisał:
              > > A wodę i ścieki?

              >
              > Temat jest o biletach.

              A ja myślałem, że o Bydgoskiej drożyźnie.
        • ka_zet Re: Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 28.03.11, 15:02
          volvo7000 napisał:

          > Bydgoszcz ma najdroższe bilety komunikacji miejskiej w całej Polsce!

          Rzeczpospolita Polska przehandlowała komuś Kielce?
          • volvo7000 Re: Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 28.03.11, 15:16
            ka_zet napisał:
            > Rzeczpospolita Polska przehandlowała komuś Kielce?


            Brałem pod uwagę największe miasta.
            Owszem, Kielce maja droższą sieciówkę o 4 złote, ALE mają alternatywę:
            Imienne na wszystkie linie w relacji praca-dom, szkoła-dom: na 30 dni - 64 zł
            • ka_zet Re: Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 28.03.11, 15:35
              volvo7000 napisał:

              > Owszem, Kielce maja droższą sieciówkę o 4 złote, ALE mają alternatywę:
              > Imienne na wszystkie linie w relacji praca-dom, szkoła-dom: na 30 dni - 64 z
              > ł


              Równie dobrze możesz twierdzić że alternatywą dla sieciówki w Bydgoszczy jest bilet na jedną linię A+T.
        • le5szek Re: Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 28.03.11, 15:28
          Nie ma się czym chwalić,ale w Rzeszowie sieciówka 120 PLN...
    • sylwek_123 Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 28.03.11, 14:51
      ceny rzeczywiście są bardzo wysokie w porównaniu z innymi miastami ale mówiąc o tym, że spada ilość pasażerów komunikacji miejskiej trzeba zauważyć iż na ten stan wpływa także systematyczny spadek liczby mieszkańców naszego miasta.
    • pete_dablju Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 28.03.11, 14:55
      dziwne pomysły Pana dziennikarza!?!?
      1. żaden radny nie jeżdzi raczej autobusem, więc przepis o darmowych przejazdach jest martwym przepisem
      2. pracownicy MZK za "darmowy" bilet PŁACĄ bo jest im doliczany do dochodu i muszą płacić od tego podatek (ok 30pln)
      3. pracownicy z mobilisu i pks-u mają tylko legitymacje kierowcy - zamiast biletu, i to oni jeżdzą za free
      4. pracownicy PKS i ich rodziny (najbliższa - żona, dziecko) mogą jeżdzić PKS za darmoche
      5. bilety czasowe są okay, jak nie mam korków, są bus-pasy i inne rozwiązania dające uprzywilejowanie komunikacji zbiorowej. (kiedyś byłem w Łodzi i tam miałem bilet 20 minutowy a przejechałem nim raptem 2 przystanki bo tramwaj stał we wspólnym korku na ulicy z samochodami! Musiałem wysiąść bo minął mi czas przejazdu, a nie dojechałem do celu. W dodatku była kontrola biletów i było kilku gapowiczów z "przeterminowanym" biletem!!!
      • frych47 Re: Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 28.03.11, 14:59
        pete_dablju napisał:

        > 4. pracownicy PKS i ich rodziny (najbliższa - żona, dziecko) mogą jeżdzić PKS z
        > a darmoche

        Ale tylko na liniach obsługiwanych prze PKS Bydgoszcz
        • volvo7000 Re: Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 28.03.11, 15:09
          frych47 napisał:
          > pete_dablju napisał:
          > > 4. pracownicy PKS i ich rodziny (najbliższa - żona, dziecko) mogą jeżdzić
          > PKS za darmoche
          >
          > Ale tylko na liniach obsługiwanych prze PKS Bydgoszcz


          I nie dotyczy to komunikacji miejskiej (w tym linii 51, 58, 76, 80, 84).
          • jacek-65 Re: Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 28.03.11, 19:42
            W PKS (pracownicy i ich rodziny) przejazdy są doliczane do dochodu pracownika.Ulgi te nie dotyczą komunikacji miejskiej.Trzeba normalnie kupować bilety.
    • botaniczna Re: Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 28.03.11, 15:24
      Ekspedientka to nie pracownik spółki miejskiej, ale pracownik M W i K tak. My nigdy nie mieliśmy i nie mamy żadnych dopłat do wody i kanalizacji. Panie Prezydencie może czas wielki skończyć z tymi przywilejami w niektórych Spółkach Miejskich.Jeżeli ulgi dla wybranych pozostaną my pracownicy M W i K też domagamy się pakietu dopłat do wody lub ewentualnie nie pogardzimy darmowymi przejazdami M Z K. Pozdrawiam
    • stasiakwaldek1975 Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 28.03.11, 18:25
      tańsze bilety tak-lepiej jest mieć pieniądz mały w miejskiej komunikacji ,niż nic.
      Tak jak na pustyni z szklanką wody -troszeczkę napełnioną.
      Stasiak Waldek (łódzkie-Łęczyca)
    • walburga Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 28.03.11, 20:13
      a może czas pomyśleć o skróceniu drogi komunikacji miejskiej -od jak dawna mówi się o linii tramwajowej z Wojska Polskiego na rondo Bernardyńskie (Kujawską ) -kiedy zablokował to konserwator zabytków ??? jak na razie zero rozwiązań co polepszają - za to podwyższać ceny biletów każdy umie
      • przechodzacy_przez_rzeke Remont Kujawskiej 29.03.11, 01:50
        Z tego, co wiem, remont Kujawskiej (przebudowa do 2 jezdni + budowa linii tramwajowej) zacznie się jak skończy się budowa Trasy Uniwersyteckiej.
        Tak samo, jak remont Mostu Pomorskiego odbył się po wybudowaniu mostu Kazimierza Wlk. Żeby nie sparaliżować miasta.

        Zacznie się... jeśli będzie kasa na to.
        • volvo7000 Re: Remont Kujawskiej 29.03.11, 12:53
          przechodzacy_przez_rzeke napisał:
          > Z tego, co wiem, remont Kujawskiej (przebudowa do 2 jezdni + budowa linii tramw
          > ajowej) zacznie się jak skończy się budowa Trasy Uniwersyteckiej.


          To chyba słabo wiesz. Żeby mogła ruszyć przebudowa w 2013 roku (zaraz po zakończeniu Trasy Uniwersyteckiej) to już dziś powinny powstawać projekty.
          Chyba, że chodzi Ci o rozpoczęcie papierowe - w takim układzie budowa ruszy dopiero w 2015-16 roku i zakończy się po 2 latach...
    • xboxer360 Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 28.03.11, 20:31
      ...jako stały pasażer tramwajów bydgoskich, jestem bardzo zadowolony z rozkładu jazdy, częstotliwości kursowania (to akurat prawda)... "bardzo się cieszę" siedząc w tramwaju od pięciu minut na rondzie fordońskim jak (w przeciwną stronę) stoją na przystanku: "3" i "1" (jadąca w tę samą stronę), a za nimi "4", "8" również do pewnego momentu jadąc w tę samą stronę... to nic, po chwili podjechała "3" (w końcu co 3 minuty - tylko nie policzyli czekania na Rondzie :) Nie chcę się już wypowiadać o kursowaniu w stronę przeciwległą, bo polecą bluzgi... to tyle.
    • pawiejo a tramwaje? 28.03.11, 23:31
      proponuje radnym i zarzadowi mzk poprobowac jazdy tramwajem..z wozkiem z dzieckiem ;) nawet dorosly i sprawny facet ma problemy aby wtachac wozek do gory a potem zniesc na jezdnie... za granica sa specjalne wysepki z podjazdem dla wozkow a poziom jest na wysokosci podlogi tramwaju...moze ten problem probowac rozwiazac?
      ceny biletow - o 10-20% za wysokie; wygodnych autobusow co prawda przybywa ale tramwaje...
      i jeszcze jedna uwaga - notorycznych gapowiczow nalezy karac coraz wiekszymi karami, bo przeciez kazdy moze zapomniec skasowac bilet, ale to kto to robi permanetnie OKRADA UMYSLNIE innych...
      ps. wole jak komunikacja sie spoznia niz przyjezdza za szybko ;)
    • tranquest W poznaniu są tańsze niż w bdg 28.03.11, 23:45
      Co za Bzdura!
      Mieszkam w Poznaniu i wiem że tutaj normalna sieciówka na cały Poznań (łącznie z nocnymi i pośpiesznymi) kosztuje 81 zł!!!
      KŁAMSTWO!!!!
    • ax222 Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 29.03.11, 06:40
      Redaktor Aładowicz śmie pouczać innych, a sam nie raczył zapoznać się porządnie z taryfikatorem w innych miastach. Otóż w Gdańsku bilet dobowy, owszem kosztuje 10 zł, ale wkrótce zdrożeje do 11 zł. Bilet miesięczny kosztuje - owszem - 82 zł, ale: primo - wkrótce się to zmieni; secundo - obowiązuje on tylko od poniedziałku do piątku.

      O tym, skąd miasto ma wziąć kasę na obniżkę przychodów, redaktorek nie pisze, bo szersze spojrzenie na rzeczywistość jego przekracza. Jak może on pisać, że bilety są drogie, skoro jazda samochodem jest i była droższa od przejazdu autobusem? Jak można przy obecnych cenach paliwa mieć jeszcze złudzenia, że ludzie sami przejdą do komunikacji? Tak naprawdę widać, że tylko uprzykrzanie życia zmotoryzowanym (zamykanie centrum, płatne parkingi itp.) i uprzywilejowanie komunikacji miejskiej (buspasy, sygnalizacja!!!), może przynieść poprawę.

      "Może tańsze od zwykłych "sieciówek" powinny być te obowiązujące tylko od poniedziałku do piątku?"
      Tylko, że w ten sposób dyskryminujemy osoby pracujące np. w systemie dyżurów (cały dzień co 2 dni) albo w systemie 7/7. W ten sposób 2 osoby korzystające tyle samo z komunikacji będą płaciły 2 różne ceny tylko dlatego, że ktoś miał pecha pracować od wtorku do soboty.


      • volvo7000 Re: Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 29.03.11, 13:03
        ax222 napisał:
        > owszem kosztuje 10 zł, ale wkrótce zdrożeje do 11 zł.


        Taaa u nas może też wkrótce zdrożeje i co?
        Nawet jak gdański będzie kosztował 11 zł to będzie droższy od naszego o złotówkę!

        > Bilet miesięczny kosztuje - owszem - 82zł, ale: primo - wkrótce się to zmieni; secundo - obowiązuje on tylko od poniedziałku do piątku.

        Przegapiłeś 30-dniową sieć za 90 zł ważną również na pospieszne i nocne (bydgoski adekwatnie kosztuje 120 zł).

        > "Może tańsze od zwykłych "sieciówek" powinny być te obowiązujące tylko od ponie
        > działku do piątku?"
        > Tylko, że w ten sposób dyskryminujemy osoby pracujące np. w systemie dyżurów (c
        > ały dzień co 2 dni) albo w systemie 7/7.


        Niby dlaczego? Bzdura. Oni nadal będą płacić ile płacą. Skorzystają Ci co pracują w dni powszednie i uczniowie. Taki bilet jest zwykle tańszy o 10-15% od normalnej sieciówki.
        Poza tym z "robocza" sieciówką nie pojeździsz sobie w weekend.
    • wojtek-gdansk Do emerytów proponuję podchodzić humanitarnie 29.03.11, 11:48
      1.Do płatności przez wiekowych emerytów proponuję podchodzić raczej humanitarnie a nie z punktu ekonomii.Starsze osoby mają więcej kłopotu z kupowaniem, kasowaniem i pamiętaniem o tym aby skasować w odpowiednim czasie oraz z przyjmowaniem nowinek taryfowych i ich rozumieniem niż z samym faktem płacenia za przejazd. Są z reguły bardziej obowiązkowi, widać to po tym, kto płaci abonament RTV. Dajmy im więc spokój.
      2. Na miejscu autora artykułu nie powoływał bym się na przykład Gdańska, bo u nas się szykuje podwyżka cen biletów od maja. Znając brak wyobraźni uchwalających ją radnych i dyrekcji Zarządu Komunikacji Miejskiej może być tylko drożej, mniej elastycznie i bardziej skomplikowanie. Na pewno nikt się w moim zakorkowanym Gdańsku nie pochyli nad sprawą zachęty do korzystania z komunikacji miejskiej. Nasz Zarzad Komunikacji Miejskiej, przynajmniej w sprawie biletów i ich dostępności, nie prezentuje od dawna zdrowego rozsądku.
      3. Tak przy okazji muszę wytknąć Gdyni (którą wbrew dość powszechnym animozjom G-G bardzo lubię) wciskanie przy sprzedaży przez kierowców karnetów. Wiem, ma to zachęcać do zakupu biletów w przedsprzedaży, ale jest NIEGOŚCINNE dla turystów, którzy potem zostają z jakimiś biletami w kieszeni. Jestem zachwycony informacją głosową o przystankach w gdyńskich autobusach. Jest stonowana, bez zbędnych fajerwerków gongowych. Po prostu dyskretna i we właściwych momentach. W Bydgoszczy jest też całkiem niezła, choć tam o ile pamiętam jakieś niepotrzebne gongi przy zapowiedziach są. W Gdańsku, jak już wprowadzą to napewno z fanfarami, karilonami, gongami i trąbami jerychońskimi przed i po każdej niewyraźnej zapowiedzi. (A potem się będą dziwili, że pasażerów to wścieka). Oh, jak ja czasami musze kochać ten mój Gdańsk, do bólu (nie tylko w uszach).
      • ax222 Re: Do emerytów proponuję podchodzić humanitarnie 29.03.11, 14:37
        > 1.Do płatności przez wiekowych emerytów proponuję podchodzić raczej humanitarni
        > e a nie z punktu ekonomii.

        Szkoda, że humanitaryzm zwykle kończy się na tych "świętych krowach".

        > Znając brak wyobraźni uchwalającyc
        > h ją radnych i dyrekcji Zarządu Komunikacji Miejskiej może być tylko iej elastycznie i bardziej skomplikowanie. Na pewno nikt się w moim zakorkowany
        > m Gdańsku nie pochyli nad sprawą zachęty do korzystania z komunikacji miejskiej
        > . Nasz Zarzad Komunikacji Miejskiej, przynajmniej w sprawie biletów i ich dostę
        > pności, nie prezentuje od dawna zdrowego rozsądku.

        Akurat taryfa w Gdańsku ulega drobnemu uproszczeniu. A co do zachęcania - nie słyszałeś o tragedii kierowców, dla których (o zgroza) zostanie we Wrzeszczu 1 pas zamiast 3? Albo o automatach biletowych, które wejdą wkrótce do użytku?
    • irizar Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 29.03.11, 12:33
      Moim zdaniem rozważania na temat cen biletów jednorazowych maja znaczeni marginalne.

      Sytuacja może ulec poprawie jedynie dzięki temu, że część ludzi zdecyduje się na regularne korzystanie z komunikacji zbiorowej, chociażby w zakresie dojazdów do pracy czy uczelnię.
      Analogicznie sytuacja ulegnie dalszemu pogorszeniu gdy część ludzi zdecyduje się dojeżdżać do pracy czy na uczelnię regularnie samochodem.

      To, że ktoś skorzysta z komunikacji miejskiej raz na kilka miesięcy jak mu się akurat samochód zepsuje nie zmieni ogólnego bilansu finansowego.

      Uważam, że ZDMiKP powinien skupić się na maksymalnej promocji modelu regularnych dojazdów do pracy, uczelni. Powinien także skupić się na dopieszczeniu oferty w godzinach szczytów komunikacyjnych, nawet kosztem godzin pozaszczytowych. To jest trudne do zrealizowania w praktyce, bo zmusza do stosowania np przerywanego czasu pracy kierowców, przez tych ostatnich niezbyt mile widzianego.
      Uważam, że nie ma jednak lepszej metody na rozwój komunikacji jak poprawianie oferty. To nie zachęca ludzi do korzystania z oferty transportu zbiorowego jeżeli w szczycie jadą stłoczeni, a poza szczytem śmigają puste przegubowce. To nikogo nie rusza, może poza takim, którego razi rozrzutność.

      Drugą kwestią, chociaż co do wagi problemu pierwszą jest zasilenie strumienia bydgoskiej komunikacji zbiorowej strumieniami pasazerów ze strefy podmiejskiej.
      Jako rzecz pierwszą do zrobienia widzę rozszerzenie zasięgu Bydgoskiej Karty Miejskiej na strefę podmiejską w ramach wspólpracy z Przewozami Regionalnymi, PKS-em, Arrivą i resztą przewoźników podmiejskich.
      Krótko po wyborach odniosłem wrażenie, że prezydent Rafał Bruski będzie starał się taką politykę realnego włączenia gmin podbydgoskich do systemu wspólnej komunikacji prowadzić.

      Dzisiaj wygląda na to, że moje nadziej były przedwczesne. Nie widać namiastka powyższych działań. Przepraszam. Namiastka była. Anonsowane było w grudniu spotkanie z władzamia ościennych gmin. Czy się w ogóle odbyło? Jakie były postanowienia? Jakie działania podjęto? Tego już media nie podały. Widocznie nie było co podawać.

      Jakie działania są prowadzone przez pana Rafała Bruskiego w kierunku włączenia gmin podbydgoskich do bydgoskiego, nadmiarowego przecież, systemu wodno - kanalizacyjnego?

      Trzy miesiące po wyborach zaczynają mi się nasuwać pytania czy prezydent Rafał Bruski przejdzie do jakiś pro metropolitalnych działań, czy też poprzestanie na miłych dla ucha słowach
      ?
      • ax222 Re: Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 29.03.11, 14:29
        Panie irizar, problemem jest to, że gminy ościenne są obecnie szczęśliwe z faktu dorzucania na komunikację 0 zł czy nędznych 300 tys. jak w przypadku Białych Błót. A tymczasem to od nich powinna właśnie wychodzić inicjatywa uruchamiania i dofinansowywania nowych linii. I dopóki nie będą one skłonne tej naszej "metropolii" finansować, to jej po prostu nie będzie.
        • irizar Re: Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 29.03.11, 15:10
          ax222 napisał:

          > Panie irizar, problemem jest to, że gminy ościenne są obecnie szczęśliwe z fakt
          > u dorzucania na komunikację 0 zł czy nędznych 300 tys. jak w przypadku Białych
          > Błót. A tymczasem to od nich powinna właśnie wychodzić inicjatywa uruchamiania
          > i dofinansowywania nowych linii. I dopóki nie będą one skłonne tej naszej "metr
          > opolii" finansować, to jej po prostu nie będzie.

          Bardzo słuszna uwaga. Dodać do tego jeszcze można zaraz, że na pewno możemy liczyć na inicjatywę tworzenia wspólnej komunikacji ze strony marszałka Całbeckiego. Możemy liczyć na inicjatywy zmierzające do tworzenia połączeń kolejowych B-T co godzinę chociażby miały jeździć puste. Możemy liczyć na inicjatywę marszałka zmierzającą do uruchomienia połączenia kolejowego na lotnisko, dla kilkunastu średnio osób. Co do takich inicjatyw możemy być pewni, że nikt się nie będzie zastanawiał ile do tego trzeba dopłacić.

          Ja oczekuję, a może bardziej oczekiwałem, że to właśnie prezydent Bruski wyznaczy pewien nowy kierunek myślenia o komunikacji podmiejskiej, który będą forsowali cierpliwi i uparcie jego urzędnicy. Jak można powiedzieć, że gminy odrzucają ofertę, której jeszcze nie ma? Dlaczego nie ma publicznej debaty na ten temat z udziałem zainteresowanych? Przecież mieszkańcy gmin także mają swoje instrumenty demokratycznego nacisku na swoje władze, które czasami zlewają temat komunikacji lub brakuje im po prostu wyobraźni. Ale pamiętajmy, że ten problem dotyka bardziej Bydgoszcz niż gminy. To u nas tworzą się korki, to u nas komunikacja drożeje, bo ubywa chętnych do korzystania z niej.

          Jeżeli nie powstanie za sprawą prezydenta Bruskiego w Bydgoszczy mechanizm decyzyjny pracujący nad powstawaniem rozwiązań metropolitalnych, to pozostanie nam płynąć z prądem, a o tym dokąd nas ten prąd zniesie, zadecyduje bardzo chętnie marszałek Całbecki.

          Panie prezydencie Rafale Bruski.
          Czyż to nie jest ulubiona strategia Platformy Obywatelskiej - PŁYNĄĆ Z PRĄDEM?
          Niech decyduje za nas Rosja, Niemcy, Francja, my, Polska, płyńmy z prądem.
          Niech o kształcie naszej metropolii decyduje marszałek - Bydgoszcz niech płynie z prądem.
          W czasie kampanii wyborczej prezydent Bruski zadawał pytanie co szkodzi na przeszkodzie, żeby aktywnie poszukiwać wspólnego rozwiązania problemów z ościennymi gminami.
          Od kogo oczekiwać można proponowania tych rozwiązań, koordynacji wszystkich prac przygotowawczych? Od wójta jakiejś gminy, czy od prezydenta centralnego miasta metropolii?
          Ja oczekuję takich działań od prezydenta centralnego miasta metropolii.
          • ax222 Re: Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 30.03.11, 06:40
            "Jak można powiedzieć, że gminy odrzucają ofertę, której jeszcze nie ma?"

            Trudno konstruować ofertę nie wiedząc choćby w przybliżeniu, czy dana gmina chce na odczepnego 2 kursów ze swojej stolicy do Bydgoszczy na krzyż, czy chce zorganizować od razu 7-8 linii z częstotliwością co 30 minut. Podobnie, gdybyś przyszedł do dewelopera z tekstem "chcę kupić mieszkanie", ten by ci przygotował oferty na domek, na penthouse, na M-3, a ty dopiero byś powiedział: "sorki, mam tylko zdolność na 200.000."

            "Dlaczego nie ma publicznej debaty na ten temat z udziałem zainteresowanych? Przecież mieszkańcy gmin także mają swoje instrumenty demokratycznego nacisku na swoje władze, które czasami zlewają temat komunikacji lub brakuje im po prostu wyobraźni."

            Ale te władze są emanacją swoich obywateli, hołdujących zasadzie "po papierosy do kiosku samochodem". Wydaje się zatem, że "demokratycznie" to my możemy sobie tylko podyskutować, bo żadna rada gminy w sytuacji, kiedy jeździ PKS i FR bez dotacji, a Arriva i PR z dotacją marszałka, nie wysupła z budżetu około miliona zł "tylko" po to, żeby w Bydgoszczy nie było korków.

            "Ale pamiętajmy, że ten problem dotyka bardziej Bydgoszcz niż gminy. To u nas tworzą się korki, to u nas komunikacja drożeje, bo ubywa chętnych do korzystania z niej.
            Jeżeli nie powstanie za sprawą prezydenta Bruskiego w Bydgoszczy mechanizm decyzyjny pracujący nad powstawaniem rozwiązań metropolitalnych, to pozostanie nam płynąć z prądem"

            Niestety, dopóki gminy ościenne nie będą miały po tym milionie na zbyciu, ani Bruski, ani Całbecki niczego tu nie zmienią. Sytuację w mojej ocenie może zmienić tylko odgórna DECYZJA SEJMU (bo "dobrowolnie" ewidentnie to nie idzie) o powstaniu metropolii i wyposażeniu ich w kasę, co póki co blokowane jest przez PSL.

            , a o tym dokąd nas ten prąd zniesie, zadecyduje bardzo chętnie marszałek Całbecki.

            Akurat w tej kwestii to Całbecki g... może, z wyjątkiem wniesienia kolei w zintegrowany metropolitalny system komunikacyjny, co akurat w wyniku podejmowanych przez niego działań na kolei jest bardziej prawdopodobne niż gdziekolwiek indziej w Polsce.


            • irizar Re: Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 30.03.11, 09:24
              Właściwie pierwsze twoje zdanie wyczerpuje temat "Trudno konstruować ofertę nie wiedząc.."

              Myślałem, że czasy, w których prezydent Bydgoszczy nic nie wiedział i nie chciał ni wiedzieć minęły. Uważam, że powinien chcieć wiedzieć i być motorem sprawczym w tym trudnym procesie.

              Jeżeli powstałaby naprawdę dobra oferta komunikacyjna nawet na jednym wybranym kierunku, to sami mieszkańcy pozostałych gmin zaczęli by się interesować powstaniem takiej na ich obszarze. To nie jest tak, że gmin na to nie stać. Statystyczny bydgoszczanin dokłada za pośrednictwem budżetu miasta do komunikacji zbiorowej kilkakrotnie więcej niż mieszkaniec np Białych Błot. W innych gminach nakłady na komunikację są jeszcze niższe.
              Jedynie presja mieszkańców Bydgoszczy na władze miasta powoduje, że komunikacja zbiorowa jest utrzymywana na jakimś tam poziomie. Dzieje się tak pomimo faktu, że większość bydgoszczan ma własne samochody.

              Uważam, że to właśnie brak szybkiej wygodnej komunikacji, na jednym bilecie np na BKM powoduje, że zainteresowanie mieszkańców gmin i ich presja na ich władze gminne jest znikoma, a to powoduje brak gotowości władz do współtworzenia takiej komuniakcji. Właśnie powstanie takiej dobrej oferty może sprowokować dyskusję społeczną w tych środowiskach. Nie powstanie takiej oferty, nic nie robienie w kwestii promocji takiej komunikacji jest płynięciem z prądem.
              Jeżeli ludzie mają tak ukształtowaną świadomość, że nie potrafią się przemieszczać bez samochodu, to uważam, że władze powinny promować dokładnie odmienny model.

              Jak to się odbywa w innych miastach? Mój szwagier dojeżdża przykładowo z Mińska Maz. do centrum Warszawy. Do pracy samochodem pojechał tylko raz. Podróż i zaparkowanie samochodu zajęło mu tak dużo czasu, że w ten sam dzień dowiedział się ile kosztuje bilet miesięczny i zaczał dojażdżać do pracy kolejką. W ramach biletu może poruszać się w całej strefie miejskiej i podmiejskiej wszystkim co się rusza. Tramwajem, metrem, autobusem, większością pociągów. Zaoszczędza sporo pieniędzy i czasu. Dojeżdża ładnym, estetycznym skaldem (z Pesy zresztą). Wszyscy przewoźnicy potrafili się dogadać i Warszawska Karta Miejska działa tam praktycznie wszędzie.
              Kiedyś przed laty władze Warszawy potrafiły taką wygodną, szybką ofertę stworzyć i dzisiaj wielu ludzi nie wyobraża sobie nawet jeżdżenia własnym samochodem po Warszawie.
              Problemów do pokonania przy tworzeniu systemu było ogromnie dużo. Różnica polegała na tym, że władze Warszawy miały świadomość korzyści z promowania takiego systemu.
              Czy władze Bydgoszczy mają dzisiaj taką świadomość i jakąkolwiek wizję? Poprzednie nie miały na pewno. Czy obecne mają?
              • pawiejo Re: Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 30.03.11, 22:26
                a tym czasem gminy oscienne chca jak najmniej placic Bydgoszczy a jak najwiecej miec dla siebie...np. w miescie przedszkola czy szkoly maja problemy z iloscia miejsc, bo sa zajmowane przez 'zewnetrznych' ;) - pretensje powinni miec do swoich radnych gminy, bo kase na nowe ulice, trawniki, wodociagi to chca ale placic do Bydgoszczy to nie...wiec w interesie gmin oscisnnych jest dogadac sie z miastem - wiekszy dyktuje warunki ;)
                nie mozna miec luksusowego domu za miastem i chciec za darmo dojezdzac do brudnego centrum...jako mieszkaniec Bydgoszczy nie za bardzo chce doplacac do sasiadow - chcieli luksusu to niestety kosztuje...
                Istnieje swiadomosc, ze kazdy MUSI miec samochod i tym samochodem oczywiscie w pojedynke do pracy jechac...potem sa korki, komunikacja stoi w miejscu i kto jest winny?
                Jedno z rozwiazan - zmniejszyc ilosc miejsc parkingowych i karac niesformych co parkuja na chodnikach az przejsc nie mozna - ludzie zostana zmuszeni do korzystania z komunikacji miejskiej i moze...wtedy zrozumieja problem zapchanego miasta.
                Wiecej niskopodlogowych tramwajow i dodatkowe pasy dla autobusow!
                • frych47 Re: Tańsze bilety zachęcą nas do jazdy autobusem? 31.03.11, 06:42
                  Tak zrobić aby nawet babcia z wózkiem dała radę wsiąść do środka komunikacji miejskiej.
Pełna wersja