Absurdy na bydgoskich trasach dla cyklistów

16.05.11, 10:24
Drogi dla rowerów projektuje ktoś, kto na codzień jeździ samochodem. I taki mamy efekt. A generalny brak dróg dla rowerów to efekt zaniedbań ostatnich kilkudziesięciu lat. "Za Gierka" wyremontowano wiele ulic, ale o drogach dla rowerów nie pomyślano.
    • gandalf.czarny Absurdy na bydgoskich trasach dla cyklistów 16.05.11, 11:31
      W Myślęcinku drogi rowerowe są okupowane przez wrotkarzy, którzy przecież w świetle przepisów prawa są pieszymi.
      Szczególnie w weekendy o wypadek nietrudno.
      Sam się o tym niedawno przekonałem, gdy jakiś szaleniec na wrotkach pędząc bez opamiętania zepchnął z drogi mojego syna jadącego prawidłowo po ścieżce rowerowej, co skończyło się wywrotką (mojego syna niestety).
      A straży miejskiej - ani widu, ani słychu.
      • volvo7000 Re: Absurdy na bydgoskich trasach dla cyklistów 16.05.11, 11:40
        gandalf.czarny napisał:
        > W Myślęcinku drogi rowerowe są okupowane przez wrotkarzy, którzy przecież w świ
        > etle przepisów prawa są pieszymi.


        Już bez przesady. Gdzie rolkarze mają jeździć? Chodniki wyglądają jak powierzchnia Marsa.
        Czy rowerzyści naprawdę muszą być tacy zacietrzewieni? Więcej uwagi i życzliwości, a wszyscy będą zadowoleni.
        • kibic.zalogowany Re: Absurdy na bydgoskich trasach dla cyklistów 16.05.11, 18:03
          wybacz, żebym ustępował jakiemuś rolkarzowi który przede mną próbuje jechać na wszystkie strony świata wymachując swoimi przeszczepami!!!
          ja nie zamierzam tracić wzroku bo jakiś rolkarzyna mi wydłubie oko, a więc jak na ścieżce rowerowej spotykam rolkarza którego muszę omijac szerokim łukiem bo łapska mu lataja i nie daj boże mnie trafi, to zsiadam z roweru i pakuję jemu moją pięść w jego pysk!!!
          tak już się kiedyś stało w Myślęcinku, i tak będzie się działa za każdym razem gdy mi taka sierota wejdzie pod koło!!!
          • kibic.zalogowany Re: Absurdy na bydgoskich trasach dla cyklistów 16.05.11, 18:09
            i jeszcze jedno...
            tak samo postepuję z patologią zwaną snowboardziści!!!
            ja na nartach zjeżdżam w dół, a gdy mi jakis baran porusza się w poprzek stoku i ja muszę uważać żeby mnie ktoś z boku nie trafił, to w użyciu posiadam pewną część ciała jak łokiec albo kolano, co jest skuteczną bronią na głąbów!!
        • ka_zet Re: Absurdy na bydgoskich trasach dla cyklistów 16.05.11, 20:37
          volvo7000 napisał:

          > Więcej uwagi i życzliwości, a wszyscy będą zadowoleni.

          To skierowałbym do tych rolkarzy posuwających z rozmachem po całej ścieżce, tak jak to twój przedpiśca opisywał...
    • tomasow22 Absurdy na bydgoskich trasach dla cyklistów 16.05.11, 15:24
      i niestety tak fragmentarycznie scieżki rowerowe buduje się cały czas.
      Koło opery remontowane są nabrzeża, powstaje też ściezka ale kończy
      sie na wysokości mostu Sulimy-Kamińskiego i znów bedzie sie zaczynać
      przy moście Bernardyńskim ...projektanci odpuscili sobie odcinek ul.Stary
      Port, który faktycznie może nastręczac pewnych problemów ale przeciez
      ZDMiKP jest po to by je rozwiązywać...
    • mw_bdg Absurdy na bydgoskich trasach dla cyklistów 16.05.11, 17:46
      W głosowaniu brakuje przejazdu Fordońską wiaduktem nad torami (w kierunku Fordonu, przed przystankiem na Spornej). Ścieżka urywa się i masz do wyboru: zabrać rower na plecy i wejść schodami do góry lub przejechać "na dziko" po torach.

      Na miejscu autora artykułu poszukałbym w internecie dyskusji internautów na temat bydgoskich ścieżek i dróg rowerowych, np na skyscrapercity. Mimo, że tematy dot. błędów mają nawet po kilka lat to nie są one w dalszym ciągu rozwiązane.

      Wiadomo, że z budżetem jest w naszym mieście krucho, ale to właśnie jest główny powód żeby nie pozwolić na fuszerki w nowych rozwiązaniach, które później będzie trzeba przebudowywać. Podstawą jest teraz opracowanie wytycznych projektowych dla Bydgoszczy, takich jak ma Gdańsk czy Poznań. Wszystkie bazują na rozwiązaniach holenderskich, więc ich powstanie nie powinno by jakimś niemożliwym przedsięwzięciem.

      Pozdrawiam
    • kibic.zalogowany Re: Absurdy na bydgoskich trasach dla cyklistów 16.05.11, 18:13
      do wszystkich pieszych którzy nie mają pojęcia o tym, że te czerwone kostki na Solskiego to ścieżka dla rowerów a nie chodnik dla pieszych!!!

      z perfidią będę każdemu wyjeżdżał zza pleców z prędkością 40km/h co jest dla pieszego miłym przeżyciem, a dla tych którzy z rynku idą z siatkami to przestrzegam, że dalej będę jechał ściężką rowerową tak, żeby im ta siatkę zaliczyć i posłuchać dżwięku tłuczonych jajek!!!
      • ka_zet Re: Absurdy na bydgoskich trasach dla cyklistów 16.05.11, 20:31
        Ja naprawdę proponowałbym trochę melisy, życie na takim permanentnym wnerwie źle się skończy.

        PS. "Przepraszam" zza pleców najczęściej wystarczy żeby pieszy się połapał że robi głupotę.
        • kibic.zalogowany Re: Absurdy na bydgoskich trasach dla cyklistów 16.05.11, 23:11
          wiem że nie jesteś w stanie w to uwierzyć, ale ja naprawdę jestem niebywale spokojnym człowiekiem, dopóki ktoś w chamski sposób mi nadepnie na odcisk!!!

          ale proszę cię po raz kolejny... nie mierz mnie swoją miarą!
        • dibis Re: Absurdy na bydgoskich trasach dla cyklistów 17.05.11, 10:41
          ka_zet, większość ludzi przeprasza, ale wychodzi na to, że przepraszamy idiotów za to, że są idiotami lub za to, że postępują nieprzepisowo. Zdarzyło mi się nie raz, że ktoś stoi w poprzek wejścia w autobusie. To on robi źle, a ja mam go przepraszać za to? Zdecydowanie mówię: wyjdź! Jak nie pomoże, wypycham ciałem.
    • pete_dablju ulica Altyreryjska... 17.05.11, 10:03
      jest tam ścieżka rowerowa, non stop zastawiona parkującymi tam samochodami!!!
      • dibis Re: ulica Altyreryjska... 17.05.11, 10:35
        Może Artyleryjska?
    • cin1977 Absurdy na bydgoskich trasach dla cyklistów 17.05.11, 11:48
      Absurd rzadko zauważany - DDR przecinające jezdnię na której nie ma wyznaczonego przejazdu dla rowerów. Przykłady? Wojska Polskiego - Magnuszewska (zresztą dość niebezpieczne miejsce), Fordońska przy stacji PKP - właśnie tam dostałem od Straży Miejskiej mandat za przejazd po przejściu dla pieszych. Nie pomogło tłumaczenie, ze przecież przed i za nim biegnie DDR. Ale przejazdu nie ma, więc 50 zeta się należy... Takich miejsc na pewno jest więcej.
    • cin1977 Absurdy na bydgoskich trasach dla cyklistów 17.05.11, 11:57
      Dodałbym "wciskaną" sygnalizację na przejazdach, zresztą niezgodną z polskimi normami budowlanymi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja