człowiek z milionem złotych mowi:

28.02.02, 11:27
"a czy mnie na to stac?..." to slowa Janusza Dziencioła-jak ktos nie kojarzy
he he to pan, ktory wygral pierwsze edycje wielkiego brata hyh. Zgarnol wiec
okragly milionik, a w reklamie gada powyzszy tekst. Jakies to dla mnie
kuriozalnie niesmaczne sie wydaje... druga sprawa, nie wiem po co on jeszcze
sie wszedzie udziela i sprzedaje. Kasy mu chyba nie brakuje, a jakosc reklam w
ktorych wystepuje pozostawia wiele do zyczenia. W ogole co on z siebie na
niektorych reklamach robi... w programie wydawalo sie, ze czlowiek sie ceni, a
tu taki ekshibicjonizm, ;o) pomimo iz z domu braciszka juz wyszedl...

KroTosS
    • Gość: esteta Re: człowiek z milionem złotych mowi: IP: *.bsb.com.pl 28.02.02, 11:42
      Nie chciałbyś być na jego miejscu. Dzięcioł ma umowę z telewizją i musi przez
      rok (chyba) pajacować, bo innaczej wszystko straci. Pozostali zresztą też. Ty
      na pewno w trosce o swoją godność nie łasiłbyś się na ten milion (a dokładnie
      to pięćset tysięcy). Bo co to za przyjemność mieć kupę szmalu i ośmieszać się w
      tv. Prawda? No, chyba, że masz odrobinę zdolności aktorskich, bo, że masz
      poczucie humoru to wiem na pewno. (Poznałem po twoim "he he" ;).
      • Gość: bator1 Re: człowiek z milionem złotych mowi: IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 28.02.02, 11:45
        500 tys. minus podatek - coś z 10 proc... :-)))
      • krotoss Re: człowiek z milionem złotych mowi: 28.02.02, 11:56
        a sorks rzeczywiscie milionik byl w polshicie :o) A jezeli ma taka umowe to
        wszystko zmienia, myslalem ze ma kase i teraz jeszcze chce wiecej i to w takim
        stylu zdobywac. Nie pamietam tylko czy wszystkie reklamy z nim sa na TVN... Co
        do mnie gdybym mial juz ten milion czy pol chociaz ;o) raczej zniknol bym
        z "widelca" tego swiata hi hi-jakas zaciszna dolinka w Szkocji z malym dworkiem,
        a na pewno nie pchal sie dalej do TV.

        KroTosS
        • krotoss Re: człowiek z milionem złotych mowi: 28.02.02, 12:00
          hyh no ale zapomnialem z tego wszystkiego sedna sprawy, od ktorego zaczolem.
          Czlowiek w polowa nowej banki w kieszenia wyglaszajacy w reklamie slowa "czy
          mnie na to stac?" jest wiarygodny??? To idiotyzm, nawet jak jest do tego
          przymuszany-reklamodawcy powinni sie zastanowic, w koncu jest jakas granica
          naiwnosci, nawet tych, ktorzy kupuja w telesklepach.

          KroTosS
          • Gość: esteta Re: człowiek z milionem złotych mowi: IP: *.bsb.com.pl 28.02.02, 12:13
            No dobrze, niech Ci będzie. Nie jest wiarygodny...
            Ale Ty też nie jesteś hi hi wiarygodny, jak piszesz, że za 500 000 zł miałbyś
            dworek w Szkocji. Chyba, że miałeś na myśli Szkocję he he pod Bydgoszczą. Uch...
        • Gość: LilSnake Re: człowiek z milionem złotych mowi: IP: *.i4.auc.dk 28.02.02, 12:06
          Czlowieku, a co to jest tak naprawde 500000 zlotych? Naprawde niewiele, jesli chcesz sobie
          zbudowac porzadny dom- na wyposazenie moze ci nie starczyc. Nie ma co ludziom do kieszeni
          zagladac. A juz o Szkocji to na pewno pan Dzieciol moze powiedziec, ze "go na to nie stac".
          • krotoss Re: człowiek z milionem złotych mowi: 28.02.02, 12:17
            oka przesadzilem z marzeniami za 500tys rzeczywiscie dworek musial by byc w
            stanie mocno wskazujacym ;o)))

            Lilsnake, spox 500tys w Polsce to masz ekstra dom. Nie koniecznie nowy, ale np
            5'o letni 260m2 chyba niezly co i nie za 500tys zapewniam. Prawie piec razy
            mniej nawet-mowie o konkretnej okazji. A w granicach 200-250tys jest pelno
            domow. Nowy to wydatek tez tej wielkosci ale wiadomo pelno zachodu.

            KroTosS
            • Gość: Demio Re: człowiek z milionem złotych mowi: IP: *.idzap.com 01.03.02, 12:58
              krotoss napisał(a):

              > w granicach 200-250tys jest pelno
              > domow. Nowy to wydatek tez tej wielkosci ale wiadomo pelno zachodu.

              Krotoss, ale jesteś zorientowany! Handlujesz nieruchomościami?
Pełna wersja