List: Piesi lubią ścieżki rowerowe

04.06.11, 12:58
Choć nie mam roweru to zgadzam się całkowicie z autorem listu.Niemniej sam mam przynajmniej jedna "uwagę - prośbę" do rowerzystów i odpowiednich służb.Pierwsi aby nie przejeżdżali rowerami po pasach dla pieszych a drudzy aby w końcu zaczęli karać za to rowerzystów.Nie raz i nie dwa widziałem i sam tego doświadczyłem ,że tacy rowerzyści są ogromnym zagrożeniem i dla siebie i dla kierowców nie wspominając już o wymijanych slalomem pieszych, kiedy wjeżdżają na pasy.O ile się orientuję rower należy przeprowadzać po pasach chyba ,że został utworzony do tego celu odrębny pas ruchu przeznaczony dla rowerzystów.
    • cin1977 Re: List: Piesi lubią ścieżki rowerowe 06.06.11, 16:13
      Zgadzam się, ale...Za przejazd po pasach jest 50 zeta mandatu, i jest to egzekwowane - zwykle przez straż miejską - bezwzględnie, jak już zobaczą, to nie odpuszczą. Tymczasem chodzenie po DDR, czy - o zgrozo - wchodzenie na przejazd dla rowerów pod nadjeżdżajacy rower kończy się co najwyżej upomnieniem, a w większości wypadków jest po prostu ignorowane przez stróżów prawa. Dantejskie sceny dzieją się na przykład na przejściu - i przejeździe dla rowerów oraz DDR - na Wojska Polskiego między Magnuszewską i Kauflandem. Mimo, że często przy wjeździe na stację benzynową stoi patrol, nikt na to nie reaguje. Idiotycznie ustawiony w tym miejscu kiosk zasłaniający pieszym rowerzystów nie ułatwia sytuacji. Tu apel do naszych genialnych zarzadców dróŋ miejskich - w tym miejscu wystarczyłoby poprowadzić DDR po stronie Kauflandu, a nie jezdni, i większość zagrożeń związanych z pieszymi przechodzącymi przez nią z przejścia dla pieszych czy przystanku 79 można było zażegnać. Ale jak się nie myśli...
    • cin1977 Re: List: Piesi lubią ścieżki rowerowe 06.06.11, 16:20
      Druga sprawa - po wschodniej i zachodniej stronie Magnuszewskiej jest DDR. Może do kogoś wreszcie dotrze, że wypadałoby je połączyć? Koszt farby na wymalowanie przejazdów chyba nie zrujnuje budżetu miasta...
    • pherus List: Piesi lubią ścieżki rowerowe 06.06.11, 19:07
      Chodzenie po ścieżce rowerowej = 50zł mandatu. Ja osobiście zahaczam takich ludzi łokciem jak jadę.
      • jedyny_fragles Re: List: Piesi lubią ścieżki rowerowe 06.06.11, 22:10
        Zgadzam się z Wami jak najbardziej ! Tyle ,że w naszym kraju nie uczy się jak postępować i co kto może lub co mu wolno. Dzisiaj niestety dużo ludzi zachowuje się jak królowie ulic,kierowcy aut , rowerzyści czy piesi a do tego brak wyobraźni użytkowników dróg oraz zarządcy. Nie dalej jak dzisiaj rano na rondzie chyba "Skrzetuskim" jechała rodzina na rowerach ,dziecko ulice pokonywało na DDR natomiast rodzice po pasch miedzy ludźmi. Pozdrawiam i życzę miłego nabijania kilometrów przy użytkowaniu DDR .
      • gustaww Re: List: Piesi lubią ścieżki rowerowe 12.06.11, 10:08
        Eee tam 50 zł? 500 jak za psią kupę. Psia kupa nie zagraża bezpieczeństwu. A jak rowerzysta wjedzie na pacholę drepczące po ścieżce dla rowerów to gips murowany. I kto będzie winny? Rowerzysta...
    • farcry555 List: Piesi lubią ścieżki rowerowe 07.06.11, 08:56
      Jesteśmy społeczeństwem postkomunistycznym z mentalnością komuny. Skoro jest ścieżka rowerowa to niech piesi nie chodzą tą ścieżką . Jeżdzę na rowerze i poruszanie się niefrasobliwych po ścieżce rowerowej jest na porządku dziennym. W Niemczech jest to nie do pomyślenia ( a jeżdziłem trochę po Niemczech; w każdej mieścinie ścieżki rowerowe). To jest po prostu mentalnośc i wychowanie ludzi. Oczywiście dotyczy to też rowerzystów szalejących po chodnikach czy przejeżdzających po pasach. To takie same buraki jak ci chodzący po ścieżkach rowerowych.
      • kochaniparafianie Re: List: Piesi lubią ścieżki rowerowe 15.06.11, 22:19
        Swego czasu jeździłem po ścieżkach rowerowych w Trójmieście. Ludzie! Szok! Tam piesi chodzą swoją stroną, a samochody przecinające ścieżki zatrzymują się i przepuszczają (nawet jakby 10 razy mógł przejechać). Nawet w sytuacji, kiedy ja byłem z tyłu skręcającego pojazdu, a wszelkie znaki na niebie mówiły, że mnie kierowca nie widzi - gdzie tam, widział, zatrzymywał się i przepuszczał. I to było w Gdańsku, a nie w Niemczech. Ponoć są w Polsce nawet jeszcze inne podobne miasta (poza Bydgoszczą i Toruniem). Jeśli teraz zaczęlibyśmy szkolić młodych adeptów L-k, to może za 15 lat nowa generacja miała takie zachowanie we krwi, no tak, ale co ze starymi kierowcami? Policjant na każdym skrzyżowaniu?
    • pawiejo Re: List: Piesi lubią ścieżki rowerowe 07.06.11, 16:50
      zgadzam się - potrącenie przez rower jest dużo poważniejsze niż 'stuknięcie się' z inna osobą. Swoją drogą cześć, jak nie większość ludzi, nie potrafi stanąć np po prawej stronie przejścia - stajemy całą ławą, zielone i...przepychanie się miedzy ludźmi. Tu jest problem - brak kultury i myślenia, że się innemu przeszkadza (o stawaniu samochodem, tak że się ledwo przechodzi już nie piszę), a do tego jak dojdzie trochę siły albo alkoholu...'ja mam racje i koniec i spi***'.
      Obserwuję (także jako 'niedzielny rowerzysta') sposób poruszania się rowerami po chodniku (co w prawie jest teraz ściśle określone kiedy można i gdzie) - wiele osób przejeżdża rowerem prawie 'na chama' bo i tak pieszy zejdzie na bok (?!). Parę razy zdarzyło mi się lekkie otarcie o rowerzystę na chodniku i...jeszcze był zdziwiony i miał pretensję - czemu mu nie ustąpiłem?! Ja przymykam oko na rowerzystów na chodniku, bo zdaję sobie sprawę, że bezpieczniej jechać niż po jezdni (tylko nie dla pieszych), gdzie pędzą samochody i są dziury, a poza tym nie chcę blokować i tak już zakorkowanych ulic.

      Reasumując - zaczął bym od akcji edukacyjnej społeczeństwo, bo większość nie zna prawa lub nie rozumie (tak ja z prawoskrętem przy czerwonym świetle i zielonej strzałce) jak powinno się zachować. Najpierw edukacja, a dopiero potem powoli konsekwencje (mandatowe). Może miesiąc może sezon będzie na to potrzebny...
    • mikimaus11 List: Piesi lubią ścieżki rowerowe 08.06.11, 23:38
      Nie mam zamiaru bronić pieszych, bo zachowują się tak, jak widać. Pewnie mentalność ich się nieprędko zmieni. Jednak warto zwrócić uwagę właśnie na tę ścieżkę na Wojska Polskiego w rejonie Kauflandu. Jest po prostu źle zaprojektowana. ZDMiKP albo uzgodnił albo wręcz nakazał takie jej zaprojektowanie. Proszę choćby zwrócić uwagę na wąskie gardło przy pętli tramwajowej. Jest ciasne i pokrętne, do tego obok przejście dla pieszych, kiosk i stacja benzynowa. Teren jest trudny i bez zabrania gruntu np. stacji nie obyłoby się. Widocznie dla urzędników to za dużo formalności i chcieli zrobić sobie ścieżkę (dla statystyki), która nie spełnia wymogów bezpieczeństwa, komfortu jazdy rowerzystów oraz komfortu chodzenia pieszych. Czy były tam robione badania natężenia ruchu pieszych oraz prognozy ruchu rowerzystów? Nie wiem, ale drugim problemem jest szerokość tego całego ciągu. Jak można na osiedlu-sypialni, w okolicy handlowej i komunikacyjnej (tramwaj, autobusy) zrobić ścieżkę nieodseparowaną od chodnika pasem zieleni oraz chodnik zbyt wąski dla ludzi chodzących nierzadko parami lub z wózkami dla dzieci po zakupy lub na przystanki? To właśnie jeden z przykładów niewłaściwego podejścia do tego zagadnienia. Ktoś chciał łatwo i tanio, ale okazało się, że to wyrzucone pieniądze w błoto. Tymczasem tam jest wystarczająco dużo miejsca, ale być może, przy podziale gruntów lub tworzeniu założeń komunikacyjnych dla tego obszaru nikt nie zadbał o odpowiednią szerokość pasa drogowego. Można to zmienić, ale to długa droga, taka sama, jak przy poszerzaniu ulic czy budowie nowych dróg. To trzeba zrobić, jeśli chcemy mieszkać w normalnym mieście i dbać o rozwój komunikacji rowerowej.
    • jacek.killman List: Piesi lubią ścieżki rowerowe 11.06.11, 20:12
      A wystarczyłoby ruszyć trochę głową i budować ciągi pieszo - rowerowe, na których chodnik byłby oddzielony od drogi dla rowerów choćby półmetrowym przebrukowaniem z kostki granitowej, jak np. na Gdańskiej. Piesi o przeciętnym poziomie inteligencji odbierają to w prawidłowy sposób i zazwyczaj nie wchodzą tam pod rowery.
    • izka_74 Re: List: Piesi lubią ścieżki rowerowe 14.06.11, 19:05
      Bez sensu jest, że nawet taka sprawa staje się od razu podstawą ostrego podziału społecznego - "ci głupi piesi, którzy łażą jak święte krowy" i w cywilizowanych krajach jest lepiej. Itp. itd. A może zastanowicie się nad przyczynami? Starsze osoby w ogóle mogą nie wiedzieć, co to takiego ścieżki rowerowe, bo ich zwyczajnie nie było jeszcze kilka lat temu. A teraz przecież nie podlegają np. wychowaniu komunikacyjnemu, gdzie by im nowe zasady ruchu wytłumaczono. Kolejna rzecz, którą obserwuję np. w Fordonie wzdłuż Twardzickiego - chodnik jest podzielony linią na dwa pasy, ale znaki, które pokazują, gdzie jest ścieżka dla rowerów, a gdzie dla pieszych, stoją przy głównych skrzyżowaniach. A często na taką ścieżkę wchodzi się gdzieś pośrodku i konia z rzędem temu, kto się zorientuje, gdzie ma iść a gdzie jechać. Moim zdaniem wystarczyłoby namalować rower i ludzika co jakiś kawałek, aby sytuacja się poprawiła znacząco (bo umówmy się też, że piesi na znaki pionowe rzadko patrzą, bo zwykle ich one nie dotyczą).

      Czyli bądźmy dla siebie wzajemnie wyrozumiali i nie klnijmy i nie karajmy zbyt szybko, raczej trzeba się skupić na edukacji i pozytywnych wzorcach.
    • zibiboa Re: List: Piesi lubią ścieżki rowerowe 22.06.11, 06:38
      Witam

      Jestem kierowcą i rowerzystą. Muszę przyznać, że dróg rowerowych wraz z przejazdami przez ulicę dla rowerów (obok pasów dla pieszych) również przybywa i z punktu widzenia kierowcy i tak zawsze przed pasami dla pieszych zwalniam lub się zatrzymuję (mowa o skrzyżowaniach). Zmierzam do tego że kierowca nie wie czy akurat to przejście jest z przejazdem dla rowerów czy nie więc z zasady zawsze na wszystkich powinien uważać (dopiero przy samym przejściu jest w stanie się zorientować). Więc generalnie jestem za tym aby rowerzyści przejeżdzali przez przejścia dla pieszych przy skrzyżowaniach. Proponuję podyskutować o tym, myślę również że nasz rząd powinien tą sprawą się zająć.

      Pozdrawiam
    • pedro_gomez List: Piesi lubią ścieżki rowerowe 23.06.11, 23:09
      Piesi chodzą po ścieżkach rowerowych, a rowerzyści jeżdżą po chodnikach, taka jest prawda i nic na to nie poradzimy - musimy współistnieć bo nie stać nas na budowę ścieżek rowerowych, zwłaszcza takich oddzielonych zarówno od chodników, jak i od jezdni. Trzeba by się zająć kierowcami wyprzedzającymi rowerzystów jadących jezdnią - czy robią to w przepisowej odległości - na 90% nie. Tym jednak strażnicy miejscy ani policja się nie zajmuje bo trudno takiego złapać. Więc łatwiej wlepić mandat pieszemu lub rowerzyście niż gonić kierowcę wciskającego się między rowerzystę a jadący z przeciwka samochód bo mu się tak spieszy że nie będzie przecież czekał. Więc co robi rowerzysta? Nie chcąc podejmować ryzyka potrącenia przez samochód, jedzie chodnikiem. Nie tamuje przynajmniej ruchu. Szanowni Państwo! Musimy WSPÓŁISTNIEĆ bo nie stać nas na wydzielone ścieżki. Dajmy żyć innym i nie czepiajmy się zbytnio. Oczywiście jeżeli jakiś kretyn pędzi rowerem na złamanie karku chodnikiem albo nawet ścieżką rowerową połączoną z chodnikiem to nie ma dla niego usprawiedliwienia tak samo jak dla kierowcy na jezdni. Sam jeżdżę rowerem po chodnikach i przejściach przez jezdnię, ale jadę powoli i nikomu nie zagrażam. Jadąc jezdnią mającą jeden pas ruchu w danym kierunku zablokowałbym cały ruch. I co jest gorsze? Na szczęście rozsądni funkcjonariusze też to rozumieją i jeszcze żaden się do mnie nie przyczepił.
    • friedmar Konkurs o kapuścianą głowę im. tow. Siudy 24.06.11, 14:51
      przejazd przez nowy most im. żeglugi bydgoskiej na Przemysłową/wiadukt warszawski to katorga, bo rządcy zamiast prawoskrętu na przemysłową zrobili trasę rowerową obok dwóch chodników. Mamy: chodnik, ścieżkę rowerową, jezdnię i znowu chodnik - jak gdyby jednym chodnikiem nie można było puścić rowerzystów a drugim pieszych.

      O zgrozo odkąd uruchomiono ten rowerowy deptak - do dzisiaj jeżdżąc tam codziennie napotkałem łącznie trzech rowerzystów (nie jednocześnie ale w ogóle trzech zliczając wszystkie epizody), stąd proponuję konkurs o główkę kapusty im towarzysza Siudy. Niechaj główkę kapusty otrzyma ten forumowicz, który sfotografuje największą liczbę rowerzystów i pieszych z wyłączeniem jakieś reakcyjnej ustawki oczywiście. Brak mini-rondka zamiast ułomnej sygnalizacji świetlnej przy wylocie na Nowotoruńską proponuję spalić na ołtarzu powszechnej siermięgi duetu Dombrowicz-Siuda.
Pełna wersja