Jak sie miewają "opłatasy"?

14.05.04, 17:00
W zasadzie ten wątek jest skierowany do autora nazwy: "opłatas". Nie powiem,
kto to, bo może autor sobie tego nie życzy. Na ulicy, na której mieszkam
opłatasy w normie. Jeżeli autor bedzie łaskaw, to może Wam wyjaśni, o co
ogólnie chodzi, a wtedy będziecie mogli coś napisać. Pozdrawiam serdecznie!
    • zinekk Re: Jak sie miewają "opłatasy"? 14.05.04, 18:03
      Super.Opłatasy to nieodłaczny widok na osiedlowych ławkach.Nie opisze
      Boginio,bowiem piszac o opłatasach musiałbym zapisac kilkaset wierszy,piszac
      knajackim jezykiem o zyciu ulicy,swoim itd,a tego wolałbym uniknac.Wiec wybacz
      koledze ,ale cieszy ze sie odzywasz.Pozdrawiam serdecznie .
      • bogini_s Re: Jak sie miewają "opłatasy"? 14.05.04, 18:19
        zinekk napisał:

        > Super.Opłatasy to nieodłaczny widok na osiedlowych ławkach.Nie opisze
        > Boginio,bowiem piszac o opłatasach musiałbym zapisac kilkaset wierszy,piszac
        > knajackim jezykiem o zyciu ulicy,swoim itd,a tego wolałbym uniknac.Wiec
        wybacz
        > koledze ,ale cieszy ze sie odzywasz.Pozdrawiam serdecznie .


        Pisz, co Ci szkodzi :)
      • zinekk Koloryt sródmiescia. 14.05.04, 18:25
        Pamietam taka Dorote K. Typowy opłatas.Trzymała fajke w dziurze miedzy
        zebami.Jej młodsze siostry umorusane latały po ulicy. Paliła sporty czy
        klubowe. Jej brat z kumplem rozciagnał cieniutka zyłke 20 cm od chodnika i
        zaczepił o brame do komienicy i o słup. Przechodzacy padali i sie
        przewracali.Ktos w koncu to usunał.

        Wieczorem wiekszosc z kobiet czekała na lowelasów.Ci podchodzili z piwem
        nerwowo przeczesujac grzywy.Stali i dowcipkowali. Ktos komus cos ukradł,ktos
        komus dał w gebe.

        Ot koloryt sródmiescia :P

        Pamietacie swoich sasiadów z dziecinstwa?
        • vviosna Re: Koloryt sródmiescia. 14.05.04, 18:45
          ciagle mam tych samych
          • zinekk Re: Koloryt sródmiescia. 14.05.04, 18:46
            heh-to raczej o nich nie pisz,ja juz moge:)
            • vviosna Re: Koloryt sródmiescia. 14.05.04, 18:55
              moi sasiedzi sa normalni
              • zinekk Re: Koloryt sródmiescia. 14.05.04, 20:59
                No tamci tez byli, ale to byłe swoiste miasto w miescie. Kto mieszkał w
                sródmiesciu,ten wie.Tam w kamienicach z dziada pradziada mieszkały rodziny i
                znały sie od pokolen.Róne rodziny, no jest co wspominac..
                • zinekk Errata 14.05.04, 21:00
                  Rózne rodziny,no jest co wspominac..
              • #kasia Re: Koloryt sródmiescia. 15.05.04, 09:33

                vviosna napisała:

                > moi sasiedzi sa normalni


                co to znaczy, ze sa normalni??
                czy norma nie zalezy rowniez od czynnikow zewnetrznych czyt. srodowiska?
                co rozumiesz, przez stwierdzenie "normalni"?
                • trond Re: Koloryt sródmiescia. 30.05.04, 16:32
                  #kasia napisała:

                  >
                  > vviosna napisała:
                  >
                  > > moi sasiedzi sa normalni
                  >
                  >
                  > co to znaczy, ze sa normalni??
                  > czy norma nie zalezy rowniez od czynnikow zewnetrznych czyt. srodowiska?
                  > co rozumiesz, przez stwierdzenie "normalni"?

                  #kasiu,zbierasz wiadomości czy kupki?a po co?czy to są twoje aspiracje i
                  zajęcie,o którym nie chcesz głośno mówić?będziemy w kontakcie.przy okazji-a
                  jacy są twoi sąsiedzi?no,ruszaj wehilule czasu,na koń.
                • vviosna Re: Koloryt sródmiescia. 30.05.04, 20:55
                  #kasia napisała:

                  >
                  > vviosna napisała:
                  >
                  > > moi sasiedzi sa normalni
                  >
                  >
                  > co to znaczy, ze sa normalni??
                  > czy norma nie zalezy rowniez od czynnikow zewnetrznych czyt. srodowiska?
                  > co rozumiesz, przez stwierdzenie "normalni"?

                  nie brykają

                  jesli jeszcze kiedykolwiek bęędziesz potrzebowala tlumaczenia tak
                  skomplikowanych slow jak chleb, mily, dom, niebo, wesoly, normalny - sluze, w
                  miare mozliwosci, pomoca
                  • pietrzykowska Re: Koloryt sródmiescia. 30.05.04, 21:26
                    vviosna napisała:

                    > #kasia napisała:
                    >
                    > >
                    > > vviosna napisała:
                    > >
                    > > > moi sasiedzi sa normalni
                    > >
                    > >
                    > > co to znaczy, ze sa normalni??
                    > > czy norma nie zalezy rowniez od czynnikow zewnetrznych czyt. srodowiska?
                    > > co rozumiesz, przez stwierdzenie "normalni"?
                    >
                    > nie brykają
                    >
                    > jesli jeszcze kiedykolwiek bęędziesz potrzebowala tlumaczenia tak
                    > skomplikowanych slow jak chleb, mily, dom, niebo, wesoly, normalny - sluze, w
                    > miare mozliwosci, pomoca
                    moje somsiedzi viedzom kto na czem siedzi a tobi nic do tego-zapraszam na novy
                    von-tek
Inne wątki na temat:
Pełna wersja