artpop - porazka miasta

28.07.11, 21:40
jak donosi pomorska na festiwal sprzedano zaledwie 5 tysiecy biletow...
pytanie co to za pronocja miasta? i ile to kosztowalo podatnikow?


www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110728/BYDGOSZCZ01/569317254
    • volvo7000 Re: artpop - porazka miasta 28.07.11, 23:12
      Jak na te gwiazdeczki które mają wystąpić to cena biletów zbyt wygórowana.
      Poza tym zamieszanie z Amy też zrobiło swoje.
      • bruce_kee Re: artpop - porazka miasta 28.07.11, 23:17
        Szczerze- obstawiłabym, że sprzedano może 1000 biletów, więc 5 tys, to dla mnie miłe zaskoczenie.
        Zważywszy że na Anię można wejść gdzie indziej za kilkadziesiąt złotych, a Brodka potrafi śpiewać nawet za darmo... A tu mamy pod 200 zł najtańszy bilet jednak.
        • poklepywacz Re: artpop - porazka miasta 29.07.11, 03:20
          z mówieniem o porażce zaczekajmy do festiwalu. Ale fakt że gwiazdy trochę odgrzewane. Nie ma wykonawców za którymi ktoś mógłby przejechać kilkaset kilometrów aby być...Grace Jones jest jednak trochę odgrzewanym kotletem (nie ujmując nic z jej nadal porażającego głosu)...ale i tak przy okazji zoorganizują noc kina na wyspie więc coś się dzieje. nie narzekajmy w kółko!
          • arafat11 Re: artpop - porazka miasta 29.07.11, 10:46
            z mówieniem o porażce zaczekajmy do festiwalu.


            organizujemy niby wielki festiwal na ktory przyjdzie kilka tysiecy ludzi...zmienilismy lokalizacje, na gorsza( przynajmniej dla tej ilosci widzow), calosc bedzie wygladac groteskowo: duza scena, wielki plac i kilka tysiecy ludzi...
            po drugie ile kasy na to wydano z budzetu miasta? przypuszczam, ze sporo...efekt promocyjny zaden...i zeby sie nei okazalo, ze w koncu miasto doplaci do kazdego uczesnika kwote podobna do tej jaka on dal za bilet...a wszystko na to wskazuje...
            • clarissa.vaughan Re: artpop - porazka miasta 29.07.11, 13:01
              arafat11 napisał:

              > z mówieniem o porażce zaczekajmy do festiwalu.
              >
              >
              > organizujemy niby wielki festiwal na ktory przyjdzie kilka tysiecy ludzi...zmie
              > nilismy lokalizacje, na gorsza( przynajmniej dla tej ilosci widzow), calosc bed
              > zie wygladac groteskowo: duza scena, wielki plac i kilka tysiecy ludzi...
              > po drugie ile kasy na to wydano z budzetu miasta? przypuszczam, ze sporo...efek
              > t promocyjny zaden...i zeby sie nei okazalo, ze w koncu miasto doplaci do kazde
              > go uczesnika kwote podobna do tej jaka on dal za bilet...a wszystko na to wskaz
              > uje...
              Dom każdego nie doplaci.Z Amy miało być 8000 widzów a będzie 5000-5500.
              Czy to porażka będzie? Powiem Ci w poniedziałek(oczywiście subiektywnie).
              • arafat11 Re: artpop - porazka miasta 29.07.11, 15:16
                Dom każdego nie doplaci

                polemizowalbym: rok temu na sama promocje wydano 9 milionow zlotych, nie sadze by w tym roku kwota ta byla znaczaco nizsza...to podziel sobie te 9 milionow przez 5 tysiecy uczestnikow...wychodzi sporo wiecej niz cena najtanszego biletu...a przeciez to chyba nie jedyne koszty jakie miasto ponioslo...


                Z Amy miało być 8000 widzów a będzie 5000-5500.
                > Czy to porażka będzie? Powiem Ci w poniedziałek(oczywiście subiektywnie).


                moim zdaniem juz jest, niezaleznie od tego czy Ty i inni beda sie dobrze bawic: za taka kase zyskalismy maly fetiwalik. ktory nawet bydgoszczan srednio interesuje...w polsce malo kto o nim slyszal....chyba nie o to chodzilo...
                • heniekstar Re: artpop - porazka miasta 29.07.11, 22:59
                  a ja byłem w Poznaniu i widziałem bilbordy
                  bardzo fajne i w dobrych miejscach z dużym napisem Bydgoszcz

                  Przyjada nie przyjadą ale przynajmniej się im opatrzy że coś się dzieje 140 km od nich
                  niektórzy przyjadą
                  5000 ludzi to i tak więcej niż w Warszawie na koncercie Santany na którym byłem i dobrze się bawiłem
    • poczuj_roznice Re: artpop - porazka miasta 29.07.11, 10:44
      >na festiwal sprzedano zaledwie 5 tysiecy biletow...

      nie rozumiesz prosto napisanego zdania?
      >>>teraz oficjalnie spodziewają się pięciu tysięcy, ale na trzy dni przez imprezą mieli ponoć sprzedane nieco ponad 1400 wejściówek

      Oto możliwości organizacyjne bydgoszczy.
      I wy partacze chcecie województwem rządzić?
      buhahahahaha
      • clarissa.vaughan Re: artpop - porazka miasta 29.07.11, 14:53
        Ponoć mam poczuć różnicę. I czuję między Rzydzyklandem a Metropolią Bydgoską.
        • bruce_kee Re: artpop - porazka miasta 29.07.11, 22:48
          "Nie ma wykonawców za którymi ktoś mógłby przejechać kilkaset kilometrów aby być"

          Fanatycy zawsze się znajdą, tylko, że to będzie pewnie garstka.
      • frych47 Re: artpop - porazka miasta 30.07.11, 10:00
        poczuj_roznice napisała:

        > Oto możliwości organizacyjne bydgoszczy.
        > I wy partacze chcecie województwem rządzić?
        > buhahahahaha
        >
        Nudno ci na swoim zaściankowym forum.
      • for_educational_purposes_only Re: artpop - porazka miasta 30.07.11, 11:02
        > Oto możliwości organizacyjne bydgoszczy.
        > I wy partacze chcecie województwem rządzić?
        > buhahahahaha

        Nie ośmieszaj się :) Poczuj różnicę między sarkazmem, a prostactwem.
        Dawniej poziom Twoich "wrzut" przynajmniej zmuszał do w miarę inteligentnej riposty ;)
    • tutejszy80 Re: artpop - porazka miasta 30.07.11, 09:21
      Gdyby impreza była na Wyspie Młyńskiej... no i gdyby było trochę cieplej...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja