Kradzione nie tuczy

07.08.11, 12:38
Ukradlem sobie film pt Popieluszko via portal Precyl. Musze powiedziec, ze dzwiek poczatkowo
byl fatalny ale po sciagnieciu nowego codec'u jakos to poszlo. Krasc nie wypada ale co zrobic,
jak w piosence- kradne bo musze. Inaczej bym filmu w ogole w mojej pustelni nie obejrzal.
Pamietam moment gdy film byl w robocie i ja sie na tych lamach przekomarzalem z jakims ministrantem. Facet dowodzil, ze Swiety odprawil msze w bydgoskim kosciele Braci Meczennikow Polskich a on sam w dzwonki dzwonil i machal kadzidlem. Ja mu na to, ze lze jak bydgoska swinia bo lokalny proboszcz tchorzliwie zezwolil co najwyzej na jakies nabozenstwo w nawie bocznej dla solidaruchow. Wyszlo w filmie na koncelebre i kilka sekund ksiedza.
Czyli ze ktos te strony czyta i sie nie dal wrobic.
Glemp, kardynal, jest przezabawny w tym hagiograficznym filmie. Gra sam siebie- no bo kto z wyjatkiem Urbana moglby zastrzyc tymi uszkami za niego? No i Glemp po ojcowsku poucza Popieluszke, dyskutuje o ewent.wyjezdzie do Rzymu. Fakty sa inne i dobrze je znamy. Glemp
z.bal Popieluszke jak psa, niczym kapral zolnierza. Popieluszko sie skarzyl zaufanym, ze nawet na UB tak nie zostal potraktowany jak wowczas przez Glempa.
Duzo pieknych dam z warszawskiego towarzystwa kreci sie wokol ksiedza Popieluszki. Ja bym chcial tam zobaczyc watek romantyczny bo znam z faktow na Zachodzie, ze kaznodzieje z charyzma maja sukcesy i w tej dziedzinie. Mnie cos takiego nie przeszkadza bo chcialbym zobaczyc film o prawdziwym Czlowieku a nie tania polska hagiografie.
Mysle, ze film Zabic Ksiedza byl lepszy.
Pełna wersja