tech80
23.08.11, 13:07
najdziwniejsze w tym wszystkim jest to,że takie pasożytowanie jest z całą premedytacją sprzedawane w toruńskich mediach jako rzecz normalna.
To,że jesteśmy ogałacani ze środków unijnych oraz instytucji wydaje się toruńskim autorom rzeczą wtórną i nieistotną. Czyni się to robiąc zakulisową, krecią robotę szkodzącą nie tylko Bydgoszczy ale całemu regionowi - tego toruńscy prasowi komentatorzy NIE WIDZĄ.
Czy mamy do czynienia z toruńskim syndromem wybujałych małomiasteczkowych ambicji?
To już jest choroba , która trąca szowinizmem.
Czy wpuszcza się do domu złodzieja, który już nieraz nas okradł i może jeszcze zaprasza się go do stołu?
Nie, zostawia się go przed domem.
Tak też jest z Metropolią nie wpuszczajmy do niej ludzi ,środowisk, które nie umieją pokojowo współegzystować a uczestnictwo w niej postrzegają tylko jako możliwość zagarnięcia nowych obszarów do pasożytowania.