Święto Ulicy Gdańskiej: Rozruszamy Myślęcinek

10.09.11, 16:29
Święto ulicy Gdańskiej odbywa się w Myślęcinku .Moim zdaniem święto ulicy powinno odbywać się na tejże ulicy. Wiem ,że Gdańska w części jest obecnie rozkopana ale tylko w obrębie jezdni, chodnikiem można się swobodnie poruszać.Wyobrażam sobie ,że tego dnia są otwarte sklepy na Gdańskiej oferujące różne atrakcje, jakieś promocje, ciekawe ekspozycje. Może jakieś nawiązanie do Święcickiego (ciekawostki, stara Gdańska, architektura) .Właściciele sklepów promują swoją ofertę, zachęcają do zapoznania się z nią, a tu po prostu festyn, który można by nazwać świętem czegokolwiek ,a najlepiej imprezą masową w Myślęcinku ,bo to co tam będzie prezentowane można dopasować do wszystkiego. Co do rowerzystów to przed rozpoczęciem peletonu przydałoby się szkolenie ze zmienionych przepisów ruchu drogowego ,ponieważ co raz częściej widuje się rowerzystów mknących beztrosko po chodniku i myślących ,że mają prawo tak jechać, a jak wiadomo po chodniku owszem można - ale tylko w ściśle określonych warunkach. Raz do roku zdarza się okazja wypromowania swojej oferty dla właścicieli sklepów na Gdańskiej przecież jest taka ich różnorodność….a tu co?
    • violavip Święto Ulicy Gdańskiej: Rozruszamy Myślęcinek 10.09.11, 16:36
      A zapomniałam dodać,że Zakopower jako uwięczenie imprezy jak najbardziej mógłby się odbyć w Myślęcinku : ))
    • ababyd Święto Ulicy Gdańskiej: Rozruszamy Myślęcinek 10.09.11, 22:02
      Zgadzam się z Panią, Pani Violu. To tak po bydgosku, jak "gwiazdka w maju".
      Serdeczności, Andrzej Adamski.
      • violavip Re: Święto Ulicy Gdańskiej: Rozruszamy Myślęcinek 11.09.11, 00:03
        Witam Panie Andrzeju,
        No tak ,miało być fajnie a wyszło jak zawsze u nas...
        pozdrawiam
    • gregy22 Święto Ulicy Gdańskiej: Rozruszamy Myślęcinek 11.09.11, 09:26
      Rzeczywiście jest to śmieszne, impreza w Myślęcinku. A na dodatek słabo nagłośnione. Niestety tak działają w Bydgoszczy. Bez składu i ładu.
      To nie powinno nazywać się święto ulicy Gdańskiej.
    • speedybike Święto Ulicy Gdańskiej: Rozruszamy Myślęcinek 11.09.11, 11:59
      Pani Violu.
      Przepisy większość zna dobrze.
      Wiemy że po chodniku można tylko w określonych sytuacjach.
      ALE:
      Gdy jadę po ulicy, to nie mogę jechać blisko krawędzi jezdni, z tego powodu, że nasze ulice są właśnie w tym miejscu najbardziej zniszczone.Jadąc blisko krawędzi jezdni, dla mnie to oznacza ok 0,5 metra od krawężnika-krawędzi.Czasem jadąc nawet te 0,5 metra od krawędzi, przede mną jest wyrwa, podłużna szczelina (bardzo niebezpieczna i zdradliwa dla jednośladów) Wtedy muszę "odbić" w kierunku osi jezdni, często to jest kolejne 0,5 metra, w ten sposób poruszam się 1 metr od krawężnika.
      Czy Pani jeździ samochodem? Bo ja tak .I samochodem i rowerem.I jak trafiam na rowerzystę który jedzie ok 1 metr od krawężnika, ja mając do dyspozycji tylko 1 pas nie mam możliwości wyminąć tego rowerzysty-po prostu brak miejsca, w dodatku gdy z naprzeciwka też jada samochody.A rowerzysta jedzie przeważnie 15-20 km/h. więc się wszyscy wloką za rowerem.
      Rowerzyści, często widząc tą sytuację, zjeżdżają w dziury, koleiny czasem na pobocze i narażają siebie na niebezpieczeństwo. Ja akurat jestem uparty, i nie zjadę w dziury, ryzykując wywrotkę pod wyprzedzające mnie auta.Więc sobie jadę i jadę a kierowców trafia szlag.
      Dlatego kiedy tylko mogę , jadę chodnikiem , oczywiście zważając na pieszych.
      Oczywiście rowerzyści to nie święte krowy, i przepisów przestrzegać muszą.

      Dla równowagi , przydałoby się szkolenie dla kierowców którzy nadal, nagminnie , włączając się do ruchu , przez ścieżkę rowerową, nie ustępują pierwszeństwa przejazdu rowerzyście.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja