Sprzątanie świata: Uczniowie uczą nas ekologii

17.09.11, 08:52
Mam tylko jedno pytanie. Po kim oni sprzatają? Czyż nie po sobie, swoich rodzicach, rodzeństwie i znajomych, którzy tamtędy chodzą? Może byśmy tak na co dzień raczej o tym pamiętali i wówczas akcji nie trzeba by robić?
Chcieliśmy byc drugą Japonią - w Tokio nie ma w ogóle koszy na śmieci - a jakoś nic się tam nie wala po ulicach, nie mówiąc o potykaniu sie o psie odchody.
Pełna wersja