vanbach
28.09.11, 12:03
Kongres kultury dla bydgoszczan, czy dla krewnych i znajomych królika? Nie mogę uczestniczyć w kongresie, bo pracuję, ale chciałbym wiedzieć, co mają do powiedzenia na tym bydgoscy decydenci, organizatorzy kongresu i dyskutanci. Tymczasem obrady zaczęły się ponoć o 9.00, a nie ma z nich transmisji intermetowej. Czy to teatr polski zaściankowy, czy teatr XXI wieku? Wiele konkursów muzycznych, konferencji, wydarzeń uczelnianych możemy oglądać on-line; to dzisiaj po prostu standard profesjonalnego organizatora. To żaden problem organizacyjny i niewielki finansowy. Czego oni się boją?