cin1977
29.09.11, 17:12
"Wieczorami po zakupy do tanich marketów nie wybieram się autem, bo wiem, że jak wyjadę, to stracę cenne miejsce parkingowe - mówi mieszkaniec bloku przy ul. Ku Wiatrakom. - Biorę więc siatkę i idę do "Piotra i Pawła", gdzie niestety jest drogo".
Ręce opadają. Do Kauflandu po drugiej stronie ulicy (300 m dalej) już nie dotrze bez fury. Trudno się dziwić korkom, skoro każdy na kilometrową "wyprawę" na zakupy chce jechać samochodem.