Będzie ciasno w szkolnych klasach Bydgoszczy

IP: 213.77.40.* 25.05.04, 19:51
Proponuję bardziej radykalne cięcia: zamkąć wszystkie szkoły na rok,
nauczycieli wysłać na urlopy bezpłatne. Oszczędności kolosalne: nie trzeba
płacić nauczycielom, obsłudze, minimalne wydatki na utrzymanie obiektów. A
jak eksperyment się powiedzie przedłużyć na kolejne lata. Przynajmniej bez
uczniów i nauczycieli, oświatowi urzędnicy z emerytem p. Sajną na czele, będą
mogli spokojnie wykonywać swoją dobrą, nikomu niepotrzebną, papierkową robotę.
Niech żyje biurokracja!!!!!!
    • gled Re: Będzie ciasno w szkolnych klasach Bydgoszczy 25.05.04, 20:11
      S zkoła
      A nalfabetów
      J est
      N aszą
      A mbicją
    • lewskiy Re: Będzie ciasno w szkolnych klasach Bydgoszczy 25.05.04, 20:50
      A może by tak pan Sajna zlikwidował kilka niepotrzebnych etatów w swoim
      urzędzie ?? Jak zwykle wszystko rozbija się o pieniądze.Dzieciaki w szkole to
      nie jest towar który można przestawiać z półki na półkę.To dla nich duzy stres
      rozstawać się z kolegami i koleżankami z "jednej ławy".Klasa która będzie
      liczyć 36 uczniów będzie miała słabe wyniki w nauce bo nauczyciele nie będą w
      stanie poświęcić uczniom więcej uwagi.A może o to chodzi by mieć ciemne
      spoleczeństwo w przyszłości ?? Ciemnymi masami łatwej się rządzi - nieprawdaż
      panie Sajna ?? I o ile mniej problemów dla władzy - nieprawdaż panie
      Dombrowicz ??
    • Gość: uczen Re: Będzie ciasno w szkolnych klasach Bydgoszczy IP: *.man.bydgoszcz.pl 25.05.04, 22:14
      Niech urzednicy UM sie zaciesnia po 20 osob do jednego pomieszczenia i moze
      wtedy w upale i duchocie pomysla o tych 36 uczniach i ze cos jest nie tak.

      Vivat Sajna vivat UM . Panie Sajna prosze obrysowac sobie w swoim obszernym
      gabinecie kwadrat 1mx1m i siedziec w nim 7 godzin.

      Pozdrawiam
    • Gość: JAC Re: Będzie ciasno w szkolnych klasach Bydgoszczy IP: *.tvgawex.pl 26.05.04, 08:11
      Czy naprawdę p.Sajna nierozumie że,jest odpowiedzialny już w tej chwili za taką
      decyzje,ciekawe czy chciałby dalej uczyć w takich warunkach ,sprawdzać prace
      uczniów i dotrzeć do każdego z nich indywidualnie.Pan Sajna jest
      emerytem ,człowiek wypalony ,powinnien odpocząć .Niechcemy takich pomysłów
      nieodpowiedzialnych ludzi..Przeciez wkrótce tego pana nie będzie i znowu
      zabraknie winnego takich posunięć i bzdurnych decyzji.
    • ryyys Re: Będzie ciasno w szkolnych klasach Bydgoszczy 26.05.04, 13:00
      Nie rozumiem dlaczego w zamieszczanych tutaj opiniach przypięto się do p.
      Sajny. Czy to on ustala budżet oświatowy ?
      Oczywiście, klasy nie powinny liczyć więcej niż dwadzieścioro dzieciaków, bo
      nie sposób ich niczego nauczyć - ani wiedzy, ani zachowania. Przejdźcie się
      kiedyś do szkoły w czasie przerwy, a zobaczycie z "czym" muszą sobie radzić
      nauczyciele.
      O wadze edukacji bełkoczą wszyscy zgodnie. Ale troska urzędników oświatowych
      przejawia się w żądaniach mnóstwa papierków, sprawozdań itp. To potem i tak
      ginie, bo czasem żąda się czegoś, co dostarczon. Naprawdę. Zgadzam się z
      opinią, że urzędników jest za dużo. Ale czy to zależy od dość podległego
      funkcjonariusza, którym jest p. Sajna ?
      Jednym słowem - beznadziej!
      • Gość: maciej Re: Będzie ciasno w szkolnych klasach Bydgoszczy IP: *.int.elnet.pl / 81.15.222.* 30.05.04, 10:53
        No coz rysiku, ale Pan sajna jest dyrektorem tego wydzialu i tworzy polityke
        edukacyjna wrza z prezydentem.Wypowiedzi w stylu, ze nie bedzie problem stawal
        na radzie miasta bo bez radnych lepiej sie rzadzi to chyba mala przesada.Za
        taka wypowiedz ten czlowiek powinien byc zwolniony, albo podac sie do
        dymisji.No coz Prezydent najpierw kaganeczek pozniej zaróweczka, stracone
        pieniadze z Unii.kOMPROMITACJA!!!!!
        • unsatisfied6 brak pieniędzy na oświatę więc... 09.06.04, 23:15
          zagęścić klasy zwolnić kilku nauczycieli i..

          zatrudnić kilku Hiszpanów , otworzyć liceum z rozszerzonym
          hiszpańskim - zatrudnienie obcokrajowca w Polsce to wyższy koszt
          niż zatrudnienie Polaka - zatrudnisz jednego , na miejsce dwóch Polaków .


          władze Bydgoszczy podjęły decyzję otworzenia liceum z rozszerzonym
          hiszpańskim od 2005 roku - władze Bydgoszczy zdecydowały - uczymy
          się od 2005 hiszpańkiego .

          proponuję w następnym roku rozważyć szkołę z rozszerzonym
          chińskim - najwięcej ludzi na świecie mówi po chińsku .

          jakby te nasze władze mogły wykazać się w walce z bezrobociem ,
          gdyby tego bezrobocia nie tworzyli ?
    • maxland Re: Będzie ciasno w szkolnych klasach Bydgoszczy 26.05.04, 18:15
      Taaak. Czynnik ekonomiczny, niezawodny, jak zwykle o nim mowa ...
      Z roku na rok liczba uczniów w szkołach maleje, koszty utrzymania szkół rosną,
      chociaż nie ma w nich zbyt wielu nauczycieli. Dziwne, czyżby kreda drożała?
      29 uczniów w gimnazjum, nieźle. Niech ktoś spróbuje pracować z taką grupką.
      Uczę niemieckiego, mamy podział na grupy (dla klas powyżej 26 uczniów) i wtedy
      dopiero widać efekty pracy. Klasy liczne, bez podziału (np. 25 uczniów),
      pozostają daleko w tyle, a nauczyciel czuje się jak pracownik fizyczny. Po
      takiej lekcji jest się wykończonym, a efektu dydaktycznego szukać u jednostek,
      tych ambitnych... Gimnazjum to trudny wiek, trudno czasem do tych młodych ludzi
      dotrzeć, a gdy będzie ciasno w klasach, to tylko patrzeć, jakie "numery" będą
      odstawiali na lekcjach ...

      Pozdrawiam wytrwałych belfrów
    • Gość: marta Re: Będzie ciasno w szkolnych klasach Bydgoszczy IP: *.tvgawex.pl 26.05.04, 22:07
      jaka klase rozwalicie w szkole nr66 SP!!!????
    • Gość: Antek Re: A może by tak zlikwidować naukę? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 27.05.04, 13:37
      Będzie taniej, miasto nie poniesie szkody na oświatę. Będzie można więcej kasy
      wysupłać na Astorię. Po kształcić i tak pracy potem nie dostaną, a za
      oszczędności można sponsorować bardzo ważne wydarzenia w mieście, np: wejście
      do Europy, przyjąć sprzyjającą nam delegację zagraniczną, lub pojechać w celach
      naukowych do Honolulu. Brawo, takich decyzji więcej.
    • Gość: pepe Re: Będzie ciasno w szkolnych klasach Bydgoszczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.04, 22:51
      Ciekawe co na to Sanepid ile przypada ucznia na 1 m??A tak naprawde żal mi Pana
      Sajnę bo wszystkie pomyje na Niego a on wykonuje tylko polecenia jak nie on to
      byłby igrekowskie
    • Gość: alina Re: Będzie ciasno w szkolnych klasach Bydgoszczy IP: 207.236.90.* 28.05.04, 01:38
      Nie wiem dlaczego placzecie pracuje w szkolnictwie w Toronto u nas w Kanadzie
      jest takie przepelnienie w klasach ze trudno sie przechodzi pomiedzy lawkami
      zawsze nowy rzad zmienia metody nauczania prawdziwy dom wariatow,moge was
      zapewnic ze polskie dzieci sa o jakies 5 lat wyzej w edukacji od dzieci
      Kanadyjskich pozdrawiam z Toronto,dlaczego tak sie dzieje bo latwiej rzadzi sie
      polglowkami
    • Gość: rodzic Re: Będzie ciasno w szkolnych klasach Bydgoszczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.04, 13:14
      "Takie będą Rzeczpospolite, jakie Jej młodzieży chowanie".
      Panowie decydenci Urzędu Miasta i Wydziału Oświaty. Jakią Wy chcecie mieć
      Rzeczpospolitą? Nie trzeba być Napoleonem, żeby wiedzieć, iż dzieci wychowuje i
      uczy się od poczęcia,a nawet 100 lat wcześniej.Skoro nie stać nas, żeby nasze
      dzieci uczyły się tak jak dzieci np. w Szwajcarii, to może niech się uczą tak
      jak w Australii. Zaoszczędzi się na tym majątek, a nasze pociechy i tak
      uwielbiające telewizję, w komfortowych, domowych warunkach będą oglądały
      programy edukacyjne. Ale co będzie za 100 lat?
      • unsatisfied6 głupków jest pełno 28.05.04, 18:30
        Gość portalu: rodzic napisał(a):

        > "Takie będą Rzeczpospolite, jakie Jej młodzieży chowanie".
        > Panowie decydenci Urzędu Miasta i Wydziału Oświaty. Jakią Wy chcecie mieć
        > Rzeczpospolitą? Nie trzeba być Napoleonem, żeby wiedzieć, iż dzieci wychowuje
        i
        >
        > uczy się od poczęcia,a nawet 100 lat wcześniej.Skoro nie stać nas, żeby nasze
        > dzieci uczyły się tak jak dzieci np. w Szwajcarii, to może niech się uczą tak
        > jak w Australii. Zaoszczędzi się na tym majątek, a nasze pociechy i tak
        > uwielbiające telewizję, w komfortowych, domowych warunkach będą oglądały
        > programy edukacyjne. Ale co będzie za 100 lat?

        popieram .

        zaoszczędzić , nie znaczy ciąć - to każdy głupi potrafi .
        zapewne takich głupków jest pełno , przydałoby się kilka
        mądrych głów , co znalazłyby przyzwoite rozwiązanie .

        zaoszczędzić , to znaleźć sposób , by przy mniejszych nakładach
        uzyskać dobry efekt , a nie wydawać po prostu mniej - to prostackie
        rozwiązanie .

        sprawa jest bardziej złożona niż się może na pierwszy rzut oka wydawać .
        prostackie rozwiązania w takich sprawach są gorsze od żadnych rozwiązań .
        • unsatisfied6 prostackie rozwiązanie jest złym rozwiązaniem 29.05.04, 12:20
          unsatisfied6 napisał:

          > sprawa jest bardziej złożona niż się może na pierwszy rzut oka wydawać .
          > prostackie rozwiązania w takich sprawach są gorsze od żadnych rozwiązań .
          >
          jak można by było inaczej zmniejszyć koszt eduakcji ?

          można byłoby skócić statystyczny czas edukacji ucznia w szkole :

          1. wprowadzić miniumum programowe , adekwatne do możliwości
          uczniów o niższym potencjale
          2. wprowadzić blokowe nauczanie - powtarzanie klasy przez
          ucznia , kótry nie zdał np. matematyki jest kompletnym
          anchaizmem .
          3. wprowadzić przedmioty do wyboru , co słuzyłoby dopełnieniu
          edukacji dla planujacych dalszą naukę
          4. wyeliminować kółka wprowadzając przedmioty grupy dla uczniów
          którzy wybiegają swoimi możliwościami poza pragram pdst .

          takie rozwiązanie nie spowodowałoby nagłego zwolnienia dużej
          grupy nauczycieli , zmniejszyłoby statystyczny średni ucznia
          w szkole i niewątpliwie przyczyniłoby się do poprawy innych
          społecznych spraw jak np. emerytury . w czasie realizacji należałoby przy tym
          systematycznie zmniejsząć ilość absolwentów uczelni pedagogicznych , by nie
          produkowały nieadekwatną do potrzeb ilość nauczycieli .

          szkołom należałoby przyznać większą samodzielność w realizowaniu
          przedmiotów spoza minimum programowego .

          oczywiście , tego typu rozwiązania nie leżą w kwestii władz lokalnych .
          zatem nie winiłbym za "cięcia" urzędników lokalnych , a rząd i
          ministerstwo eduakcji . władzom lokalnym rząd przydzielił bardzo wąski
          zakresu działania - opcja pozostawiona władzom lokalnym przez rząd
          to w praktyce prostackie cięcia .
          • unsatisfied6 Re: prostackie rozwiązanie jest złym rozwiązaniem 29.05.04, 21:43
            unsatisfied6 napisał:

            > unsatisfied6 napisał:
            >
            > > sprawa jest bardziej złożona niż się może na pierwszy rzut oka wydawać .
            > > prostackie rozwiązania w takich sprawach są gorsze od żadnych rozwiązań .
            > >
            > jak można by było inaczej zmniejszyć koszt eduakcji ?
            >
            > można byłoby skócić statystyczny czas edukacji ucznia w szkole :
            >
            > 1. wprowadzić miniumum programowe , adekwatne do możliwości
            > uczniów o niższym potencjale
            > 2. wprowadzić blokowe nauczanie - powtarzanie klasy przez
            > ucznia , kótry nie zdał np. matematyki jest kompletnym
            > anchaizmem .
            > 3. wprowadzić przedmioty do wyboru , co słuzyłoby dopełnieniu
            > edukacji dla planujacych dalszą naukę
            > 4. wyeliminować kółka wprowadzając przedmioty grupy dla uczniów
            > którzy wybiegają swoimi możliwościami poza pragram pdst .
            >
            > takie rozwiązanie nie spowodowałoby nagłego zwolnienia dużej
            > grupy nauczycieli , zmniejszyłoby statystyczny średni ucznia
            > w szkole i niewątpliwie przyczyniłoby się do poprawy innych
            > społecznych spraw jak np. emerytury . w czasie realizacji należałoby przy tym
            > systematycznie zmniejsząć ilość absolwentów uczelni pedagogicznych , by nie
            > produkowały nieadekwatną do potrzeb ilość nauczycieli .
            >
            > szkołom należałoby przyznać większą samodzielność w realizowaniu
            > przedmiotów spoza minimum programowego .
            >
            > oczywiście , tego typu rozwiązania nie leżą w kwestii władz lokalnych .
            > zatem nie winiłbym za "cięcia" urzędników lokalnych , a rząd i
            > ministerstwo eduakcji . władzom lokalnym rząd przydzielił bardzo wąski
            > zakresu działania - opcja pozostawiona władzom lokalnym przez rząd
            > to w praktyce prostackie cięcia .
            >
            >
            zmniejszyć ilość egzaminów - w wystepujących ilosciach , to bariera dla
            dobrego wykształcenia odpowiedniej ilości kadr i mobbing , a nie odpowiednia
            selekcja .

            totalną bzdurą i wyrzucaniem pieniędzy w błoto są matury - po nich wystepują
            egzaminy na studia !!! - to kretyństwo i jawne marnotrastwo jak i eliminacja
            potencjału ludzkiego w tworzeniu dobrej gospodarki .
            • unsatisfied6 Re: prostackie rozwiązanie jest złym rozwiązaniem 29.05.04, 21:57
              unsatisfied6 napisał:

              > unsatisfied6 napisał:
              >
              > > unsatisfied6 napisał:
              > >
              > > > sprawa jest bardziej złożona niż się może na pierwszy rzut oka wydawa
              > ć .
              > > > prostackie rozwiązania w takich sprawach są gorsze od żadnych rozwiąz
              > ań .
              > > >
              > > jak można by było inaczej zmniejszyć koszt eduakcji ?
              > >
              > > można byłoby skócić statystyczny czas edukacji ucznia w szkole :
              > >
              > > 1. wprowadzić miniumum programowe , adekwatne do możliwości
              > > uczniów o niższym potencjale
              > > 2. wprowadzić blokowe nauczanie - powtarzanie klasy przez
              > > ucznia , kótry nie zdał np. matematyki jest kompletnym
              > > anchaizmem .
              > > 3. wprowadzić przedmioty do wyboru , co słuzyłoby dopełnieniu
              > > edukacji dla planujacych dalszą naukę
              > > 4. wyeliminować kółka wprowadzając przedmioty grupy dla uczniów
              > > którzy wybiegają swoimi możliwościami poza pragram pdst .
              > >
              > > takie rozwiązanie nie spowodowałoby nagłego zwolnienia dużej
              > > grupy nauczycieli , zmniejszyłoby statystyczny średni ucznia
              > > w szkole i niewątpliwie przyczyniłoby się do poprawy innych
              > > społecznych spraw jak np. emerytury . w czasie realizacji należałoby przy
              > tym
              > > systematycznie zmniejsząć ilość absolwentów uczelni pedagogicznych , by ni
              > e
              > > produkowały nieadekwatną do potrzeb ilość nauczycieli .
              > >
              > > szkołom należałoby przyznać większą samodzielność w realizowaniu
              > > przedmiotów spoza minimum programowego .
              > >
              > > oczywiście , tego typu rozwiązania nie leżą w kwestii władz lokalnych .
              > > zatem nie winiłbym za "cięcia" urzędników lokalnych , a rząd i
              > > ministerstwo eduakcji . władzom lokalnym rząd przydzielił bardzo wąski
              > > zakresu działania - opcja pozostawiona władzom lokalnym przez rząd
              > > to w praktyce prostackie cięcia .
              > >
              > >
              > zmniejszyć ilość egzaminów - w wystepujących ilosciach , to bariera dla
              > dobrego wykształcenia odpowiedniej ilości kadr i mobbing , a nie odpowiednia
              > selekcja .
              >
              > totalną bzdurą i wyrzucaniem pieniędzy w błoto są matury - po nich wystepują
              > egzaminy na studia !!! - to kretyństwo i jawne marnotrastwo jak i eliminacja
              > potencjału ludzkiego w tworzeniu dobrej gospodarki .
              >
              >
              "reforma" szkolnictwa stworzyła następny etap eliminacji - może
              zacznijmy eliminować od przedszkola ? faktycznie ta eliminacja ma miejsce
              od kołyski a reszta to zwyczajny mobbing .

              ta "reforma pochłonęła kupę szmalu , a efekt był do przewidzenia - większa
              depresja u uczniów - zapytajcie eksperta ( tylko nie rządowego ).
    • Gość: dankara Re: Będzie ciasno w szkolnych klasach Bydgoszczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.04, 13:59
      Jeżeli chcemy mieć lepiej wykształcone dzieci, to niech klasy będą wielkości sali gimnastycznej, każde dziecko ma indywidualnego chipa, na każdym kroku mniech będzie kompletny monitoring, nauka niech odbywa się drogą multimedialną, zamiast nauczycieli cyborgi pilnujące dzieci(nie muszą otrzymywać wyplaty!!!).
      Jak sądzicie, jaki będzie efekt takiego kształcenia?
      • unsatisfied6 pochwała? 01.06.04, 21:15
        Gość portalu: dankara napisał(a):

        > Jeżeli chcemy mieć lepiej wykształcone dzieci, to niech klasy będą wielkości
        sa
        > li gimnastycznej, każde dziecko ma indywidualnego chipa, na każdym kroku
        mniech
        > będzie kompletny monitoring, nauka niech odbywa się drogą multimedialną,
        zamia
        > st nauczycieli cyborgi pilnujące dzieci(nie muszą otrzymywać wyplaty!!!).
        > Jak sądzicie, jaki będzie efekt takiego kształcenia?

        ta ironia wskazuje na twoje poparcie zagęszczania klas .
        uważasz , że nie ma innych opcji ? twierdzisz , że wybrano
        optymalne rozwiązanie ? uważasz , że władze lokalne mają
        możliwości do rozwiązania tego problemu w sposób optymalny ?

        ja twierdzę , że rozwiązanie jest do dupy - faktycznie niczego
        nie rozwiązuje . uważam , że władze lokalne nie mają innej
        mozliwości , jak zagęszczanie klas - wiązę się to z denną
        reformą edukacji i centralnym sterowaniem przez rząd zostawiając
        władzom lokalnym pozory władzy . faktycznie władze lokalne w tym
        przypadku mają do wyboru tylko dwie opcje - ciąć lub nie ciąć .
        dwie są do niczego .
        • unsatisfied6 odpowiednia dyskusja? 02.06.04, 09:23
          rozgorzała odpowiednia dyskusja wokół problemu zagęszczania klas ?

          winić władze lokalne jest kompletnym chybieniem . chwalić nie ma za
          co , bo swoimi decyzjami doprowadzają do pogorszenia warunkow nauki .

          już mamy ponad 10 lat demokracji , a nik nie wydaje się zauważyć
          problemu zbytnio zecntralizowanej władzy . niby to są władze lokalne ,
          lecz pole ich decyzji jest bardzo zawężone . w kwesti szkół decyzje
          sprowadzają się do zmniejszania nakładów na edukację , bez mozliwosci
          zastosowania również innych opcji . niczym się to nie różni od komunistycznego
          zarządzania .

          jest jeden program edukacyjny na całą Polskę - mogłoby to być jakieś
          autentyczne minimum + nst 50% przedmiotów do wyboru i coś w stylu honor
          classes ( tu mamy zamiast tego kółka , by uczeń deptał w kółko zamiast
          iść do przodu i ewentualnie wykazał się wspaniałą wiedzą z pdstw na
          licznych konkursach- nie krytukuję oczywiscie nauczycieli za to , że angażują
          się w takie sprawy i osiągają sukcesy. uważam jednak , że jest to deptanie w
          miejscu . inaczej nie mozna , bo program na to nie pozwala ) . książki są
          faktycznie dla wszystkich uczniów takie same . matura - nikt nie wie jaka
          będzie za dwa lata , każdy wie że będzie ( beznadzieja!!! ) i taka sama dla
          wszystkich szkół .

          nawet nie ma mozliwości zaliczenia wiedzy z angielskiego przez egzamin FC .
          trzeba pisać maturę - wychodzą wtedy niezłe jaja - zdarza się , że uczeń
          dostaje A z testu FC i 3 z matury lub 6 z matury i F z FC .
    • janusz-best Re: Będzie ciasno w szkolnych klasach Bydgoszczy 10.06.04, 12:34
      Może lepiej zamknąć wszystkie szkoły! Lekcje można przecież prowadzić w
      Myślęcinku na Różopolu. Zmieści się tam parę tysięcy dzieci, a przy dobrym
      nagłośnieniu wystarczy jeden nauczyciel z każdego przedmiotu. To by była
      oszczędność! Na premie dla precydenta i jego świty! Okazuje sie, że jeszcze
      wiele oszołomów jest na wolnośći! Ale dlaczego dopuszczamy ich do władzy?
    • Gość: oburzony Re: Będzie ciasno w szkolnych klasach Bydgoszczy IP: *.tvgawex.pl 12.06.04, 22:46
      Czy decydenci obserwowali ostatnio klasy najmłodsze? Przecież w tych trudnych
      dla wszystkich czasach coraz więcej jest dzieci z problemami emocjonalnymi,
      dzieci z symptomami nadpobudliwości psychoruchowej!!! Czy zagęszczenie klas
      będzie korzystne dla nich? Oczywiście odpowiedź jest prosta - nie. Ale kogo to
      obchodzi? Najważniejsze są pieniądze, a o dzieci niech się martwi nauczyciel, a
      jak sobie nie poradzi to się go zwolni i już. Gdzie tu reforma? Gdzie tu troska
      o każde dziecko?
Pełna wersja