Gość: ciekawa
IP: 213.77.40.*
25.05.04, 19:51
Proponuję bardziej radykalne cięcia: zamkąć wszystkie szkoły na rok,
nauczycieli wysłać na urlopy bezpłatne. Oszczędności kolosalne: nie trzeba
płacić nauczycielom, obsłudze, minimalne wydatki na utrzymanie obiektów. A
jak eksperyment się powiedzie przedłużyć na kolejne lata. Przynajmniej bez
uczniów i nauczycieli, oświatowi urzędnicy z emerytem p. Sajną na czele, będą
mogli spokojnie wykonywać swoją dobrą, nikomu niepotrzebną, papierkową robotę.
Niech żyje biurokracja!!!!!!