Rekordowa liczba studentów rozpoczęła rok

01.10.11, 20:06
Tytuł powinien brzmieć "Rekordowa liczba studentów idzie na łatwiznę". Mój kumpel studiował tam resocjalizację zaocznie i na uczelni pojawiał się raz, dwa razy w miesiącu.
Dziś jest magistrem tejże uczelni. Ot całe studiowanie na KPSW :)
    • 1981jarek Rekordowa liczba studentów rozpoczęła rok 01.10.11, 22:27
      Szczególnie dobrze wspominam czas spędzony w kpsw, wykładowcy byli wymagający ale w porządku.
      To co pisze przedmówca to jakieś głupoty ja studiowałem dziennie, miałem zajęcia 4-5 dni w tygodniu... chyba, że kolega studiował zaocznie to zjazdy jak wszędzie (UMK, UKW itp.) są co dwa tygodnie (czasem co tydzień) w soboty i niedziele.

      Pozdrawiam Całą Reso 2007
      • pakeroso Re: Rekordowa liczba studentów rozpoczęła rok 03.10.11, 03:25
        Pochwal się jeszcze, czy komuś udało się nie skończyć tej uczelni z powodu zbyt trudnego przedmiotu ?

        Zawsze zastanawiało mnie po co płacić niemałe czesne w niedzielnej szkółce, skoro za rogiem ma się to samo za darmo ? Odpowiedź jest oczywista - 0 wymagań !
        Przy studiach zaocznych na zjazd wystarczy jechać raz w miesiącu, do tego wykładowcy, który może się czepiać i utrudniać ściąganie na egzaminie.

        Mam znajomych, którzy ledwie skończyli technikum, natomiast w niedzielnych szkółkach pokroju KPSW czy WSI nie mieli żadnych problemów ze zdobyciem licencjatu, a nawet magisterki.


        1981jarek napisał:
        > wykładowcy byli wymagający ale w porządku.

        Zapraszam chociażby na UTP, tam poznasz znaczenie słowa "wymagający" oraz dowiesz się czym jest studiowanie.
        • 1981jarek Re: Rekordowa liczba studentów rozpoczęła rok 03.10.11, 16:55
          Szanowny przedmówco, miałem wielu znajomych, którzy przez własne lenistwo i niedbalstwo właśnie nie skończyli KPSW. Ja w przeciwieństwie do Ciebie akurat mam porównanie bo zrobiłem jednocześnie drugi kierunek na UMK. Nie muszę więc kończyć "rolnictwa" lub pochodnych na wielkim ATR (ups UTP). Zresztą mój znajomy, na trójach... został tam wielkim nauczycielem, więc nie ma się co chwalić. Co odróżniało KPSW od UMK to to, że tam studenta nie traktują jak przysłowiowe piąte koło u wozu. Niestety na państwowych czas w tym przypadku zatrzymał się w miejscu... Wracając do meritum sprawy: najwięcej i tak zależy od studenta, bo wykładowcy często są tu i tu tacy sami.
    • 1981jarek Rekordowa liczba studentów rozpoczęła rok 01.10.11, 22:29
      Szczególnie dobrze wspominam czas spędzony w kpsw, wykładowcy byli wymagający ale w porządku.
      To co pisze przedmówca to jakieś głupoty ja studiowałem dziennie, miałem zajęcia 4-5 dni w tygodniu... chyba, że kolega studiował zaocznie to zjazdy jak wszędzie (UMK, UKW itp.) są co dwa tygodnie (czasem co tydzień) w soboty i niedziele.

      Pozdrawiam Całą Reso 2007
    • alfred_prawdomowny Rekordowa liczba studentów rozpoczęła rok 02.10.11, 00:33
      Jestem ciekaw co Czakowscy zrobią jak rektorzy bydgoskich uczelni nie wyrażą zgody na pracę ich naukowców na KPSW. To potrwa już tylko trzy lata. Zresztą dziwne jest to, że sami naukowcy z UKW i UTP podcinają gałąź na której siedzą poprzez pracę w tej uczelni. Rektorzy, dziekani dawno powinni zrobić porządek. Pytanie jak to zrobić skoro niektórzy prodziekani pracują w konkurencji.
      • malgorzata-4 Re: Rekordowa liczba studentów rozpoczęła rok 02.10.11, 09:14
        Już odpowiadam co zrobią (to jest cały dowcip tej ustawy) - otóż jak Panu wiadomo (większość) wszyscy dr hab. są zatrudnieni na UKW i UTP na bezterminową umowę o pracę.
        Ustawa dokładnie precyzuje kiedy taką osobę można zwolnić z pracy!!!
        Teraz będą musieli co roku wskazywać swoje 1 miejsce pracy co pozwoli ich zaliczyć do limitu kadrowego.
        Jeżeli wskażą np. KPSW to Rektor KPSW pozwoli im pracować na drugim etacie na UKW - natomiast Rektor UKW nie będzie miał żadnej prawnej możliwości zwolnić takiej osoby z pracy.
        Tu jest pies pogrzebany - tej ustawy.
        • alfred_prawdomowny Re: Rekordowa liczba studentów rozpoczęła rok 02.10.11, 11:46
          Na czas bezterminowy, z tego co wyczytałem, będa tylko i wyłącznie zatrudnieni profesorowie tytularni. I od kiedy to jest tak, że nawet jak mam umowę na czas nieokreślony nie można mnie zwolnić. Obowiązuje wypowiedzenie 3 miesięczne z pełnymi konsekwencjami finansowymi. Trzeba też jasno sobie uświadomić, że prywatne uczelnie z reguły nie interesuje praca naukowa, ich interesuje tylko kasa. Nie wiem czy Pani wie, ale ostatnio wiele umów na KPSW podpisano dokładnie 30 września. Dlaczego to wiadomo.
      • kochamumk Re: Rekordowa liczba studentów rozpoczęła rok 02.10.11, 12:24
        Owszem rektorzy uniwerków powinni zrobić z tym porządek, ale to nie takie proste za coś trzeba żyć, pensja profesora 3,5 tys, pensja doktora 2,5 i jakoś od 4 lat nic sie nie zmienia. Proszę porównac sobie z pensją nauczyciela w szkole podstawowej. Rektor niestety musi to brać po uwagę. Dzisiaj lepiej od porfesora zarabia "stójkowy" w milicji, czy strzelec w wojsku. Granty naukowe są i owszem, ale też tylko dla swoich. Fakt poziom w tzw niepublicznych szkołach wyższych jest zastraszająco niski, a czego tam uczą, warto zapoznać sie z planami studiów przed zapłaceniem, proszę jednak uważać może to być ostra jazda bez trzymanki hehe. Kadrę stanowią tam często przypadkowi ludzie. Jedynie w przypadku ubiegania się o kierunek wystawiana jest kadra spełnijące wymagania. Zaraz po uzyskaniu uprawnień nie jest ona zatrudniana wogóle, nawet nie są w stanie powiedzieć jej dziekuje. Oczywiście dzieje się to za "cichą" zgodą PKA. Trzeba bardzo chcieć żeby tego nie zweryfikować.
        Prywatne szkoły wyższe to biznes, właściciele widzą tylko kasę, chcą jak najszybciej się dorobić. Tak na prawdę los studentów, jak i pracowników ich nie interesuje. Jak nie bedzie studentów zrobią przysłowiową fabrykę gwoździ i z docentów staną sie prezesami, nadal w majestacie "prawa" będą kręcić lody a głupi naród jak zwykle to kupi.
    • niejestemnanie Rekordowa liczba studentów rozpoczęła rok 02.10.11, 11:39
      Kolejny sponsorowany artykuł promujący bydgoskie "szkółki niedzielne". A gdzie informacje o inauguracji na UKW, UTP czy CM? Ciekawe co zrobiliby, gdyby ustawa nałożyła na nich obowiązek prowadzenia badań naukowych, tak jak robią to publiczne uczelnie. Ciekawe skąd wzięliby miliony na laboratoria i ich utrzymanie? Hehe, pewnie trzeba by zmniejszyć nakłady na promocję ;)
    • wolny.elektron Rekordowa liczba studentów rozpoczęła rok 02.10.11, 14:58
      Wszystko, co napisano dotychczas pod tą wiadomością, wzbudza pewien niesmak. Studia przeze mnie rozpoczęte dawno temu na UKW dały mi ważną lekcję - nauczyłem się jak robić, żeby się nie narobić, a zrobić - dzięki IOS, pseudodziałalności w kołach naukowych, samorządzie, etc. Tak jak w podstawówce - wyrobisz sobie nazwisko, i masz już dyplom w kieszeni, nawet jak się udało - z bardzo dobrą oceną. Po 3 roku tknęło mnie , aby podjąć kolejny kierunek , tym razem na jednej z niepublicznych uczelni. I tam wielkie rozczarowanie - nikt nie nabrał się na moje nawyki wyniesione z UKW, ocen za ściemnianie nie dostało się ani razu, a o IOS można było zapomnieć już przy składaniu podania.I co z tego, że płaciło się? wybór uczelni był moim wyborem. Skończone studia , też z bardzo dobrą notą, ale w takich bólach, do których dotąd nie przywykło się na UKW. W tym czasie jedna z czołowych opcji politycznych zaczęła ferować pomysł bonów edukacyjnych - nie doczekałem i pewnie moje dzieci też tego nie doczekają - pomysł dobry, bo w końcu pieniądze poszłyby za studentem , a nie według starej, ale nie rzymskiej , zasady obowiązującej na uczelniach państwowych- czy się stoi , czy się leży - łaska i dobra pensja mi się należy. Z tego co wiem, nie ma już przymusu pracy, ani tez legalnych obozów pracy w Polsce - więc każdy sfrustrowany mający głodową pensję np. lekarz, nauczyciel , który wykształcony został za pieniądze podatników i za ich pieniądze piął się po szczeblach tzw. karierki, nie jest nakazem administracyjnym zmuszany do pracy na drugim, czy kolejnym etacie - w szpitalu, przychodni, na uczelni publicznej lub niepublicznej. Jeśli ktoś nie jest zadowolony ze swoich zarobków, ma prawo wyboru - może dodatkowo pracować na nocną zmianę np. w Tesco . I może wówczas doceniłby wartość włożonego wysiłku na koniec miesiąca, gdy pieniądze pojawiłyby się na jego koncie. Nauczyciel akademicki sfrustrowany swoją nieudolnością, brakiem motywacji i często przykrywanym lenistwem , zazdrosny o sukcesy kolegów, nie może być dobrym pracownikiem, i nie powinien mieć kontaktu ze studentami, bo tylko robi im krzywdę. Zawsze jest dobrze tam, gdzie nas nie ma. Więc wszyscy powyżej podpisani malkontenci , pewnie z branży szkolnictwa, mogą znaleźć zatrudnienie tam, gdzie płace będą ich satysfakcjonowały. Nie pozostaje mi nic innego , jak powiedzieć - dobrze, że nie mam z nimi do czynienia, bo to nie moja działka, nie moja branża, ale taka jest przypadłość polskiego narodu - narzekać , narzekać, narzekać, i nic nie zrobić w kierunku, żeby nie można było już narzekać. Tak jest najwygodniej.
      • alfred_prawdomowny Re: Rekordowa liczba studentów rozpoczęła rok 04.10.11, 21:18
        Dawno temu na UKW? Pomyliłeś miejsca, widać, że nie masz świadomości intelektualnej studenta tylko uczniaka ze szkółki. Na uczelni studiuje się, tam nie ma nauczycieli, którzy gnają lub nie do nauki. Jedynie oszukiwałeś siebie i bezpowrotnie straciłeś te 3 lata, podejrzewam, że licencjat to i tak za dużo. Przecież to nie uczelnia zrobiła z ciebie pozoranta, nabyłeś to wcześniej.
        • krystynakol Re: Rekordowa liczba studentów rozpoczęła rok 04.10.11, 22:23
          Widać to co wskazał wolny.elektron boli przedmówcę (alfred_prawdomówny). Swym poziomem góruje w swoim mniemaniu nad innymi, czyli musi to być jakiś wybitny wykładowca (no bo nie nauczyciel - mistrz, przewodnik), który z wielką łaską "odbębni" swoje pensum w wysokości kilku godzin na miesiąc czasem może kilkunastu w jednej może wybitnej szkole zwanej dawniej Wyższą Szkołą Pedagogiczną, tymczasowo UKW (to dopiero będzie degradacja jak zejdą na przymiotnikowy) i nigdzie go nie chcą... a czasu dużo, a pieniędzy zawsze za mało...
          • alfred_prawdomowny Re: Rekordowa liczba studentów rozpoczęła rok 04.10.11, 22:44
            Wiele błędów i domysłów. Nie pracuję na UKW, pieniędzy mam wystarczająco, degradacji UKW nie będzie, z bardzo prostej przyczyny, wystarczająca liczba praw doktoryzowania. Komputer to moje narzędzie pracy. Pracuję tygodniowo po kilkadziesiąt godzin. Nie mam czasu na dodatkową pracę. Tyle w temacie.
    • last-posener KPSW 03.10.11, 22:53
      Studia na KPSW są moim drugim kierunkiem - skończyłem dekade temu poznańską AE, Wydział Zarządzania. Jest to podobno jedna z lepszych uczelni ekonomicznych w zachodniej Polsce. I co? Nigdy nie pracowałem w zawodzie. Gdyby nie technikum mechaniczne z automatyką przemysłową, siedziałbym pewnie na kasie w Tesco. Mam chociaż przyzwoitą prace. Teraz kończe KPSW i chce zaczac studia podyplomowe, niekoniecznie w Waszej Bydgoszczy.

      Porównywanie KPSW do innych szkół jest tutaj niesprawiedliwe...
      Studia zaoczne wszedzie wygladaja tak samo. Student zaoczny nie ma czasu na nauke w ciągu tygodnia wiec zajęcia prowadzone są w weekendy. Zależnie od szkoły - dwa lub cztery weekendy w miesiącu - liczba godzin jest zbliżona tylko obciążenie jest inne. Bez znaczenia czy jest to KPSW, UAM, AE czy WSB. Tego wymagają normy i są one przestrzegane przez większość szkół. Studia "dzienne" też niewiele się różnią.
      W uczelniach publicznych występuje natomiast zjawisko wywoływania sztucznego stresu z czym w KPSW raczej się nie spotkałem. Na AE poniżanie i obrażanie studentów można było nazwać normą. Zaliczanie przedmiotów nie było trudne tylko sposób przeprowadzania tych zaliczeń najczęściej był zorientowany na stres. Jednak nawet na "renomowanej" AE zdarzały się zaliczenia za obecność czy sam fakt posiadania indeksu. W KPSW wiele osob ma warunkowe wpisy na kolejny semestr, wielu powtarza rok lub kilkakrotnie podchodzi do jednego egzaminu czy nawet zaliczenia. Tylko że relacje z wykładowcami na ogół są bardziej przyjazne i otwarte. Bardzo wazną różnicą jest dla mnie to, że w KPSW nikt nie stawia między studentami a wykładowcami betonowego muru jaki znałem z AE.
      Zarówno na kPSW jak i na AE nie brałem udziału w zadnych "badaniach naukowych". Na AE normą były jednak częste kolokwia - zapowiedziane i nie. Na KPSW raczej jest stosowana pisemna forma zaliczenia ćwiczeń lub pisemny egzamin.

      KPSW ma nieco ponad 10 lat, duże uniwersytety czy inne publiczne uczelnie akademickie najczęściej po kilkadziesiąt. Największe uczelnie też od czegoś zaczynały a najstarsze z nich zakładali ludzie, którzy podobnie jak obecni twórcy uczelni niepublicznych, mieli wizje rozwoju nauki. KPSW stworzono od podstaw, praktycznie od zera. Jest to odpowiedz na zapotrzebowanie rynku szkolnictwa wyższego, wyżu demograficznego i zmieniającego sie rynku pracy. Uczelnie publiczne nie potrafią lub nie chcą tego zrobić. Mimo wielu ogromnych zasług dla rozwoju nauki, uczelnie publiczne w wielu przypadkach nadal tkwią mentalnie w systemie socjalistycznym...
      Jesteśmy jednym z najgorzej wykształconych społeczeńśtw w Europie - przez wiele lat dostep do nauki był limitowany i ograniczany do określonej części społeczeństwa. Syn prokuratora zawsze kończył uniwersytet z wysoką średnią, podobnie jak syn lekarza czy dyrektora fabryki. Uczelnie publiczne zatrzymały się na tym poziomie - obok wielu przeciętnych studentów nadal promowane są tam układy rodzinne i znajomości partyjne. Wielu ludzi otrzymuje dyplom chociaż nawet nie zasłużyli nawet na indeks. Wielu ludzi po uczelniach publicznych nie nadaje sie do pracy chociaż kariere zawodową rownież maja z góry zapewniona. Tak było, tak jest, mam nadzieje że tak nie będzie...

      PS. KPSW nie jest uczelnią prywatną tylko niepubliczną - to duża różnica...
      • frych47 Re: KPSW 04.10.11, 06:40
        last-posener napisał:

        > PS. KPSW nie jest uczelnią prywatną tylko niepubliczną - to duża różnica...

        No tak, taka jest różnica jak między tym czy ktoś kłamie czy mija się z prawdą.
      • alfred_prawdomowny Re: KPSW 04.10.11, 21:11
        Prosze Ciebie, znam uczelnię pracowników, standardy, przykazania władz i wiele innych spraw. Jak myslisz dlaczego niektórzy wolą płacić jak są wolne miejsca na tych samych kierunkach na państwowych uczelniach?
      • frootek Re: KPSW 19.06.15, 17:28
        Szkoła, która nie inwestuje w swoich pracowników. Żadnych szkoleń, nawet darmowych, bo jest tak mało zatrudnionych ludzi, że nie ma kim zastępować nieobecnych. Firma nie wypłaca premii (nie ma takich zasad...), większość zarabia najniższą krajową, przez kilka lat pracownicy nie dostają żadnych podwyżek. Zamiast podwyżek słyszy się zazwyczaj: "Bóg zapłać"... Proces decyzyjny jest rozciągany czasowo do granic możliwości. Na wstępnej rozmowie przystają na wszystkie warunki stawiane przez nowego pracownika, po czym przy przedłużeniu umowy nie ma możliwości wyegzekwowania żadnych obietnic. MOBBING jest wpisany w codzienną pracę. Firma, by zaoszczędzić, pracuje na minimalnej ilości pracowników administracyjnych i naukowych, by możliwym było wykończenie budowy PAŁACU p. Czakowskich na Zamczysku. Szkoła aspirująca do katolickiej szkoły. Żadna "impra" nie odbywa się bez udziału KK. Nie polecam nikomu pracować tutaj. Odradzam z całego serca :(
        • frootek Re: KPSW 20.06.15, 08:55
          Byłem tez studentem tej uczelni. Nie wyszedłem stamtąd z żadną wiedzą... Poziom zerowy. A teraz mi wstyd...
          • jarzabek_p Re: KPSW 27.02.17, 14:57
            frootek napisał:

            > Byłem tez studentem tej uczelni. Nie wyszedłem stamtąd z żadną wiedzą... Poziom
            > zerowy. A teraz mi wstyd...

            Na jakim kierunku byłeś, że niczego niby się nie nauczyłeś? Widzę, że jest to temat już archiwalny ale nie rozumiem niektórych z tych postów. Poziom nauki jest na wysokim poziomie,a wykładowcy otwarci na studentów. Studiuję pedagogikę na KPSW i nie żałuję wyboru.
    • januszzdychty Polska czyta dzisiaj 20.09.15, 21:38
      O! nie lękajcie się mojéj goryczy!

      Dalibóg! nie wiem sam, skąd mi się wzięła;

      Długo po świecie, pielgrzym tajemniczy,

      Chodziłem farby zbierając do dzieła,

      A teraz moja muza strof nie liczy,

      Lecz złe i dobre gwiazdy siać zaczęła;

      Komu za kołnierz spadnie przez przypadek

      Syrius rzucony przez nią lub Niedźwiadek,



      Spali się - lecz ja nie winien. Per Bacco!

      Różnymi drogi mój poemat wiodę;

      Jak Chochlik często częstuję tabaką,

      A gdy kichają, ja zaczynam odę,

      Na przykład drugą piękną Odę taką

      Jak do młodości. Może serca młode

      Pokochają mnie za to, żem jest śmiały

      Jak Roland, który wpół rozcinał skały.



      I teraz chciałbym rozciąć - co? - dom jeden,

      Podolski jeden dom rozciąć na dwoje;

      I pokazać wam, jaki szczery eden!

      Jak nieraz pełne aniołów pokoje!

      Jak złoty, piękny domów jest syredeń! -

      Ukraińskie to słóweczko, nie moje.

      Wywołał je tu rym przez dźwięki bliźnie,

      Nie miłość, którą mam ku Kozaczyźnie.



      Chciałbym więc rozciąć jeden z dawnych dworów,

      Które na górach stoją nad stawami.

      Stawy - to tarcze z tęczowych kolorów,

      Gdzie się łabędzie białe za gwiazdami

      Gonią, podobne do srebrnych upiorów,

      A na nie księżyc jasnymi oczami

      Patrzy, na niebie jeden - przez topole,

      A drugi taki złoty księżyc - w dole.



      Atoli wnętrze tych domów dopiéro

      Poetyczne jest - zwłaszcza jeśli miłość

      Oświeci, wonną je napełni mirrą

      I ścian drewnianych sprostuje pochyłość;

      Podolanek są usta srebrną lirą,

      Serca... - Ta strofa ma pewną zawiłość,

      Któréj nie lubię, lecz ją skończyć muszę -

      Serca są takie jak aniołów dusze.



      Sam znałem jedną - lecz nie wspomnę o niéj,

      Bo się nadzwyczaj mój rym rozserdeczni.

      Od serca mi jéj wiało tyle woni

      I tyle światła, że mi dziś słoneczniéj -

      Chociaż mi zegar teraz północ dzwoni -

      Niż gdybym w Boga się patrzał najwieczniéj.

      Niech was bluźnierstwa nie rozpędza trwoga;

      Ona umarła już. - Jest częścią Boga,



      Duszą, światłością, wolą, jedną chwilą

      Wieczności, wiedzą wszystkiego. - O! dosyć!

      Niech resztę grobu cyprysy ochylą.

      Różom najbielszym jéj żałobę nosić.

      Ją słońca drogi mlecznéj nie omylą;

      Zdziwiona blaskiem, będzie się podnosić

      Jako harmonii lekkiéj głos, bez końca

      Ze słońc na wielkie słońca i nad słońca.



      A gdy się w drogi zatrzyma półowie,

      Jak gołąb puszczę za nią skrzydła chyże -

      A tu mi ręce zawiążcie na głowie

      I twarzą bladą połóżcie na lirze,

      Jakbym w alpéjskim upadłszy parowie

      Spoczywał. - Miałem ja troski i krzyże;

      Więcéj, niż śniło się wam, filozofom.

      Lecz dajmy pokój tym myślom i strofom.



      Dosyć o sercach strzaskanych, o świecie

      Tu, ziemskim, i tam, nadsłonecznym; oba

      Smętne są. - Światy wam utworzę trzecie;

      Jeżeli się mój poemat podoba,

      Znów drugi, wielki tom napiszę w lecie,

      A te zostaną pieśni jako proba

      Wcale nie według mego serca - ale

      Ponieważ moje są, otwarcie chwalę.



      "Głupi! o sobie dobrze mów!" - wykrzyka

      Ryszard w okropnym bardzo monologu,

      Ujrzawszy siebie we śnie jak krwawnika

      Oczerwienionym, na piekielnym progu -

      Szkoda, że w księdzu Kiefalińskim znika

      Szekspir; przyczyną jest trudność połogu

      W stanie bezżennym - także to, że z księdza

      Nie może nagle być Makbeta jędza.



      O księżach dobrze mów! - Jest to przestroga

      Już nie Szekspira; na tym fundamencie

      Moralność cała stoi. - Lecz na Boga!

      Gdzie mój poemat? Moje przedsięwzięcie

      Epiczne? Moja ariostyczna droga?

      Widzę, że wszystko mi stoi na wstręcie,

      Nawet pisania łatwość rzuca plamę -

      Mówią, że w czterech dniach układam dramę.



      O Boże! ileż bym stworzył romansów,

      Gdybym chciał wszystkich d.....w być zabawą,

      Wyspą dla grubych naszych Sanczo Pansów,

      Na któréj by się uczyli ze sławą

      Sylabizować. Lecz z prozą aliansów

      Nie chcę - do wiersza mam, jak sądzę, prawo.

      Sam się rym do mnie miłośnie nagina,

      Oktawa pieści, kocha mię sestyna.



      Ktoś to powiedział, że gdyby się słowa

      Mogły stać nagle indywiduami,

      Gdyby ojczyzną był język i mowa,

      Posąg by mój stał, stworzony głoskami,

      Z napisem: "Patri patriae". - Jest to nowa

      Krytyka. - Stój! - ten posąg błyska skrami,

      Spogląda z góry na wszystkie języki,

      Lśni jak mozaika, śpiewa jak słowiki;



      Otocz go lasem cyprysów, modrzewi,

      On się rozjęczy jak harfa Eola,

      W róże się same jak dryjada wdrzewi,

      Głosem wyleci za lasy na pola

      I rozłabędzi wszystko, roześpiewi...

      Jak smukła pełna słowików topola,

      Co kiedy w nocy zacznie pieśń skrzydlatą,

      Myślisz... że w niebo ulatujesz z chatą,



      Że porwał cię głos, jasność księżycowa,

      Serce rozkwitłe, rozlatane pieniem.

      O! gdyby mogły się na posąg słowa

      Złożyć i stanąć pod cyprysów cieniem

      Jak marmur, który duszę w sobie chowa

      I z wolna złotym wylewa strumieniem,

      A tak powoli léje i łagodnie,

      Że po tysiącach lat, jak słońce wschodnie



      Stoi w nim cała, ogromna... O! gdyby...

      Zachcenia moje są jak Klefta żądze,

      Który chciał w trumnie mieć dla słońca szyby

      I dla jaskółek... Na co?... Znowu błądzę

      Jak Telimena, gdy wyszła na grzyby,

      A zbiera mrówki (mrówkami są żądze -

      Na wiatr to mówię tylko, lecz w nadziei,

      Żem dostrzegł jako poznańczyk - idei).



      Czy w poemacie tym równie szczęśliwa

      Krytyka równe porobi odkrycia?

      Nie wiem. - Czasami myśl w eterze pływa,

      Przez piękne bardzo przelatując śnicia,

      Lecz późniéj pismo, druk tęcze obrywa

      Z kształtów. - A teraz odbłysk mego życia

      Na ten poemat pada niezbyt pięknie.

      Patrzcie, jak serce wesołe - gdy pęknie!



      Szczęściem, że pieśni téj bohater młody,

      Świeży, miłośny i ma ciemne oko,

      Złote połyskiem zielonawéj wody,

      Lecz niezbyt na świat patrzące głęboko.

      Owszem, ma nadto serdecznéj pogody,

      Nadto mu prawie na świecie szeroko.

      Ach! nieraz szczerze westchniecie z litości,

      Widząc, jaki w nim brak artystyczności!



      Poezja go otacza. - Czytelniku!

      Na jego miéjscu, o! ileż byś razy

      Uczuł, że dusza twa na wykrzykniku

      Hipogryfując, leci, tnie wyrazy,

      Klnie, że wokoło zimnych serc bez liku!

      Same szkielety pod nią, same płazy! -

      Beniowski, jakby go Bóg o tym ostrzegł,

      A priori to czuł - lecz nie spostrzegł.



      Co lepsza, nigdy nie mówił, nie pisał -

      Biedaczek! brakło mu formy gotowéj!

      Nigdy się w myślów dzwon nie rozkołysał,

      Idei żadnéj w nim nie było nowéj;

      Najnowsze z ustek różanych wysysał;

      I teraz, patrzcie! w pasiece lipowéj

      Klęczy pokornie przy kochanki nodze -

      Oboje na zbyt niebezpiecznéj drodze.



      Lecz młodość - o! ta, pomimo dewotek,

      Ta jest najlepszą obroną dziewicom;

      To jest kochanków młodość. - Mimo plotek

      Szesnastoletnim się przybliżyć licom

      Pozwólcie - zwłaszcza gdy chłopiec-podlotek

      Zazdrości skrzydeł dwu synogarlicom

      Dlatego tylko, że się mogą bratać,

      Piórkami ściskać i gruchać, i latać.



      O! pierwsza miłość! téj wiernym obrazem

      Jest zamienienie serc bez interesu;

      Téj ideałem jest latanie razem

      W krainie, w któréj nie ma końca, kresu.

      Potém się człowiek głupi staje płazem;

      Mimo krew zimną, z każdego karesu

      Mogą wyniknąć rzeczy złe i zdrożne,

      O których książki już mówią nabożne.



      Za takie rzeczy, nie rozumiem zgoła,

      Dlaczego w Rzymie nieszczęsne grzesznice

      Sadzą do zamku świętego Anioła,

      Prócz tych... - Ta strofa musi zakryć lice;

      Wstydzi się, że tę myśl wzięła od czoła,

      Nie zaś z profilu. O muzy-dziewice!

      Zarumienieniem waszym ucieszony,

      Wracam do bajki mojéj - z innéj strony.



      To jest - zostawiam z kochankiem dziewicę

      Śród róż, drzew, świateł księżycowych, woni,

      Wód rzucających srebrne błyskawice

      Spod brzóz i bielą okrytych jabłoni;

      Serce przy sercu i przy licu lice,

      Dłoń niespokojna w niespokojnéj dłoni;

      Ach! są to rzeczy bardzo piękne, czułe,

      Lecz wieszcza mogą przemienić w gadułę.



      A więc do zamku wracam, gdzie Starost
Inne wątki na temat:
Pełna wersja