Świniopas! Pamiętasz?

22.10.11, 23:06
Pisujesz tu ciekawie o czasach Twego dzieciństwa - młodości w Bydgoszczy. Pamiętasz może takich zbójów Hammerlingów? (Hemmerlingów?). Na początku 70 lat dawali o sobie znać - czy to na "dechach" na Nakielskiej albo w Myślęcinku, czy to na jakichś dyskotekach. Starszy miał wytatuowanego chyba pułkownika na ramionach. Charakterystyczne narzędzie walki - obtłuczona butelka. Można było dostać w ryja za to, że "się spojrzałeś". Albo, ze się "nie spojrzałeś". I inni ludzie - już nie z tej beczki: chłopak z pl. Weysenhoffa, który szył modne spodnie z dostarczanego materiału, wzięcie miał, że ho, ho... Taki człowiek Fred Weiland (Wailand?), też z okolicy Weysenhoffa - miał płyty zagraniczne, mówiło się wśród wtajemniczonych, że "dużo mógł", chociaż dziś już nie pamiętam, co :) Napisz coś o ciekawych ludziach, których znałeś, albo o których słyszałeś...
    • swiniopas6 Re: Świniopas! Pamiętasz? 23.10.11, 11:50
      Niestety, kolego. Skleroza mnie gryzie i zadnych Hammerlingow nie pamietam,
      ani z wolnosci ani z wiezienia bydgoskiego gdzie goscilem, en passant, od lipca do listopada 1968r. Musze jednak przyznac, ze jako czerone ksiazatko miasta, w innych sie obracalem sferach.
      Jasiu Zielone Ucho pamietasz? Slynny to byl wariat, na wariackich papierach i on mnie osobiscie kiedys wytargal za ucho w tramwaju. Dzieci za nim tak brzydko wolaly ale on mial uszy normalne, zadne zielone tam wydzieliny czy siniaki. Mego bat'ke bardzo powazal i sie na ulicy wital a to z tej racji, ze moj stary wyrwal go kiedys ze szponow UB i kazal uwolnic.

      Bydgoszcz lat 50-tych to byla kopalnia interesujacyh przypadkow medycznych. Obserwowalem, nie majac pojecia, dopiero po latach odkrylem ze facet co chadzal po ulicach z obrzydliwymi guzami na calym ciele to cierpial na Chorobe von Recklingausena(neurofibromatosis). Inny sasiad, chadzal sztywno, nosil zawsze elegancki zielony kapelusik agenta Gestapo. mial tabes dorsalis, neurosyphilis. Jeszcze inny, mlody chlopak co biegal wzdluz Alei 1 Maja, nie byl w stanie chodzic, jak zastartowal to biec musial az stanal. To bodajze hemibalism, uszkodzenie systemu przysadki mozgowej. Itp itd, ludzki cyrk na ulicach. Ktos ich pozniej zapewne kazal wylapac i gdzies w odosobnieniu osadzic by nie szpecili miasta- bo znikli jak kamfora. Moze tow.Majchrzak, uwczesny I wojewodzki sekretarz PZPR, w ten sposob ulepszal visage miasta?
      • naubyd Re: Świniopas! Pamiętasz? 23.10.11, 12:36
        ten gość z guzami był kolejarzem. Pamiętam go w mundurze.
        • clough Re: Świniopas! Pamiętasz? 23.10.11, 18:28
          naubyd napisał:

          > ten gość z guzami był kolejarzem. Pamiętam go w mundurze.
          Był urzędnikiem kolejowym, pracował w biurze rozrachunków zagranicznych na Dworcowej.
    • frych47 Re: Świniopas! Pamiętasz? 23.10.11, 13:39
      To musieli znać Łucję Pikolo z parku sztywnych albo Kenego.
      • naubyd Re: Świniopas! Pamiętasz? 23.10.11, 18:16
        Keny podobno oddał skok z mostu w pancernych. Prawda?
    • frych47 Re: Świniopas! Pamiętasz? 23.10.11, 13:48
      A najlepsze piwo mieli w wisielcu albo pod trumienką widywano tam swego czasu nawet Tadzia Rączkę.
      • swiniopas6 Re: Świniopas! Pamiętasz? 23.10.11, 14:24
        A czy jest tu ktos kto znal prawdziwego wisielca, Rachubinskiego?
        Facet podrywal panienki w knajpie Slowianka, wywozil taksowka
        do lasku w Myslencinku i tam brzydko dusil przy stosunku zamiast zaplacic
        za usluge dla ludnosci.
        Gdy ja wyladowalem w przybytku na Walach Jagiellonskich to w celi przejsciowej poznalem sympatycznego mlodego zlodzieja. Na spacerniku Rachubinski chadzal sam, ponury.
        Nic dziwnego bo wlasnie dostal KSa i czekal na spotkanie z katem. Pewnego dnia Rachubinskiego nie ma ale za to moj kolezka podrapany i pogryziony gdzies kolo ucha, tak jakby sie tygrys chcial dobrac mu do gardla. To Rachubinski, z ktorym siedzial razem we wspolnej celi, tak sie znienacka rzucil na faceta gdy on siedzial przy stole i jakas kartke do domu pisal. Potem juz chyba amatora owej darmowej milosci nie widzialerm. Hyr po pierdlu poszedl, ze wybyl do Braniewa a tam rewir katowski.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja