Przewozy Regionalne będą jeździć. Za większe pi...

28.11.11, 20:39
Do du.. z takim rozkładem.

Obecnie, kiedy wpisuję do wyszukiwarki połączenia Olsztyn-Bydgoszcz po 11-tym grudnia, czasowo wychodzi to tak: Jadąc pociągiem IR 57110 muszę tym pociągiem jechać z Olsztyna do Inowrocławia! (Inowrocław przyjazd 11:06) i czekać w Inowrocławiu do 12:23 na pociąg TLK. Łączny czas jazdy 5h02min.Czy nie można by było zrobić tak, że pociąg IR 57110 jedzie planowo i jest w Toruniu Głównym o godzinie 10:21 i po nim dopiero jedzie dalej Regio do Bydgoszczy? W obecnym planie mamy sytuację że o 10:20 do Bydgoszczy odjeżdża pociąg 4033 i brakuje minuty na skomunikowanie.

Minuty!!!!

Jednej minuty!!!!

I Wy zwiększacie dotacje na taką patologię???

Ile jeszcze będzie trwało marnotrawienie publicznych pieniędzy?

55mln zł.... ZA CO PYTAM SIĘ???...
    • mareksaw Re: Przewozy Regionalne będą jeździć. Za większe 28.11.11, 22:54
      Kiedyś zdarzało mi się pisać do UMarsz. w sprawie różnych głupot rozkładowych i nie tylko. Ale po 3 albo 4 listach odpuściłem, bo ci ludzie uważają, że WSZYSTKO jest w jak najlepszym porządku. Oni żyją w micie fantastycznej, konkurencyjnej kujawsko-pomorskiej kolei na której zaoszczędzili kilka milionów wprowadzając Arrivę.

      Gdybyś w poruszonej sprawie napisał do Urzędu, zapewne otrzymałbyś np. odpowiedź, że są to pociągi zaspokajające wyłącznie lokalne potrzeby transportowe i nie jest konieczne ich skomunikowanie uwzględniające dłuższe podróże.

      M
      • mrbydg Pociągi Olsztyn-Bydg specjalnie nie skomunikowano! 29.11.11, 07:11
        POCZYTAJ TUTAJ

        www.rynek-kolejowy.pl/28961/Gorsze_polaczenie_Olsztyna_z_Bydgoszcza.htm
        I POCZYTAJ KOMENTARZE OSÓB ZNAJĄCYCH TEMAT.

        sprawa nadaje się do TV, prokuratury, itp.

        na naszych oczach marnuje się publiczne pieniądze.

        Ja korzystam z połączeń Olsztyn-Bydgoszcz-Olsztyn od 10lat 2 razy w miesiącu.
        Od teraz mam problem.
        Korzystają studenci, wykładowcy, zwykli ludzie, urzędnicy (tak tak, 3razy jechałem z urzędnikiem który jechał z Olsztyna do Bydgoszczy)
        • mareksaw Re: Pociągi Olsztyn-Bydg specjalnie nie skomuniko 29.11.11, 08:12
          Chyba nie zrozumiałeś sensu mojej wypowiedzi, chociaż starałem się pisać w miarę wyraźnie.

          Za organizację przewozów odpowiada UM i to oni akceptują rozkłady. Napisałem w moim poście, że Urząd (uogólniając) lekceważy potrzeby podróżnych, a uwagi odrzucają interpretując wszystko na swoją korzyść. Czy to było zrozumiałe?

          Pisząc o sprawie Olsztyna napisałem, że "gdybyś napisał do Urzędu... otrzymałbyś odpowiedź...". Starałem się w ten sposób pokazać ignorancję Urzędu wymyślając bardzo prawdopodobną odpowiedź. Już kiedyś dostałem taką odpowiedź, kiedy napisałem, że pociągi na linii Bydgoszcz - Chełmża nie są w większości przypadków skomunikowane z pociągami w kierunku Grudziądza. Urząd odpisał, że linia Bydgoszcz - Chełmża jest przeznaczona głównie do obsługi ruchu lokalnego i nie stwierdzono potrzeby skomunikowania pociągów w kierunku Grudziądza.

          Spróbuj teraz przeczytać jeszcze raz oba moje posty i wywnioskować mój rzeczywisty stosunek do sposobu organizacji przewozów przez Urząd Marszałkowski.

          M
    • wzab4 Przewozy Regionalne będą jeździć. Za większe pi... 30.11.11, 17:05
      Dopłaty rosną, a pasażerów ubywa. I wcale się nie dziwię, obserwując degradację kolei na trasie Inowrocław-Toruń. Kolej i U.Mar. nie potrafią/nie chcą wykorzystać faktu, że tylko podróżując pociągiem można uniknąć korka na moście w Toruniu. Tymczasem pociągi jadące z Inowrocławia kończą bieg w Toruniu Głównym. W drugą stronę jest jeszcze gorzej. Nie wiadomo, z jakim wyprzedzeniem trzeba wyjechać z centrum, żeby zdążyć na pociąg. Dodając do ceny biletu kolejowego opłatę za przejazdy komunikacją miejską, wychodzi znacznie drożej (i dłużej) niż jazda bezpośrednim autobusem.

      Druga sprawa to słynny bilet BiT City. Sposób jego zakupu jest zbyt skomplikowany. Jest tak, że na stacji wyjazdu trzeba podać godzinę, od której taki bilet ma być ważny na przejazdy komunikacją miejską w drugim mieście, a kupując bilet powrotny - także trzeba przewidzieć godzinę powrotu, od której chcę skorzystać z komunikacji miejskiej w mieście wyjazdu. Sami sprawdźcie tutaj: www.przewozyregionalne.pl/aktualne-oferty,s,1,2675.html
      jakie to głupie!

      Powinno być tak, że w kiosku/sklepie/automacie biletowym kupuję jeden bilet, który jest ważny np. przez 2,5 godziny od momentu skasowania i upoważnia do: dojazdu na dworzec w mieście A, przejazdu pociągiem do B i korzystania w B z komunikacji miejskiej. Taki system doskonale sprawdza się w Niemczech. Czemu u nas stosujemy jakieś absurdalne i skomplikowane rozwiązania?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja