Ścieżka rowerowa naprawdę wysokiego ryzyka

04.12.11, 10:49
Bardzo Panu współczuje i życzę szybkiego powrotu do zdrowia!
Jednak zabezpieczenie tych wykopów pozostawia wiele do życzenia, bo wieczorem mogłyby by zostać umieszczone np światła ostrzegające o takim wykopie, albo wyznaczony jakiś objazd, bo gdy się wjeżdża na odcinek wykopów, nie wiadomo jak go ominąć - szczególnie te, które powstały przy przystanku Kamienna/Sułkowskiego. A można by było je też zakryć...
I mam nadzieję, że ekipa po zakończonej pracy ułoży kostkę jak należy, bo obecnie zasypane doły już pozostawiają wiele do życzenia...
    • m.gerszewski Re: Ścieżka rowerowa naprawdę wysokiego ryzyka 04.12.11, 11:07
      Przykra sprawa..życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

      Co do samych prac to najgorzej jest przy przystanku autobusowym kiedy trzeba przejechać po chodniku bo rowerowy odcinek jest zamknięty. Jest ciasno i trzeba zachować ostrożność. Ktoś ostatnio przewalił barierkę i nieostrożny rowerzysta może się nabrać, a uciec nie ma gdzie bo są barierki. Nie ma też w tym miejscu świateł ostrzegawczych. Jeden z wykopów wprawdzie już zniknął ale miał tak tragicznie ustawione światło, że jadąc w stronę makrum się go nie widziało bo było zasłonięte znakiem..
    • aya-cocos Ścieżka rowerowa naprawdę wysokiego ryzyka 04.12.11, 11:16
      Wszystk zależy od ludzkiej wyobraźni. Być może wykop nie był idealnie oznaczony, może rowerzysta mógł również zachować większą ostrożność. Pewne jest ze wszystkie takie miejsca na drogach i poboczach powinny być aż nadto dobrze oznaczone, żeby nikt sobie nie zrobił krzywdy. Przykład bezmyślności. Piątek 2.12. Godz. 21, zjazd z wiaduktu warszawskiego w stronę Fordonu. Drogowcy zdarli asfalt na w miejscu wyjazu z cmentarza. I postawiono po prawej stronie znak, który albo ze starości albo nieudolnie został tak postawiony że się obrócił prostopadle do drogi i kierowcy a już tym bardziej z lewego pasa nei mogli go zauważyć. Na znaku było ograniczenie do 30. Oczywiście zjeżdzając z wiaduktu przed ani na którym nei było żadnego ostrzeżenia trudno zareagować w porę. Za wiaduktem nagłe wyhamowanie kilku samochodów..... i o mało co nei doszło do zbiorowej stłuczki. A gdyby ktoś wykazał się jednak nadgorliwością to jakieś lepsze oznakowanie można było ustawić. Ale widocznie uznano że nie jest to konieczne...... Pozostaje mi tylko życzyć zeby na takie pułapki nabijali się nie przypadkowi ludzie a ludzie którzy za to odpowidają.
    • cin1977 Ścieżka rowerowa naprawdę wysokiego ryzyka 04.12.11, 13:42
      "Konieczne było wykonanie wykopu, aby naprawić rury osłonowe kolektorów tłocznych kanalizacji - wyjaśnia Małgorzata Massel, rzeczniczka MWiK."
      Sorry, ale takie rzeczy robi się w ciągu 1 dnia. Na świecie, oczywiście, ale nie w Polsce, tu się robi od 8 do 16, a trzeba jeszcze przyjechać na miejsce, wrócić do bazy...I tak będzie rozgrzebane przez cały weekend...

      • farcry555 Re: Ścieżka rowerowa naprawdę wysokiego ryzyka 04.12.11, 16:26
        Dokładnie tak ! W Niemczech takie rzeczy robi się w nocy i jakoś można. U nas wszystko trwa tygodniami, i jeszcze robione jest od godziny 7 do 15 , a póżniej postawi się znaki i ok. Nie zapomnę, jak w pewien poniedziałek rano, w samym szczycie na Wałach Jagiellońskich korek - myślałem, że jakiś wypadek, a to panowie przed rondem bernardyńskim sobie zamknęli jeden pas i robili coś przy studzience.
        • herbu_topor Re: Ścieżka rowerowa naprawdę wysokiego ryzyka 04.12.11, 19:58
          Nie chcę za bardzo bronić pracowników wodociągów, ale generalnie u nas wszędzie pracuje się od 8-16...W urzędach podległych miastu także. I jak tu coś załatwić?? Wiem Wiem we wtorki...Kiedyś coś próbowałem załatwić przed 18...Strata czasu. Pozostaje tylko dzień wolny.
          A panowie z wodociągów, drogowcy, energetyka itp też mają rodziny i jak trzeba to pracują w nocy.
          • bydgoski_83 Re: Ścieżka rowerowa naprawdę wysokiego ryzyka 04.12.11, 20:48
            Wszędzie? Z moich obserwacji wynika raczej że każde większe przedsiębiorstwo pracuje w sytemie zmianowym 6-14, 14-22, i 22-6. Przy takich przetargach też powinien być punkt że wykonawca zapewnia ciągłość pracy, nikt nikomu nie każe pracować 24h na dobę, niech pierwsza zmiana zacznie a druga lub trzecia skończy. Dobrze że jeszcze wszystkich marketów nie zamykają o 15 skoro ich pracownicy też mają rodziny. Markety jednak muszą bezpośrednio walczyć o klienta, jak widać jeśli kasa idzie jeszcze dodatkowo przez urzędasa dla którego praca wieczorami to pojęcie obce jak znajomość gramatyki języka mongolskiego to starać się nie trzeba, bo po co. Oto Polska właśnie. Na państwowym się należy a frajerzy którzy muszą starać się w pracy niech tkwią w korkach spiesząc na pierwszą zmianę i zabijają się po ciemku wracając z drugiej, nieważne że to oni napędzają gospodarkę :) Pamiętam w jakim szoku byliśmy zeszłej zimy wracając sobie spracerkiem z Panną z imprezy Dworcową w środku nocy - patrzymy a tu normalnie o tej porze panowie budują linię tramwajową - niemożliwe - mysleliśmy że to efekt procentów, ale nie, to rzeczywistość :) Takie obrazki u nas zdarzają się niezmiernie rzadko :)
    • rabbinhood w Irlandii 04.12.11, 21:38
      kiedyś pracowałem w Irlandii, tam każda firma która zostanie zaskarżona przez ofiarę wypadku jest z góry na przegranej pozycji. Jeśli jest wykop to musi być taśma odgradzająca, napisy i znaki oraz podświetlenie, jeśli firma sprzątająca w sklepie umyje podłogę to musi stawiać znaki ostrzegawcze że podłoga jest mokra, taki teren gdzie jest niebezpieczeństwo musi też być pod opieką kogoś kto sprawdza, czy znaki nie zostały uszkodzone lub zniszczone, i czy nie ma ryzyka niebezpieczeństwa. Jak przyglądam się na to jak dużo dziur i niezabezpieczonych krawędzi i rur znajduje się w naszym kraju, to wydaje mi się że prawnicy i sądy nieźle się na tym obłowią, a wielu ludzi może stracić zdrowie. Robotnicy prowadzący prace na drogach powinni być szkoleni jak zabezpieczać doły, słupy i krawędzie, jak kierować ruchem gdy powstaje korek po zajęciu jednego pasa, jak oznaczać trasę przejazdu aby kierowcy ją zrozumieli. Obecnie standardem jest, że coś jest rozgrzebane, przejścia dla pieszych nie ma, albo jest nieoznaczone i trudno domyśleć się jak iść, to samo dotyczy ścieżek rowerowych, a zdarza się że i dróg, choć tutaj jest lepiej. Wystarczy aby BHP stworzyło wytyczne dla firm dostępne w internecie, a w umowach była klauzula że wykonawcy ją znają i będą przestrzegać.
    • april5489 Re: Ścieżka rowerowa naprawdę wysokiego ryzyka 05.12.11, 08:25
      img856.imageshack.us/img856/4951/kamienna2.jpg Wszystkie normy zachowane? A to już przy zakopanym wykopie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja