unsatisfied6
02.06.04, 20:40
głosujcie na mnie . mam doktora ekonomii - kosztowało mnie to
wiele pracy i piniędzy . za 20 godzinnych korków u profesora
zapłaciłem 20000 zł i kilka łyskaczy - to był indywidualn kurs super
intensywny .
mówię biegle po angielsku . na spotkaniu z Clintonem nie zabrałem
głosu , jak pozostali uczestnicy spotkania , bo jestem kulturalny i nie
rozmawiam z tymi co mowią "who you ..." . sami mogliscie się przekonać
o mojej znajomosci języka angielskiego w tv . miałem zdjęte słuchawki ,
jak reszta słuchaczy - nam tumacz nie potrzebny .
znają mnie ci co są u koryta i ręczą za mnie a ja ręczę za nich .