Święta z rodziną, a jednak samotne. Co robić?

25.12.11, 21:43
Egoizm, rozkochanie się w samym sobie, "jesteś tego warta", "podaruj sobie odrobinę luksusu", ja, ja,.., to jest nieszczęście, samotność / nie mówię o wyjątkach/, katastrofa.
Myślenie o innych, wychodzenie naprzeciw drugiemu, budowanie mostów między ludźmi,...., miłość prawdziwa, chrześcijański system wartości, to klucz do normalności.
Takie refleksje daje czas Bożego Narodzenia. To kolejna szansa.
Wszystkiego dobrego, Andrzej Adamski.
    • emeryt21 Święta z rodziną, a jednak samotne. Co robić? 26.12.11, 08:13
      Od 30 lat spedzam swieta samotnie chociaz mam dorosle dzieci.Wysylam im kartki swiateczne o a oni o mnie nie pamietaja i nie odpowiadaja tym samym.
      Wcale nie oczekuje zaproszenia na swieta,bo to byloby krepujace dla obu stron.....
      Moze to nie jest ich "wina".Tak wychowala je moja ex.Widocznie rozwiodlem sie nie tylko z nia,ale i z dziecmi.....No coz,takie jest zycie i ja juz pogodzilem sie z nim.Nie oczekuje zadnych zmian......
      • ababyd Re: Święta z rodziną, a jednak samotne. Co robić? 26.12.11, 09:46
        Piękny, choć bardzo smutny wpis. Prymas Tysiąclecia mówił "jakie rodziny, taki naród". Znawcy twierdzą, że największym nieszczęściem, szczególnie dla dzieci, jest rozstanie się rodziców.
        To brzemienne skutki niedotrzymania obietnicy,złamania ŚLUBU. Ale stało się!
        Sądzę, że świąteczna kartka to dużo, to dobry początek, ale trzeba głębszej refleksji. To zapewne nie jest ich "wina", to odpowiedzialność obojga rodziców.
        Życie tworzą ludzie, my - nie zwalajmy na nie.
        Nawet jak piszesz, że nie oczekujesz żadnych zmian, jestem pewny, że oczekujesz /przepraszam/. Zrób coś więcej jak kartka świąteczna, zrób coś ze sfery ducha.
        Święta Bożego Narodzenia dają szansę, to klucz do wychodzenia naprzeciw, szczególnie, kochanym, najbliższym. Trzeba się złamać, najlepiej na kolanach, przed Bożą Dzieciną.
        Bożych sił, Andrzej Adamski.
      • frych47 Re: Święta z rodziną, a jednak samotne. Co robić? 26.12.11, 10:03
        emeryt21 napisał:

        > Od 30 lat spedzam swieta samotnie chociaz mam dorosle dzieci.Wysylam im kartki
        > swiateczne o a oni o mnie nie pamietaja i nie odpowiadaja tym samym.
        > Wcale nie oczekuje zaproszenia na swieta,bo to byloby krepujace dla obu stron..
        > ...
        Pamiętajmy, że teraz rządzi wolny rynek, tatuś jak kasą nie rzuca nie zajmie się wnukami to do niczego nie przydatny. Każdy kalkuluje a co ja z tego mam.
        • ababyd Re: Święta z rodziną, a jednak samotne. Co robić? 26.12.11, 10:17
          "frych.", czy to Twa miara? Znam także inne.
          Wszystkiego dobrego na czas Bożego Narodzenia, AA
        • semeon Re: Święta z rodziną, a jednak samotne. Co robić? 27.12.11, 00:50
          frych47 napisał:

          > emeryt21 napisał:
          >
          >nek, tatuś jak kasą nie rzuca nie zajmie si
          > ę wnukami to do niczego nie przydatny. Każdy kalkuluje a co ja z tego mam.

          Jak powiedział jeden z największych ludzi: - ludzie zawsze bardziej boleją nad stratą ojcowizny niż ojca.

          dziwnabydgoszcz.blogspot.com/
      • semeon Re: Święta z rodziną, a jednak samotne. Co robić? 27.12.11, 00:47
        emeryt21 napisał:

        > Od 30 lat spedzam swieta samotnie chociaz mam dorosle dzieci.Wysylam im kartki
        > swiateczne o a oni o mnie nie pamietaja i nie odpowiadaja tym samym.
        > Wcale nie oczekuje zaproszenia na swieta,bo to byloby krepujace dla obu stron..
        > ...
        > Moze to nie jest ich "wina".Tak wychowala je moja ex.Widocznie rozwiodlem sie n
        > ie tylko z nia,ale i z dziecmi.....

        Pociesz się, że nie jesteś jedynym w takiej sytuacji.

        dziwnabydgoszcz.blogspot.com/
    • emeryt21 Święta z rodziną, a jednak samotne. Co robić? 26.12.11, 22:42
      Drogi ababyd ! Ty musisz byc ksiedzem albo swiadkiem Jehowy.Piszesz takie w"wzruszajace" teksty,ze az strach sie wychylac i pisac cos "od siebie". Potrafisz to po swojemu skomentowac.Nie pouczaj mnie jak zyc,bo jestem juz za stary na zmiany i o tym napisalem.
      Gdyby Twoja zona zachowywala sie tak jak moja byla to wcale nie mialbyc wyrzutu sumienia za "zlamanie przysiegi".Zadalbys sobie pytanie dlaczego tak dlugo wytrzymalem ?
      Odpowiem Ci;bo bylem glupi i myslalem,ze robie to dla dzieci i ze tak trzeba.
      Efekt jest taki,ze nie zalozylem sobie normalnej zdrowej rodziny,bo bylo juz zbyt pozno na zaczynanie od nowa.A Boga nie wtracaj do tego,nie rob z siebie szamana ....tanczacego co niedziela przed oltarzem....Ja nie potrzebuje posrednikow do moich kontaktow z Bogiem,jesli on istnieje.To jest jedynie tradycja,ktora juz dzisiaj nie biegnie tak szybko jak zmiany w zyciu.
      Starcy z Watykanu nie widza,ze swiat idzie w inna strone i powstaje coraz to wiecej kosciolow w ktorych ksiadz-pastor jest na codzien z ludzmi i ich troskami.Te koscioly nie maja rozbudowanej hierarchii jak "nasz",bo ludzie widza,ze ona jest calkowicie zbedna...
      Prepraszam,ze tak sie rozpisalem,ale to pod wplywem Twoich troche niedorzecznycjh "nauk".
      • ababyd Re: Święta z rodziną, a jednak samotne. Co robić? 26.12.11, 23:20
        Szanowny "emerycie..". Nie muszę być księdzem, ani świadkiem Jehowy, i nie jestem.
        Proszę wyzbyć się jakiegokolwiek strachu. Nie mam intencji pouczania kogokolwiek, w tym - zapewniam - Szacownego "emeryta". Moja Żona... . Ja Jej powiedziałem, w dobrym i złym, do śmierci, przy ołtarzu, przed Bogiem, w obecności świadków.
        Rozumiem wielu z pogmatwanym życiem, współczuję, nieraz nawet podziwiam za pewne postawy. Rozumiem trochę życie.
        Proszę mnie zrozumieć, nie mam ambicji w czymś pośredniczyć między Panem, a Bogiem. Nie rozumiem wątku z szamanem?
        Co do Watykanu, rozumiem, że chodzi o urząd Świętego Kościoła Powszechnego, to mam odmienne zdanie od Szanownego Pana. Proszę pozwolić mi pozostać przy odmienności.
        To ja przepraszam, ale w najskrytszych myślach nie miałem na celu wpływać na Pana niedorzecznymi "naukami".
        Uważam, że temat komentowanego artykułu jest bardzo ważny, bardzo współczesny, a Pan wniósł potrzebny głos.
        Serdeczności, z nadzieją na świąteczną refleksję, Andrzej Adamski.
    • semeon Re: Święta z rodziną, a jednak samotne. Co robić? 27.12.11, 00:45
      ababyd napisał:

      > Egoizm, rozkochanie się w samym sobie, "jesteś tego warta", "podaruj sobie odro
      > binę luksusu", ja, ja,.., t

      A Rosjanie mówią: ja, ja, swinija. /fonetycznie/

      dziwnabydgoszcz.blogspot.com/
      • ababyd Re: Święta z rodziną, a jednak samotne. Co robić? 27.12.11, 16:09
        "semeonie" szanowny, "trzeba bardziej słuchać Boga, jak ludzi"
        Nisko kłaniam się, AA.
        • semeon Re: Święta z rodziną, a jednak samotne. Co robić? 27.12.11, 18:30
          ababyd napisał:

          > "semeonie" szanowny, "trzeba bardziej słuchać Boga, jak ludzi"
          > Nisko kłaniam się, AA.

          Niebo i piekło są w Tobie.

          dziwnabydgoszcz.blogspot.com/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja