zwyklaczek
23.02.12, 19:28
Nie mam nic przeciwko patronom, lecz przeciwko nadawaniu miejscom, ich imienia mam jak najbardziej. Pamiętam ul.J.Krasickiego teraz Baczyńskiego, to tylko jeden przykład, bo nie trzeba więcej... Znowu za jakiś czas, okaże się, że dany patron, coś zrobił nie tak, lub miał inne poglądy niż obowiązują w danym momencie. I co, dowody osobiste do wymiany, szyldy , oznaczenia ulic itd., itp. Nastawiajcie pomników, jak chcecie, w tych miejscach o których mowa w artykule ,ale nazwy ulic, czy mostów i innych przybytków publicznych zostawcie neutralne.
Jakieś kwiatki, zwierzaki, nazwy różnych przedmiotów to są moim zdaniem przyszłościowe nazwy wybranych miejsc w miastach które nie wpłyną w przyszłości na złe dla miasta i nie będzie trzeba ich zmieniać. A taki patronat to bałwochwalstwo bez względu na osiągnięcia dobrym przykładem jest KIM DZON...