Być dobrym księdzem? Z ambony nie moralizować

09.04.12, 12:14
Jeżeli to prawda co piszą o tym księdzu to tylko wyjątek potwierdzający regułę. Ogromna większość robi dokładnie na odwrót, a już co do finansów to sądzę, ze to jeden z tych co to na palcach jednej ręki można policzyć.
    • sakral Być dobrym księdzem? Z ambony nie moralizować 09.04.12, 14:23


      żeby być dobrym księdzem to
      trzeba mieć mądrego biskupa

      a z tym już o wiele gorzej
    • starblast Być dobrym księdzem? Z ambony nie moralizować 09.04.12, 14:51
      Zniesienie celibatu by pomogło?

      - Dla ludzi byłaby to rewolucja nie do przyjęcia. Ksiądz musi być niezależny. Wielu pastorów z Holandii, których odwiedzałem, zazdrościło nam, katolickim księżom, właśnie celibatu. Mówili "Dobrze, że się nie żenicie. Możecie poświęcić więcej czasu wiernym". Kolejny problem - tajemnica spowiedzi. Obawiam się, że po zniesieniu celibatu, ludzie przestaliby się spowiadać. Wygrałby strach, że ksiądz wyszepcze grzechy żonie. Gdzie indziej trzeba szukać sposobów na przyciągnięcie wiernych do Kościoła.

      Trochę to taka obrona celibatu. Zniesienie celibatu nie powoduje nakazu brania ślubu z kobietą. Masz potrzebę, więc bierzesz. Co do spowiedzi. Przecież księdza obowiązuje tajemnica. Teraz mogą również komuś zdradzić czyjeś grzechy. Dlatego nie rozumiem takiego argumentu.
      • cmoscmos Re: Być dobrym księdzem? Z ambony nie moralizować 09.04.12, 17:45
        "[i]Zniesienie celibatu nie powoduje nakazu brania ślubu z kobietą.{/i]"

        Pewnie w Holandii powoduje. Tyle że w Holandii pewnie nie z kobietą tylko z pedałem.
        Naprawdę, ksiądz to ma argumenty...
      • qniaczek Re: Być dobrym księdzem? Z ambony nie moralizować 09.04.12, 19:49
        Nie rozumiesz też chyba pojęcia "doświadczenie życiowe" i "mądrość ludowa"
      • ambonament_na_rydzyjko Re: Być dobrym księdzem? Z ambony nie moralizować 29.06.12, 02:03
        Niezłe ten ksiądz klepie kocopoły. Wystarczy wziąć przykład kościoła polsko-katolickiego, czy anglikańskiego.

        Po pierwsze, jakoś nie słyszałem, żeby żonaci księża byli gorzej wyedukowani w sprawach rodziny. Raczej zawsze są lepiej, bo wiedzą, o czym mówią. Poza tym, za czasów Jezusa życie w celibacie było czym bardzo, ale to bardzo nienormalnym. Biblia nigdzie nie nakazuje życia w celibacie. Prawda jest bardziej prozaiczna. KK bał się roszczeń materialnych potomstwa księży i ich żon. Jak wiadomo, wąż zlazł z jabłoni i zamieszkał na dobre w kieszeniach sutanny. :/

        Po drugie - w 1215 Sobór laterański IV wprowadził do dziś obowiązujące przepisy dotyczące pokuty, tj. obowiązek spowiedzi przynajmniej raz w roku w czasie wielkanocnym oraz tajemnicę spowiedzi. Dopiero w XVI w. wprowadzone zostały powszechne dziś konfesjonały.
    • paputekonly Założymy się że wyślą go na emeryturę,głodową,za 09.04.12, 15:03
      .. karę, że jest ludzki i normalny..?
    • haen2010 może i poczciwy, ale kłamliwy. 09.04.12, 16:49
      Nigdy o przymusowym należeniu do ZMP w podstawówkach nie słyszałem. W szkole średniej mogło tak być.
    • akni21 Być dobrym księdzem? Z ambony nie moralizować 09.04.12, 17:06
      kościoły się wyludniają bo coraz więcej mamy mądrych ludzi którzy mają swój rozum, mądrość i wiedzę o świecie i nim kierują się w życiu a nie jakimiś dogmatami sprzed 2000lat!!
      • qniaczek Re: Być dobrym księdzem? Z ambony nie moralizować 09.04.12, 19:57
        Za dwadzieścia lat zaczną szukać tego niematerialnego. Do wszystkiego trzeba dorosnąć. Rodzice Madzi niedorośli do bycia małżeństwem ani do tego by wychowywać dzieci.
    • wtcz5 kościoły pustoszeją 09.04.12, 18:38
      wyborcza.pl/1,75478,9743199,Ubywa_Polakow_w_kosciolach.html
    • qniaczek Re: Religia - ostatnie tabu psychiatrii 09.04.12, 19:55
      Ty chyba jesteś tym nastolatkiem, który wie więcej o otaczającym świecie. Ja śmiem wątpić. Jako ryczący 40-latek i ojciec 2 nastolatków uważam, ze internet odmóżdża i pozbawia ciekawości świata. Pokolenie przystosowane do tego że w razie potrzeby mogą wygooglać odpowiedź pozbawia wiedzy i osobistego doświadczenia. Oraz brak relacji z inaczej myślącym człowiekiem obok.
      • youngcontrarian Dziekuje za wyklad... 10.04.12, 14:04
        qniaczek napisał:

        (...)
        Oraz brak relacji z inaczej myślącym człowiekiem obok.

        ...ja tam bardziej wole stosunki od "relacji"....
    • semeon Być dobrym księdzem? Z ambony nie moralizować 09.04.12, 21:32
      Ksiądz musi strzec się bogactwa................?
    • ababyd Być dobrym księdzem? Z ambony nie moralizować 09.04.12, 23:06
      Być dobrym księdzem?
      Każdy z nas zda sprawę, także ksiądz Poeta, z włodarstwa swego. Oby "podsumowanie" wypadło ok?
      Andrzej Adamski
    • madziapl1 Być dobrym księdzem? Z ambony nie moralizować 10.04.12, 00:20
      Oni wygina jak dinozaury. Ksieza powinni podpisac ze gdyby byl pedofilem lub molestowal seksualnie bedzie wykastrowany. Moze by to pomoglo ?
      • ababyd Re: Być dobrym księdzem? Z ambony nie moralizować 10.04.12, 15:41
        "madzia..", a co Ty powinnaś podpisać?
        AA
        • podzielnik No juz tak nie broń przestępców w sutannach 30.06.12, 16:58
          Oni doskonale bronią się sami - od kurii do Watykanu włącznie: patrz: "Crimen sollicitationis":

          [...] osoby prowadzące proces kanoniczny (którymi mogły być wyłącznie osoby duchowne)[6] miały nakaz zachowania całkowitej tajemnicy pod groźbą automatycznej ekskomuniki[7]. Użycie tej samej groźby było przewidziane także wobec powoda i świadków oskarżenia, którzy również w każdym wypadku byli zobowiązani – pod przysięgą – do zachowania ścisłej tajemnicy[8].
    • ax222 Być dobrym księdzem? Z ambony nie moralizować 10.04.12, 07:42
      "Mieszkamy w pięknych domach, jeździmy coraz lepszymi samochodami, nie biedujemy. Dlaczego nie pomagamy?"

      Dziękuję za rozgrzeszenie: nie mam ani własnego domu (wynajmuję) ani samochodu, więc nie rozdaję...
    • local_patriot Być dobrym księdzem? Z ambony nie moralizować 28.06.12, 09:09
      Panie Kowalski. Czy Pan musi wybierać księży z tzw średniego i letniego nurtu ? Ks. Franciszek Kamecki to wspaniały ksiądz, nie wątpię. Jednak aby być prawdziwym katolikiem nie należy się bać polityki. Moim zdaniem uprawiamy politykę codziennie, w domu, w rodzinie, w pracy szczególnie, nawet ustawienie się w odpowiednio krótkiej kolejce w markecie jest wynikiem odpowiedniej polityki czyli działania, które może przynieść nam sukces. Szybkie załatwienie sprawy. Lewackie gadanie, że kościół nie powinien zajmować się polityką to bujda puszczona w czasie rewolucji francuskiej. Kościół powinien naciskać na swoich wiernych, aby uprawiali politykę zgodnie z zasadami chrześcijańskimi. Oczywiście, że się da uprawiać taką politykę, ponieważ gdyby wszyscy ludzie na ziemi taką uprawiali, to już polityką nie byłaby, tylko rajem na ziemi. A skoro zasad Boga nie wszyscy przestrzegają pozostaje uprawianie polityki przez wszystkich i wyspowiadanie się z czynów haniebnych do jakich polityka może pociągnąć człowieka. Proponuję Panu Kowalskiemu wywiad z bardziej "gorącą" częścią kleru. Na przykład Proboszcz ks. Roman Kneblewski. On Panu udzieli całkiem innych odpowiedzi. Pozdrawiam.
      • semeon Re: Być dobrym księdzem? Z ambony nie moralizować 29.06.12, 02:35
        Wiele nam się wydaje, ogromne są nasze nadzieje i oczekiwania, dużo trapi nas niejasności i wątpliwości, lecz czy wiemy, czy możemy sobie wyobrazić, czy nasz rozum jest w stanie pojąć, kto jest kreatorem naszego świata? A może nie ma kreatora, ale jest teoria nieskończonej możliwości przypadków, która stworzyła naszą rzeczywistość??? Pytań podstawowych jest wiele, niestety ograniczoność naszych możliwości poznania i zrozumienia nie pozwala nam na udzielanie, nawet namiastki odpowiedzi. A wszystko to co czynią ludzie, którym się wydaje, że wiedzą i rozumieją, jest ułudą i świadczy o ich ograniczoności. Droga do prawdy, droga do zrozumienia, droga do szczęścia i spokoju, równowagi ducha i tolerancji jest wielce skomplikowana i dana nielicznym. Ja nikogo takiego nie znam.

        dziwnabydgoszcz.blogspot.com/2012/06/bydgoskie-ciekawostki-4.html
    • izabelaniekatolicka Być dobrym księdzem? Z ambony nie moralizować 01.07.12, 13:53
      Jakie to szczęście być ateistką i mieć "w dużym poważaniu" nauki księży, biskupów, mułłów, rabinów i podobnych indywiduów. Wypłyńcie na głębię porzućcie zdziecinniałe bajki o bogach. Tam naprawdę jest świat gdzie sama lub sam decydujesz o sobie i na nic ci nauki księdza takiego czy owego. I żeby nie było wątpliwości żyjesz godnie i uczciwie. I nie musisz zdawać sprawy z włodarstwa, czy hospodarstwa Mołdawskiego (zawsze na historii podobała mi się ta nazwa)
      IZA
      • ababyd Re: Być dobrym księdzem? Z ambony nie moralizować 01.07.12, 22:37
        Jakie to piękne, gdy możemy korzystać z daru wolnej woli.
        Dobrze jednak, że jest ciągle szansa.
        Z życzliwością na wykorzystanie, nawet w ostatnim tchnieniu - Bóg jest Miłością.
        Andrzej Adamski
        • izabelaniekatolicka Re: Być dobrym księdzem? Z ambony nie moralizować 02.07.12, 20:53
          Pan Andrzej pisze:"Jakie to piękne, gdy możemy korzystać z daru wolnej woli." Dziekuję właśnie skorzystałam i nie wiierzę w bajki.
          " Dobrze jednak, że jest ciągle szansa" Przepraszam na co? Na powrót wierzeń w baśnie z Tysiąca i jednej nocy?. Dziękuję tym razem nie skorzystam.
          "Z życzliwością na wykorzystanie, nawet w ostatnim tchnieniu" - niedoczekanie..... Nie grozi mi to. Brednie zawsze pozstaną bredniami a prawda prawdą.
          "Bóg jest Miłością" - oczywiscie, zwałszcza na oddziałach onkologii dziecięcej i hospicjach dla dzieci (pomijam fakt, że tam ludzie uczą sie miłosći do bliźniego, coś o tym wiem).
          Miłego zdawania hosporarstwa czy jakoś tam
          Iza
          • ababyd Re: Być dobrym księdzem? Z ambony nie moralizować 02.07.12, 22:55
            "..tym razem nie skorzystam." - rozumiem, ale kilku, nawet uczonych tak mówiło.
            "Bóg jest Miłością - oczywiście" - radość wielka. Pozwoli Pani, że użyję Pani słowa w stosunku do Pani refleksji - brednie.
            Przepraszam, z dobrymi życzeniami oraz z nadzieją, AA.
            • semeon Re: Być dobrym księdzem? Z ambony nie moralizować 03.07.12, 01:57
              Panie imienniku, nie powinien pan nikogo obrażać, a tym bardziej kobiet. Słowo brednie ma bardziej obraźliwy niż pejoratywny charakter. Jeżeli pan ma tak wielką wiarę to powinien mieć pan równocześnie równie wielką tolerancje dla postaw i poglądów innych ludzi. Wiara i wątpliwość to siostry bliźniaczki, ale brak wiary nie jest tego przeciwnością, ale skrajnym wyrazem owych wątpliwości. Jak już pisałem, ludzki rozum, na tym etapie rozwoju jest zbyt ograniczony, aby pojąć rzeczy niepojęte. Nasza wyobraźnia i nasze rozmyślania zawsze trafiają na granice, których nie są w stanie pokonać. Wielu, ale coraz mniej, uważa, że przekraczanie owych granic jest sprawą Boga, a ja sądzę, że jest sprawą braku możliwości pełnego wykorzystania naszego umysłu, który to umysł ma nieograniczone możliwości. Niestety rozwój tego umysłu, chociaż jest dynamiczny i odbywa się przynajmniej w postępie geometrycznym, a może nawet wykładniczym, jest zbyt powolny jak na nasze oczekiwania. Niebo i piekło są w Tobie, tak napisał w swoich rubajatach Omar Chajjam sławny perski poeta, już w XII wieku.


              dziwnabydgoszcz.blogspot.com
              • ababyd Re: Być dobrym księdzem? Z ambony nie moralizować 03.07.12, 09:22
                "Brednie pozostaną zawsze bredniami, a prawda prawdą", to cytat z Pani Izabeli. Co Pan na to, w kontekście obrażania?
                Cóż to jest tolerancja?
                Dar wolnej woli, zagospodarowanie jej, jest naszym wyborem oraz odpowiedzialnością za skutki wyborów.
                Owy Omar miał wiele racji. Dar wolnej woli to wielki dar, choć bardzo często przechowywany przez nas w glinianych naczyniach.
                Uczestniczę w forum dlatego, iż wsłuchuję się także, wrzucając swe trzy grosze, w różne poglądy i postawy. Jest Pan tego przykładem.
                Przy emocjach - nadmiernych - udaje mi się nieraz przepraszać, jednak dzielę się sobą, nie mając w sobie nigdy niechęci do innych. Może czynię to niedoskonale, ale zawsze w duchu życzliwości.
                Z uszanowaniem dla Osoby noszącej imię wspaniałego Patrona, AA.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja