Komunikacja do Fordonu z przesiadkami czy bez?

IP: *.iweb.pl 18.06.04, 07:54
ciekawe kto wpadl na tak genialny pomysl wybudowania osiedli tak daleko od
centrum. Takie to byly paranoiczne czasy
    • Gość: TK Mieszkańcy Fordonu też są mieszkańcami Bydgoszczy IP: 195.94.200.* 18.06.04, 08:05
      Chciałbym radnym przypomnieć,że mieszkańcy Fordonu stanowią przynajmniej 1/5
      obywateli Bydgoszczy,a tym samym też płacą podatki m.in. na komunikację miejską.
    • Gość: Alfa Trzeba rozpisać referendum o odwołanie Domrowicza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.04, 08:10
      może wtedy coś zrozumie
    • Gość: Alfa Ludzie miejscie trochę honoru i godności.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.04, 08:14
      ... najpierw Wam obiecywał przejazdy za jeen bilet a teraz sami go prosicie
      żeby przywrócił pośpieszne???
      przeciez w następnej kampanii wyborczej on będzie mówił: "komuchy wam
      zlikwidowały autobus z Fordonu do centrum, ale dzięki mnie znowu macie linie
      pospieszne"

      ludzie - opamietajcie się - miejcie jaja i nie dajcie się tak manipulować -
      płacicie takie same podatki jak wszyscy mieszkańcy - czemu z Osowej Góry jeżdzą
      do centrum na jeden bilet, a z Fordonu na 2??? przeciez odległość jest taka
      sama? dlaczego 65 i 69 może być linią zwykłą a 94 nie może być? przecież tu nie
      chodzi i koszty funkcjonowania - oni po prostu wiedzą, że do centrum ludzie i
      tak MUSZĄ dojechać więc I TAK ZAPŁACĄ - nawet jakby cena za 94 była potrójna a
      nie podwójna.
      • meteorr Re: Ludzie miejscie trochę honoru i godności.... 18.06.04, 10:21
        Przede wszystkim, dlaczego nam probuja wciskac, ze zapchane do granic
        mozliwosci 94 bedzie generowac straty? Przeciez ci wszyscy ludzie kasuja bilety
        (albo placa za miesieczne)... Jezeli zamiast podnosic spowrotem oplaty
        wprowadzi sie nowe kursy na tej linii, moze sie okazac ze wiecej ludzi bedzie
        nimi jezdzilo (np. studenci) - wiec i linii nie trzeba bedzie dotowac.

        Alfo uwazaj z wytykaniem roznic cen w dojazdach miedzy Osowa a Fordonem, bo
        przy polskiej sprwiedliwosci "spolecznej", zamiast obnizyc ceny polaczenia z
        Fordonem, kochani radni (lub prezydent) zrobia nam podwyzke cen tych z Osowa
        Gora ;)
    • Gość: MEGG Re: Komunikacja do Fordonu z przesiadkami czy bez IP: *.amb.bydgoszcz.pl 18.06.04, 09:46
      wypowiedź gościa Alfa, baaardzo mi sie podoba, oczywiscie z jakiej racji
      mieszkancy Fordonu maja płacić podwójna opłate jadąc do centrum, a mieszkańcy
      równie odległej Osowej Góry nie????Czyżby Rada Miasta była bardziej
      zaprzyjaźniona z Osową...?Chyba wszyscy mieszkańcy Bydgoszczy powinni być
      traktowani równo?Jak tak dalej pojdzie to moze bedziey jeżdzić PKS-em z Fordonu?
      Jak nie ma pomyslu jak zaoszczedzić [pieniądze, zawsze jest to kosztem
      najbiedniejszch!!!!Ci co jeżdz asobie codziennie samochodem do pracy wogóle sie
      nie przejmują i nie maja pojęcia o komunikacji miejskiej.
      • Gość: Piotr Re: Komunikacja do Fordonu z przesiadkami czy bez IP: *.proxy.lucent.com 18.06.04, 10:19
        Swego czasu PKS z Frodonu do dworca autobusowego kosztowal tyle co zwykly bilet
        miejski, wiec jak ktos mial blisko do Fordonskiej to mial pospieszny za pol ceny
        :) Teraz nie wiem jak jest bo woze 4litery samochodem.
      • Gość: acha Re: Komunikacja do Fordonu z przesiadkami czy bez IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.04, 11:59
        i o to chodzi
        radni z fordonu zbuntowali się i namówili pozostałych aby wszystkie linie z
        fordonu kosztowały tylko 1 bilet jak na linie zwykłe
        DZIĘKI TEJ OBIETNICY DOMBROWICZ WYGRAŁ WYBORY a terez chce ukarać ( no właśnie -
        tylko kogo??)i zlikwidować połączenia
        większość zgodziła się na podwyżki cen biletów tylko dlatego, że wcześniej
        zlikwidowali bilety pośpieszne i jakoś czeba było to zrekompensować
    • Gość: Gokart Re: Komunikacja do Fordonu z przesiadkami czy bez IP: *.mpn.pl / 212.122.213.* 20.06.04, 14:48
      Nie teraz Gobrowicz sie mocno stara naprawic to co zepsuł.
    • rhemek Re: Komunikacja do Fordonu z przesiadkami czy bez 20.06.04, 15:13
      Dlaczego w duzo wiekszej warszawie autobusy pospieszne sa w cenie normalnego
      biletu i sie wszytkim to oplaca????
      • ka_zet Re: Komunikacja do Fordonu z przesiadkami czy bez 20.06.04, 22:18
        rhemek napisał:

        > Dlaczego w duzo wiekszej warszawie autobusy pospieszne sa w cenie normalnego
        > biletu i sie wszytkim to oplaca????

        Ja tylko tradycyjnie zauważę, że w Warszawie jest znacznie większa dotacja do komunikacji.
        Także nie ma tu mowy o opłacalności...

        A pośpieszne oczywiście powinny być w cenie zwykłego biletu. Jeżeli już nie jednorazowego, to
        miesięcznego (a nie specjalna sieciówka na pośpieszne, podmiejskie i nocne)
        • rhemek Re: Komunikacja do Fordonu z przesiadkami czy bez 20.06.04, 23:01
          dokladnie > w wawie karta miejska za 33 zlote (ulgowa) upowaznia na przejazdy
          pospiesznymi normalnymi nocnymi expresowymi, tramwajami metrem i podmiejskimi do
          granic strefy miasta.
          I nie mowcie ze sa duzo wieksze dotacje. Ostatnio jak wyliczli to okazalo sie
          jak porownalem za sa w przeliczniu na 1 mieszkanca mniejsze niz w bydzi. Tu
          chodzi o dobra wole wladz.
          • ka_zet Re: Komunikacja do Fordonu z przesiadkami czy bez 21.06.04, 00:24
            rhemek napisał:

            > I nie mowcie ze sa duzo wieksze dotacje. Ostatnio jak wyliczli to okazalo sie
            > jak porownalem za sa w przeliczniu na 1 mieszkanca mniejsze niz w bydzi. Tu
            > chodzi o dobra wole wladz.

            Bez jaj, rhemek. W Warszawie ok. 30% kosztów utrzymania komunikacji jest pokrywane z wpływów z
            biletów, 70% to dotacje. W Bydzi proporcje są odwrotne. Przeliczanie na jednego mieszkańca nie ma
            sensu.

            Ponadto wszystkie większe inwestycje takie jak nowy tabor, duże remonty torowisk czy ciężkie
            dziesiątki miliardów wpakowane w metro nie są finansowane ze środków własnych warszawskiego ZTM
            tylko przez miasto (albo i przez budżet centralny). Sytuacja jest kompletnie nieporównywalna.

            U nas nie robi się dużych remontów, a jeden jedyny raz kiedy to miasto kupiło tabor komunikacji
            miejskiej to przypadek kredytu na Volvo, który i tak został zrzucony na barki MZK.
            • lewskiy Re: Komunikacja do Fordonu z przesiadkami czy bez 21.06.04, 01:51
              Panowie nie porównujcie Bydzi do Wawy. Dla nich Bydgoszcz to trzeci świat.Nam
              wystarczyłoby zatrudnić kilku warszawskich fachowców od komunikacji w
              Bydgoszczy. Już oni by przekonali Kostka i innych pseudoprzedstawicieli
              społeczeństwa Bydgoszczy ze do Fordonu to jednak najlepiej tramwajem.
              Autobusy pośpieszne to była kura która dla ZDMiKP znosi złote jaja.I nagle
              Kostek wpadł na pomysł aby ta kura zaczęła znosić jaja wielkości strusich
              (czyli chciał stref) tylko nie przewidział jednego: zapomniał nakarmić kurę i
              kura zdechła.
              • ka_zet Re: Komunikacja do Fordonu z przesiadkami czy bez 21.06.04, 02:51
                lewskiy napisał:

                > Panowie nie porównujcie Bydzi do Wawy. Dla nich Bydgoszcz to trzeci świat.Nam
                > wystarczyłoby zatrudnić kilku warszawskich fachowców od komunikacji w
                > Bydgoszczy. Już oni by przekonali Kostka i innych pseudoprzedstawicieli
                > społeczeństwa Bydgoszczy ze do Fordonu to jednak najlepiej tramwajem.

                Ja bym jednak proponował warszawskich fachowców zostawić w Warszawie, a do perswadowania
                naszym elytom ściągnąć fachowców czeskich :>
                • Gość: Alfa Re: Komunikacja do Fordonu z przesiadkami czy bez IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.04, 08:15
                  porównywanie kosztów Bydzi i Wawy na 1 mk jest bez sensu - w końcu jak gdzieś
                  jest 4 razy mniej ludzi, to czy powinno jeździć 4 razy mniej autobusów (tzn.
                  czy powinny jeździć 4 razy rzadziej??)

                  są pewne koszty stałe - takie jak pensje, niektóre opłaty niezależne od tego
                  ile jest autobusów i ilu jest mieszkańców - poza tym u nas najdłuższe linie
                  mają pewnie koło 25 km długości, a w Wawie nie ma cyba linii po 100 km.

                  Nie próbuje tu niczego usprawiedliwiać, ale wydaje mi się, że pewnych rzeczy
                  nie da się porównać odniesieniem do liczby mieszkańców,
            • rhemek Re: Komunikacja do Fordonu z przesiadkami czy bez 21.06.04, 08:35
              Widzisz w wawie sytuacja jest specyficzna. Jezdzi duzo prywatnych autobosow,
              zreszta chyba wszytkie linie sa obslugiwane na podstawie pzretargow,. Jesli
              chodzi o dotacje, to ledwie wystarczaja na biezace funkcjonowanie lini ( nie ma
              pieniedzy nawet na zakup wozow tramwajowych)
              , natomiast metro to zupelnie oddzielna spolka, Tak samo jak trawaje warszawskie.
              Jak ostatnio liczylem obecnie na rynku w wawie dziala okolo 11 podmiotow
              wykonujkacych ta usluge dla miasta. Moze I w bydzi przydalal by sie konkurencja???
              • ka_zet Re: Komunikacja do Fordonu z przesiadkami czy bez 21.06.04, 12:06
                rhemek napisał:

                > Widzisz w wawie sytuacja jest specyficzna.

                Tak, żadne inne miasto nie zasysa tyle kasy :>
                (Nie to, żeby nie dawało to niezłych efektów jeżeli chodzi o komunikację miejską)

                > Jezdzi duzo prywatnych autobosow,

                Dużo jak dużo.

                > zreszta chyba wszytkie linie sa obslugiwane na podstawie pzretargow,.

                Daleko nie wszystkie. Mało tego, jak Warszawa z wielkim hukiem wprowadzała przetargi i
                dopuszczenie prywatnego przewoźnika jako nowość, to w Bydgoszczy ten system funkcjonował już od
                wielu lat...

                > Jesli
                > chodzi o dotacje, to ledwie wystarczaja na biezace funkcjonowanie lini ( nie ma
                > pieniedzy nawet na zakup wozow tramwajowych)
                > , natomiast metro to zupelnie oddzielna spolka, Tak samo jak trawaje warszawski
                > e.

                Z tego że to oddzielne spółki to nic nie wynika akurat. Dotacje dostają, dofinansowywane celowo są...

                > Jak ostatnio liczylem obecnie na rynku w wawie dziala okolo 11 podmiotow
                > wykonujkacych ta usluge dla miasta. Moze I w bydzi przydalal by sie konkurencja
                > ???

                Przecież jest konkurencja, mniej więcej taka sama jak w Warszawie.
                Nie wmówisz mi że MZA konkuruje z Metrem, czy WKD z Tramwajami Warszawskimi, czy też istnieje
                konkurencja w dziedzinie remontów torowisk tramwajowych.
Pełna wersja