Komunikacja Fordon - burza mózgów! :)

IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.04, 09:16
Ponieważ już mi się para z oburzenia uszami wydostaje, proponuję coś na
rozładowanie atmosfery. Burza mózgów na temat: Jak rozwiązać gordyjski węzeł
zaplątany przez radnych i Dombrowicza! Piszcie wszystkie pomysły, nawet te
najbardziej absurdalne (bo cóż może być bardzie absurdalnego od likwidacji
bezpośrednich linii do centrum ;)

Mój pomysł:
Autobusy w połowie trasy zmieniają tablice z numeru np.: 94 na 95 i trzeba
skasować kolejny bilet (ale nie trzeba wysiadać).
Choć strefy uważam za pomysł idiotyczny, to wolałabym już tak jechać, niż z
przesiadkami! (np. na remontowanym Rondzie Fordońskim! :)
    • rhemek Re: Komunikacja Fordon - burza mózgów! :) 21.06.04, 09:24
      1) ludzie dowoza sie sami na zasadzie autostopu.
      2) uruchamiamy zastepcza komunikacje obslugiwana pzrez tarktory marki ursus
      3) Kupujemy furmanke i stara szkape i uruchamiamy wlasna linie pospieszna.
      4) nasz ochotnik wysadza sie samobojczo na najblizszej sesji rady mista,
      dokonujemy wyboru nowej i autobusy wracaja.
      5) blokujemy od 1 lipca wszytkie wylotowki z bydzi przy aktywnym wsparciu
      generalissimusa Leppera
      6) Fordon wystepuje z bydzi i przylacza sie do Torunia, torun puszcza linie
      pospieszne w swoja strone.
      • Gość: Fordonianka Re: Komunikacja Fordon - burza mózgów! :) IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.04, 09:51
        Najbardziej podoba mi się punkt 3. Obawiam się tyklko, że przez władze zostałby
        wykorzystany jako przykład promowania przez miasto rozwoju małej
        przedsiębiorczośc ;)
      • ka_zet Re: Komunikacja Fordon - burza mózgów! :) 21.06.04, 11:50
        7) komunikacja bezpośrednia rikszami ciągniętymi przez Dombrowicza, Dembka i radnych.
        • Gość: Fordonianka Re: Komunikacja Fordon - burza mózgów! :) IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.04, 14:27
          8) tanie linie lotnicze - śmigłowce Fordon - Centrum, lądowanie na gmachu
          Urzedu Miejskiego :)
          • rhemek Re: Komunikacja Fordon - burza mózgów! :) 21.06.04, 14:46
            Ale na powaznie: moze naprawde tak dla jaj uruchomimy 1 lipca na tej trasie
            furmanki?? na 1 dzien jako protest? wiecie jaki bedzie odzew w kraju??
            • lewskiy Re: Komunikacja Fordon - burza mózgów! :) 21.06.04, 18:41
              No dobrze ! Hala po dawnej zajezdni tramwajowej na Zygmunta Augusta gdzie ongiś
              na początku była stajnia dla koni czeka..... Tak więc zajezdnia dla furmanek
              czeka.
              A tak poważnie - droga Fordonianko napisz czego pragniesz w dziedzinie
              komunikacji miejskiej ...
              Pozdrawiam.
              • Gość: Fordonianka Re: Komunikacja Fordon - burza mózgów! :) IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.04, 08:39
                Tramwaj byłby najlepszym rozwiązaniam, ale nie jestem aż taką optymistką.
                Autobusy pośpieszne były rozwiązaniem dobrym. 94 (wcześniej jeszcze 104) jest w
                Fordonie odkąd pamiętam (a mieszkam tam już z 17 lat). Wprowadzona linia 93
                cieszyła się dużym powodzeniem i należało raczej zwiększyć częstotliwość
                kursów, a nie ją likwidować.
                Generalnie dużo ze zmian, które zostały przedstawione z początkiem roku, gdzie
                chodziło przede wszystkim o przedłużenie linii, aby można było jechać bez
                przesiadki w różne miejsca Bydgoszczy, było moim zdaniem całkiem sensownych.
                Należało tylko przeprowadzić tzw. społeczne konsultacje, wyeliminować to, co
                było nietrafione, i byłoby pewnie lepiej niż jest. Zamiast tego cofamy się trzy
                kroki w tył. Jeszcze tylko 69 powinni zlikwidować i mielibyśmy stan sprzed 10
                lat.
                • lewskiy Re: Komunikacja Fordon - burza mózgów! :) 22.06.04, 09:53
                  też zgadzam się z tym że tramwaj to najlepsze rozwiązanie. Wcale nie trzeba być
                  aż takim pesymistą aby stwierdzić że byłoby to niemożliwe.Inwestycja szacowana
                  na 250 mln PLN to dość kosztowna sprawa. To jasne że za pieniądze z budżetu
                  miasta nigdy to nie powstanie.Jedyna droga to poszukać funduszy w Unii
                  Europejskiej (podobnie jak finansuje się np Port Lotniczy albo Operę).
                  Oczywiście jakiekolwiek pożyczki trzeba zwracać ale taką inwestycję można
                  spłacać nawet i 20 lat.Nie sądze by miał być to wówczas problem dla budżetu
                  Bydgoszczy.Im bardziej będziemy odwlekać decyzję o tramwaju do Fordonu tym
                  problem prawidłowego funkcjonowania komunikacji w mieście będzie się pogłębiał.
                  Społeczne konsultacje ?? - tylko nie to , bo jak znam życie i Polaków to zawsze
                  będzie grupa niezadowolonych która wszystko będzie negować.Bydgoszcz ma taki
                  układ że praktycznie rzeczą niemożliwą byłoby bezpośrednie skomunikowanie ze
                  sobą wszystkich osiedli.Przesiadki więc i tak będą istnieć bo zbyt wiele
                  szkół , urzędów , firm jest rozmieszczonych po całym mieście.
                  Pomysł ze strefami jest chybiony - owszem Fordoniacy dojadą do ronda
                  Jagiellonów za jeden bilet ale przecież wszyscy tam nie wysiadają tylko jadą
                  dalej albo ewentualnie przesiadają się na coś innego.Po za tym dlaczego przy
                  tym karze się tych którzy aktualnie mogą jechać za jeden bilet a po
                  wprowadzeniu stref musieliby płacić już podwójnie.
                  • Gość: Fordonianka Re: Komunikacja Fordon - burza mózgów! :) IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.04, 10:18
                    Pytanie ludzi, o to, co w danympomyśle jest dobre, a co złe, to rzadka rzecz w
                    naszym kraju. A szkoda. Oczywiście nie chodzi o to, aby zadowolić wszytskich -
                    bo to się nie uda. Ale bardzo często ludzie trafnie oddają problemy i mogą
                    sprawić, że podjęta decyzja będzie mądrzejsza.
                    Likwidacja linii pośpiesznych z Fordonu jest jednym z bardziej jaskrawych
                    przykładów arogancji władzy. Mnóstwo głosów niezadowolenia nie powoduje żadnych
                    obserwowalnych ruchów we władzach miasta (myślę zarówno u Urzędzia Miasta jak
                    i radnych). Każdy zaparł się przy swoim stanowisku a my ucierpimy najbardziej.
                    I taka właśnie arogancja powoduje, że nasza demokracja jest demokracją blokad i
                    protestów utrudniających życie innym ludziom - bowiem, jeśli mówisz głosem
                    rozsądku i chcesz być wysłuchanym - nie daje to żadnego efektu. Trzeba
                    okupować, blokować i wyzywać - wówczas coś się dzieje. Dla mnie to smutny
                    aspekt naszej rzeczywistości.
                  • santiago78 Re: Komunikacja Fordon - burza mózgów! :) 22.06.04, 10:25
                    Problem z tramwajem polega ponoć na niemożności przebycia wiaduktu na
                    Fordońskiej (technicznie trudne, wyskoie koszta....nie wiem, możliwe, że tak
                    jest)
                    ale czemu nikt z naszych superwizjonerów z ratusza nie rozważy porozumienia z
                    PKP i wykorzystania linii kolejowej do Fordonu biegnącej przecież przez Leśne,
                    Bartodzieje, Wschód, Brydujście...
                    i dopiero tam, np w okolicy stacji fordon akademia zacząć budować linię
                    tramwajową wijacą sie przez Fordon....tańsza ponoć w utrzymaniu niż autobusowa
                    a przede wszystkim ekologiczna i szybsza! a jeśli nie dałoby rady zainwestowac
                    w nową linię tramwoajową tylko dla Fordonu to niech podstawia autobusy....

                    pociągiem z Głownej do Fordonu ile się jedzie? 15 minut? 20?
                    niekoniecznie muszą być to autobusy szynowe (tym bardziej, ze są mało pojemne)
                    ale gdyby nawet co pół godziny podjechał na PKP Bydgoszcz Głowna kilkuwagonowy
                    skład?
                    • lewskiy Re: Komunikacja Fordon - burza mózgów! :) 22.06.04, 17:09
                      santiago78 napisał:

                      > Problem z tramwajem polega ponoć na niemożności przebycia wiaduktu na
                      > Fordońskiej (technicznie trudne, wyskoie koszta....nie wiem, możliwe, że tak
                      > jest)
                      > ale czemu nikt z naszych superwizjonerów z ratusza nie rozważy porozumienia z
                      > PKP i wykorzystania linii kolejowej do Fordonu biegnącej przecież przez
                      Leśne,
                      > Bartodzieje, Wschód, Brydujście...
                      > i dopiero tam, np w okolicy stacji fordon akademia zacząć budować linię
                      > tramwajową wijacą sie przez Fordon....tańsza ponoć w utrzymaniu niż
                      autobusowa
                      > a przede wszystkim ekologiczna i szybsza! a jeśli nie dałoby rady
                      zainwestowac
                      > w nową linię tramwoajową tylko dla Fordonu to niech podstawia autobusy....
                      >
                      > pociągiem z Głownej do Fordonu ile się jedzie? 15 minut? 20?
                      > niekoniecznie muszą być to autobusy szynowe (tym bardziej, ze są mało
                      pojemne)
                      > ale gdyby nawet co pół godziny podjechał na PKP Bydgoszcz Głowna
                      kilkuwagonowy
                      > skład?
                      >
                      >
                      >
                      Drogi kolego - z koleją jeszcze nikt się nie dogadał nawet sam minister
                      infrastruktury.
                      Pozwól że zauważę:
                      Trasa kolejowa na tym odcinku też wymaga gruntownej modernizacji.Stan torowisk
                      jest fatalny.Remont tego odcinka plus budowa drugiego toru od Bydgoszczy Wschód
                      jest conajmniej tak samo kosztowny jak budowa tramwaju od Wyścigowej.Do tego
                      dochodzą problemy techniczne.Tramwaje jeżdżą w oparciu o przepisy ruchu
                      drogowego zatem nie ma ograniczeń co do ilości pojazdów na danym odcinku.Na
                      kolei jest zgoła odmiennie - tam pociągi jeżdżą w oparciu o rygorystyczne
                      przepisy kolejowe , które wyraźnie określają odległość między pociągami.Do tego
                      dodaj fakt że pociąg do Fordonu korzysta z tych samych torów co np. pociąg
                      osobowy czy pośpieszny czy też towarowy relacji Toruń - Piła.W trójmieście
                      (SKM) - tam kolejka ma swoje osobne tory , podobnie w Warszawie gdzie WKD ma
                      swoją niezależną sieć.Kolejna rzecz to walory eksploatacyjne : na pozór wydaje
                      się że tramwaj i pociąg to to samo.Tak jednak nie jest - tramwaj ma krótszą
                      drogę rozbiegu i krótszą drogę hamowania pociąg niestety już nie.Przekłada się
                      to na odległości między przystankami (tramwaj ma je gęściej rozmieszczone) a to
                      z kolei decyduje o dostępności środka komunikacji dla poszczególnych
                      pasażerów.Nikt przecież nie chce mieć daleko do przystanku tylko blisko.Co z
                      tego że pociągiem jedzie się 15 min z Fordonu do Dworca Głównego PKP skoro aby
                      tam dotrzeć i stamtąd odjechac trzeba tracić czas i jeszcze kilkakrotnie się
                      przesiadać ? Czy szybko jechać to oznacza to samo co szybko dojechać ?
                      I jeszcze jedno - tramwaj z Fordońskiej miałby jechać przez nowy wiadukt
                      spinający węzeł Fordońska - Kamienna z Lewińskiego i wzdłuż tej ostatniej do
                      Akademickiej.Takie były plany.
                      • santiago78 Re: Komunikacja Fordon - burza mózgów! :) 22.06.04, 18:44
                        regularne połączenia PKP Głowna - Fordon nie miałyby na celu rozwożenia
                        pasażerów po Bydgoszczy, a tylko szybkie "podrzucenie" ich z centrum do Fordonu
                        a tam już komunikacja miejska (autobusowa, docelowo tramwajowa) winna zapewnić
                        rozwiezienie po Fordonie.

                        gdy zerkniesz na rozkłady jazdy sprzed kilku lat, to zauważysz, ze pociagów
                        było znacznie wiecej do Torunia, nie mówiąc już o dawnym połączeniu na Unisław
                        więc stąd wnioskuję o możliwej większej częstotliwosci kursowania pociągów

                        oczywisćie jest różnica między Bydgoszczą a Gdańskiem
                        ale juz w wawie tzw. WKD(?) np do Błonia jeździ po tych samych torach co
                        pospieszne do Bydgoszczy dla przykładu

                        wspomniałem też o autobusach szynowych, które zapewne mają krótszą drogę
                        hamowania (sorry nie znam sie na tym więc nie polemizuję)

                        normalny bilet na takim odcinku (11-16 km) kosztuje w PKP 3.80, to nie jest
                        chyba duzo, zakłądajac, ze takie pociagi byłyby zoptymalizowane jesli chodzi
                        o "frekwencje", zresztą taryfa winna byc miejska wówczas i sieciówka powinna
                        obowiąywać

                        jeśli chodzi o czas podróży
                        ile minut jedzie 94? dobre pół godziny z PKP na pętlę przy Piłsudskiego
                        osoba pracująca w banku na dworcowej musi i tak z 10 minut poświęcic na dotacie
                        na przystanek na rondo Jagiellonów albo na PKP, jedzie bite 20-25 minut w tłoku
                        do Fordonu, to już jest ponad pół godziny
                        dojscie na PKP i 10-15 minut drogi pociagiem, potem przesiadka
                        na "wewnątrzfordoński" autobus i czasowo wychodzi podobnie...

                        oczywiscie wymaga to specjalistycznej analizy, ale moim zdaniem jest to do
                        zrealizowania przy znacznie mnijeszych kosztach niż ciagnięcie linii tramwajowej
                        ja zwracam też uwagę na komfort jazdy i sprawy ekologii....a tu pociagi
                        wygyrwają pod każdym względem
                        • ka_zet Re: Komunikacja Fordon - burza mózgów! :) 22.06.04, 22:14
                          santiago78 napisał:

                          > regularne połączenia PKP Głowna - Fordon nie miałyby na celu rozwożenia
                          > pasażerów po Bydgoszczy, a tylko szybkie "podrzucenie" ich z centrum do Fordonu
                          >
                          > a tam już komunikacja miejska (autobusowa, docelowo tramwajowa) winna zapewnić
                          > rozwiezienie po Fordonie.

                          Ten numer nie przejdzie.

                          > gdy zerkniesz na rozkłady jazdy sprzed kilku lat, to zauważysz, ze pociagów
                          > było znacznie wiecej do Torunia, nie mówiąc już o dawnym połączeniu na Unisław
                          > więc stąd wnioskuję o możliwej większej częstotliwosci kursowania pociągów

                          Pociągi pasażerskie to akurat najmniejszy problem. Poza tym nie jest ich znacznie mniej.


                          > oczywisćie jest różnica między Bydgoszczą a Gdańskiem
                          > ale juz w wawie tzw. WKD(?) np do Błonia jeździ po tych samych torach co
                          > pospieszne do Bydgoszczy dla przykładu

                          Owszem, nie. WKD ma zupełnie osobną sieć.
                          Podmiejskie jeżdżą częściowo po tych co dalekobieżne, ale może jednak nie porównujmy węzła
                          warszawskiego z węzłem bydgoskim...

                          > wspomniałem też o autobusach szynowych, które zapewne mają krótszą drogę
                          > hamowania (sorry nie znam sie na tym więc nie polemizuję)

                          Tak sobie krótszą, a ponadto ich nie ma. A nowe są droższe od tramwajów.

                          > normalny bilet na takim odcinku (11-16 km) kosztuje w PKP 3.80, to nie jest
                          > chyba duzo, zakłądajac, ze takie pociagi byłyby zoptymalizowane jesli chodzi
                          > o "frekwencje", zresztą taryfa winna byc miejska wówczas i sieciówka powinna
                          > obowiąywać

                          Taaak. Wiesz ile PKP zażyczy sobie za honorowanie miejskiego miesięcznego? Parę lat i się okaże że
                          wydaliśmy tyle kasy że spokojnie by starczyło na linię tramwajową.

                          Nie wspominając oczywiście o kosztach przebudowy/remontu linii kolejowej i o budowie węzłów
                          przesiadkowych.

                          > jeśli chodzi o czas podróży
                          > ile minut jedzie 94? dobre pół godziny z PKP na pętlę przy Piłsudskiego
                          > osoba pracująca w banku na dworcowej musi i tak z 10 minut poświęcic na dotacie
                          >
                          > na przystanek na rondo Jagiellonów albo na PKP, jedzie bite 20-25 minut w tłoku
                          >
                          > do Fordonu, to już jest ponad pół godziny
                          > dojscie na PKP i 10-15 minut drogi pociagiem, potem przesiadka
                          > na "wewnątrzfordoński" autobus i czasowo wychodzi podobnie...

                          No zajefajnie, wydaliśmy ciężkie miliony na tabor, na szyny, opłaciliśmy PKP i już jest tak samo szybko
                          jak autobusem z przesiadką. :>


                          > oczywiscie wymaga to specjalistycznej analizy, ale moim zdaniem jest to do
                          > zrealizowania przy znacznie mnijeszych kosztach niż ciagnięcie linii tramwajowe
                          > j

                          Nie jest. Jakby to się dało zrobić znacznie mniejszym kosztem, to już dawno byłoby zrobione.
                          Najpewniej przed jakimiś wyborami. :>

                          > ja zwracam też uwagę na komfort jazdy i sprawy ekologii....a tu pociagi
                          > wygyrwają pod każdym względem

                          Z tramwajem? Ciekawe.
                        • lewskiy Re: Komunikacja Fordon - burza mózgów! :) 22.06.04, 22:33
                          santiago78 napisał:

                          > regularne połączenia PKP Głowna - Fordon nie miałyby na celu rozwożenia
                          > pasażerów po Bydgoszczy, a tylko szybkie "podrzucenie" ich z centrum do
                          Fordonu
                          >
                          > a tam już komunikacja miejska (autobusowa, docelowo tramwajowa) winna
                          zapewnić
                          > rozwiezienie po Fordonie.
                          >
                          > gdy zerkniesz na rozkłady jazdy sprzed kilku lat, to zauważysz, ze pociagów
                          > było znacznie wiecej do Torunia, nie mówiąc już o dawnym połączeniu na Unisław
                          > więc stąd wnioskuję o możliwej większej częstotliwosci kursowania pociągów
                          >
                          > oczywisćie jest różnica między Bydgoszczą a Gdańskiem
                          > ale juz w wawie tzw. WKD(?) np do Błonia jeździ po tych samych torach co
                          > pospieszne do Bydgoszczy dla przykładu
                          >
                          > wspomniałem też o autobusach szynowych, które zapewne mają krótszą drogę
                          > hamowania (sorry nie znam sie na tym więc nie polemizuję)
                          >
                          > normalny bilet na takim odcinku (11-16 km) kosztuje w PKP 3.80, to nie jest
                          > chyba duzo, zakłądajac, ze takie pociagi byłyby zoptymalizowane jesli chodzi
                          > o "frekwencje", zresztą taryfa winna byc miejska wówczas i sieciówka powinna
                          > obowiąywać
                          >
                          > jeśli chodzi o czas podróży
                          > ile minut jedzie 94? dobre pół godziny z PKP na pętlę przy Piłsudskiego
                          > osoba pracująca w banku na dworcowej musi i tak z 10 minut poświęcic na
                          dotacie
                          >
                          > na przystanek na rondo Jagiellonów albo na PKP, jedzie bite 20-25 minut w
                          tłoku
                          >
                          > do Fordonu, to już jest ponad pół godziny
                          > dojscie na PKP i 10-15 minut drogi pociagiem, potem przesiadka
                          > na "wewnątrzfordoński" autobus i czasowo wychodzi podobnie...
                          >
                          > oczywiscie wymaga to specjalistycznej analizy, ale moim zdaniem jest to do
                          > zrealizowania przy znacznie mnijeszych kosztach niż ciagnięcie linii
                          tramwajowe
                          > j
                          > ja zwracam też uwagę na komfort jazdy i sprawy ekologii....a tu pociagi
                          > wygyrwają pod każdym względem
                          >
                          >
                          >
                          Drogi kolego !
                          Przede wszystkim to mam teraz pytanie : Jak przekonasz ludzi w Fordonie by
                          przesiadali się i to nawet kilkakrotnie na trasie Fordon-Centrum lub odwrotnie
                          tak jak proponujesz , skoro ludzie dzisiaj nie protestują tak naprawdę przeciw
                          temu że płacą podwójnie tylko że ma zostać zlikwidowane bezpośrednie połączenie
                          na tej trasie.Rozumiem ich doskonale - nie chcą czegoś takiego jak przesiadka
                          na Wyścigowej gdzie samo przesiadanie nie jest kłopotliwe a co dopiero gdy
                          mieliby "skakać" po peronach.W czym niby taka przesiadka byłaby lepsza od
                          obecnej na Wyścigowej ? Po co ładować grube miliony w kolej skoro tak naprawdę
                          oznaczałoby to "klonowanie" tego co jest już na Wyścigowej ? Przekonaj do tego
                          ludzi że na Gdańską lepiej jechać z dwiema przesiadkami (autobus w
                          Fordonie+pociąg+autobus w Centrum) niż z jedną (autobus+tramwaj) albo wcale
                          (autobus pospieszny)
                          Podałeś przykład osoby jadącej "94" z Ronda Jagiellonów na ul.Piłsudskiego.
                          Sprawdziłem to kiedyś doświadczalnie na całej trasie "94" z Dworca na osiedle
                          Nad Wisłą zarówno autobusem jak i pociągiem.Owszem według rozkładu pociągiem
                          jedzie się do stacji Bydgoszcz Fordon 20 min. zaś autobusem ta podróż w
                          godzinach szczytu zajęła mi 45 min. Tylko że zysk czasu na kolei straciłem na
                          dojście plus oczekiwanie na przystanku na ulicy gen.Andersa przy wiadukcie (15
                          min) no i dojazd do końca (10 min).Jak sam widzisz zysk czasu jest tylko
                          pozorny.Do tego dochodzi konieczność przesiadki .Wsiadając do "94" przy Dworcu
                          i jadąc nim - owszem straciłem czas ale ominęła mnie uciążliwa przesiadka z
                          dojściem no i jadąc autobusem miałem świadomość że nie muszę się martwić o
                          przesiadkę.Każdy człowiek powie ci że w podróży niezależnie dokąd to co
                          najbardziej jest uciążliwe to właśnie konieczność przesiadania się.
                          Ale wróćmy do twojej wersji podróży z Ronda.Idziesz na Rondo albo na Plac
                          Teatralny ,wsiadasz w "94" kasujesz bilet i jedziesz do Fordonu, teraz tak samo
                          idź najpierw na Dworzec pieszo , potem pociągiem do Fordonu a tam ponownie
                          autobusem .Ile zyskasz ??Kolejna sprawa to koszt - autobusem to 4,40 złotych po
                          podwyżce , a pociąg (sam podałeś 3,80) plus autobus (następne 2,20) razem 6 zł.
                          Nie bardzo wierzę że PKP Zgodzi się na miejskie bilety w tym miesięczne.Dotacja
                          z miasta na utrzymanie tego połączenia pochłonęłaby dość spore środki
                          przeznaczane dziś dla MZK.
                          Frekwencja na PKP ?? Co najmniej śmieszne pytanie - w składzie obliczonym na
                          500 osób nie jechało pociągiem do Fordonu więcej niż 80 osób , z czego około
                          1/3 wysiadła na kolejnych przystankach po trasie.
                          I tak mógłbym długo wyliczać - tylko po co??
                          Jeżeli chcemy w Bydgoszczy sprawnej komunikacji to i tak niechybnie dojdziemy
                          prędzej czy później do wniosku że do Fordonu powinien jeździć
                          tramwaj.Komunikacja to nie tylko dowóz ludzi , to także czynnik integrujący
                          miasto - wszyscy jesteśmy mieszkańcami tej samej Bydgoszczy a władze miasta
                          powinny zrobić wszystko by Bydgoszczanie nie byli uderzani po kieszeni.
                          Skoro twierdzisz że pociągiem jest lepiej to dlaczego mieszkańcy Łęgnowa wolą
                          jechać dłużej tramwajem ??

                          • santiago78 Re: Komunikacja Fordon - burza mózgów! :) 22.06.04, 22:51
                            > Drogi kolego !
                            > Przede wszystkim to mam teraz pytanie : Jak przekonasz ludzi w Fordonie by
                            > przesiadali się i to nawet kilkakrotnie na trasie Fordon-Centrum lub
                            odwrotnie
                            > tak jak proponujesz , skoro ludzie dzisiaj nie protestują tak naprawdę
                            przeciw
                            > temu że płacą podwójnie tylko że ma zostać zlikwidowane bezpośrednie
                            połączenie
                            >
                            > na tej trasie.Rozumiem ich doskonale - nie chcą czegoś takiego jak przesiadka
                            > na Wyścigowej gdzie samo przesiadanie nie jest kłopotliwe a co dopiero gdy
                            > mieliby "skakać" po peronach.W czym niby taka przesiadka byłaby lepsza od
                            > obecnej na Wyścigowej ? Po co ładować grube miliony w kolej skoro tak
                            naprawdę
                            > oznaczałoby to "klonowanie" tego co jest już na Wyścigowej ? Przekonaj do
                            tego
                            > ludzi że na Gdańską lepiej jechać z dwiema przesiadkami (autobus w
                            > Fordonie+pociąg+autobus w Centrum) niż z jedną (autobus+tramwaj) albo wcale
                            > (autobus pospieszny)
                            > Podałeś przykład osoby jadącej "94" z Ronda Jagiellonów na ul.Piłsudskiego.
                            > Sprawdziłem to kiedyś doświadczalnie na całej trasie "94" z Dworca na osiedle
                            > Nad Wisłą zarówno autobusem jak i pociągiem.Owszem według rozkładu pociągiem
                            > jedzie się do stacji Bydgoszcz Fordon 20 min. zaś autobusem ta podróż w
                            > godzinach szczytu zajęła mi 45 min. Tylko że zysk czasu na kolei straciłem na
                            > dojście plus oczekiwanie na przystanku na ulicy gen.Andersa przy wiadukcie
                            (15
                            > min) no i dojazd do końca (10 min).Jak sam widzisz zysk czasu jest tylko
                            > pozorny.Do tego dochodzi konieczność przesiadki .Wsiadając do "94" przy
                            Dworcu
                            > i jadąc nim - owszem straciłem czas ale ominęła mnie uciążliwa przesiadka z
                            > dojściem no i jadąc autobusem miałem świadomość że nie muszę się martwić o
                            > przesiadkę.Każdy człowiek powie ci że w podróży niezależnie dokąd to co
                            > najbardziej jest uciążliwe to właśnie konieczność przesiadania się.
                            > Ale wróćmy do twojej wersji podróży z Ronda.Idziesz na Rondo albo na Plac
                            > Teatralny ,wsiadasz w "94" kasujesz bilet i jedziesz do Fordonu, teraz tak
                            samo
                            >
                            > idź najpierw na Dworzec pieszo , potem pociągiem do Fordonu a tam ponownie
                            > autobusem .Ile zyskasz ??Kolejna sprawa to koszt - autobusem to 4,40 złotych
                            po
                            >
                            > podwyżce , a pociąg (sam podałeś 3,80) plus autobus (następne 2,20) razem 6
                            zł.
                            > Nie bardzo wierzę że PKP Zgodzi się na miejskie bilety w tym
                            miesięczne.Dotacja
                            >
                            > z miasta na utrzymanie tego połączenia pochłonęłaby dość spore środki
                            > przeznaczane dziś dla MZK.
                            > Frekwencja na PKP ?? Co najmniej śmieszne pytanie - w składzie obliczonym na
                            > 500 osób nie jechało pociągiem do Fordonu więcej niż 80 osób , z czego około
                            > 1/3 wysiadła na kolejnych przystankach po trasie.
                            > I tak mógłbym długo wyliczać - tylko po co??
                            > Jeżeli chcemy w Bydgoszczy sprawnej komunikacji to i tak niechybnie dojdziemy
                            > prędzej czy później do wniosku że do Fordonu powinien jeździć
                            > tramwaj.Komunikacja to nie tylko dowóz ludzi , to także czynnik integrujący
                            > miasto - wszyscy jesteśmy mieszkańcami tej samej Bydgoszczy a władze miasta
                            > powinny zrobić wszystko by Bydgoszczanie nie byli uderzani po kieszeni.
                            > Skoro twierdzisz że pociągiem jest lepiej to dlaczego mieszkańcy Łęgnowa wolą
                            > jechać dłużej tramwajem ??


                            aboslutnie się zgadzam, że optymalnym rozwiązaniem jest tramwaj...
                            tylko za jakie pieniądze?
                            cały czas jednak uważam ,zę możena pomyśleć o wykorzystaniu infrastruktury
                            kolejowej
                            może jesteś fachowcem w tej materii więc jeśli wiesz to proszę przybliż mi
                            jakie są możliwości techniczne położenia torów kolejowych pod szynobus w
                            fordonie zsynchronizowanych z istniejacymi torami Główna-Akademia? nie ma
                            wówczas konieczności przesiadki...z tego co sie oreientuje jest to możliwe...
                            Rzecz jasna są to spore pieniądze inwestycyjne ale i tak miasto oszczędza na
                            kilkunastu niemalze kilometrach między centrum a "głębokim" Fordonem???

                            a bynajmniej nikt mnie nie przekonał, ze bydgoszczanie chcąc szybko dotrzeć do
                            Fordonu (i z powrotem) nie korzystali by z tej trasy i ze jest to możliwie
                            zsynchronizowanie loklanych pociagów z dalekobieżnymi....

                            pozdrawiam
                            • ka_zet Re: Komunikacja Fordon - burza mózgów! :) 22.06.04, 23:14
                              santiago78 napisał:

                              > aboslutnie się zgadzam, że optymalnym rozwiązaniem jest tramwaj...
                              > tylko za jakie pieniądze?

                              Za te, za które chcesz ufundować kolej.

                              > cały czas jednak uważam ,zę możena pomyśleć o wykorzystaniu infrastruktury
                              > kolejowej
                              > może jesteś fachowcem w tej materii więc jeśli wiesz to proszę przybliż mi
                              > jakie są możliwości techniczne położenia torów kolejowych pod szynobus w
                              > fordonie zsynchronizowanych z istniejacymi torami Główna-Akademia? nie ma
                              > wówczas konieczności przesiadki...z tego co sie oreientuje jest to możliwe...
                              > Rzecz jasna są to spore pieniądze inwestycyjne ale i tak miasto oszczędza na
                              > kilkunastu niemalze kilometrach między centrum a "głębokim" Fordonem???

                              Nie oszczędza, bo kilometr toru kolejowego jest znacznie droższy niż tramwajowego.
                              A żeby osiągnąć jakąś rozsądną częstotliwość trzeba by dobudować tory również na trasie Bydgoszcz
                              Wschód - Bydgoszcz Główna (czy Osowa, gdziekolwiek by ten pseudo-SKM miał docierać).

                              > a bynajmniej nikt mnie nie przekonał, ze bydgoszczanie chcąc szybko dotrzeć do
                              > Fordonu (i z powrotem) nie korzystali by z tej trasy

                              Jak mieli okazję, to nie korzystali.

                              > i ze jest to możliwie
                              > zsynchronizowanie loklanych pociagów z dalekobieżnymi....

                              Na PKP często nie jest możliwe zsynchronizowanie jakichkolwiek pociągów...
                            • lewskiy Re: Komunikacja Fordon - burza mózgów! :) 23.06.04, 00:27
                              Pakowanie torów kolejowych w sam środek Fordonu ??? Przyznam różne rzeczy na
                              temat komunikacji słyszałem ale czegoś podobnego jeszcze nie.Przede wszystkim
                              wróć do zagadnienia rozmieszczenia przystanków.Owszem szynobus - fajna sprawa
                              ale kto za niego zapłaci , kto będzie go eksploatował i gdzie on będzie miał
                              garaż ??? Nie bierzesz jeszcze jednego pod uwagę - mianowicie dla ciebie
                              Dworzec PKP to już Centrum a dla mnie Centrum to także Gdańska , Stary Rynek ,
                              Jagiellońska .Tam pociągiem (nawet szynobusem)już raczej nie wjedziesz.A skoro
                              ciągnąć jakieś tory to lepiej niech będą to tory tramwajowe.Zauważ że wówczas
                              dojedziesz z Fordonu do Centrum znacznie szybciej niż "94" za jeden bilet be z
                              konieczności przesiadki.Mało tego - dojedziesz tam gdzie nigdy nie dotrzesz
                              pociągiem np. na Wyżyny-Kapuściska czy choćby jadąc na Wilczak wysiądziesz na
                              zakupy do Geant'a.Zatem możliwości są o wiele większe niż przy połączeniu
                              kolejowym.To fakt - pieniądze też większe ale to już tak jest że coś lepszego
                              płaci się więcej.I jeszcze jedno - zapewne jesteś lokalnym patriotą i chciałbyś
                              szynobusu z PESY ale przyjrzyj się jemu - ile ma choćby drzwi a iloma drzwiami
                              wejściowymi dysponuje skład tramwajowy ?? Może to szczegół ale do którego
                              pojazdu wsiądzie szybciej ta sama liczba pasażerów ? - inaczej który skład
                              szybciej odjedzie z przystanku ?? Wróćmy do torów - linia kolejowa przez
                              centrum dużego osiedla - wyobraź sobie ile trzeba pobudować przejazdów
                              kolejowych jeżeli nie wiaduktów , a przy tramwaju wystarczy zwykła wzbudzana
                              sygnalizacja świetlna (wiadukty też ewentualnie).No i ostatnia kwestia - o
                              odległości między pociągami - aktualnie było że pociągi mogłyby do Stacji
                              Bydgoszcz Fordon jeździć co 25 min. a tramwaje ? - na poznańskiej "PESTCE"
                              jeżdżą w szczycie średnio co 1,5 min - dodajmy jeżdżą PEŁNE !!!
    • trond Re: Komunikacja Fordon - burza mózgów! :) 22.06.04, 19:11
      1.zakładając dobrą wolę MZK : przepracować cały rozkład jazdy całej aglomeracji
      miejskiej i zabrać dosłownie każdej dzielnicy- po jednym kursie, albo po jego
      kawałku,a zaoszczędzone oddać w całości Fordoniakom- ci pełnoprawni obywatele
      miasta przechodzą GEHENNE dojazdu,a pracują dla jego dobra ; ostatecznie
      podnieść koszt biletu jednorazowego i miesięcznego dla całego miasta, ale z
      celem wyraźnym-dla komunikacji :"gwiazda miejska" :Fordon skomunikowany
      bezpośrednio z innymi dzielnicami kilkoma liniami zwykłymi i "docelowymi" z
      dosłownie kilkoma przystankami strategicznymi my pktami A-B(początkowy/końcowy)

      2.jeśli powyższy pomysł jest zbyt absurdalny, bo prosty i skuteczny, tylko
      wymagający pracy od podstaw, to BUSY. moga wozić górale turystów pod regle,
      niech będzie po tatrzańsku.

      3.wyć mi się chce jak o tym czytam.chociaż jestem tu tylko przejazdem.
      • Gość: JA Re: Komunikacja Fordon - burza mózgów! :) IP: *.tvgawex.pl 23.06.04, 01:03
        Fordon wystepuje z bydzi i przylacza sie do Torunia, torun puszcza linie
        pospieszne w swoja strone.


        rewelacja a może proszek Fiu-Fiu albo perony 9i3/4 a jeśli nie to musi być jak
        było

        rado miejska i panie prezydencie chcemy OD 01.07.2004 PROSZKU FIU-FIU
        • rhemek Re: Komunikacja Fordon - burza mózgów! :) 23.06.04, 09:45
          to co organizujemy ta linie furmankowa od 1 lipca? 1 furmanka za kazdy autobus
          pospieszny :) Za rok bedziemy bogatsi od Billa G. :)
Pełna wersja