Szli ulicami i wołali: "Koko-koko życie spoko"

03.06.12, 17:26
Dlaczego dzieci nie niosły plakatów płodów po aborcji?
    • super.johny Szli ulicami i wołali: "Koko-koko życie spoko" 03.06.12, 17:28
      Czyli było trochę Sielsko, a trochę Śmiesznie.

      ***

      Autorze, durniu jeden, kto to był Zygmunt Krasicki i gdzie jest w Bydgoszczy ulica jego imienia?
      • intervention Re: Ko ko ko ko anal spoko 03.06.12, 17:37
        n/t
    • a_creep Re: Szli ulicami i wołali: "Koko-koko życie spoko 03.06.12, 17:56
      > Dlaczego dzieci nie niosły plakatów płodów po aborcji?

      Bo to nie było przeciw aborcji, a za rozmnażaniem się. Bardziej stosowne by były zdjęcia wagin tych dziewcząt, które raczyły nas zdjęciami zmasakrowanych płodów. Kto wie, może by nawet kogoś z homoseksualizmy "wyleczyły". ;)
    • jan_ges Re: Szli ulicami i wołali: "Koko-koko życie spoko 03.06.12, 19:45
      > Dlaczego dzieci nie niosły plakatów płodów po aborcji?
      A gdzie portret Hitlera?
    • yadire Szli ulicami i wołali: "Koko-koko życie spoko" 03.06.12, 20:01
      Szkoda, że obrońcy i obrończynie nie przejmują się już tak bardzo losem płodów po narodzinach - nikt nie jest w stanie zapewnić pomocy materialnej młodym rodzicom, a manną z nieba to się raczej nie wykarmią...
      ---
      www.kocieoko.salon24.pl
      • jan_ges A co z życiem narodzonym???? 03.06.12, 20:32
        > Szkoda, że obrońcy i obrończynie nie przejmują się już tak bardzo losem płodów
        > po narodzinach
        Ależ przejmują się, potrafią nawet zabijać tych narodzonych, co śmią myśleć inaczej niż oni:

        "... W latach dziewięćdziesiątych w USA tzw. „obrońcy życia" dokonali wielu zamachów bombowych na kliniki ginekologiczne, w których zgodnie z prawem przeprowadzano zabiegi przerywania ciąży. W roku 1993 w mieście Pensacola na Florydzie pewien fanatyk chrześcijański zastrzelił dr Davida Gunna. Rok później w tym samym mieście zastrzelono lekarza innej kliniki. Tym razem zabójcą był duchowny. Również w 1994 roku w jednej z klinik w Massachussets religijny maniak zabił z broni palnej dwie kobiety, krzycząc do nich: „Powinnyście odmawiać różaniec". W roku 1998 wybuch bomby spowodował śmierć pracownika ochrony i ciężkie okaleczenia ciała pielęgniarki w klinice w Birmingham. Deklarujący się jako „obrońca życia" snajper zastrzelił lekarza w mieście Amherst, w stanie Nowy Jork. Zabójstwa „w obronie życia" zdarzają się także w innych krajach. W roku 2001 pracownik ochrony jednej z klinik ginekologicznych w Melbourne otrzymał postrzał w twarz od jednego z członków pikiety antyaborcyjnej..."

        "Święty koszmar"
        James A. Haught
    • platonik123 In Vitro 03.06.12, 20:27
      Jak chłopiec z oazy już dorośnie i będzie miał żonę, i okaże się że nie mogą zajść w ciąże bo ich uciemiężone jedzeniem śmieci organizmy nie są w stanie zapoczątkować, życia... i po kilku latach prób zrozumieją, że in vitro to tylko drobna pomoc w tym cudownym darze - to może zacznie inaczej gadać. Może również zrozumie, że to jedna z tych twarzy nauki, gdzie służy ona wyłącznie dobru i życiu.
    • zajme Szli ulicami i wołali: "Koko-koko życie spoko" 03.06.12, 22:19
      koko koko rozwód też jest spoko
      jak trzeba to i święta krowa powie że ma dosyć.
      koko koko chłpiec też jest spoko
      to wiadomo kto powie jak Go przyciśnie.
      • platonik123 Re: Szli ulicami i wołali: "Koko-koko życie spoko 03.06.12, 22:52
        zajme napisał:

        > koko koko rozwód też jest spoko
        > jak trzeba to i święta krowa powie że ma dosyć.
        > koko koko chłpiec też jest spoko
        > to wiadomo kto powie jak Go przyciśnie.

        Przecież poetą nie każdy zaraz być musi :)
        a może gotujesz super, albo umiesz naprawić samochód...
    • starblast Szli ulicami i wołali: "Koko-koko życie spoko" 04.06.12, 01:28
      No i sobie przeszli w spokoju. Nie było kontrmanifestacji. Jak idzie Parada Równości to zawsze ktoś chce im przeszkadzać. Są to szamani z grupkami wiernych, ekipki moherów (niekoniecznie w beretach) czy łysi panowie organizujący swoje masówki i wyrażający swoją dezaprobatę w bardzo wulgarny sposób.

      Żaden "lewak" nie wyzywał słownie czy plakatem uczestników, czy wyrażane przez nich wartości. Niestety środowisko "tradycjne" często nie jest takie wyrozumiałe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja