bydziooutsider
16.06.12, 10:10
Czy ktoś może wie dlaczego p. Skarbnik Miasta jest cyklicznie nieobecny w pracy? Z gazety już dowiedziałem się, że wyklada (no dobra, to może tłumaczyć nieobecności w piątki, ale pozostałe dni, tj. czwartki i połowy śród). Ale pensyjkę to bierze pełną!
Zastanawia mnie fakt, skoro jest tak źle z finansami, jak to ostatnio stwierdził p. Bruski na spotkaniu z mieszkańcami, to co robi ów super specjalista od finansów? Ma tyle czasu na inne fuchy (w tym także rady nadzorcze, a miało nie być urzędników w radach - cóż krótka pamięć prezydenta?), a nie może solidnie zająć się swoimi obowiązkami wynikającymi z racji bycia bądź nie bądź skarbnikiem. Jakoś dla poręczenia zobowiązania wtórnego dla ProNatury potrafił wykorzystać doświadcznie swoich poprzedników i zastosować formę pozabilansową, a tu, gdy miasto w potrzebie to nic? Brak koncepcji, czy woli? A może "szkoda na to czasu", bo dodatkowej kasiorki nie będzie? SMUTNE!