Gość: narcyz
IP: 195.149.86.*
25.06.04, 00:17
To jest pic na wodę, fotomontaż! Jestem tegorocznym olimpijczykiem matematyki i informatyki, a VILO (z tego) zawdzięczam tylko to, że było jeszce parę innych osób - pasjonatów, od których można było podpatrywać i się uczyć. W bydgoskich szkołach nie ma czegoś takiego jak "praca z uczniem zdolnym", a "własne metody", o których mówi p. dyr. Waszkiewicz to są - ale tylko na papierze!
Inna sprawa, że w Bydgoszczy nie ma lepszej szkoły, i że w VILO jest atmosfera do nauki matematyki i informatyki - ale tę atmosferę tworzą uczniowie, a nie nauczyciele!!!