paulhandyman
05.07.12, 14:46
nie znajda mlodych ludzi do pracy, bo tylko kilka procent z nich nadaje sie do jakiejkolwiek pracy. Jesli oglosza nabor to zglosi sie do nich kilkuset aroganckich mlodziencow, z dyplomem wyzszej szkoly zbierania wisni i czeresni i przekonani o swojej doskonalosci zarzadaja 3000 zl na start.... Nikt im tyle oczywiscie nie zaoferuje, ale pozostana nieliczni, ktorzy zgodza sie za mniejsze pieniadze uczyc sie zawodu. Niestety z tych nielicznych po 5 miesiacach zostanie jeden lub dwoch, bo inni stwierdza, ze im sie nalezy wolnosc, ze naleza do generacji Y, praca jest choojowa i uwlacza ich godnosci. Zasila szeregi bezrobotnych i przyssa sie do mamusinej pensji lub emerytury. Jesli PKP chce odmlodzic kadre to niech szuka ludzi w grupie wiekowej 30-40 lat, tam maja jeszcze najwieksza szanse znalezc jakis przyzwoitych pracownikow, ktorzy nie rzuca pracy po kilku miesiacach, mowiac ze jest za ciezko !!!