Miasto moje, a w nim: piersiami reklamują naukę

21.07.12, 16:54
Jaka szkoła, taki poziom pomysłów na przyciągnięcie studentów. Dziwne, że UMK nie reklamuje się cyckami.
Te laski na zdjęciu wyglądają tak, jakby skończyły podstawówkę i to tylko ze względu na obowiązek szkolny.
    • kr88 Re: Miasto moje, a w nim: piersiami reklamują nau 21.07.12, 23:19
      Komuś chyba ostro przegrzało zwoje mózgowe. Pewnie kobieta ze zdjęcia powinna sobie zmniejszyć biust żeby nie kuł w oczy oszołomów piszących takie teksty.
    • semeon Miasto moje, a w nim: piersiami reklamują naukę 21.07.12, 23:54
      Taki artykuł i komentarz to naruszanie zasady równouprawnienia płci.


      dziwnabydgoszcz.blogspot.com/
    • hassleader Miasto moje, a w nim: piersiami reklamują naukę 22.07.12, 02:29
      Nachalna reklama sponsoringu i tyle.
    • kumuruski Miasto moje, a w nim: piersiami reklamują naukę 22.07.12, 08:28
      Bełkotliwy język i przebijający z tekstu strach przed kontaktem z kobiecością, wyrażający się - w kategoriach psychologicznych - nadzwyczaj typowo: przez obrażanie i poniżanie kobiet wyróżniających się atrybutami płci.
      Brawo panie Kowalski, brawo szefowie pana Kowalskiego.
      Najwyraźniej nie staje wam...
      kultury.
    • friedmar dla każdego coś miłego. 22.07.12, 10:28
      Nie wolno tzw. szkół wyższych porównywać do UMK czy UAM. Bydgoskie uczelnie kierują swoją ofertę do innych uczniów o innych aspiracjach.

      Laska z dużymi piersiami, facet jak ten z foty na opakowaniu męskich slipów, to właśnie nieprzypadkowy poziom komunikacji i to nie dziwi. Kolejne plakaty powinny przedstawiać "magistra" lub "inżyniera" w markowych ciuchach z 2-3 letnim BMW albo Mercedesem. Albo też panią magister w markowych ciuchach na tle najładniejszego solarium w Bydgoszczy być może na tle sklepu Foczka. Jak piszę markowe ciuchy to mam na myśli Adidas i Nike a nie Miu Miu, Christian Louboutin czy Valentino.

      Przecież Bydgoskie uczelnie nie wykreują i nie pokażą na plakacie obietnicy spełnienia potrzeb samorealizacji i uznania - ludzie o takich aspiracjach nie studiują w Bydgoszczy - wtedy bierze się do ręki rankingi ilości doktoratów; profesorów, wskaźniki zatrudnienia w ciągu 3 miesięcy itp. i startuje się na UW, UJ, UAM. Jak się nie uda pozostaje rodzinny (tzn. przepełniony nepotyzmem i kumoterstwem) UMK.

      Dla niejednego magistra po bydgoskiej pracy technice, jedynym problemem jest to że gdyby na te swoje zaoczne bydgoskie "studia" poszedł rok później to byłby inżynierem a tak to jest tylko magistrem, a inżynier dla faceta jest lepszy niż magister, bo wykształcenie magisterskie jest humanistyczne i to lepiej dla kobiety. Nikt tu nie wnika, że otrzymana wiedza jest w ogóle nieużyteczna dla absolwenta. Ma on jedynie i aż dyplom uczelni wyższej co jest podstawą do pretensji do życia, że życie daje mu za mało.

      Mamy niż demograficzny - nie tylko nie ma komu pracować na emerytów i rencistów, ale nie ma też komu chodzić do szkoły by dać pracę ogromniej armii nauczycieli w wielkiej ilości wszelkiej maści uczelni szkół i szkółek, stąd tendencja by zamiast dobrych liceów profilowanych czy techników kreować uczelnie wyższe o podobnym poziomie kształcenia.

      Skutek jest taki że podnosi się elektorat pisu - przybywa ludzi sfrustrowanych: inżynierów po ochronie środowiska dla których nie ma pracy w małych firmach dominujących w naszej gospodarce, magistrów ekonomii którzy nie interesują się ekonomią i wielu innych absolwentów, którzy mimo papierku nie mogą znaleźć pracy z wynagrodzeniem na poziomie średniej krajowej. Znam też tutejszą absolwentkę socjologi ("czuję się socjologiem i dziennikarzem"), która w jakimś bydgoskim radiu parzyła kawę kolegom, którzy pracowali przy dziennikarzach prowadzących pogodę po wiadomościach i która korespondowała z TĄ od PIS Jadwigą Staniskis (pani Jadwinia rozesłała email że nie będzie zajęć- gościnnego wykładu bo ma grand na innej uczelni w Tokio a to jest w JAPONII).

      I to jest problemem - ofiary lepu reklamy uczelni z dużymi piersiami mimo papierku nie mogą znaleźć pracy z wynagrodzeniem na poziomie średniej krajowej. Ale gdyby ci ludzie mieli odpowiednie wykształcenie wiedzieliby że średnia - w rozkładzie wynagrodzeń jest wartością elitarną. I nie jest to wina Tuska, tylko wynika to ze statystyki.


      selica napisała

      > Jaka szkoła, taki poziom pomysłów na przyciągnięcie studentów. Dziwne, że UMK n
      > ie reklamuje się cyckami.
      > Te laski na zdjęciu wyglądają tak, jakby skończyły podstawówkę i to tylko ze wz
      > ględu na obowiązek szkolny.
      >
    • naubyd Re: Miasto moje, a w nim: piersiami reklamują nau 22.07.12, 13:51
      jakimi piersiami? Kobiety ubrane po szyję w różnych rozmiarach :). Czy to jest reklamowanie piersiami. Ten co wpadł na taką myśl musi być nieźle zboczony
      • borytucholskie Re: Miasto moje, a w nim: piersiami reklamują nau 23.07.12, 00:36
        a może owe Panie powinny pozwać autora tekstu do sądu za seksizm!!! może autor powinien zostać ukarany za swój niewyparzony jęzor? Panie dziennikarzu czy to najważniejszy problem tego miasta innych Pan nie zauważa?
    • prawdziwy.stefan Miasto moje, a w nim: piersiami reklamują naukę 23.07.12, 09:57
      Wg mnie to autor artykułu chyba powinien jeździć Lincoln'em. Ewidentnie potrzebuje przedłużenia...
      1. Biust nie jest odkryty, nawet dziewczyny nie mają dekoltu
      2. Czy Pani powinna dać sobie pomniejszyć piersi, tylko dlatego że ma je ładne?!?
      2. Tu jest ewidentna stylizacja na "Aniołki Charliego". Czyli dziewczyny:
      - skuteczne
      - nieomylne
      - dążące do celu
      - osiągające swój cel
      Uważam że dobra reklama
    • wentyl77 Miasto moje, a w nim: Piersiami reklamują naukę 23.07.12, 10:59
      Nie wiadomo skąd, wytworzyła się w Polsce potrzeba, aby każdy (nawet ewidentny głąb) miał w kieszeni papierek ukończenia studiów wyższych. Sytuacja odwrotna do tej z poprzedniego systemu - kiedy z kolei panowała powszechna miłość do proletariatu i nawet inteligent musiał brać udział w robotach publicznych i machać łopatą aby pokazać, jak to brata się z klasą pracującą. Oba przypadki to poważne przegięcie.
      Przecież wiadomo, skąd powodzenie takich szkółek:
      - wśród kobiet - aby mogły pochwalić się rodzinie i znajomym, że ma papierek
      - wśród facetów - aby zdobyć zaświadczenie dla wojskowej komisji poborowej (teraz już nieaktualne)
      - wśród pracujących - bo pracodawca wymaga
      Chyba czas się zastanowić, po co nadmiar takich pseudo-szkół. Nie każdy musi być inteligentem, tak jak istnieje ryzyko, że od czytania książek, może się co niektórym coś przestawić w ich ufryzowanych główkach.
    • mikimiki3 Miasto moje, a w nim: Piersiami reklamują naukę 23.07.12, 11:25
      faktycznie coś mu nie staje! co za seksistowski tekst!
    • za5minutwracam hahaha 27.07.12, 10:39
      Dziękuje autorowwi za ten artykuł :D ubawiliśmy się z żoną po pachy.Jak rozumiem są upały, a autor się przegrzał :D Dlatego właśnie ma zaburzenia z swoją seksualnością ;) Wkońcu zdjęcie pokazuje PORNOGRAFIE , przez duże P . Ba, patrząc na to zdjęcie widze nawet gołe pośladki ;) .Wracając w tych upałach na ziemie :) życze autorowi troche większego dystansu do siebie i świata ( może czas znaleść sobie drugą połówke? ) chyba,że artykuł pisał ktoś z "konkurencji" ;') miłego dnia wszystkim życze i czas na plaże :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja