intervention 27.07.12, 19:29 Moja nienawiść do bezczelnych rowerzystów rozwinęła się do stanu zagrażającego ich bezpieczeństwu. Także ostrzegam! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ka_zet Re: Przejechała masa krytyczna dedykowana kobieto 27.07.12, 22:13 To może idź do lekarza po odpowiednie pigułki. Odpowiedz Link Zgłoś
intervention Re: Przejechała masa krytyczna dedykowana kobieto 27.07.12, 22:25 Czy te pigułki sprawią że rowerzyści przestana jeździć po chodnikach? Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.mg.bdg Re: Przejechała masa krytyczna dedykowana kobieto 27.07.12, 22:56 Będą ścieżki rowerowe, to będą jeździć po nich, ale pod warunkiem, że piesi nie zrobią sobie z nich spacerniaków "a bo ładny kolorek chodnika jest, a nie taki szary i weź z tym rowerem wyp...". Można, a nawet trzeba jeździć po ulicy, ale w wielu miejscach jest to po prostu bardzo niebezpieczne, gdyż kierowcy też narzekają na rowerzystów, bo "tarasujemy" im drogi(!). I tak źle, i tak nie dobrze. To jest jak wojna kierowców z motocyklistami, która nigdy się nie skończy. :) Odpowiedz Link Zgłoś
wentyl77 Przejechała masa krytyczna dedykowana kobietom 28.07.12, 08:58 Co za chory kraj. Kierowcy nie lubią rowerzystów, bo nie stoją w korkach, rowerzyści kierowców, bo jeżdżą szybciej, a piesi rowerzystów, bo jeżdżą po chodnikach. A wszyscy nawzajem drą łachy, nie wyłączając motocyklistów. Trochę dystansu do siebie, road rage jeszcze nikomu nie poprawiła komfortu jazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
berun Re: Przejechała masa krytyczna dedykowana kobieto 28.07.12, 11:05 Głupich nie sieją... Takim agresorom powinno się zabierać prawo jazdy tak jak pijanym kierowcom. Odpowiedz Link Zgłoś
jubel_bydgoski Re: Przejechała masa krytyczna dedykowana kobieto 28.07.12, 11:12 intervention - nie pierwszy raz dajesz tu na forum znać o swojej nienawiści do rowerzystów, a także o swoim bardzo małym rozumku. Wyluzowałbyś, to by lepiej wpłynęło na Twoje zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
intervention Re: Przejechała masa krytyczna dedykowana kobieto 28.07.12, 11:16 Masz rację, muszę pokochać uskakiwanie na boki przed rowerzystami. Odpowiedz Link Zgłoś
jubel_bydgoski Re: Przejechała masa krytyczna dedykowana kobieto 28.07.12, 11:20 intervention napisał: > Masz rację, muszę pokochać uskakiwanie na boki przed rowerzystami. Coś czuję, czytając sąsiedni watek o hyundaiu, że masz jakąś osobowość przyciągającą nieszczęścia drogowe. To powinno skłaniać do zastanowienia się nad sobą. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
intervention Re: Przejechała masa krytyczna dedykowana kobieto 28.07.12, 11:29 Zaskoczę Cię, jako kierowca odpukać nie mam większych problemów z rowerzystami. To się akurat zdarza gdy idę piechotą. Chyba nie zdajesz sobie sprawy co wyprawiają niektóre asy zjeżdżając chodnikiem z góry przy Ujejskiego. Ostatnio uskakiwałem przed wariatem, który pędził chodnikiem w dół Kujawskiej, ja szedłem od strony Wałów/zbożowca. To samo na Gdańskiej, slalom wśród pieszych, no ludzie! Odpowiedz Link Zgłoś
cin1977 Re: Przejechała masa krytyczna dedykowana kobieto 29.07.12, 00:15 Uwzględniłem twoje uwagi i nie zjeżdżam Ujejskiego w dół. Wolę od Wojska Polskiego jechać drugą stroną - Zdobywców Wału Pomorskiego, oczywiście jezdnią. Żeby nie utrudniać ruchu rozpędzam się nieco - do jakichś 50 km/h. A tu niespodzianka - na poziomie schodów przed przystankiem 69 zaczyna się DROGA DLA ROWERÓW! No to hops przed krawężnik i zwalniając do 40 jadę zgodnie z przepisami DDR. Pierwsze ofiary już przed przystankiem - kilka łajz łażących po ścieżce jak ze sraczką, bo przecież łażąc po czerwonej kostce lepiej się czeka na autobus. Cóż, nie wszyscy dziś zdążą na 69... Następnie przejazdy przez Toruńską/Bełzy - 2 baranów walących na skos po DDR, zamiast przesunąć się metr w prawo i leźć po pasach - to już by było za daleko... Sorry, ale jak mam wiać na bok przed pieszym na DDR w wyrżnąć w słup z sygnalizacją lub cokolwiek podobnie twardego i mocno zamocowanego do podłoża, to wolę walić na wprost i spróbować zahamować. Jakby co to mnie mniej zaboli, niż starcie ze słupem. Zresztą, nawet jadąc jezdnią co chwilę muszę uważać na osłów włażących pod koła, bo przecież rower zatrzyma się w miejscu albo przeleci górą, a nawet jak nie, to nie tramwaj, nie zabije... Chcesz coś zmienić? Zacznij od siebie. Swoją drogą ciągle mówi się o wzajemnej nienawiści rowerzystów i kierowców - ale 90% kierowców to ludzie myślący i przede wszystkim przewidywalni. W przeciwieństwie do sporej rzeszy pieszych, którzy nawet wiedząc, gdzie być ich nie powinno, i tak mają to w du**e. Odpowiedz Link Zgłoś
intervention Re: Przejechała masa krytyczna dedykowana kobieto 29.07.12, 08:36 Z tym, że ja nie łażę po ścieżkach rowerowych. Co do przystanku przy Rondzie Toruńskim to chyba nie wina pieszych, że jakiś kretyn tak ułożył te kostkę. Jakoś od wiaty musza dotrzeć do autobusu. W innych przypadkach wal w pieszych do oporu ;) Tylko na miłość boską nie jeździj po nogach pieszych na chodnikach. Odpowiedz Link Zgłoś
wentyl77 Re: Przejechała masa krytyczna dedykowana kobieto 29.07.12, 12:00 Osobiście też większą uwagę przykładam do pieszych, niż do kierowców, bo niektórzy faktycznie łażą jak kury po podwórku. Ale mała uwaga - nigdy, ale to nigdy nie najechałem na pieszego i uważam to za chamstwo. Raz jedyny zahaczyłem o pewnego starszego pana, za co solennie przeprosiłem, na co odpowiedział, abym kupił sobie okulary. Ale nigdy celowo, litości. Natomiast z begiem lat stwierdzam, że najlepsza dla rowerzysty byłaby niewidzialność - gdy tylko taki 'inteligent' wyczuje, że zbliża się rower, zaczyna uskakiwać, bujać się i manewrować - co o 500% zwiększa szansę stłuczki. Największy koszmar to właśnie: 1. Pieszy z 'szóstym zmysłem', wyczuwający cykanie roweru z czułością wariografu - masakra, 2. Piesi nachodzący na pasy dla rowerów 3. Przechodnie nie patrzący przed siebie i za siebie, lub co gorsza - cofający się plecami do kierunku chodu - proszą się o kraksę 4. Wszystkim innym wybaczam, jesteśmy tylko ludźmi... Odpowiedz Link Zgłoś
cin1977 Re: Przejechała masa krytyczna dedykowana kobieto 30.07.12, 01:17 Niestety, co do "koszmarów" masz rację. Celowo przerysowany był mój komentarz do tekstu @intervention, bo mimo, że miałem poważną stłuczkę z pieszym na... jezdni, to nie zamierzam tego powtarzać. Plecy stłuczone po locie przez kierownicę bolały zbyt długo... Rzecz w tym, że wspomniany przeze mnie przystanek 69 przy JPII jest dobrym przykładem na to, jak "geniusz" naszych "drogofcóf" wraz z brakiem wyobraźni pieszych może kiedyś doprowadzić do tragedii. Podobno na Zdobywców Wału ma być DDR prowadząca w dół. Ktoś, kto tak jak ja jeździ tam codziennie i wie o "niespodziance" na końcu zjazdu sobie poradzi, ale ktoś, kto nie zna dobrze trasy będzie widział tylko fajny, szybki zjazd i wpakuje się w tłumek wysiadający z autobusu. Nie mówiąc już o zidiociałych gó...arzach, rozpędzających się na chińskich "fullach" z Tesco do prędkości nadświetlnej tylko dla radochy, którym przy 40 km/h kończą się hamulce. Natomiast co do pieszych z "szóstym zmysłem", a w zasadzie co do wszystkich pieszych: broń Boże nie używać dzwonka! Najlepiej wbrew przepisom zdjąć i wyrzucić, żeby nie kusił. Efekt dzwonienia na pieszego to doskonała ilustracja do tego, jak panika rodzi chaos. Każdy sp***dala w kierunku najmniej przewidywalnym. najlepiej podjechać bliziutko i cichp powiedzieć "przepraszam" - delikwent ze stoickim spokojem zejdzie na bok dokładnie tam, gdzie chcesz, myśląc że wyprzedza go szybszy pieszy. Tylko jak mam co 100m zwalniać niemalże do zera, żeby przeprosić za to, że nie chcę pacana rozjechać, to mi się naprawdę nóż w kieszeni otwiera i rogi na kierownicy świerzbią... Odpowiedz Link Zgłoś
intervention Re: Przejechała masa krytyczna dedykowana kobieto 30.07.12, 08:36 Rozumiem, że rogi na kierownicy świerzbią wobec pieszych na ścieżkach rowerowych, a nie tych bezczelnych pacanów, którzy to zawsze maja kaprys łazić po chodnikach. Odpowiedz Link Zgłoś
cin1977 Re: Przejechała masa krytyczna dedykowana kobieto 30.07.12, 10:40 Po chodnikach nie jeżdżę, ani to bezpieczne, ani przyjemne. Polscy kierowcy są jacy są, ale na jezdniach przynajmniej panują jakieś zasady, więc nawet śmieszką jadę tylko wtedy, kiedy muszę. Odpowiedz Link Zgłoś