unsatisfied6
28.06.04, 10:40
żyjemy w kraju postkomunistycznym , w którym władza podpisuje się pod
sukcesem obywatela , a porażki władzy przypisuje obywatelom .
ten obyczaj jest praktykowany nie tylko przez rząd ale znakomitą
większość dyrektorów . często zdarza się , że mimo braku wkładu
własnego dyrekcji , przypisujemy zarządowi niezasadnie sukces podwładnych .