ziuta2012
02.08.12, 11:21
Ładny, ciekawy budynek - dobry temat artykułu. Nie rozumiem tylko trzech rzeczy:
1) Dlaczego "jeden z bardziej wartościowych obiektów w Forodnie pod względem architektonicznym" z ciekawą historią nie został zewidencjowany i wpisany na listę zabytków.
2) Dlaczego tak wartościowy budynek może sobie popadać w ruinę bez przeszkód będąc własnością Urzędu Miasta.
3) Dlaczego Pan Marcysiak twierdzi, że "Nowy właściciel musi przede wszystkim zachować historyczną formę tego budynku", skoro budynek nie jest zabytkiem?
Nie rozumiem dlaczego prywatny właściciel będzie musiał zadbać o budynek, a Urząd Miasta może bezkarnie go niszczyć przez zaniedbanie? Czy na tym ma polegać polityka ochrony zabytkowych nieruchomości: sprzedać w prywatne ręce, żeby Państwo nie zdążyło doprowadzić budynku do ruiny?