noisenation1
09.08.12, 06:50
Bydgoszcz jest brzydka bo w tym mieście jest chaos przestrzenny.
Ogólnie mówiąc, podobne slamsy stoja w kazdym mieście, ale w Bydgoszczy jest coś jeszcze. Sródmieście powinno być wizytówką miasta, jako taka przynajmniej.
Czy jest?
Położone za bardzo na uboczu, daleko od funkcjonalnego srodka miasta [znajduje sie ono w okolicy Ronda Fordońskiego], pozbawione dogodnego dojazdu, reprezentacyjnych ulic i szerokich arterii komunikacyjnych sprawia naprawde przygnębiające wrażenie. To, że są tam puste parcele, ruiny, wiejskie chatki które jakoś przetrwały do naszych czasów to właśnie zasługa marginalnego znaczenia tej dzielnicy w mieście. Gdyby nie położony niemal za miastem dworzec kolejowy, niewielu ludzi zapuszczałoby sie do tego "śródmiescia". W Bydgoszczy brakuje też charakterystycznych i monumentalnych obiektów. Co z tego, że są w mieście cztery uczelnie wyższe, jezeli one mieszczą się głównie w blokopodobnych obiektach i przeważnie daleko od centrum? Nawet jeżeli niektóre budynki stoja w centrum to do reprezentacyjnych zaliczyć ich nie mozna. Jedyny teatr w Bydgoszczy stoi schowany gdzies przy bocznej ulicy, na pograniczu "sródmieścia" i dzielnicy domów jednorodzinnych. Trudno poza opera znależźć w Bydgoszczy inny obiekt tworzący wizerunek dużego miasta. Gdańska jest uważana za najbardziej centralna ulicę śródmieścia a mi przypomina raczej Głogowska lub Dąbrowskiego w Poznaniu. Obszar pomiędzy Gdańska a linia kolejową powstał w wyniku spontraniocznej rozbudowy przemysłowego miasta - nidgy nie pełnił roli środmiejskiej. Zdegradowana zabudowa upada jeszcze szybciej bo znajduje się na uboczu, trudno tam dojechać a miejscowi zniechęcają do zamieszkania potencjalnych nowych mieszkańców itp.
Czym różni się bydgoskie śródmieście od np poznańskiego? Położeniem i siecią powiązań komunikacyjnych. Najłatwiej to zrozumieć gdy spojrzy się na mapy obu miast. Bocianowo i większa część bydgoskiego Śródmieścia pełnia w tym mieście rolę podrzędnej, zdegradowanej części mieszkalnej.
Jaka jest tego podstawowa przyczyna? Wydaje mi sie, że winna jest powojenna rozbudowa miasta która rozwijało się przede wszystkim w jednym kierunku. Na wschód i południe od centrum mieszka blisko 300 tys ludzi a 70 tys Fordon który się do tego zalicza funkcjonalnie można nawet nazwac podbydgoskim.
Do tego inna rzecz która zawsze minie dziwi jak przyjeżdzam do Bydgoszczy - szklarnie, ogródki dzialkowe i dawne zagrody nadal stojące między dużymi blokami. Takie coś widziałem tylko w Rosji.