observer1975
09.08.12, 15:08
Miło ze strony Gazety, że przypomniała sobie o Zachemie i jego poważnych problemach.
Bo dotychczas ważniejsza była marina, Wyspa Olimpijska i smak grillowanej kiełabasy.
Jakbyśmy żyli na błogiej, zielonej wyspie wolnej od problemów bezrobocia i upadku przemysłu w mieście.
Jeszcze lepiej byłoby żebyście w readkcji uświadomili sobie, że Zachem to nie tylko 700 pracowników, którzy jeszcze pozostali ale i ich rodziny jak również pracownicy przedsiębiorstw żyjąccych z Zachemu wraz z rodzinami.
Jako dziennikarze winniście monitorować to, co się dzieje w tym zakładzie, realizować swoje obowiązki wynikające ze statusu czwartej władzy. A chodząc wokół tematu Zachemu można poznać ciekawe szczegóły. Pokazał to wczoraj red. Wojciech Mąka we wczorajszym "Expressie Bydgoskim".
A jak będziecie pisali o niczym, to za chwilę nikt nie będzie Was czytał (pomijając prenumeratorów z uzrędów i firm). I pozostanie Wam ratowac sprzedaż kozaikami do grzybów;-)