Kioski drukują bilety i oszczędzają miejską kasę

15.09.12, 16:02
A kiedy pojawi się na mieście więcej biletomatów? Należy też pomyśleć o zainstalowaniu takich małych urządzonek do sprzedaży biletów jednorazowych w pojazdach, by odciążyć kierowców i motorniczych od sprzedaży biletów.
    • nestor51 Kioski drukują bilety i oszczędzają miejską kasę 16.09.12, 15:25
      Podajcie lokalizacje tych kiosków z drukarkami (adresy).
      Chętnie będę tam kupował bilety i przyspieszy to ostateczne wdrożenie systemu we wszystkich kioskach.
    • lancer77 Re: Kioski drukują bilety, ale tylko od 6 do 18? 17.09.12, 19:20
      Fajnie, ale moim zdaniem skuteczniejsze i praktyczniejsze są automaty biletowe i lepiej było te zakupić zamiast "maszynek" do drukowania biletów w kioskach. Miasto nie traciłoby pieniędzy na prowizje dla kioskarzy, a ludzie mogliby kupić bilet również w godzinach wieczorno-nocnych, kiedy kioski są zamknięte.
    • ludwika2012 Re: Kioski drukują bilety i oszczędzają miejską k 18.09.12, 11:05
      Jestem teraz w Anglii . Tutaj w autobusach są tylko jedne drzwi . Kierowca sprzedaje i kontroluje bilety , informuje podróżnych i odpowiada na "dzień dobry" i "do widzenia" , jest grzeczny i uprzejmy i nikt tego systemu nie chce zmieniać . Automat do sprzedaży biletów ma kierowca . Firma nikomu nie płaci prowizji , nie płaci nikomu za kontrolę biletów a ma gwarancję,że wszyscy zapłacili za przejazd . I chyba nikt z kierowców nie protestuje , bo na ich miejsce mozna zatrudnić obcych , którym w zamian za pracę podoba się wszystko .
      • intervention Re: Kioski drukują bilety i oszczędzają miejską k 18.09.12, 12:44
        Już przestańcie z tymi jednymi drzwiami. W Polsce jest to niewykonalne.
      • hassleader Re: Kioski drukują bilety i oszczędzają miejską k 19.09.12, 23:22
        ludwika2012 napisała:

        > Jestem teraz w Anglii . Tutaj w autobusach są tylko jedne drzwi . Kierowca sprz
        > edaje i kontroluje bilety , informuje podróżnych i odpowiada na "dzień dobry" i
        > "do widzenia" , jest grzeczny i uprzejmy i nikt tego systemu nie chce zmieniać


        Nawet nie jesteś w stanie sobie wyobrazić, jak ten system spowalnia wymianę pasażerów w autobusie. System ten został wprowadzony z oszczędności, aby wyeliminować konduktora. W Polsce wprowadzono przedsprzedaz biletów w kioskach, w UK złozono to na barki kierowcy. Jest to system absolutnie nieefektywny, bo traci się mnóstwo czasu, co zauwazono juz i wprowadza się tzw. SmartCard. Wpłaca sie jakąś kwotę u kierowcy lub kasie dworcowej doładowując karte, np. na tygodniowy bilet i poźniej pasażer na zasadzie karty zbliżeniowej dotyka kasy w autobusie i przejazd zaliczony. Opcja sprzedaży biletow przez kierowcę w Polsce absolutnie by nie przeszła ze względu na ilość pasażerów.
        System bardzo chętnie by zmieniono, ale poszło to złą drogą i teraz trudno odkręcić.

        > . Automat do sprzedaży biletów ma kierowca . Firma nikomu nie płaci prowizji ,
        > nie płaci nikomu za kontrolę biletów a ma gwarancję,że wszyscy zapłacili za pr
        > zejazd . I chyba nikt z kierowców nie protestuje , bo na ich miejsce mozna zatr
        > udnić obcych , którym w zamian za pracę podoba się wszystko .

        A zapytałas któregokolwiek z tych "usmiechniętych" kierowców, czy ten system im się podoba? Bo ja mogę cie zapewnić, że żadnemu się nie podoba.

        A kanary tam tez są, tylko nie rzucają mandatami na prawo i lewo jak w Polsce. Co ciekawe, posada kanara jest tam awansem, nie jak u nas, degradacją.

        Najlepszy system widziałem kiedyś w Kanadzie. tam pasażer kładł na dużej przezroczystej puszce odliczoną kwotę za przejazd. Kierowca wzrokowo sprawdza, czy kwota się zgadza, naciska dźwignię i cała kasa wpada do puszki, a pasażer wchodzi do autobusu. Całkowity brak kontaktu z pieniędzmi. Nie mozna jej już wyciągnąć. Bardzo proste - odliczona kwota - jedziesz, inna - nie jedziesz. I jakoś to tam działało, bo ludzie sie nauczyli nosić odliczone sumy. Nie wiem, czy to się dziś nie zmieniło.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja