ax222
25.10.12, 07:58
Artykuł powinien się zaczynać tym, gdzie sam autor mieszka. Śmierdzi na kilometr Fordonem, bo od razu odpowiednio rozumie się to, co autor chciał tu przekazać...
Kasacja przejazdów bezpłatnych w przedziale 65-70? Super, już dawno powinni to zrobić. Pełny autobus generujący groszowe przychody to jest zupełna komuna.
Kasacja A+T: dokładnie tak samo, system irracjonalnie promował przejazdy dalekie kosztem bliskich i jedne dzielnice kosztem drugich. Prosze zwrócić uwagę: czy z A+T, czy bez, dojazd z Fordonu komunikacją miejską cały czas bedzie bardziej opłacalny niż własnym samochodem. Tymczasem z takiego Błonia, Okola, Wilczaka czy Miedzynia jazda do centrum na zwykłych biletach była zupełnie nieopłacalna. Dlatego bilet 10-minutowy jest ciekawą propozycją, z tym, że konieczne jest zastrzeżenie braku możliwości przesiadania i wprowadzenie zasady, że pasażera obowiązuje czas rozkładowy (jeżeli z rozkładu wynika, że da się coś przejechać w 10 minut, to taki bilet obowiązuje, jeżeli z rozkładu wynika 11 minut - no to sorki, w kontakcie z Renomą nie masz racji). Sytuacje sporne byłyby w takiej sytuacji możliwe do jednoznacznego rozstrzygnięcia, a i korki nie powodowałyby problemów.
Nie jest natomiast dobrym pomysłem kasacja biletu na 1 linię. Wbrew pozorom lepsze przychody przynosi sytuacja, gdy pasażer kupuje bilet miesieczny na stałą trasę do pracy i dodatkowo bilety jednorazowe na jazdy okazjonalne, niż sytuacja, w której ma sieciówkę na wszystko.