Gest Kozakiewicza w wykonaniu Tuska

16.11.12, 17:33
Mimo ze do nastepnych wyborow mamy jeszcze sporo czasu, pewne sprawy dotyczace nas bydgoszczan staly sie juz brutalnie jasne. Otoz sprawa nie podlegajaca dyskusji, jest jednoznaczne i czytelne stanowisko szefa rzadu i przewodniczacego PO Tuska do przyszlosci Bydgoszczy w najblizszej perspektywie. W odroznieniu od ostanich wyborow, Tusk prezentuje obecnie czytelna i jednoznaczna linie postepowania w stosunku do realizacji opoznionej bydgoskiej nwestycyji drogowej, stwierdzajac brutalnie: "S5 nie jest priorytetem dla rzadu", obdzierajac w ten sposob z resztek zludzen i nadziei tych coraz mniej liczebnie zwolennikow PO w Bydgoszczy, ktorzy wierzyli w przedwyborcze slowa Tuska i dajac im wszystkim jasno do zrozumienia, ze wazniejsze jest budowanie kilku drog szybkiego ruchu w Wroclawiu, Gdansku czy Poznaniu niz wybudowanie jednego tylko polaczenia drogowego z Bydgoszczy, ktora zostala odcieta od sieci autostrad. Jestem przekonany, ze w podobny sposob zakonczy sie takze projekt modernizacji glownego dworca kolejowego w Bydgoszczy, na ktory temat w ostatnim miesiacu sie juz w ogole nie mowi. Dla porownania wlasnie w tym tygodniu ogloszono przetarg na projekt przebudowy glownego dworca kolejowego w Szczecinie na kwote okolo 116 mln zl. Tusk nie zamierza przywrocic normalnych zasad funkcjonowania i podzialu srodkow w tym wojewodztwie, pozwalajac torunskim politykom chorym na megalomanie, na realizowanie polityki faworyzujaca tylko jedno miasto w tym wojewodztwie, maly Torun. Tusk nie reaguje na plynace ze strony bydgoskich srodowisk spolecznych sygnalow, swiadczacych o narastajacej fali konfliktow miedzy mieszkancami Bydgoszczy a politykami torunskimi, ktorzy staraja sie na kazdym kroku marginalizowac swojego wiekszego sasiada. Jest jasne, ze zarowno Tusk jak i jego partia nie maja zamiaru reagowac na sygnaly otrzymywane od mieszkancow i beda nadal kontynuowac dotychczasowa polityke odcinania Bydgoszczy od szybkich drog komunikacyjnych Polski, odcinania Bydgoszczy od srodkow unijnych na inwestycje, spychajac nas do roli coraz mniej znaczacego osrodka miejskiego.
Trzeba sobie zadac pytanie, czy juz nie dostarczyl nam Tusk i jego rzad wystarczajacych dowodow braku woli politycznej stworzenia osmemu miastu w Polsce rownych szans rozwoju i zapewnienia przyszlosci jej mieszkancow, czy to z kolei wlasnie bydgoszczanie nie powinni pokazac znanego gestu Kozakiewicza Tuskowi i jego miernym bydgoskim politykom.
    • 1a40 Re: Gest Kozakiewicza w wykonaniu Tuska 16.11.12, 17:56
      Jako bydgoszczanin jest mi przykro,ze jest jak jest,ale tak wlasnie jest.
      Torunscy politycy sa madrzy i nie ogladajac sie na nikogo, nie majac respektu dla nikogo, prowadza swoja gre /czytaj polityke / i chca osiagnac zaplanowany, juz przed laty, cel.
      Czy nalezy ich za to potepiac ? NIE ! Oni robia to na co pozwala im sprzyjajaca dzisiaj sytuacja polityczna , zdobywaja kamien po kamieniu.
      Kazdy z nas robi tak samo, aby osiagnac sukces w zyciu prywatnym i sluzbowym !
      Nie nalezy oburzac sie na kogos, ze swoja energia i pewna gra, osiaga przewage nad innymi.
      Pytanie powinno brzmiec : gdzie sa i co robia bydgoscy politycy, aby zapewnic nalezne naszemu miastu przywileje ? To oni pokazali nam gest K., nie Donald Tusk.
      Pretensje mozemy miec do siebie,takich wybralismy sobie politykow,jacy sami jestesmy.
      Tusk tutaj jest najmniej winny.
      • dziwny22 Re: Gest Kozakiewicza w wykonaniu Tuska 16.11.12, 19:23
        To co piszesz to może i miałoby sens, ale to nie jest energia, to nie jest gra, to nie jest osiąganie przewagi. To jest nieuczciwe wykorzystywanie znajomości, ukladów, zblatowań, ustawiania list wyborczych, to jest prowadzenie polityki w myśl zasady: dziel i rządź, to jest korzystanie ze wspólnych, wojewódzkich /patrz parytet rozdziału unijnych pieniędzy/ pieniędzy dla zaspokojenia oczekiwań, żadań i dla korzyści tylko skromnej części mieszkańców tego województwa, czyli torunian. A jakże łatwo to czynić mając za sobą takie, a nie inne stanowisko premiera polskiego rządu w stosunku do potrzeb bydgoszczan. To jest chory uklad, który nie może się ostać.
      • bydofan Re: Gest Kozakiewicza w wykonaniu Tuska 17.11.12, 11:57
        1a40 napisał:

        > Jako bydgoszczanin jest mi przykro,ze jest jak jest,ale tak wlasnie jest.
        > Torunscy politycy sa madrzy i nie ogladajac sie na nikogo, nie majac respektu d
        > la nikogo, prowadza swoja gre /czytaj polityke / i chca osiagnac zaplanowany, j
        > uz przed laty, cel.
        > Czy nalezy ich za to potepiac ? NIE ! Oni robia to na co pozwala im sprzyjajaca
        > dzisiaj sytuacja polityczna , zdobywaja kamien po kamieniu.
        > Kazdy z nas robi tak samo, aby osiagnac sukces w zyciu prywatnym i sluzbowym !
        > Nie nalezy oburzac sie na kogos, ze swoja energia i pewna gra, osiaga przewage
        > nad innymi.
        > Pytanie powinno brzmiec : gdzie sa i co robia bydgoscy politycy, aby zapewnic n
        > alezne naszemu miastu przywileje ? To oni pokazali nam gest K., nie Donald Tus
        > k.
        > Pretensje mozemy miec do siebie,takich wybralismy sobie politykow,jacy sami jes
        > tesmy.
        > Tusk tutaj jest najmniej winny.

        Przyznam Ci połowiczną rację. Ale tylko połowiczną. Każdy powinien najpierw szukać winy w sobie a dopiero później u innych. Ale w tym przypadku nie jest tak do końca jak mówisz. Po pierwsze ordynacja wyborcza jest taka jaka jest. Nie ma demokracji tylko jest partiokracja. Jeśli w wyborach PO w całej Polsce osiąga wynik o kilka % większy niż druga największa partia to jesteśmy bezradni jako bydgoszczanie bo my stanowimy tylko 1% ludności Polski. Gdyby więc wszyscy bydgoszczanie zagłosowali przeciw to przewaga spadłaby z powiedzmy 6% do 5% i nadal ci sami rządzili by w kraju i w Bydgoszczy. Po drugie co ma zrobić wyborca jeśli to wszystko, te całe wybory to jedna wielka ściema. Politycy PO mówili, że chcą S5, mówili, że chcą okręgi jednomandatowe a po wyborach mają to wszystko gdzieś. owszem można powiedzieć, że powinniśmy wybierać takich polityków, którzy kochają swoje miasto. Tylko, że tu znów jest pewien szkopuł. Każdy człowiek zachowuje się tak jakim jest. Lekarz jak lekarz, robotnik jak robotnik itd. Do czego zmierzam. W czasach PRL-u komuniści upatrzyli sobie Bydgoszcz, że ma być jednym wielkim robotniczym kołchozem i nie pozwalali tu tworzyć wyższych szkół , uniwersytetów itd. Po 1989r. Bydgoszcz została ze społęczeństwem niewykształconym, robotniczym i z tego powodu mamy małą ilość wpływowych osób we władzach ogólnopolskich i mało osób wykształconych jako wyborców. Czy naprawdę żądasz od robotnika z zawodowym wykształceniem aby podejmował decyzje o wyborach na poziomie profesora? Niestety jestem pewien, że sytuacja zmieni się tylko nieznacznie w tej kwestii. Inna sprawa to to, że nie ma na kogo głosować. Jeśli nie PO to kto? PiS? Czy pamiętasz osoby takie jak Alicja Grześkowiak kobietę, której na samą myśl o Bydgoszczy piana kapała z gęby z nienawiści? Gdyby była jeszcze w polityce- idę o zakład, że należałaby do PiS-u. Całe środowisko dawnego AWS to ludzie wrogo nastawionych do Bydgoszczy a w najlepszym przypadku są obojętni. Myślę, że wiele złej roboty robi nam Radio Maryja. Siedziba tej rozgłośni jest w Toruniu i częstymi gośćmi są tam politycy toruńscy i politycy prawicowi. Jedni drugich zarażają wrogością i nienawiścią wobec Bydgoszczy. Nie jeden plan polityczny powstał właśnie tam. Po upadku komuny do władzy doszli ludzie z Solidarności. Jak wiesz Solidarność powstała w Gdańsku i do dziś to miasto ma nadreprezentację polityczną w sejmie , w polityce w ogóle. Myślę, że częste kontakty polityków Torunia z Solidarnościowcami z Gdańska przyniosła efekty w postaci wrogiej polityki wobec Bydgoszczy choćby kwestia A1 czy walki o województwo teraz mamy problem z metropolią, którą rząd nam wciska. Za chwile będą nas szantażować z Toruniem albo w ogóle. Myślę, ze się mylisz w tej kwestii. Nie zgadzam się z Twoją tezą, że skoro rząd nas atakuje, że skoro prowadzi wobec nas wrogą politykę to jest to nasza wina bo się nieskutecznie bronimy. Jest to przede wszystkim wina tych, którzy taką politykę prowadzą. Rząd powinien być jak matka, która kocha wszystkie swoje dzieci.
        • odziadek Re: Gest Kozakiewicza w wykonaniu Tuska 17.11.12, 18:44
          bydofan napisał(a):

          Ważna, mądra wypowiedź.
          Nikt nie ma prawa opierać życia społecznego w XXI wieku za zasadach darwinizmu. Polska ma konstytucję i wielowiekowe tradycje myśli państwowej. Poza tym od ponad 20-tu lat jesteśmy (przynajmniej w teorii) krajem odwołującym się do zasad chrześcijaństwa, katolickiej nauki społecznej i cywilizacji łacińskiej (cokolwiek to znaczy).
          Ewidentne dyskryminowanie Bydgoszczy (od kilkunastu lat) jest łamaniem każdej z ww. zasad i teorii.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja