Sabotaż, którego nie było. Odkrywamy tajemnice ...

28.12.12, 10:37
czytam to i zastanawiam się że mineło 60 lat a sądy nie zmieniły się już nie ma kary śmierci ale bezstronności sądowej także nie ma ale nie ma czemu się dziwić potomkowie tej ruskiej żydokomuny dalej rządzą nami są teraz elitami i ustalają normy prawne jakie są skutki widać gołym okiem czy coś się zmieni nie będzie jeszcze gorzej dopóki tych kacapów nie wygonimy ale to długa droga nie możemy zapomnieć że wszyscy ktorzy wyjechali w 68 otrzymali Polskie paszporty automatycznie jaka dobra Polska chciałoby się powiedzieć nie to tylko dla wybrańców normalny Polak mający kłopoty za granicą nie otrzyma żadnej pomocy doczekaliśmy się czasów że obca nacja przewodzi nami wmawiając nam co dla nas jest dobre efekty każdy widzi gołym okiem od 20 lat
    • darr.darek Re: Sabotaż, którego nie było. Odkrywamy tajemnic 28.12.12, 12:43
      To też jest dobre memento dla wszelkich zwolenników interwencjonizmów, socjalizmów i wszelkiej, szerokiej władzy urzędasów. Każdy taki zwolennik władzy urzędniczej wyobraża sobie takiego urzędnika, jako człeka kompetentnego i zaangażowanego. Mądrzy ludzie jednak wiedzą, że gospodarczo, gremia urzędników nie inwestujących własnych kapitałów dla własnego sukcesu, nigdy nie wygrają z kapitalistami, którzy całe swe życie wkładają w rozwój biznesu. Dotyczy to tak jakości prowadzenia straganu z warzywami, jak i prowadzenia nowoczesnej fabryki.

      Lewicowcy mają starą metodę, by więcej władzy dać urzędnikom, to wtedy socjaliści mogą się okazać bardziej rzutcy, przedsiębiorczy i bardziej władczy, niż jakiś tam kapitalista na swoim własnym biznesiku.
      A realia są jednak takie, że im więcej władzy daje się urzędnikom, tym gorsza hołota dorywa się do koryta i do osądzania innych. Zgodnie z zasadą Kopernika-Greshama: lepszy pieniądz jest wypierany przez gorszy pieniądz, i w socjalizmach pełnię władzy przejmują bezwzględne indywidua, a gdy jeszcze te indywidua dążą zgodnie z wytycznymi ideowymi do władzy absolutnej, to wierchuszka socjalizmu zaczyna się składać WYŁĄCZNIE ze zbrodniarzy, którzy mogą być tępi, mogą być mierni, byle tylko byli wierni i byle nadawali się do skutecznego eliminowania przeciwników.
      Dobrze to było widać we władzach ustrojów bolszewickiego socjalizmu i narodowego socjalizmu. Cała władza po pewnym czasie "dobierania się" składała się tam ze zbrodniarzy.
      Jakkolwiek oni sami mieli też przeświadczenie, że dobrali się również wg wysokich kompetencji, to rzeczywistość jasno pokazywała po dekadach, że rzekome kompetencje były obnażane przez totalny upadek i klęskę kazdego socjalizmu.

      Ot, opisano w artykule historię, gdy jakieś nkwd-owskie szmaty z bolszewickiego nadania zabierały się za rządy w nowych krajach socjalizmu. I robiły dokładnie to samo, co robiły wcześniej w Związku Sowieckim.


    • r1111111 Sabotaż, którego nie było. Odkrywamy tajemnice ... 28.12.12, 13:02
      Jak to już ktoś napisał:
      "Historia kołem się toczy. W 1945 fabryką rozgrabili czerwonoarmiści a w 2012 ich POtomkowie."
      forum.gazeta.pl/forum/w,54,141033486,,Dyrektor_zakladow_chemicznych_zginal_od_strzalu_.html
    • ko_menta_tors Sabotaż, którego nie było. Odkrywamy tajemnice ... 28.12.12, 14:07
      ten artykuł ani chybi ukaże się w poniedziałkowym dodatku GW "Ale historia".
      Jest bowiem tak głupi jak jego PT Autor, który pozwala przepuścić takie "kwiatki":

      Smoliński w czasie drugiej wojny światowej był kierownikiem wytwórni materiałów wybuchowych Armii Krajowej mieszczącej się w Warszawie przy ul. Polnej 16. 2 października 1944 r. został odznaczony przez Komendanta AK srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami za niezłomną postawę wobec wroga, odwagę i wyniki pracy konspiracyjnej. To przesądziło o kierunku prowadzenia śledztwa i postawionych mu zarzutach.

      Przecież powinien gnić w lochach UB w Warszawie, Bydgoszczy Pozbnani (inne znane - dopisać). A tu: AK-owiec zostaje pełnomocnikiem Rządu!!

      Smoliński pisze więc skargi na takie działanie do Zjednoczenia Przemysłu Wyposażenia Wojskowego, skąd trafiają one do attache wojskowego ambasady radzieckiej oraz do Centralnego Zarządu Przemysłu Zbrojeniowego. Takie zarzuty względem radzieckich "sojuszników" nie mogły podobać się władzy.

      Nie podobają się władzy więc ZPWW "zsyła je" do attache wojskowego. Pewnie po to, by zabrał Smolińskiego wraz z wywożonym sprzętem np. na Kołymę. A ten przez 2 lata nie chce... "Sprzęt - tak, Smoliński - nie"...
      itd.

      skąd ta Gazeta ma ostatnio tak głupich redaktorów? Kupili coś po PiS-ie? dostali?
      • agamaz27 Re: Sabotaż, którego nie było. Odkrywamy tajemnic 28.12.12, 17:12
        GazWyb rzeczywiście zatrudnia mało lotnych funkcjonariuszy medialnych, o czym dobitnie świadczy każdy kolejny egzemplarz tego produktu. Zanim jednak jakikolwiek nieuk zacznie komentować artykuły, powinien trochę poznać historię UBeckich zbrodni. Tak, tuż po wojnie zatrudniano przedwojennych fachowców, ponieważ innych nie było. Sowiecka jaczejka, przywieziona na sowieckich czołgach, nie dysponowała kompetentnymi kadrami. Po rozprawie z Mikołajczykowskim PSL-em, rozpoczęła się seria "procesów karnych", które w rzeczywistości były zbrodniami sądowymi. Zbrodniarze poprzebierani w prokuratorskie i sędziowskie togi wymordowali tysiące wartościowych Polaków; niedobitki tych , którzy ocaleli z niemieckiej i sowieckiej, a w mniejszym stopniu z ukraińskiej hekatomby. Ofiary zajmowały różne stanowiska w administracji i gospodarce "Polski Ludowej", także w "Ludowym Wojsku Polskim". Z nielicznymi wyjątkami zaakceptowali oni "nowy porządek" i zaangażowali się w odbudowę kraju z niemieckich zniszczeń oraz sowieckiego rabunku. W "nagrodę" otrzymali strzał w tył głowy. Przedstawiony w artykule przypadek, to tylko symbol tego zbrodniczego procederu. Ubeckie ścierwa torowały drogę nowym "elitom". Rezultaty rządów tej "elity" można podziwiać współcześnie, podobnie jak jej eksponowanych i lansowanych przedstawicieli, czasami już w trzecim pokoleniu. Wystarczy się trochę rozejrzeć. Brak rozliczenia tych zbrodni (choćby symbolicznego ukarania zbrodniarzy w togach) to największa hańba tzw. "aparatu wymiaru sprawiedliwości", w realiach III RP niezawisłego przede wszystkim od przyzwoitości. Zatem niedouczony "ko_menta_tors", przyjmij do wiadomości, że w 1945 roku AK-owiec mógł zostać pełnomocnikiem tzw. "rządu", by kilka lat później zostać ofiarą mordu popełnionego przez "ludową sprawiedliwość". Nie jest także niczym zaskakującym przesyłanie skarg do wiadomości sowieckich mocodawców. Tym razem rechocik z funkcjonariuszy koncernu z Czerskiej całkowicie chybiony.
    • wedkarz123 Sabotaż, którego nie było. Odkrywamy tajemnice ... 28.12.12, 18:46
      Czyli wiemy, kto maczał ręce w jego śmierci, a więc możemy te osoby osądzić za zbrodnie komunistyczne, które nie ulegają przedawnieniu. Dlaczego nikt ich nie oskarża? Dlaczego nie mamy dać odstraszającego przykładu, żeby nigdy nie było naśladowców?
      • darr.darek Re: Sabotaż, którego nie było. Odkrywamy tajemnic 29.12.12, 22:06
        wedkarz123 napisał:
        > Dlaczego nikt ich nie oskarża? Dlaczego nie mamy dać odstraszającego przykładu,
        > żeby nigdy nie było naśladowców?

        Pewnie niewielu jest chętnych na łatkę "oszołoma z IPN-u".
        A i same instytucje ścigające zbrodnie, jak wszystkie oficjalne instytucje, są z biegiem czasu nieuchronnie obsadzane "swojakami".


    • elpdna Sabotaż, którego nie było. Odkrywamy tajemnice ... 28.12.12, 19:36
      Przypominam, że kilka dni temu, może tydzień, GW zamieściła duży artykuł o córce Bieruta (obecnie partnerce życiowej Zygmunta Baumana), która pod niebiosa wychwalała swojego ojca, jaki to był dobry człowiek i że nikogo - rzekomo - nie skrzywdził. Słowa te pozostawiono bez komentarza. Rozumiem lojalność córki wobec ojca, ale jednak wypadałoby, aby naukowiec (socjolog) nie wypowiadał bredni. A poza tym są przykłady, że potomkowie gestapowców potrafią realnie ocenić działalność swoich rodziców. Jak pogodzić zatem poglądy wybitnej (podobno) p. socjolog, partnerki wielkiego (podobno) socjologa (guru postmodernizmu) z twardymi faktami, które pokazuje świetnie artykuł? Odpowiedź jest jasna. dziwi tylko brak myślenia, chęci łączenia faktów prezentowany przez naszych dziennikarzy. To elementarny brak wiedzy historycznej. I pomyśleć, że obecnie "światowcy' redukują nauczanie historii w szkole!
    • jacekzwawy Nie żal mi tego człowieka 28.12.12, 23:36
      Nie żal mi tego człowieka. Miał piękna kartę w AK, a jednak po wojnie zeszmacił się, zdradził, poszedł na współpracę z komunistycznym okupantem produkując dla niego broń. I spotkała go zasłużona kara z ręki tych, którym starał się slużyć i przypodobać. To nauka dla obecnych quislingów idących na rękę rosyjskim wrogom naszej Ojczyzny.
      • edeco a mi żal Ciebie... 29.12.12, 09:54
        1. dowartościowujesz się ogłaszając, żeś z wawy
        2. wydaje ci się, że historia jest czarno-biała
        3. używasz słów, których nie rozumiesz vide ZDRADA. idąc twoim tokiem myślenia WSZYSCY w PRL-u byli ZDRAJCAMI. a to oznacza, że bredzisz.
        4. odwracając twój tok myślenia i wpadając w skrajność z drugiej strony, ktoś napisze, że był bohaterem, bo dostał się jako szpieg w szeregi wroga, aby wejść w posiadanie ich tajemnic.
        5. A on zapewne po prostu miał już dość wojny i chciał normalnie żyć.
    • kiczkis Odkrywacie.. ale służalcze sądownictwo !!! 29.12.12, 03:59
      Sędzia uchyla jednak wniosek adwokata, stwierdzając, że "nie ma powodu nie wierzyć w wiarygodność dokumentu, jaki w tej sprawie otrzymał".
      ===================================================

      Niewiarygodne, ale to obraz DZISIEJSZYCH sądów i tw. "sędziów"!!

      - Możliwe ze teraz ich wnuki - bo to "RODZINNY" zawód w "Tuskolandii" - "sądzą" w Polsce.

      "Sami swoi" - psiakrew.. - Tylko na kare śmierci nie mogą skazywać, ale kobietę z kiosku "Ruchu" ścigać i KARAĆ będą za DWA GROSZE, zaś bossowie "Pruszkowa" są
      uniewinniani bez najmniejszych oporów!
    • belphegor-pisu Sabotaż, którego nie było. Odkrywamy tajemnice ... 29.12.12, 10:17
      Lepszy życiorys miał ten tuz, faworyzowany przez pewnego "polskiego" premiera:
      pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Kryże
      i jego ojciec to też wielce zasłużony:
      pl.wikipedia.org/wiki/Roman_Kryże
      ------
      Któż ma w Polsce bardziej mitomańskie życiorysy aniżeli dwa bydgoskie pimatoły:
      www.encyklopedia-solidarnosci.pl/wiki/index.php?title=Rafael_Budzbon
      www.encyklopedia-solidarnosci.pl/wiki/index.php?title=Krystian_Andrzej_Frelichowski
    • maaac Morderstwo, którego nie było. 29.12.12, 10:22
      Ciekawe, że dzisiejszym następcom UB proces pokazowy pewnego lekarza się nie kojarzy. Z morderstwem, którego nie było.
    • aga11151 Re: Sabotaż, którego nie było. Odkrywamy tajemnic 21.01.13, 21:55
      jestem wnuczką Eugeniusza Smolinskiego
      NIe zgadzam sie z Pana opinią.
      Należy być patriotą... Jeżeli mój Dziadek, jak Pan twierdzi dogadał by się z komunistami to nie został by rozstrzelany a moja Babcia i Jej Rodzina nie były by wytykane palcami i poniżane przez komunistyczny motłoch.
      Proszę się wstydzić za wypisane bzdury
      • aga11151 Re: Sabotaż, którego nie było. Odkrywamy tajemnic 21.01.13, 21:58
        napisalam pod nic jacek z wawy - Wszystkich pozostałych przepraszam
Pełna wersja