Zginął pieszy. W centrum miasta wszedł na pasy ...

14.01.13, 20:42
Do ZDMiKP w Bydgoszczy:
Jeśli chcecie by więcej ludzi ginęło pod kołami samochodów to recepta jest prosta, tylko musicie się do niej zastosować:
Przepuśćcie cały ruch samochodowy przez centrum miasta. Wystarczy wydłużyć czerwone światło na kamiennej, ustawcie jeszcze kilka świateł np. Kamienna-Inwalidów, Kamienna-Lelewela (przejście dla pieszych), Kamienna-Gajowa. Wtedy Kamienną będzie się jechało 20 minut dłużej więc ludzie wybiorą centrum.
Recepta na tragedię gotowa. Nie musicie mi dziękować, powiedziałem wam to od serca, chociaż wielu z was zna tą metodę i ją skutecznie stosuje.
Patrz: Mińska - ulica lokalna z ograniczeniem do 40km/h a jadą nią wszyscy kurierzy DPD i klienci firm w dzielnicy przemysłowej Osowa Góra, bo jest szybciej niż ulicą Grunwaldzką przez las z ograniczeniem do 70km/h, bo na Mińskiej NIE MA ŚWIATEŁ CO 200m NIEZSYNCHRONIZOWANYCH, które zapalają się jak 1 samochód chce się włączyć do ruchu.

P.S. To u góry to była ironia.
    • kr88 Re: Zginął pieszy. W centrum miasta wszedł na pas 14.01.13, 21:39
      Mińską wybierają bo jest mniejszy ruch.
      • prawdziwy.stefan Re: Zginął pieszy. W centrum miasta wszedł na pas 15.01.13, 13:52
        To jest prawda. Kierowcy wolą uliczkę osiedlową bo tam jest mniejszy ruch i jedzie się szybciej niż teoretycznie szybszą Grunwaldzką. Bo na skrzyżowaniach Grunwaldzka powinna być traktowana priorytetowo a nie gorzej niż jakaś ulica z kosmosu "Filtrowa"
    • frozentime Kierowcy jeżdżą jak wariaci, ale 15.01.13, 13:15
      piesi nie powinni przebiegać na czerwonym, jak samochody jadą.
      • mja-15 Re: Kierowcy jeżdżą jak wariaci, ale 15.01.13, 15:28
        Zgadza się, ale widziałeś jak pomykają - ubrani oczywiście na czarno, jakżeby inaczej - piesi na Jagiellońskiej koło Drukarni na wysokości poczty głównej i na Focha koło Opery na wysokości Warmińskiego między samochodami, gdzie przejść nie ma, a są za to w sumie 4 pasy ruchu i jeszcze linia tramwajowa.
        • frozentime Nie raz widziałem. Nie rozumiem takiego 15.01.13, 19:43
          zachowania w godzinach szczytu.
    • cin1977 Zginął pieszy. W centrum miasta wszedł na pasy ... 15.01.13, 16:26
      Gdyby przeżył, nazwałbym go ****, ale z szacunku dla zmarłego tego nie zrobię.
      Durniami za to nazwę wsztystkich przełażących w takiej sytuacji na czerwonym.
      Ale niestety durniami muszę nazwać też tzw. "ynżynieruf drogowcuf", którzy konfigurują światła dla pieszych na dwupasmówkach w taki sposób, że nie da się przejść obu jezdni w czasie jednej fazy świateł. W efekcie aby przejść 1 (słownie: jedno) skrzyżowanie - np. Wojska Polskiego - Szarych Szeregów, pieszy musi zatrzymywać się na czerwonym nawet 5 razy. Paranoja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja