Bruski do Boniego. Początek nowego?

23.01.13, 19:46
Po liście radnych, jest list Prezydenta Bruskiego do Min. Boniego. Mocny, jednoznaczny. Czyżby początek nowego? Czy będzie konsekwencja w działaniu?

Podaję go w nowym wątku, bo chyba zasługuje na oddzielne potraktowanie i omówienie.

www.bydgoszcz.pl/miasto/aktualnosci/aktualnosci-2013-styczen-marzec/Bia_a_Ksi_ga__Prezydent_Rafa__Bruski_pisze_do_ministra_administracji.aspx#1
    • terrek Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 23.01.13, 21:32
      12komar napisał(a):

      > Po liście radnych, jest list Prezydenta Bruskiego do Min. Boniego. Mocny, jednoznaczny.<

      Jednoznaczny - tak. Ale wcale nie taki mocny! Bo co niby jest w tym liście aż tak odkrywczego???!! Te wszystkie argumenty są już nam wszystkim doskonale znane od lat, a jednak wciąż toruńscy politykierzy grają nam na nosie jak chcą! A pan Bruski teraz się nagle obudził? A co, panowie lenc z caubeckim mu nagle na zabranie głosu pozwolili?
      Oj, panie Rafale - głosowałem na pana, a teraz mam z tego takie "kwiatki", ze pan jakiegoś tam Boniego o posłuchanie prosi? A któż to w ogóle jest ten "cały" boni - Bóg jakiś, że się pan tak przed nim płaszczy?
      Wstyd, wstyd, wstyd!!!
      Jedyną pana reakcją powinno być ŻĄDANIE NORMALNOŚCI, a nie uzmysławianie laikowi jak wygląda geografia Polski!
      Jak nisko nam spaść pan jeszcze pozwoli?????
      Czy pan jest już TYLKO I WYŁĄCZNIE FUNKCJONARIUSZEM PARTII PO, czy jeszcze bydgoszczaninem?

      Czy pan NAPRAWDĘ był kiedyś marynarzem?
      Sądząc po pana oportunizmie, to na pewno nie! Bo marynarze mają j...
      I TEGO OCZEKUJEMY TAKŻE OD PANA.
      BYDGOSZCZ TO NIE ZABAWKA W RĘKACH MOHEROWEGO MIASTECZKA!
      TO NASZA MAŁA OJCZYZNA.
      Obudź się, panie prezydencie!






      • naubyd Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 23.01.13, 22:21
        A ja widzę tu 1 raz głos o umiejscieniu realnej władzy regionu w Bydgoszczy.
      • clarissa.vaughan Krok drugi Rafale Bruski. 24.01.13, 15:23

        Porzuć PZPO bo Jednoręki i Sikorski palcem nie kiwną aby Ci pomóc. Brawo.
        • naubyd Re: Krok drugi Rafale Bruski. 24.01.13, 20:26
          właśnie kiwnęli i co kolego?
          • clarissa.vaughan Re: Krok drugi Rafale Bruski. 25.01.13, 10:01
            naubyd napisał:

            > właśnie kiwnęli i co kolego?

            Kogo kiwneli? Wydali jakieś wspólne oświadczenie czy chronią wyborcze dupy?Jak Sikorski zaprosi Boniego i powstanie z tego jakaś dyskusja(Boni i tak posłucha Donka) to powiemy, że PZPO coś zrobiło(o reszcie naszych wybitnych parlamentarzystów nie wspomnę). Na razie to tylko Krupa coś tam oświadcza dziennikarzom.
    • naubyd Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 23.01.13, 22:19
      Jestem pod wrażeniem. W tym liście już nie tylko chodzi o rotację. Wreszcie słychać głos o petencie. Brawo panie prezydencie. A myślałem, że posłucha pan rozkazów partii. Brawo.
      • semeon Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 23.01.13, 23:20
        Zrobił pan panie prezydencie, moim zdaniem, mały krok w dobrą stronę. Teraz najwyższa pora na uczynienie następnych i to dużych kroków w tym samym kierunku. Przede wszystkim renegocjacja umowy dotyczącej spalarni śmieci. Żądanie od wojewódzkich władz samorządowych konkretnych i istotnych inwestycji na bydgoskim lotnisku z cargo włącznie. I wreszcie walka wszelkimi sposobami o S5. To na początek.

        dziwnabydgoszcz.blogspot.com/2013/01/zdzisaw-szubski-kariera-sportowa-i.html
    • bydgostianin Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 24.01.13, 07:26
      Brawo Panie Prezydencie, trzeba pisać, naciskać i nie odpuszczać tego tematu. Musimy głośno i zdecydowanie mõwić nie pomijaniu Bydgoszczy w ważnych dla nas sprawach. Nie ma już Kuleszy, Boni może zrozumie, pozostaje jeszcze lala z MRR. Bez wsparcia warszawki łysy nic na naszą szkodę nie ugra.
    • frych47 Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 24.01.13, 09:41
      Teraz wiem, że mam prezydenta Bydgoszczy.
      Ludzie czy Dombrowicz z Grześkowiakiem by to napisali? Raczej zabrali by Zaleskiego i pojechali do Boniego i Bieńkowskiej i by miasto B było już zaklepane.
      • odziadek Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 24.01.13, 13:07
        List pokazuje istotę rzeczy a więc ZACHWIANIE równowagi w województwie, które choć teoretycznie dwustołeczne, staje się faktycznie miejscem marginalizacji największego miasta regionu.
        Taka jest smutna prawda.

    • bydofan Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 24.01.13, 10:49
      saudarkar napisał(a):

      > buehehe ;p rafal dostal pozwolenie troche pokrzyczec zeby plebs byl zadowolony
      > :) a i tak wyjdzie z tego to co zawsze ;DDDDD
      >
      > widze ze sie cieszycie chlopacy?:P

      Niestety podobnie oceniam te wydarzenia. Bydgoszczanie muszą wziąć sprawy w swoje ręce.
      • bydgoski_pastuch Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 24.01.13, 11:02
        > Bydgoszczanie muszą wziąć sprawy w swoje ręce.

        a pamietasz czym skonczyla sie ta szopka z budzikami ? ...no wlasnie :)
      • 12komar Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 24.01.13, 11:12
        > Niestety podobnie oceniam te wydarzenia.

        Tak może być, ale równie dobrze tak nie musi być. Wszystko zależy od tego, co - i czy w ogóle - będzie się dalej działo. Czy skończy się tak, jak z listem otwartym Prezydenta do pani Wojewody w sprawie niewyrażenia zgody na mecz (Prezydent zadał publicznie pytania, po czym zapadła głucha cisza), czy też będą konsekwentne działania. Trzeba uważnie obserwować. Zwracam przy tym uwagę, że kadencja kończy się już za niecałe 2 lata, a tolerancja bydgoszczan odnośnie obecnej sytuacji kurczy się z każdym dniem. Zakładam, że władze zdają sobie z tego sprawę.

        > Bydgoszczanie muszą wziąć sprawy w swoje ręce.

        A to bezwzględnie, czyli bez względu na to co się dalej wydarzy (jestem strasznie ciekaw, jak to forum będzie wyglądało za 2-3 lata;)
    • stanczyk1511 Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 24.01.13, 11:01
      saudarkar napisał(a):

      > buehehe ;p rafal dostal pozwolenie troche pokrzyczec zeby plebs byl zadowolony
      > :) a i tak wyjdzie z tego to co zawsze ;DDDDD
      >
      > widze ze sie cieszycie chlopacy?:P

      Jak należy potraktować bezczelnego chama, co na salonach inwektywami smrodzi ?
      Za uszy go i spuścić po schodach.
      • bydgoski_pastuch Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 24.01.13, 11:04
        prosze o odrobine kultur , no chociaz na tym minimalnym poziomie :)
        • stanczyk1511 Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 24.01.13, 11:18
          bydgoski_pastuch napisał:

          > prosze o odrobine kultur , no chociaz na tym minimalnym poziomie :)

          Właśnie o tę odrobinę kultury zabiegam. Prowokacyjne szyderstwo też jest inwektywą. Proszę więc ...
          • bydgoski_pastuch Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 24.01.13, 14:52
            > Właśnie o tę odrobinę kultury zabiegam

            ja tez tylko o to :)
            gdybys jednak poczul sie moim wpisem dotkniety - to klaniam sie nisko :)
            • saudarkar Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 24.01.13, 14:57
              skoro jesteście przez nas marginalizowani ( traktowani gorzej ) to dlaczego kiedy chcemy na równi władzy to odrzucacie ofertę i chcecie władzy absolutnej?:)
              powinniście skakać z radości po naszej propozycji a wy nagle chcecie więcej...

              może jednak cały czas przeszkadza wam równe traktowanie torunia i bdg a nie wasza marginalizacja?
              • bydgoski_pastuch Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 24.01.13, 15:14
                "Tam siegaj, gdzie wzrok nie siega
                i lam, czego rozum nie zlamie"

                cytujac za naszym wieszczem , jestem stad , skad i Ty :)

                • naubyd Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 24.01.13, 15:35
                  już sami się w tym matolstwie gubicie :))
                  • bydgoski_pastuch Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 24.01.13, 15:38
                    pie... jedna ;)
                    • naubyd Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 24.01.13, 15:40
                      :)
                • stanczyk1511 Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 24.01.13, 15:36
                  bydgoski_pastuch napisał:

                  > "Tam siegaj, gdzie wzrok nie siega
                  > i lam, czego rozum nie zlamie"
                  >
                  > cytujac za naszym wieszczem , jestem stad , skad i Ty :)
                  >
                  No i proszę. Wystarczyło tupnąć i "stała się kultura". Nawet Wieszcza cytują z zakamarków szkolnej pamięci. Dziękuję "pastuszku" i pozdrawiam.
                  • bydgoski_pastuch Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 24.01.13, 15:37
                    :)
              • bydofan Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 24.01.13, 17:33
                saudarkar napisał(a):

                > skoro jesteście przez nas marginalizowani ( traktowani gorzej ) to dlaczego kie
                > dy chcemy na równi władzy to odrzucacie ofertę i chcecie władzy absolutnej?:)
                > powinniście skakać z radości po naszej propozycji a wy nagle chcecie więcej...
                >
                > może jednak cały czas przeszkadza wam równe traktowanie torunia i bdg a nie was
                > za marginalizacja?

                Wy macie marszałka - człowieka bardzo tendencyjnego i nieuczciwego, który ma ogromny wpływ i jestem przekonany, że będzie on miał wpływ na przyszłą metropolię. Tak więc aby wyrównać musimy w ramach metropolii wszystko oddac Bydgoszczy.
        • bydofan Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 24.01.13, 17:27
          bydgoski_pastuch napisał:

          > prosze o odrobine kultur , no chociaz na tym minimalnym poziomie :)


          i kto to mówi??? Już sam twój nickświadczy o Twojej kulturze!
          • bydgoski_pastuch Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 24.01.13, 19:29
            nie szata zdobi czlowieka :)
            • bydofan Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 24.01.13, 19:55
              Ale żeby się przyodziać w taki nick?
              • terrek Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 24.01.13, 20:05
                bydofan napisał(a):

                > Ale żeby się przyodziać w taki nick?<

                Dziwi cię to?

                Ot, po prostu - pierwszy wyraz to prowokacyjne odniesienie, a drugi człon tego nicku to jego realna życiowa profesja. I efekt gotowy. A zresztą, z poziomu postów wyraźnie to wynika, więc szerszych uzasadnień już nie trzeba.
                • bydofan Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 24.01.13, 20:09
                  terrek napisał:

                  > bydofan napisał(a):
                  >
                  > > Ale żeby się przyodziać w taki nick?<
                  >
                  > Dziwi cię to?
                  >
                  > Ot, po prostu - pierwszy wyraz to prowokacyjne odniesienie, a drugi człon tego
                  > nicku to jego realna życiowa profesja. I efekt gotowy. A zresztą, z poziomu pos
                  > tów wyraźnie to wynika, więc szerszych uzasadnień już nie trzeba.

                  Nie nie dziwi to mnie. Torunianie niby tacy kulturalni a piszą językiem chamskim i niby tacy wykształceni a żadne argumenty nie przekonają ich.
                  • terrek Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 24.01.13, 20:23
                    bydofan napisał(a):



                    > Nie nie dziwi to mnie. Torunianie niby tacy kulturalni a piszą językiem chamskim i niby tacy wykształceni a żadne argumenty nie przekonają ich.<

                    Wiesz co..? A ja odnoszę takie wrażenie, że pisanie w liczbie mnogiej o tych rzekomych toruniakach jednak nie za bardzo oddaje rzeczywistość. Bo ja wciąż podejrzewam, że to jest tylko jedna osoba (no, góra dwie), podszywająca się pod kilka nicków jednocześnie, by ciągle jątrzyć, szerzyć ferment i zakłócać przebieg wszelkich naszych dyskusji - wyśmiewać, dyskredytować, "rozwadniać"... Wiadomo, aby wytwarzać wrażenie oszołomstwa, nie zaś rzeczowych wymian zdań.
                    Przecież to typowa socjotechnika!
                    • bydofan Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 24.01.13, 22:33
                      terrek napisał:

                      > bydofan napisał(a):
                      >
                      >
                      >
                      > > Nie nie dziwi to mnie. Torunianie niby tacy kulturalni a piszą językiem c
                      > hamskim i niby tacy wykształceni a żadne argumenty nie przekonają ich.<
                      >
                      > Wiesz co..? A ja odnoszę takie wrażenie, że pisanie w liczbie mnogiej o tych rz
                      > ekomych toruniakach jednak nie za bardzo oddaje rzeczywistość. Bo ja wciąż pode
                      > jrzewam, że to jest tylko jedna osoba (no, góra dwie), podszywająca się pod kil
                      > ka nicków jednocześnie, by ciągle jątrzyć, szerzyć ferment i zakłócać przebieg
                      > wszelkich naszych dyskusji - wyśmiewać, dyskredytować, "rozwadniać"... Wiadomo,
                      > aby wytwarzać wrażenie oszołomstwa, nie zaś rzeczowych wymian zdań.
                      > Przecież to typowa socjotechnika!

                      Jeśli to jedna osoba i ma na celu oczernić , wzbudzić złość itd itp to mu się to doskonale udaje ja osobiście już jestem mocno zniechęcony tym forum.
    • stanczyk1511 Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 24.01.13, 11:14
      Od jakiegoś czasu dość jednoznacznie krytykowałem poczynania prezydenta Bruskiego i jego ekipy. Tym razem muszę oddać honor. Cieszę się bardzo, że pan Rafał wreszcie, w sposób jednoznaczny - choć może jeszcze mało stanowczy - zaczyna grę po stronie bydgoszczan.
      Tak trzymać ster panie Nawigatorze, a poparcie powróci.
      • tylko_fakty Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 24.01.13, 11:35
        stanczyk1511 napisał:
        > Tak trzymać ster panie Nawigatorze, a poparcie powróci

        po tym kroku muszą przyjść następne i to zdecydowane działania
    • chton Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 24.01.13, 15:30
      To było do przewidzenia. Temat metropolii się skończył, nie ma się za bardzo czym pochwalić, coraz więcej głosów krytycznych pod adresem włodarza Bydgoszczy. Trzeba było więc na nowo podgrzać atmosferę. Bruski tupnął nóżką a jego antytoruński elektorat już się ekscytuje. W końcu nie ważne ciągle rosnące koszty życia ważne, że Rafałek się postawił. Nie ważne, że nic z tego szumu nie wyniknie bo przecież nie będą zmieniać ustawy tylko dlatego, że jakiś pionek z Bydgoszczy ma żale do Torunia.
      • thomas-3 Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 24.01.13, 15:34
        chton napisał:

        Nie ważne, że nic z tego szumu nie wyniknie b
        > o przecież nie będą zmieniać ustawy tylko dlatego, że jakiś pionek z Bydgoszczy
        > ma żale do Torunia.

        Od kiedy to jest juz ustawa, to jest tylko projekt ustawy autorstwa MAiZ, zrozumiales?
      • naubyd Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 24.01.13, 15:39
        Przykro mi, że tak odbierasz działania władz Bydgoszczy. Jednakże cieszy zainteresowanie tym co się w Bydgoszczy dzieje. Wszak bez powodów tego byś nie robił. Bydgoszcz ma prawo niezgodzić się na takie rowiązania i po raz pierwszy władze tak jednomyślnie i stanowczo reagują
        na decyzje rządowe. Przypominam, że sa to zapisy w księdze na podstawie opinii samorządów województw czyli samorządu zdominowanego politycznie przez panów Całbeckiego i Lenza. Gdybyś czytał cały list dowiedziałbyś się jak to przebiega.

        Ale po co ja to piszę. Areczki i tak mają swoje zdanie. Proponuję zająć się swoim miastem a nie tym czy Bydgoszcz pozwala się podczepić czy nie.
        • bydgoski_pastuch Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 24.01.13, 15:47
          > Proponuję zająć się swoim miastem a n

          no ale kiedy ma Was tak bardzo lubimy :)
          • stanczyk1511 Re: Bruski do Boniego. Początek nowego? 24.01.13, 15:54
            bydgoski_pastuch napisał:

            > > Proponuję zająć się swoim miastem a n
            >
            > no ale kiedy ma Was tak bardzo lubimy :)

            Na toruńskim forum "martensowi" odpisałem :

            "A mówili, że Toruń to jedyna ostoja inteligencji w regionie. Inteligencja zaś ma umiejetność czytania ze zrozumieniem. Martensie, widzę że nie dostrzegłeś istoty problemu. Wyjaśniam więc: Bruski, Jasiakiewicz, Starcy i pozostali bydgoszczanie ( z wyjatkiem Hartwicha i kolesiów ) w swoich wszystkich myślach i działaniach usilnie dążą do skutecznego odseparowania toruńczyków od spraw Bydgoszczy. Walczą dokładnie o to, co postulujesz. Gratulacje za nieświadomą "solidarność".
            Tak, chcemy samodzielności, własnego powiatu, metropolii, ZiT-u - i wszelkich innych pomysłów na rozwój - w kompletnym oderwaniu od obłudnego sąsiada. Nawet już nam nie zależy na samodzielnym rządzeniu województwem. Zasługujemy na to. I stać nas na to.Tylko, że sąsiad doskonale wie, ile na separacji straci. Dlatego cała ta zadyma, rządowe podchody i nerwowe drgawki. Godzilla się już w Bydgoszczy obudziła. Bójcie się !!! ".

            Czy przypadkiem nie jest a propos ?
    • irizar dziąłanie, nie slowa 24.01.13, 16:37
      Słowa bez czynów są niewiele warte. To miłe,że prezydent Bydgoszczy piszę do ministra jak prezydent Bydgoszczy. Dla mnie początkiem nowego były działania prezydenta Bruskiego, które podjął on jesienią. Zebrał gminy funkcjonalnie powiązane z Bydgoszczą i w ciągu kilku miesięcy wypracowany został zarys strategii rozwoju Bydgoskiego Obszaru Funkcjonalnego. to było działanie. Jego konsekwencją było wspólne złożenie wraz gminami tych propozycji jako wkład BOF-u do Strategii Województwa. To jest najlepsze świadectwo woli oddolnych działań integracyjnych oraz świadectwo wielości płaszczyzn potencjalnej współpracy z gminami. Miałem okazję zapoznać się z tym obszernym dokumentem. Miejscami był może nieco chaotyczny i tworzony pod presją czasu narzuconą prze harmonogram tworzenia strategii województwa, ale miejscami widać było, że są to zaczątki bardzo dobrych działań, które powinny przełożyć się na zbudowanie nowoczesnych obszarów podmiejskich wokół całej Bydgoszczy. Ten dokument stał się świetnym początkiem do tworzenia konkretnych zintegrowanych, systemowych i cierpliwych działań.

      Przy takim zaangażowaniu prezydenta Bruskiego można było się spodziewać, że ten początek znajdzie kontynuację w kolejnych działaniach. Okazja ku temu jest świetna, bowiem MRR organizuje właśnie konkurs na dofinansowanie działań pozwalających na delimitację OF-ów i przygotowanie nawet dokumentacji pod pierwsze projekty.

      Prezydent Bruski zdaje się obecnie dziwić, że Bydgoszcz postrzegana jest w Warszawie jako przyczepka do Torunia, ale sam zamierza podać się procesowi delimitacji razem z Toruniem.
      Jest to po pierwsze świadectwem, że uznajemy narzucane nam warunki gry. Po drugie ławo jest przewidzieć co może wyjść z procesu takiej wspólnej delimitacji. W teorii przecież razem można więcej. Ponad dziesięcioletnia praktyka takiej "współpracy" pokazuje wyraźnie, że cofamy się zamiast iść do przodu. Jak to jednak zmierzyć? Teoretyczny model równorzędnego duopolu w oderwaniu od praktyki może wydawać się potencjalnie korzystny. Powiem szczerze, że 10 lat temu sam wierzyłem, że to będzie model rozwojowy. Wtedy mieliśmy jednak tylko do dyspozycji teoretyczne założenia. Dzisiaj znamy praktyczne metody działania i charakter tej "współpracy". Praktyka rozminęła się z teorią o 180 stopni, a władza skoncentrowana w Toruniu odcisnęła swoje piętno na jakości wspólnych 2 projektów.
      Czy w teoretycznych rozważaniach da się to pokazać? Wątpię.
      Sama gotowość ratusza do poddania się temu procesowi wspólnie z Toruniem prowadzi do wniosku, że nie jesteśmy sami w stanie wykonać nawet takiego wysiłku.

      Jakiś czas temu pisałem szerzej o zasadach udziału w tym konkursie MRR. Moim zdaniem nie wnika z nich w żadnym miejscu, że OF-ów ma być 16. Zapisy powołują się na KPZK2030, które mówi o obszarach metropolitalnych, nie funkcjonalnych.

      forum.gazeta.pl/forum/w,54,140056723,141727810,Bruski_bedzie_prowadzic_delimitcje_OF_u_z_Toruniem.html
      Co więcej, w listopadzie 2012 MRR podczas konferencji w Warszawie przedstawiło opracowanie PAN pod kierownictwem prof Śleszyńskiego pokazujące 18 autonomicznych obszarów funkcjonalnych wokół 18 miast wojewódzkich wraz ze szczegółowym tabelarycznym opisem cech tych obszarów.


      Dlaczego więc ratusz rezygnuje dobrowolnie z samodzielnego przystąpienia do delimitacji BOF-u i przygotowywania konkretnych projektów? To są kolejne działania, które przybliżą nas do zbudowania nowoczesnej aglomeracji i integracji z gminami, co jest głównym celem Obszarów Funkcjonalnych (nie mylić z ZIT-ami).
      Naszym celem nie jest przecież mówienie, ale działanie. Mam nadzieję, że wspólna z Toruniem delimitacja była tylko ratuszową plotką.
      • stanczyk1511 Re: dziąłanie, nie slowa 24.01.13, 17:11
        Szanowny "irizarze", znasz się na temacie jak mało kto na tym forum. Aby stało się bardziej merytorycznie - zamiast obecnych tu niecnych emocji - wskaż w syntetycznej formie różnice pomiędzy OF-ami a ZIT-ami. Nakreśl optymalne strategie i kierunki działań. Bydgoszczanie skorzystają, a toruńczycy - mam nadzieję - zamilkną. Zwykle przy argumentach głupota traci grunt pod nogami. A i włodarze pewnie będą "mieli do myślenia". Taka prośba...
        • irizar procesy decyzyjne są kluczem, a nie nazwa 24.01.13, 20:39
          stanczyk1511 napisał:

          > Szanowny "irizarze", znasz się na temacie jak mało kto na tym forum. Aby stało
          > się bardziej merytorycznie - zamiast obecnych tu niecnych emocji - wskaż w synt
          > etycznej formie różnice pomiędzy OF-ami a ZIT-ami. Nakreśl optymalne strategie
          > i kierunki działań. Bydgoszczanie skorzystają, a toruńczycy - mam nadzieję - za
          > milkną. Zwykle przy argumentach głupota traci grunt pod nogami. A i włodarze pe
          > wnie będą "mieli do myślenia". Taka prośba...

          OF-y czy ZIT-y niczym jeszcze nie są. Są zaledwie pewnymi koncepcjami. Z punktu widzenia kraju są dość ciekawą próbą utworzenia pewnych skutecznych narzędzi do jeszcze szybszego rozwoju największych aglomeracji w ramach oddolnej, dobrowolnej współpracy gmin. W przypadku zapisów stosowanych wobec stolic kuj-pomu niestety stosowane są w KPZK2030, Zielonej czy Białej Księdze zapisy naruszające istotę samorządności. Z punktu wiedzenia toruńskich polityków wprowadzanie tych zapisów są próbą utrzymania pełnej kontroli nad regionalnymi procesami decyzyjnymi. Politycy i samorządowcy z Bydgoszczy zaczynają dostrzegać fakt, że funkcjonowanie procesów decyzyjnych w wariancie Bydgoszcz - Toruń - Warszawa uniemożliwia realizację strategicznych celów Bydgoszczy oraz uniemożliwia swobodną integrację z gminami. Stąd obecne zgodne apele wszystkich środowisk bydgoskich wyrażające sprzeciw wobec próby utrzymania takiego schematu decyzyjnego. Sposób funkcjonowania procesów decyzyjnych jest tu kluczem, a nie zapisy w księgach i zastosowane nazwy BOF, ZIT, BTOM dupol czy Metropolia. To są tylko pewne hasła i próba sformalizowania procesów decyzyjnych.
          Jak te procesy wyglądają dzisiaj dobrze wiemy. Samorządy Powiatu Nakielskiego walczą o rewitalizację linii kolejowej 356 Kcynia - Bydgoszcz. Składane są apele, wnioski, prośby, listy poparcia, podawane są przykłady udanej rewitalizacji tej samej linii 356 na terenie Wielkopolski. Realizowane są 4 komplementarne do tej rewitalizacji inwestycje:
          -tramwaj do dworca,
          -budowa systemu Bilet Metropolitalny, obejmująca w założeniach integrację właśnie takiej podmiejskiej komunikacji z miejska,
          - przebudowa dworca Bydgoszczy Głowna w zintegrowane centrum przesiadkowe,
          - rewitalizacja linii 356 w Wielkopolsce , po rewitalizacji całej linii wzmacnia się efekt synergii inwestycji
          - odbyła się rewitalizacja linii Bydgoszcz - Fordon - Ostromecko - Dąbrowa. Można połączyć te kursy dając szybki dojazd z Szubina, Murowańca, Białych Błot do Fordonu (UTP), Brdyujścia(Jabil , Lucent) , itd.

          Jak wobec tych argumentów zachowują się obecne władze regionu? Ne interesuje ich to. Kluczem do realizacji takich projektów jest odzyskanie jakichkolwiek wpływów na procesy decyzyjne na linii Bydgoszcz -Warszawa bez błogosławieństwa Torunia.
          Jak to się będzie nazywało to jest wtórna sprawa.
        • irizar BOF? - my dopiero wypełniamy treścią te pojęcia 25.01.13, 00:39
          stanczyk1511 napisał:

          Aby stało
          > się bardziej merytorycznie - zamiast obecnych tu niecnych emocji - wskaż w synt
          > etycznej formie różnice pomiędzy OF-ami a ZIT-ami. Nakreśl optymalne strategie
          > i kierunki działań. Bydgoszczanie skorzystają, a toruńczycy - mam nadzieję - za
          > milkną. Zwykle przy argumentach głupota traci grunt pod nogami. A i włodarze pe
          > wnie będą "mieli do myślenia". Taka prośba...

          Pojęcie obszarów funkcjonalnych pojawiło się w kontekście fiaska ustawy metropolitalnej, wiele negatywnych emocji wokół pojęcia metropolii ujawniło się już dużo wcześniej , gdy doszło do ostrej konfrontacji między prezydentami największych miast zrzeszonych w Unii Metropolii Polskich a marszałkami "metropolitalnych" województwa. Pszło oczywiście o to samo o co obecnie toczy się spór w Bydgoszczy , a mianowicie o kontrolę nad procesami decyzyjnymi i sposobem kształtowania projektów. Niektórzy nazywają to w skrócie sporami o kasę, ale ja z uporem wolę mówić o projektach, bo dopiero to pokazuje jak bezsensowne projekty mogą wpędzić nas w długi (wkład własny) nie generując rozwoju. Zatem dobre projekty są celem, a nie jakaś kasa. Co ciekawe spór uwidocznił się nawet między marszałkami i prezydentami rezydującymi w tych samych miastach. Każdy ma widocznie jakąś inną wizję. Prezydenci obstawali przy swoim, że nie powierzą części swojej kasy (wkład własny do projektów) marszałkom, tylko razem z gminami wygenerują optymalne pomysły.
          U nas konflikt interesów ma podłoże w odległości 50 km pomiędzy Urzędem Marszałkowskim a największym miastem regionu. Osoby, które wnikliwie obserwowały te wydarzenia słusznie przewidziały, że w takiej sytuacji ustawy metropolitalnej nie będzie. I tak się stało. Główny "ruch" odbywał się wokół KPZK2030, który to dokument jest jedynie strategią i rząd może sobie ją przyjąć w dowolnym kształcie jaki mu pasuje. Przez dość długi czas trwał impas, aż pojawiła się koncepcja oddolnie budowanych obszarów funkcjonalnych wokół 18 miast wojewódzkich. Ta koncepcja zakłada, że gminy są w stanie znaleźć płaszczyzny współpracy ze sobą i oddolnie zaczną szukać możliwości wspólnego inwestowania w obszarach mogących przynieść największy rozwój. Jakoś politykę miejską, która zamierza UE promować trzeba przecież prowadzić. Rozwiązanie to spotkało się z ciepłym przyjęciem w Bydgoszczy, bowiem otwierało drogę do realizacji projektów wspólnie z gminami (wcześniej niemożliwych). Takim przykładem może być rewitalizacja linii 356 Bydgoszcz - Kcynia. Ostatnio temat gorący.
          Tutaj nastąpiła sprawna akcja prezydenta Bruskiego, który zwołał gminy funkcjonalnie powiązane z Bydgoszczą i pracując w kilku zespołach tematycznych wypracowało to grono spory pakiet wspólnych pomysłów do realizacji. Ten pakiet został głoszony jako wsad gmin Bydgoskiego Obszaru Funkcjonalnego do obecnie tworzonej Strategii Województwa.
          Prezentacja zawierająca część tych pomysłów znajduje się pod tym linkiem:
          www.kujawsko-pomorskie.pl/pliki/strategia/BOF.pdf
          Można się z nim swobodnie zapoznać. Dokument w pełnej wersji zawiera jeszcze więcej założeń i konkretnych pomysłów, ale większość tych najważniejszych została skrótowo pokazana. Choć nie wszystkie.
          Dokument nie jest oczywiście profesjonalnie przygotowaną strategią, pokazuje jednak ogromny wachlarz pomysłów na współpracę między najbliższymi sąsiadami oraz jej wolę.
          Pieniądze na wykonanie profesjonalnej strategii BOF-u dostępne są w obecnym konkursie MRR. Żeby przygotować profesjonalny dokument, to niestety trzeba zlecić go profesjonalnej firmie, która go wygładzi, pomoże dobrać priorytety do konkretnych zadań, wskaże słabe strony pewnych rozwiązań poparte analizą skutków realizacji podobnych projektów w innych aglomeracjach. To niestety kosztuje, ale są pieniądze. Wystarczy po nie sięgnąć.

          Działania prezydenta Bruskiego podjęte przy tworzeniu zrębów BOF-u nie pozostały rzecz jasna nie zauważone w Toruniu. Politycy z tego miasta nie widzą zbytnio płaszczyzn do współpracy z otaczającymi go gminami. NIe pala się do samodzielności. Wygląda na to, że brakuje tam pomysłów na zbudowanie nowoczesnych podmiejskich obszarów wokół Torunia. Jedynym pomysłem jest robienie czegoś z Bydgoszczą. Jeszcze nie wiadomo czego, ale najważniejsze żeby z Bydgoszczą. Będzie wyglądało bardziej okazale.
          Pomysł ten jest słaby, ale za to możliwości jego forsowania w ministerstwach tradycyjnie spore. Zatem okazało się nagle, że w Białej Księdze widzimy już zapisy, mające na celu zatrzymanie procesu budowy BOF-u rozpoczętego już przez prezydenta Bruskiego i samorządy ościennych gmin. Wystarczyło dodać przecież tylko kilka zdań, by dalej wymuszać współpracę Bydgoszczy i Torunia. Teraz nazywać się ma to ZIT i w przypadku Bydgoszczy i Torunia ma być obligatoryjnie wspólny, ma mieć rotacyjny zarząd - czyli postulaty dobrze znane i wielokrotnie słyszane zza Wisły.

          Jednocześnie ruszył konkurs MRR na kasę, którą mogą wykorzystać samorządy , które będą razem gminami chciały przeprowadzić delimitację swoich obszarów funkcjonalnych czyli określenie granicy obszaru najbardziej ścisłych powiązań funkcjonalnych. Można też w ramach konkursu sfinansować przygotowanie dokumentacji konkretnych projektów. Warunki udziału w konkursie określają beneficjentów konkursu odnosząc się do pewnych zapisów w KPZK2030. Te w przypadku obszarów funkcjonalnych nie są jednoznacznie sformułowane. Pojęcia te dopiero my wypełnimy treścią podejmując współpracę z jakimiś partnerami , prowadząc proces delimitacji, tworząc wreszcie konkretne projekty.

          ZIT-y to pojęcie definiowane w Białej Księdze, które ma na celu wprowadzenie jeszcze większego zamieszania. Pojawiło się ono od razu w kontekście ubezwłasnowolnienia Bydgoszczy więc moim zdaniem powinno zostać z klucza odrzucone, jako uwłaczające godności bydgoszczan, z których minister Boni jest uprzejmy robić sobie pośmiewisko. Marchewka w postaci 60/2 mln E użyta jako przynęta, również nie za bardzo przemawia do ludzi, którzy interesują się np rozbudową portu lotniczego, która nie może się odbyć mimo teoretycznie przyznanych na to pieniędzy. Ostatni wypowiedź przewodniczącego Rady Miejskiej Romana Jasiakiewicza również pokazuje, że przyzwolenia na próby łamania istoty samorządności wobec Bydgoszczy nie będą akceptowane nad Brdą.

          Można mówić o pojęciach BOF-u ZIT-u , ale to my wypełnimy jest treścią podejmując konkretne, konsekwentne działania, w kierunku, w którym spodziewamy się rozwoju. Albo wypełni je treścią ktoś inny za nas, jeżeli będziemy bierni.
          Projekt BIT City wypełnił treścią marszałek Całbecki i tą kolejką nie dojedziemy z Torunia nawet do Osowej Góry. Jaki wizjoner takie wizje. Idźmy konsekwentnie drogą zapoczątkowaną przez prezydenta Bruskiego i budujmy własne struktury umożliwiające integrację z gminami i budowę nowoczesnych terenów podmiejskich wokół miasta, żyjących w symbiozie z Bydgoszczą, rzeczywiście powiązanych z nami. Jeżeli będziemy konsekwentni, to nikt nam nic nie narzuci. Nie trzeba brać 5% z RPO na ZIT-y. 95% będzie dostępne bez takich "zachęt" poza ZIT-ami. 5% z ZIT-ów mogą wziąć nasi przyjaciele z Grudziądza, Włocławka czy Inowrocławia, którzy również mogą tworzyć ZIT-y. W przeciwieństwie do Bydgoszczy, wg planów Boniego mogą to robić z dowolnymi gminami.
          Jeżeli czegoś nam zabraknie to pieniędzy na wkład własny, jeżeli pieniądze wydamy na inwestycje , które ktoś na nas wymusi. Nie sztuka wydać dużo. Sztuka wydać mądrze i zebrać z tego potem owoce. Patrzmy na co wydajemy kasę i szukajmy najlepszych rozwiązań.
          • stanczyk1511 Re: BOF? - my dopiero wypełniamy treścią te pojęc 25.01.13, 09:55
            Brawo "irizarze". Własnie o to chodziło. Dziękuję. Mam nadzieję, ze wszyscy inni też doczytają twoje teksty do końca - z właściwą refleksją. Prosimy o więcej. Tutaj.
            Zauważyłeś - kiedy stało się poważnie i merytorycznie to temperatura dyskusji spadła. Ale niech przygotowany materiał posłuży wszystkim poważnie zainteresowanym.
          • tylko_fakty BOF - bardzo dobre podsumowanie 25.01.13, 10:29
            teraz trzeba aby to podsumowanie irizara dotarło do wszystkich opornych głów,
            dobrze ,ze bydgoszczanie zaczynają rozumieć w jaką grę gra toruńskie lobby.
            Olać te 60 mln z ZiTów (nie wiadomo czy nawet tyle UE jeszcze nic nie zdecydowała a może byc tylko mniej) bo nie wiadomo czy będzie szansa nawet zagospodarować te pozostałe 95% przy wysokim wkładzie własnym.
            Skupmy się na budowaniu BOF, zanegowanie Białej Księgi było konieczne, obojetnie czy bedziemy korzystać z ZiTów czy nie.
            • irizar Re: BOF - bardzo dobre podsumowanie 25.01.13, 13:31
              Nawet w nowej wersji komuny, czyli "eurokomunie" dominujący wpływ na kształtowanie strategii Europy i przesuwanie akcentów finansowy w budżecie UE utrzymują państwa wkładające najwięcej kasy. Jest to całkowicie zrozumiałe podejście. Nie może w Europie mały rządzić większym. Na forum wspólnej Europy nikt poważny nie próbuje z takim założeniem dyskutować. Jeżeli Niemcy przejmują w dużym stopniu finansowanie wspólnych zadań, to utrzymują proporcjonalny wpływ na decyzje. niektórzy podnoszą kwestię, że nawet nadmierny wpływ, to jest kwestia dyskusji, ale na pewno nie mniejszy niż siła ich finansowego wkładu.
              Trochę umyka w dyskusji o przyszłości aglomeracji , BOF-u , ZIT-u, itp kwestia szczegółowego przedstawienia zasad kształtowania strategicznych decyzji wewnątrz tych organizmów. To pokazuje, że nasze elity nie dostrzegają faktu, że to właśnie na płaszczyźnie procedur kształtowania wspólnych decyzji rozgrywa się rzeczywista gra o realizację swoich celów. U nas na razie sprowadza się to do dyskusji o "stolicy" w Bydgoszczy. Umiejscowienie centrum decyzyjnego w Bydgoszczy zależy jednak w większym stopniu od prawidłowego ukształtowania przyszłych procesów decyzyjnych w oparciu o proporcje finansowego wkładu do projektów przez poszczególne gminy. To jest kluczem do przejęcia dominującej roli w kreowaniu projektów.
              Jeżeli zabiegi bydgoskich elit sprowadzą się do fizycznego umiejscowienia "stolicy" w Bydgoszczy, a nie doprowadzą do usunięcia pośredniego ogniwa decyzyjnego w postaci marszałka, to losy projektów proponowanych w ramach tej przyszłej struktury mogą być takie same jak pokazuje przykład rewitalizacji linii kolejowej 356, którą to inwestycje marszałek ignoruje mimo ogromnego ciśnienia z gmin BOF-u.

              I tutaj dochodzimy do różnicy między BOF-em a jakąś wspólną strukturą zawierającą Toruń. Nazwa nie gra roli. Interesy Torunia i gmin BOF-u jak widać na przykladzie linii 356 nie są wspólne. Większość inwestycji infrastrukturalnych też nie będzie wspólna. S10, czy 80-ka, podnoszone na gorąco przez polityków są ewentualnymi inwestycjami GDDKiA, a nie gmin. Istnieje za to wiele mniejszych, acz koniecznych inwestycji znajdujących się w gestii samorządów lokalnych. Zatem przy założeniu, że poszukiwanie optymalnych projektów i ich zatwierdzanie przez konwent gmin będzie miało przebieg demokratyczny, proporcjonalny, to istnieje dużo większa szansa na zgodne znalezienie wspólnych korzyści, jeżeli te struktury będą zawierały gminy położone blisko siebie, rzeczywiście wspólnie użytkujące infrastrukturę. Wtedy korzyści są odczuwalne przez wszystkich użytkownikow tej przestrzeni.


              Mogą oczywiście istnieć projekty , przy których odległość gmin nie odgrywa krytycznej roli, a realizacja wspólnych projektów może być dla obu/wielu stron korzystna . Dlatego uważam, że optymalnym rozwiązaniem byłoby powołanie osobnych struktur BOF-u i TOF-u , które służyłyby raczej do rozwiązywania problemów infrastrukturalnych obu tych osobnych de facto obszarów funkcjonalnych, przy jednoczesnym pozostawieniu sobie furtki do wspólnego inwestowania wspólnie z Toruniem w ewentualne dobre projekty realizowane bardziej na płaszczyźnie badawczo-rozwojowej, międzyuczelnianej, kulturalnej, turystycznej. Zatem struktura osobnych obszarów funkcjonalnych z furtką dla współpracy między nimi , o ile obie strony będą w 100% pewne, że chcą iść w ten deal. Dobrowolnie. Kierując się jakością tych proponowanych rozwiązań, a nie przymusem.

              Zważywszy jednak na ogromne zapóźnienia właśnie w infrastrukturze transportowej wokół Bydgoszczy i na terenie BOFu, w układzie gdy potrzeby podmiejskiej komunikacji wokół miasta są permanentnie ignorowane przez samorząd województwa, gdy projekt BIT te potrzeby w znacznej części ignoruje, w układzie gdy prace nad strategią BOF-u zdefiniowały cały szereg koniecznych infrastrukturalnych działań - główny akcent powinien zostać położony właśnie na te działania. Przebywanie w jednej strukturze razem z Toruniem, będzie niestety w mojej ocenie permanentnie skutkowało odciąganiem uwagi samorządowców, a przy okazji także mediów od tych aglomeracyjnych problemów. To nie są problemy Torunia. Mieszkańcom Torunia nie robi żadnej różnicy w jakich warunkach jadą do pracy ludzie z Sicienka , Brzozy czy Szubina. Nie robi im żadnej różnicy jak duże korki tworzą się w Bydgoszczy gdy nie ma dobrej oferty transportu podmiejskiego. Nie oczekuję zresztą tego od mieszkańców Torunia. Oczekuję jednak, że będziemy mogli wreszcie po wielu zmarnowanych latach zacząć rozwiązywać te problemy, które zdefiniowały gminy w zarysie strategii BOF-u i wykorzystywać szanse, które wskazał ten dokument.

              Reasumując uważam, że wspólny organizm nie jest optymalnym rozwiązaniem, przynajmniej na najbliższych kilkanaście lat. Nie jest optymalny dla żadnej ze stron. Taka struktura jest konfliktogenna z natury i wynika z fizycznej odległości gmin i rozbieżnych, interesów.
              Nie rozwiąże problemu "stolica" w Bydgoszczy. Problemy nie staną się od tego bardziej wspólne.
              Realizacja każdego kolejnego projektu nie mającego żadnego związku z Toruniem, a takich będzie z racji odległości miast większość, będzie powodowała zrozumiała frustrację mieszkańców. To nie jest optymalny model rozwojowy. Nie życzę mieszkańcom Torunia takich negatywnych emocji jakie są obecnie udziałem wielu bydgoszczan. nie pałam żądzą odwetu za zmarnowane dla Bydgoszczy lata. Uważam, że spokój i rozwój może nastąpić dopiero wtedy gdy uszanowane zostaną pragnienia do rozwoju każdej z gmin. Także Torunia, czyli tej gminy, która miała najlepsze do niego warunki przez ostatnie lata.

              Lepszy model rozwojowy także dla Torunia to moim zdaniem Toruński Obszar Funkcjonalny, w którym gminy będą budowały spokojnie i bez negatywnych emocji swoje nowoczesne tereny podmiejskie wokół Torunia + jako uzupełnienie wspólne projekty z Bydgoszczą o ile uda się znaleźć takie, które zapewnią symetryczne korzyści przy współpracy i większe niż realizowane osobno. Kiedyś mówił o tym prezydent Bruski. Może warto tą myśl odkurzyć.
              To jest istota i wymierny zysk z integracji.
              Do tej pory mamy przykłady bubli, zamiast dobrych projektów. Nie można jednak wykluczyć, że da się w przyszłości takie stworzyć. Zostawmy sobie na nie furtkę, ale skupmy się na integracji tam gdzie się aż o to prosi, czyli w najbliższym otoczeniu obu miast.

              To zdecydowanie poprawi atmosferę w regionie, bo taki system będzie gwarantował, że każdy projekt będzie naprawdę przemyślany, dobrowolny i chciany.
              Każdy taki projekt będzie powodował, że obecne przykre czasu politycznego terroru, będą się stawały jedynie przykrym wspomnieniem. Zacząć trzeba jednak od likwidacji przymusu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja